Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

III KULINARNY FESTIWAL KWIATÓW JADALNYCH

2018-06-15 06:56:00 Ala za Hortulus Dobrzyca
Po raz kolejny goście, którzy odwiedzą Ogrody Hortulus Spectabilis dowiedzą się, które kwiaty są jadalne oraz poznają ich właściwości i zastosowanie. Tegoroczny festiwal odbędzie się 14-15 lipca 2018 r. jego tematem przewodnim będzie: Lawenda – dyskrecja smaku i moc zapachu.

Już po raz trzeci na Placu Dzikich Kwiatożerców, zagości plenerowa kuchnia kwiatowa. Aksamitki, kwiaty dyni i cukinii, liliowce, pysznogłówki, begonie, które zazwyczaj można podziwiać na starannie pielęgnowanych rabatach Ogrodów Hortulus, tym razem staną się składnikiem dań.

O to aby w serwowanych potrawach pojawiły się tylko te kwiaty, które można zjeść, zadba Małgorzata Kalemba-Drożdż - doktor biochemii, specjalista w dziedzinie kwiatów jadalnych i autorka książek o kwiatach jadalnych.

W tegorocznym menu nie zabraknie: kruchych ciasteczek z lawendą, orientalnego risotta z kwiatami cukinii i nagietka, zupy z liliowców czy sałatek z kwitami monardy. Nietuzinkowe potrawy, które będzie można degustować, przygotuje uczestnik programu Top Chef, szef kuchni Mariusz Siwak. Na smakoszy kwiatowej dań czekać będą również wybrane przepisy.

Tradycją festiwalu stały się zmagania drużyn w konkursie kulinarnym. Zespoły przygotowując dania z wykorzystaniem kwiatów jadalnych, ponownie staną do walki o Kwiatowy widelec oraz Kwiatową Łyżkę Smaku.

Podczas festiwalu nie zabraknie stoisk eksperckich oraz porad. Festiwal pokazuje nie tylko jak wykorzystać kwiaty jadalne, ale również jak je hodować i pielęgnować.

Specjalnie na tegoroczną edycję festiwalu powstaje romantyczny ogród lawendowy. Przy jego tworzeniu posadzone zostanie ponad 20 odmian lawendy. Dzięki takiej różnorodności można będzie zaobserwować różnice w zapachu oraz w kolorze lawendy, długości i wielkości jej kłosów oraz terminach kwitnienia.

Główna Ogrodnik Ogrodów Hortulus - Prymula wyjaśni, jak założyć i pielęgnować ogród lawendowy oraz warzywnik kwiatowy. Podczas warsztatów i prelekcji prowadzonych przez Krakowską Hodowlę i Nasiennictwo Ogrodnicze Polan, przedstawione zostaną m.in.: „Recepta na siew i produkcję lawendy” oraz cykl „od nasiona do owocu” – czyli jak samodzielnie wyprodukować kwiaty jadalne.

W czasie festiwalu odbędą się warsztaty kuchni kosmetycznej, które poprowadzi Katarzyna Majewska. Kwiatowe toniki czy kremy, przygotowane zostaną tylko z naturalnych składników, więc będą mogły posłużyć nie tylko do pielęgnacji ciała ale będzie można ich również posmakować.

W tym roku nie zabraknie florystyki kulinarnej. Łukasz Wierzbiński z pracowni florystycznej Zielna, podczas pokazów przygotuje bukiety i wyjątkowe dekoracje stołów oraz talerzy. Tegoroczną nowością festiwalu będzie carving – Tajska sztuka rzeźbienia w owocach i warzywach.

Festiwal to również stoiska wystawiennicze. W sprzedaży pojawią się: produkty ekologiczne, tradycyjne i regionalne, konfitury, syropy i soki, aromatyczne miody, kwiatowe przetwory i nalewki, świeże zioła, kwiaty jadalne oraz nasiona.

Dodatkowo goście wydarzenia będą mogli podziwiać całe kolekcje kwiatów jadalnych oraz setki odmian ziół, wkomponowane w rabaty otaczające festiwalowy Plac Dzikich Kwiatożerców. Festiwal to doskonała okazja do zwiedzenia kompleksu Ogrodów Hortulus.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Przetarg na S6 Słupsk - Lębork unieważniony. Droga najwcześniej za pięć lat

22 Lipca 2020 godz. 20:18 Ala
Unia Europejska nie sfinansuje budowy trasy S6 na odcinku Słupsk - Lębork. Ze względu na przesunięcie finansowania GDDKiA zmuszona była unieważnić przetarg. Budowa ruszy najszybciej w 2022 r. Drogowcy zakładali, że inwestycja będzie współfinansowana przez Unię Europejską. Okazało się jednak, że tak się nie stanie. Według nowej koncepcji budowa trasy S6 Słupsk - Lębork ma być finansowana z budżetu centralnego, nad którym władanie ma rząd.Dla odcinków przyszłej S6 na wschód od Koszalina do początku obwodnicy Słupska, o długości ponad 46 km, opracowywany jest obecnie projekt budowlany. Ten fragment będzie realizowany w formule tradycyjnej, po uzyskaniu przez GDDKiA decyzji ZRID. Przetargi na wyłonienie wykonawców prac budowlanych planowane są w III kwartale 2021 roku, tak by realizacja zakończyła się w 2025 roku.    W tym samym roku ma też zakończyć się realizacja pozostałej części S6 w województwie pomorskim, która będzie prowadzona w formule „Projektuj i buduj”. Dla odcinków od Lęborka do Bożegopola Wielkiego oraz Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej przetargi na wyłonienie wykonawców prac projektowych i budowlanych planujemy ogłosić w III kw. br. z kolei na S6 Słupsk – Lębork w IV kw. br.     W realizacji jest ponad 40-kilometrowy odcinek S6 pomiędzy węzłami Bożepole Wielkie i Gdynia Wielki Kack. Trasę ze względu na długość podzielono na trzy odcinki realizacyjne: Bożepole Wielkie - Luzino, Luzino - Szemud oraz Szemud - Gdynia. ...
 

Mielno: Historia drogowskazu na S6. Powód do dumy, czy wstydu?

29 Lipca 2020 godz. 11:15 Ala, fot. FB/Stanisław Gawłowski
Choć historia tego znaku znalazła szczęśliwe zakończenie, to bulwersuje. Zaangażowali się w nią niezależny senator, poseł partii rządzącej i samorządowcy. W tej historii, jak w soczewce skupia się istniejący w Polsce podział władzy. Mieszkańcy Mielna oraz turyści wreszcie doczekali się odpowiedniego oznakowania zjazdu z drogi S6 do nadmorskiego Mielna. O ten znak zabiegała od dawna burmistrz Mielna, Olga Roszak-Pezała. Już w lutym tego roku ekoszalin.pl informował o 'Sukcesie Gminy Mielno w sprawie drogi S6 ". Niestety, radość była przedwczesna... W połowie czerwca br. do walki o drogowskaz włączył się senator Stanisław Gawłowski. Niezależny członek Izby Wyższej Parlamentu złożył 18.06.2020 r.  oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dotyczące właśnie oznakowania na nowo wybudowanych drogach krajowych, na drogach ekspresowych i na autostradach:     "Tylko w naszym regionie Pomorza Zachodniego jest cały szereg miejscowości nadmorskich, do których każdego roku dojeżdżają tysiące turystów, jest tam kilka węzłów, a nie ma informacji o tym, że na właściwym węźle można zjechać i dojechać do Mielna, Sarbinowa czy do innych miejscowości nadmorskich" - wytykał rządzącym senator Gawłowski. Trudno ocenić, co wskórał opozycyjny senator. Faktem jest, że do akcji wkroczył poseł partii rządzącej (PiS) Paweł Szeferneker, która na swoim fanpage zadowolony poinformował: W zeszłym tygodniu, po publikacji "Głosu Koszalińskiego", wystąpiłem z interwencją poselską do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o pilne oznakowanie na drodze S6 dojazdu do nadmorskich kurortów. Dziś znaki się pojawiły". Od redakcji: To żenujące, by w tak banalną -  jak umieszczenie znaku ułatwiającego komunikację - sprawę angażowali się senatorowie, posłowie i samorządowcy. Ten znak pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy podzieleni. A przecież można prościej i zwyczajniej: zrozumieć i zaakceptować wypowiadane przez samorządowców potrzeby lokalnej ludności. I nie odtrąbiać sukcesu, który w ogóle nim nie jest. To raczej powód do wstydu. ...