Są miejsca, którym do opowieści grozy wystarczy niewiele. Lokomotywownia ma tę przewagę, że kolejowa sceneria sama podsuwa wyobraźni scenariusz. Dokąd prowadzą tory po zmroku? Co czeka za kolejnymi drzwiami? I czy na pewno każdy pasażer, który wsiadł do wagonu, będzie miał ochotę się przedstawić? Na takie pytania lepiej przygotować poczucie humoru i odrobinę odwagi.

Zwykle spokojne zaplecze kolei już przeobraża się w dom zjaw. Szczegóły niespodzianek zachowują dla odwiedzających. Wyobraźnia ma więc czas, żeby popracować, a wiadomo, że w wymyślaniu tego, co może czaić się za rogiem, bywa wyjątkowo pilna.

Najważniejsza wskazówka dla łowców duchów brzmi: Lechicka 54G. Tegoroczna impreza odbywa się właśnie tam, a nie przy Jana Pawła II.

Przez trzy godziny lokomotywownia będzie miejscem halloweenowej zabawy. Dotarcie na wydarzenie ułatwi wagon motorowy kursujący między stacją a kolejowym zapleczem. Już sam wybór takiego środka transportu dobrze pasuje do wieczoru, w którym zwyczajna podróż ma nabrać niepokojącego charakteru.

O godz. 21.00 sceneria się zmieni. Ze stacji Koszalin Wąskotorowy odjedzie specjalny pociąg do Rosnowa, a organizatorzy zapowiadają niespodzianki również na trasie. Ich treści nie ujawniają. W rozkładzie można sprawdzić godzinę odjazdu; na to, co wydarzy się po drodze, trzeba poczekać do podróży.

W tej zabawie jest coś, co dobrze współgra z charakterem zabytkowej kolei: przyjemność wspólnego przeżywania przygody. Halloween daje pretekst, by znane miejsce zobaczyć inaczej, dać się ponieść wyobraźni i przez chwilę z przyjemnością nie wiedzieć, co czeka dalej.

Wstęp do lokomotywowni jest bezpłatny. Nocna wyprawa do Rosnowa wymaga rezerwacji oraz zakupu biletu w przedsprzedaży, według standardowego cennika przewoźnika. Zgłoszenia prowadzone są przez formularz a informacje o cenach dostępne są na stronie Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej.

Kolej przewiduje powrót do Koszalina około północy. To całkiem stosowna pora na zakończenie wyprawy po dreszcz grozy. Oby tylko przy wysiadaniu własny cień nie postanowił zostać w wagonie.
