Interwencję zainicjowała jedna z pacjentek, która wezwała Policję. Według informacji przekazanych przez oficer prasową lekarka miała w takim stanie przyjąć także kilkoro innych pacjentów.
Śledczy ustalają przebieg zdarzenia. Sprawdzają między innymi, czy kobieta przyszła do pracy pod wpływem alkoholu, czy spożywała go już podczas dyżuru. Te okoliczności pozostają przedmiotem postępowania.
Jak przekazała portalowi MiastoKołobrzeg prokurator Ewa Dziadczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, czynności nadal prowadzi Policja. Po ich zakończeniu dokumentacja ma trafić do prokuratury.
Sprawa jest badana pod kątem narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ustalenie, czy doszło do takiego przestępstwa, wymaga wyjaśnienia okoliczności przyjmowania pacjentów.
Działania zapowiada również samorząd lekarski. Lekarka ma zostać przesłuchana przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej w Koszalinie i obecnie nie powinna wykonywać pracy na rzecz przychodni.
Postępowanie dotyczące odpowiedzialności zawodowej lekarza może toczyć się niezależnie od sprawy karnej. Ustawa o izbach lekarskich przewiduje możliwość tymczasowego zawieszenia prawa wykonywania zawodu lub ograniczenia zakresu czynności przez sąd lekarski, na wniosek rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Warunkiem są dowody wskazujące z dużym prawdopodobieństwem na ciężkie przewinienie oraz zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów lub ryzyko kolejnego przewinienia. Takie rozstrzygnięcie może zapaść przed wyrokiem sądu karnego.