Nowe zasady obejmą m.in. artroskopie, wybrane zabiegi kończyny dolnej, operacje kręgosłupa oraz wybrane zabiegi urologiczne dotyczące moczowodu i pęcherza moczowego. Oddziały chirurgii ogólnej przestaną rozliczać te świadczenia w swoim dotychczasowym zakresie. Zmiana dotyczy określonych procedur, a nie wszystkich operacji wykonywanych w szpitalach powiatowych.
NFZ uzasadnia decyzję potrzebą zapewnienia pacjentom odpowiedniego sprzętu i stałej dostępności wyspecjalizowanej kadry. Chodzi o bezpieczeństwo podczas całego pobytu w szpitalu, również wtedy, gdy po operacji wystąpią powikłania.
- W świetle zapowiadanych zmian, które planuje wdrożyć resort zdrowia, do naszego szpitala - w którym mamy oddziały specjalistyczne - będą trafiać ci pacjenci, którzy dotąd byli przyjmowani przez mniejsze, powiatowe szpitale, w których nie ma oddziałów specjalistycznych – wyjaśnia lek.med. Andrzej Melka, zastępca dyrektora ds. Lecznictwa w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. - Założenie jest takie, że zabiegi mają odbywać się w tych szpitalach, gdzie jest pełne zaopatrzenie wielodyscyplinarne, jeżeli chodzi o medycynę i specjalistów różnych dziedzin. Tak, jak jest u nas w szpitalu, gdzie mamy – obok Oddziału Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Chirurgii Naczyniowej i Pododdziałem Chirurgii Onkologicznej - wyodrębniony, osobno działający, Oddział Chirurgii Urazowej i Ortopedycznej. I co należy podkreślić – mamy zarówno Chirurgię Urazowo – Ortopedyczną dla dorosłych, jak i dla dzieci, gdzie prowadzimy również traumatologię narządów ruchu - dodaje.
Według analiz NFZ świadczenia objęte zmianą stanowią około 10 proc. procedur wykonywanych obecnie na oddziałach chirurgii ogólnej. Skala zmian będzie się jednak różnić między placówkami. Niektóre szpitale nie wykonują takich zabiegów, podczas gdy w części oddziałów świadczenia spoza podstawowego profilu chirurgii ogólnej odpowiadają za ponad połowę realizowanych procedur.
Dla mniejszych szpitali oznacza to konieczność dostosowania zakresu leczenia do nowych zasad. Dla części pacjentów może oznaczać dojazd do innej placówki. Spodziewany napływ chorych stawia z kolei przed szpitalami specjalistycznymi pytanie o organizację dodatkowych przyjęć i dostępność terminów.
NFZ podkreśla, że zmiana miejsca wykonywania zabiegów nie ma oznaczać zmniejszenia ich liczby. Fundusz zapowiada analizowanie przepływu pacjentów i sprawdzanie, które placówki przejmują świadczenia. Tam, gdzie będzie to uzasadnione, dopuszcza odpowiednie wzmocnienie umów szpitali specjalistycznych.
Zapowiedź przejmowania pacjentów przez koszalińską placówkę nie przesądza jeszcze, jak nowe zasady wpłyną na czas oczekiwania. Dla mieszkańców regionu kluczowe będą sprawne kierowanie do właściwych oddziałów, dostępność zabiegów oraz ciągłość opieki po operacji.