Koszalin, Poland
wydarzenia

Dron z Rusinowa wciąż pod lupą służb. Poszycie blokuje badanie RTG

Autor Art, fot. FB/Adam Rudawski 55 minut temu
Przedłużają się badania wojskowego drona wyłowionego z Bałtyku w rejonie Rusinowa koło Jarosławca. Żandarmeria Wojskowa potwierdziła, że obiekt nie stwarza zagrożenia chemicznego, radiologicznego ani biologicznego. Nadal nie zakończono jednak ekspertyzy pirotechnicznej.

Bezzałogowiec został odnaleziony w poniedziałek, 14 września, przez żołnierzy Marynarki Wojennej. Maszynę podjęto z morza, przetransportowano na plażę, a następnie odsunięto od linii brzegowej. Teren zabezpieczyły służby, a dalsze czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratora.

 

Poszycie nie przepuszcza promieni RTG

Wojskowi eksperci próbowali prześwietlić drona specjalistycznym urządzeniem rentgenowskim. Badanie nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, ponieważ poszycie bezzałogowca nie przepuszcza promieni RTG.

 

Specjaliści poszukują obecnie innej metody, która pozwoli sprawdzić wnętrze maszyny oraz ustalić, czy znajduje się w niej materiał wybuchowy. Służbom zależy na zachowaniu drona w całości, ponieważ urządzenie może dostarczyć wielu informacji na temat zastosowanych w nim rozwiązań technologicznych. Niewykluczone, że prace na plaży będą kontynuowane również w środę.

Wykluczono trzy rodzaje zagrożenia

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz przekazał, że dotychczasowe badania wykluczyły zagrożenie chemiczne, radiologiczne oraz biologiczne. Ekspertyza dotycząca ewentualnej obecności materiałów wybuchowych nadal trwa. Żandarmeria Wojskowa nie przekazała jeszcze jej ostatecznych wyników.

Najprawdopodobniej rosyjska Gerbera

Według ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza coraz więcej danych wskazuje, że odnaleziony obiekt może być nowym modelem rosyjskiego drona typu Gerbera. Bezzałogowiec prawdopodobnie został utracony podczas prób lub manewrów prowadzonych nad Morzem Bałtyckim.

Szef MON poinformował również, że urządzenie mogło wcześniej przelecieć nad Litwą, gdzie podjęto próbę jego neutralizacji. Następnie miało znaleźć się nad obwodem królewieckim i Bałtykiem. Okoliczności oraz przypuszczalna trasa lotu mają być wyjaśniane wspólnie przez polskie i litewskie służby. Na obecnym etapie nic nie wskazuje, aby dron został celowo skierowany w stronę Polski.

Czytaj też

Dron wyłowiony z Bałtyku koło Jarosławca. Wstępne oględziny wskazują na Rosję

Art - 14 Września 2026 godz. 13:11
Wojsko zlokalizowało i wydobyło z Bałtyku drona w rejonie plaży w Rusinowie koło Jarosławca. Według wstępnych oględzin może to być rosyjski bezzałogowiec wojskowy. Obiekt został zabezpieczony, a na miejscu pracują służby. O odnalezieniu drona poinformował 14 września minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak przekazał, trwają czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia oraz wydobytego sprzętu.    Drona zauważyli żołnierze Marynarki Wojennej Bezzałogowiec został dostrzeżony przez załogę jednostki hydrograficznej Marynarki Wojennej podczas standardowego rejsu. Żołnierze podjęli maszynę z morza i przetransportowali ją na brzeg. Na miejscu pojawili się przedstawiciele policji, Żandarmerii Wojskowej, straży pożarnej oraz wyspecjalizowanych służb. Ich zadaniem jest sprawdzenie stanu technicznego obiektu i ustalenie, czy nie zawiera niebezpiecznych materiałów. Dron ma zostać przebadany między innymi pod kątem obecności substancji radioaktywnych. Następnie saperzy sprawdzą, czy mógł przenosić głowicę bojową. Najprawdopodobniej przydryfował z wód międzynarodowych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że systemy nie zarejestrowały naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Jednym z rozpatrywanych scenariuszy jest przydryfowanie uszkodzonego drona z wód międzynarodowych w rejon polskiego wybrzeża.   Wstępnie obiekt został określony jako rosyjski bezzałogowy statek powietrzny, najprawdopodobniej typu Gerbera. Maszyny tego rodzaju są często wykorzystywane jako wabiki, ale mogą także przenosić materiały wybuchowe. Ostateczne ustalenie typu, pochodzenia i przeznaczenia drona będzie jednak możliwe dopiero po zakończeniu specjalistycznych oględzin. Służby zabezpieczają zarówno wydobyty sprzęt, jak i miejsce prowadzenia czynności. Mieszkańcy oraz osoby przebywające w okolicy powinny stosować się do poleceń funkcjonariuszy i nie zbliżać się do zabezpieczonego terenu.