Kontrakty zostały zawarte podczas aukcji uzupełniającej rynku mocy. Obejmą zarówno istniejące źródła wytwórcze Grupy Energa, jak i jednostki redukcji zapotrzebowania, czyli podmioty gotowe w razie potrzeby ograniczyć pobór energii. Energa poinformowała, że będą to umowy jednoroczne.
Rynek mocy nie polega na sprzedaży samej energii elektrycznej. Wytwórcy otrzymują wynagrodzenie za gotowość do dostarczenia określonej mocy do systemu, kiedy będzie ona potrzebna. Podobną rolę mogą pełnić jednostki redukcji zapotrzebowania, które pomagają bilansować system poprzez czasowe ograniczenie zużycia.
W praktyce oznacza to, że zakontraktowane aktywa Energi mają być dostępne w 2027 roku i wspierać krajowy system elektroenergetyczny, szczególnie w okresach dużego zapotrzebowania.
Sam komunikat o zdobyciu kontraktów nie oznacza zmiany cennika, taryfy ani warunków umów klientów Energi. Nie przewiduje również żadnego bezpośredniego rabatu wynikającego z dodatkowych przychodów spółki.
Koszty funkcjonowania rynku mocy są pokrywane za pośrednictwem opłaty mocowej widocznej na rachunkach za energię. Nie dotyczy ona wyłącznie klientów Energi, lecz odbiorców końcowych w całym kraju. Jak wyjaśnia Urząd Regulacji Energetyki, opłata finansuje gotowość wytwórców i służy zapewnieniu stabilności dostaw.
Na podstawie jednego kontraktu Energi nie można jednak wyliczyć zmiany rachunku konkretnego gospodarstwa domowego. Stawki opłaty mocowej są ustalane przez prezesa URE z uwzględnieniem kosztów całego systemu. Na początku września wysokość tej opłaty na 2027 rok nie była jeszcze znana.
Dla odbiorcy najważniejszym skutkiem nowych kontraktów ma być ograniczenie ryzyka niedoboru mocy. Zakontraktowane elektrownie i jednostki redukujące zapotrzebowanie mają pozostawać w gotowości, aby pomóc w utrzymaniu równowagi między produkcją a zużyciem energii.
Ostateczna cena zamknięcia aukcji mieści się obecnie w przedziale od 325,56 do 372,04 zł za kW rocznie. Polskie Sieci Elektroenergetyczne mają podać dokładną wartość w ciągu trzech dni roboczych od zakończenia aukcji. Następnie jej przebieg powinien zatwierdzić prezes URE.
Dopiero po zakończeniu tej procedury znana będzie ostateczna wartość kontraktów. Dla klientów Energi wiadomość oznacza więc przede wszystkim wsparcie bezpieczeństwa systemu, a nie natychmiastową zmianę wysokości rachunków.