Koszalin, Poland
wydarzenia

Gorące wakacje koszalińskich medyków. Blisko 13,3 tys. pacjentów potrzebowało pilnej pomocy

Autor Ala, fot. archiwum 55 minut temu
Blisko 13,3 tys. pacjentów przyjął w lipcu i sierpniu Szpital Wojewódzki w Koszalinie w ramach Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. To średnio około 215 osób na dobę. Pomocy potrzebowali zarówno dorośli, jak i dzieci oraz młodzież.

Przez dwa wakacyjne miesiące na SOR dla dorosłych zgłosiło się ponad 6,7 tys. pacjentów. W lipcu było ich około 3,3 tys., natomiast w sierpniu – ponad 3,4 tys.

Około 4 tys. młodszych pacjentów skorzystało w trybie pilnym z pomocy pediatrycznego SOR-u oraz opieki doraźnej. Z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej dla dorosłych skorzystało natomiast około 2,6 tys. osób.

Od użądleń i pogryzień po zawały oraz udary

Lista powodów zgłoszeń była bardzo długa. Medycy udzielali pomocy osobom pogryzionym przez psy i koty, a w jednym przypadku również przez małą małpkę. Pacjenci trafiali do szpitala po użądleniach, z reakcjami alergicznymi oraz zatruciami spowodowanymi m.in. przyjętymi lekami czy środkami odurzającymi.

Na oddział zgłaszały się także osoby z zawałami serca, udarami, nagłym zatrzymaniem krążenia, urazami oczu oraz ciałami obcymi w oku lub uchu. Powodem interwencji były również bóle brzucha, głowy i klatki piersiowej, a także zasłabnięcia.

Dużą grupę stanowili pacjenci poszkodowani w różnego rodzaju wypadkach. Medycy zajmowali się skręceniami, złamaniami, zwichnięciami i ranami. Pomocy potrzebowały m.in. osoby uczestniczące w zderzeniu hulajnogi z samochodem oraz poszkodowani w wypadku, w którym kierowca wjechał autem pod pociąg.

Do szpitala trafiały również osoby po próbach samobójczych, wśród nich nastolatki.

Agresja wobec personelu wciąż jest problemem

Część pacjentów zgłaszających się po pomoc znajdowała się pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Niektórzy byli pobudzeni, agresywni, wulgarni i skłonni do fizycznych ataków na personel.

Niestety, z podobnymi zachowaniami koszalińscy medycy spotykają się niemal każdego dnia. Agresja wobec osób udzielających pomocy jest niedopuszczalna i dodatkowo utrudnia pracę zespołów ratunkowych.

Sezon nad morzem nadal trwa

Choć wakacje dobiegły końca, nad morze wciąż przyjeżdżają turyści z całej Polski. Popularnością nadal cieszy się m.in. Mielno, dlatego Szpital Wojewódzki w Koszalinie musi liczyć się z utrzymującą się dużą liczbą pacjentów wymagających pilnej pomocy.

Wakacyjne statystyki pokazują ogromną skalę pracy wykonywanej każdego dnia przez lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych i pozostały personel koszalińskiego szpitala.