Koszalin, Poland
wydarzenia

Patostreaming stał się przestępstwem. Nowe przepisy już obowiązują

Autor Art godzinę temu
Publiczne rozpowszechnianie w internecie materiałów przedstawiających przemoc, poniżanie ludzi lub krzywdzenie zwierząt może zakończyć się karą pozbawienia wolności. Od 23 sierpnia 2026 roku w Kodeksie karnym obowiązuje nowy art. 255b, dotyczący tzw. patostreamingu. Jeżeli w materiałach pojawia się osoba małoletnia, sprawcy grozi nawet pięć lat więzienia.

Nowe regulacje wprowadziła ustawa z 11 czerwca 2026 roku o zmianie Kodeksu karnego. Została ona ogłoszona 23 lipca w Dzienniku Ustaw pod pozycją 988 i zaczęła obowiązywać po 30 dniach. Pełna treść ustawy dostępna jest w Dzienniku Ustaw.

Jakie treści mogą być karalne?

Nowy przepis nie obejmuje każdej kontrowersyjnej, wulgarnej lub szokującej transmisji. Do odpowiedzialności może zostać pociągnięta osoba, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia w sieci treści przedstawiające:

  • popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, jeżeli przedmiotem ataku jest dobro osobiste człowieka,
  • przemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów,
  • poniżające traktowanie innej osoby – nawet jeżeli osoba ta wyraziła na nie zgodę.

Za takie działanie grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Surowszą odpowiedzialność przewidziano w sytuacji, gdy rozpowszechniane treści przedstawiają osobę małoletnią. Wówczas kara wynosi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Nie tylko transmisje na żywo

Choć nowe przestępstwo potocznie określane jest jako patostreaming, przepis nie ogranicza się wyłącznie do relacji prowadzonych na żywo. Mówi o publicznym rozpowszechnianiu treści za pośrednictwem sieci teleinformatycznej. Może więc obejmować również wcześniej zarejestrowane i później opublikowane nagrania.

Odpowiedzialność może dotyczyć także rozpowszechniania materiałów pozorowanych, które mogą wywołać u odbiorcy przekonanie, że przedstawione sceny wydarzyły się naprawdę. Samo tłumaczenie, że przemoc lub poniżanie były odegrane, nie musi zatem chronić publikującego przed konsekwencjami.

W każdym przypadku konieczne będzie jednak ustalenie, czy spełniono wszystkie przesłanki zapisane w art. 255b, w tym czy sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Ostateczna ocena konkretnej publikacji będzie należała do organów ścigania i sądu.

Prasa, nauka i sztuka objęte wyjątkiem

Ustawodawca przewidział wyjątki, które mają chronić legalną działalność medialną, społeczną i artystyczną. Przestępstwa nie stanowi rozpowszechnianie takich materiałów w ramach działalności:

  • artystycznej,
  • edukacyjnej,
  • informacyjnej,
  • prasowej,
  • naukowej,

a także działanie podejmowane w celu ochrony interesu publicznego.

Oznacza to, że nowe przepisy nie zakazują dziennikarzom informowania o przemocy ani pokazywania materiałów dokumentujących przestępstwa, jeżeli publikacja ma uzasadniony charakter prasowy lub służy interesowi publicznemu.

Nowelizacja ma uderzyć przede wszystkim w osoby, które budują popularność lub czerpią zyski z publikowania upokorzeń, przemocy i ludzkiej krzywdy. Internet nie jest już w tym zakresie prawną szarą strefą. Od 23 sierpnia rozpowszechnianie określonych patotreści stanowi odrębne przestępstwo opisane w Kodeksie karnym.