Projekt dotyczący mokradła Pyszka rozpoczął się w 2004 roku. Na obszarze dawnej, zmeliorowanej doliny rzeki Pysznicy – prawobrzeżnego dopływu Parsęty – utworzono teren zalewowy o powierzchni około 40 hektarów. Blisko 14 hektarów zajmuje trwałe rozlewisko.
Renaturyzacja poprawiła lokalny bilans wodny, zwiększyła retencję i ograniczyła odpływ biogenów do Parsęty. Powstały także siedliska dla ptaków wodno-błotnych. Mokradło pełni dziś funkcje przyrodnicze, edukacyjne i turystyczne. Opis projektu Związku Miast i Gmin Dorzecza Parsęty.
Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska po odtworzeniu mokradła zaobserwowano na tym terenie około 30 rzadkich gatunków fauny i flory. Obszar pomaga również zatrzymywać wodę, ograniczać skutki suszy oraz zmniejszać zagrożenie pożarowe. Informacje Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Związek Miast i Gmin Dorzecza Parsęty przygotowuje kolejny etap renaturyzacji. Wspólnie z instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę środowiska i gospodarkę wodną chce odtworzyć bieg rzeki w dawnym korycie oraz przywrócić jej naturalne procesy.
Działania takie mogą zwiększać retencję dolinową, spowalniać odpływ wody, odbudowywać siedliska i poprawiać warunki życia ryb oraz innych organizmów. Projekt znajduje się na etapie przygotowań – nie oznacza to jeszcze rozpoczęcia prac budowlanych.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczył łącznie 410 mln zł na projekty dotyczące renaturyzacji rzek, jezior i mokradeł. Dodatkowe 40 mln zł trafiło na przedsięwzięcia z zakresu małej retencji realizowane przez Lasy Państwowe.
Samorządy oraz organizacje pozarządowe mogą ubiegać się o wsparcie z puli 100 mln zł. Dofinansowanie może wynieść do 79,71 proc. kosztów, a termin składania wniosków upływa 30 września 2026 roku.
Do korzystania z dostępnych środków zachęca minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Zwraca uwagę, że coraz częstsze fale upałów i niedobory opadów wpływają nie tylko na środowisko, ale również na gospodarkę, produkcję energii i bezpieczeństwo żywnościowe.
Minister zakończyła swój komentarz jednoznacznym apelem: „Żadne referendum tego problemu nie rozwiąże, tylko realne działania”.