Sobota, 1 sierpnia, jest ostatnim dniem tegorocznej edycji Najpiękniejszego Festiwalu Świata. Zgodnie z raportem pogodowym opublikowanym przez organizatorów rano może pojawić się przelotny deszcz i grzmoty. Po południu prognozowane są intensywniejsze ulewy, silniejsze burze oraz wiatr osiągający w porywach około 50 km/h.

Organizatorzy proszą festiwalowiczów, aby przed opuszczeniem pola namiotowego dokładnie sprawdzili swoje obozowiska. Należy mocniej wbić śledzie, naciągnąć linki oraz zabezpieczyć luźne przedmioty, które podczas silniejszych porywów wiatru mogłyby zostać porwane.

Uczestnicy powinni zabrać ze sobą peleryny przeciwdeszczowe i na bieżąco śledzić komunikaty przekazywane przez organizatorów oraz służby zabezpieczające wydarzenie. Szczególną uwagę warto zwrócić na osoby, które mogą potrzebować pomocy.
Według festiwalowego komunikatu po godz. 17.00 sytuacja pogodowa powinna się znacznie poprawić, a opady mają zaniknąć. Prognoza może jednak ulegać zmianom, dlatego najważniejsze pozostaje reagowanie na bieżące informacje.
Ostatni dzień 32. edycji festiwalu
Organizatorzy przypominają, że podczas wyjazdu trzeba spodziewać się korków. Festiwalowicze przyjeżdżali do Czaplinka przez kilka dni, natomiast znaczna część z nich będzie chciała opuścić teren wydarzenia w podobnym czasie.

Przed wyruszeniem z parkingu warto przygotować zapas wody, przekąski oraz inne rzeczy potrzebne podczas dłuższego oczekiwania.
Kierowcy mogą skorzystać z punktów „Sprawdź promile”, których lokalizacje zostały zaznaczone na festiwalowej mapie. Jeżeli wynik badania budzi jakiekolwiek wątpliwości, nie należy prowadzić samochodu. Bezpieczniej poczekać lub przekazać kierownicę trzeźwej osobie.

Organizatorzy zachęcają również do słuchania Radia Pol’and’Rock na częstotliwości 95,8 MHz. Na antenie będą pojawiały się bieżące komunikaty dotyczące sytuacji na drogach i wyjazdu z terenu festiwalu.

Muzyka ucichnie, błoto wyschnie, a 32. Pol’and’Rock Festival przejdzie do historii. Najważniejsze jednak, aby wszyscy uczestnicy bezpiecznie wrócili do swoich domów.
