Opłata klimatyczna to potoczne określenie dwóch rodzajów lokalnych danin: opłaty miejscowej oraz opłaty uzdrowiskowej. O ich wprowadzeniu decydują rady gmin, jednak maksymalne stawki określa corocznie Minister Finansów. Opłatę miejscową pobiera się od osób przebywających w danej miejscowości dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych. Dotyczy to miejscowości posiadających korzystne właściwości klimatyczne, walory krajobrazowe i odpowiednie warunki pobytu.
W 2026 roku maksymalna stawka opłaty miejscowej wynosi 3,46 zł za dobę od osoby. Na obszarach ochrony uzdrowiskowej limit ten wynosi 4,89 zł, natomiast w miejscowościach posiadających oficjalny status uzdrowiska pobierana jest opłata uzdrowiskowa, której maksymalna wysokość to 6,67 zł za każdą rozpoczętą dobę pobytu. Co istotne, opłat tych nie można łączyć, jeśli od turysty pobierana jest opłata uzdrowiskowa, nie pobiera się już opłaty miejscowej.
Opłaty klimatyczne nad Bałtykiem – stawki na 2026 r.
•Kołobrzeg – opłata miejscowa: 3,00 zł za dobę.
•Mielno – opłata miejscowa: 3,30 zł za dobę.
•Łeba – opłata miejscowa: 2,50 zł w sezonie letnim, 1,50 zł poza sezonem.
•Ustka – opłata miejscowa: 1,50 zł dla pozostałych osób; w starszych materiałach BIP widnieje także stawka 0,05 zł dla dzieci do lat 7.
•Świnoujście – opłata uzdrowiskowa: 6,67 zł za dobę.
W praktyce stawki mogą się różnić w zależności od uchwały danej gminy oraz statusu miejscowości. W Świnoujściu pobierana jest opłata uzdrowiskowa, a nie miejscowa.
Jak wylicza Piotr Szulczewski, analityk podatkowy e-pity, wybór miejsca wypoczynku może mieć realny wpływ na wakacyjny budżet.
- Przykładowo, 2-tygodniowe wakacje 4-osobowej rodziny w Kołobrzegu, największym nadmorskim kurorcie, wygenerują w tym roku dodatkowy koszt w wysokości 373,52 zł. Spędzając ten sam urlop w Zakopanem, gdzie opłata klimatyczna to 2 zł za każdą dobę, rodzina zapłaci za cały pobyt zaledwie 112 zł. Wybór kierunku, w którym obowiązuje zwykła opłata miejscowa zamiast uzdrowiskowej, pozwala więc zatrzymać w portfelu ponad 250 zł - wskazuje Piotr Szulczewski.
Obowiązek pobrania opłaty od turysty spoczywa na podmiocie świadczącym usługi zakwaterowania. Samorządy mogą ustalać stawki niższe niż ministerialne limity, dlatego koszty wypoczynku różnią się w zależności od regionu i konkretnej miejscowości.
Eksperci przypominają, że opłata klimatyczna ma charakter oficjalnego zobowiązania publicznoprawnego. Jej nieuregulowanie może wiązać się z konsekwencjami, m.in. grzywną i odsetkami za zwłokę. Jednocześnie turyści mają prawo oczekiwać, że miejscowości pobierające tego typu opłaty spełniają określone kryteria środowiskowe. W przeszłości sądy administracyjne przyznawały rację osobom kwestionującym zasadność poboru opłat w miejscowościach zmagających się m.in. z problemem smogu.
Na tym jednak zmiany mogą się nie zakończyć. Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowelizacji przepisów, który od 2027 roku zakłada podniesienie górnych limitów opłat. Zgodnie z projektem maksymalna opłata miejscowa miałaby wzrosnąć do 3,56 zł, opłata na obszarach ochrony uzdrowiskowej do 5,03 zł, a opłata uzdrowiskowa do 6,86 zł za każdą noc.
Projekt przewiduje również istotną zmianę zasad naliczania opłat. Rząd planuje zlikwidować dotychczasowe zwolnienia dotyczące pobytów służbowych. Oznaczałoby to, że opłata byłaby naliczana za sam fakt noclegu, niezależnie od celu podróży.
- Projektowana nowelizacja zdejmie z obiektów noclegowych obowiązek ustalania, czy gość przyjechał w celach wypoczynkowych, czy zawodowych, co z perspektywy samorządów uszczelni system. Jednocześnie nowe przepisy zwolnią z opłaty pobyty dłuższe niż 30 dni i pozwolą gminom na różnicowanie stawek ze względu na długość pobytu, sezon pobytu czy kategorię obiektu - tłumaczy Monika Piątkowska, doradca podatkowy fillup.
Równolegle Ministerstwo Sportu i Turystyki rozwija koncepcję nowej opłaty turystyczno-rekompensacyjnej. Miałaby ona zastąpić dotychczasowy system i być powiązana z benefitami dla podróżnych. Uiszczenie nowej opłaty dawałoby turystom możliwość korzystania ze zniżek m.in. w lokalnych instytucjach kultury oraz obiektach sportowo-rekreacyjnych. Według założeń 80 proc. środków trafiałoby do budżetów gmin, a 20 proc. zasilałoby Polską Organizację Turystyczną.
Dla turystów oznacza to, że planując krajowy wypoczynek, warto sprawdzić nie tylko ceny noclegów, dojazdu i atrakcji, ale również lokalne opłaty doliczane do pobytu. W popularnych kurortach mogą one stanowić zauważalną część wakacyjnego budżetu.