To dobry przykład na to, jak silne jest koszalińskie szkolenie: nawet jeśli lokalny klub nie jest w lidze, jego zawodnicy trafiają do drużyn, które realnie walczą o punkty i budują skład na najwyższy poziom krajowych rozgrywek.
W Golden Team Nowy Sącz w sezonie 2026 zobaczymy:
Maksa Sakhnenkę

Krystiana Waszkowiaka

Patryka Dudę

Marcina Latochę

Wszyscy to zawodnicy prowadzeni przez trenera Kamila Pawłowskiego w Fight Club Koszalin.
Maks Sakhnenko – bilans, który robi różnicę
Najgłośniejszym aktualnie nazwiskiem w koszalińskim „zaciągu” jest bez wątpienia Maks Sakhnenko. Zawodnik zakończył 2025 rok bilansem, który budzi respekt: 16 walk, 14 zwycięstw. To potwierdzenie, że Maks należy do ścisłej czołówki młodych pięściarzy w kraju, i że nie jest „sezonową sensacją”, tylko zawodnikiem, który potrafi regularnie wygrywać.
W lidze taka regularność ma wartość podwójną: każda walka to punkty dla drużyny, a każdy pewny zawodnik jest na wagę złota. Dlatego w Nowym Sączu nie kryją, że to ogromne wzmocnienie.
Krystian Waszkowiak i Patryk Duda – sportowa jakość i ligowa głębia składu
Krystian Waszkowiak i Patryk Duda również dołączają do „złoto-czarnych” jako zawodnicy, którzy mogą dać drużynie stabilność i sportową jakość. Polska Liga Boksu wymaga nie tylko gwiazd w jednej czy dwóch kategoriach, ale szerokiego składu – a to właśnie tacy zawodnicy często przesądzają o wyniku rywalizacji w dłuższej perspektywie sezonu.
Dla nich występy w lidze to także szansa na mocne pokazanie się na tle najlepszych w kraju i regularne walki na wysokiej intensywności.
Marcin Latocha – „bokserski karabin” w składzie
W gronie koszalińskich zawodników szczególnie barwnie opisany został Marcin Latocha – jako „prawdziwy bokserski karabin”. To określenie dobrze oddaje styl i charakter zawodnika, który wnosi do zespołu dynamikę, presję i siłę. W realiach ligowych taki profil potrafi przełamywać trudne momenty i „zapalać” drużynę.
Golden Team Nowy Sącz liczy, że Latocha będzie jednym z tych, którzy w kluczowych walkach zrobią różnicę.
Trener Kamil Pawłowski i siła koszalińskiego szkolenia
Fakt, że aż czterech zawodników jednego trenera trafia do jednej drużyny ligowej, nie jest przypadkowy. To sygnał, że w Koszalinie działa szkolenie, które daje efekty sportowe i jest zauważane na poziomie ogólnopolskim.
Choć Fight Club Koszalin nie startuje w Polskiej Lidze Boksu jako klub, jego zawodnicy będą obecni w najważniejszych krajowych rozgrywkach. Dla lokalnego środowiska to powód do dumy i jasny komunikat: Koszalin ma ludzi, którzy potrafią boksować na ligowym poziomie.
Start sezonu już 18 marca
Sezon Polskiej Ligi Boksu startuje 18 marca, a Golden Team Nowy Sącz będzie jedną z drużyn, na które warto zwrócić uwagę – także dlatego, że na ringu zobaczymy mocny, koszaliński akcent.

Pozostaje trzymać kciuki za „złoto-czarnych” i za zawodników z Fight Club Koszalin: niech ich ręce będą szybkie, nogi lekkie, a wynik zawsze po właściwej stronie.