Porywisty wiatr i problemy po zmroku
Według relacji ratowników, dwóch mężczyzn postanowiło wykorzystać silny wiatr, jaki tego dnia panował w Kołobrzegu. Sytuacja skomplikowała się jednak po zmroku, gdy warunki na morzu wyraźnie się pogorszyły. Jeden z kitesurferów zdołał dotrzeć na ląd, po czym wezwał pomoc, informując o zagrożeniu dla kolegi pozostającego w wodzie.

Interwencja Brzegowej Stacji Ratownictwa
Na miejsce wyruszyli ratownicy z Brzegowej Stacji Ratownictwa. W trakcie działań okazało się, że sytuacja jest dynamiczna – kitesurfer, który wcześniej wyszedł na brzeg i zaalarmował służby, wrócił do wody, aby pomóc koledze. Drugi mężczyzna miał poważne problemy, ponieważ zaplątał się w linki latawca, co uniemożliwiało mu sprawne działanie i zwiększało ryzyko wychłodzenia.
Dzięki podjętym działaniom udało się bezpiecznie wydostać poszkodowanego i zakończyć akcję bez eskalacji zagrożenia.
Objawy hipotermii, ale bez konieczności hospitalizacji
Obaj mężczyźni trafili z objawami hipotermii do bazy Brzegowej Stacji Ratownictwa w kołobrzeskim porcie, gdzie ratownicy udzielili im pomocy i doprowadzili do skutecznego ogrzania organizmu. Na miejscu pojawił się również zespół ratownictwa medycznego, jednak – po ocenie stanu kitesurferów – okazało się, że nie wymagali dalszej interwencji medycznej ani transportu do szpitala.
Ratownicy apelują o rozwagę
Akcja na wschód od molo to kolejny przykład, jak szybko warunki na morzu mogą stać się niebezpieczne – szczególnie po zmroku, gdy spada widoczność, a porywisty wiatr i fala mogą utrudniać powrót na brzeg. Ratownicy przypominają, że w sportach wodnych kluczowe są: ocena warunków, planowanie czasu zejścia z wody oraz świadomość, że pogoda nad morzem potrafi zmienić się w krótkim czasie.