Problem: pieniądze „zamrożone” w kaucji
W swoim oświadczeniu senator zwraca uwagę na mechanizm rozliczeń, który – zdaniem przedsiębiorców – może powodować realne obciążenia finansowe. Zgodnie z przepisami producenci mają obowiązek przekazywać kaucję od wprowadzonych na rynek opakowań do operatora systemu w określonych terminach, natomiast terminy rozliczeń między sieciami handlowymi a producentami nie są w ustawie równie precyzyjnie zabezpieczone.

W praktyce, jak wskazują sygnały z rynku, część sieci handlowych rozlicza się z producentami w terminach nawet 60-dniowych, co oznacza, że to producenci muszą przez ten czas finansować „lukę” z własnych środków. Najbardziej dotyczy to mniejszych firm, dla których takie zamrożenie kapitału może być szczególnie dotkliwe.

Woda pod szczególną presją
Senator przywołuje też argument dotyczący proporcji kaucji do ceny produktu. W przypadku tańszych napojów, zwłaszcza wód butelkowanych, kaucja stanowi zauważalną część końcowej ceny, co może wpływać na spadek sprzedaży i zaburzać konkurencję między kategoriami produktów. W oświadczeniu pojawia się również wątek podatkowy: woda mineralna jest obciążona wyższą stawką VAT niż część napojów smakowych, co przy jednolitej stawce kaucji może dodatkowo pogarszać jej pozycję cenową.
Pięć pytań do resortu klimatu
Wystąpienie senatora ma konkretny cel: uzyskanie odpowiedzi od resortu klimatu i środowiska oraz wskazanie, czy planowane są zmiany korygujące. Senator pyta m.in. czy do ministerstwa trafiają sygnały o problemach z terminami rozliczeń między producentami a sieciami handlowymi, czy rozważane są działania legislacyjne, które uporządkują i zabezpieczą te terminy, czy planowany jest audyt funkcjonowania systemu pod kątem wpływu na producentów i konkurencję rynkową, czy przed wdrożeniem systemu analizowano skutki jednolitej kaucji dla produktów z różnych półek cenowych oraz jakie raporty i analizy stanowiły podstawę przyjętych rozwiązań.
„Zawsze można działać lepiej”
W swoim przekazie senator podkreśla, że sama idea systemu kaucyjnego nie jest kwestionowana, ale – jak zaznacza – na etapie wdrażania to właśnie korekty i doprecyzowania decydują o tym, czy system będzie działał sprawiedliwie dla wszystkich uczestników: dużych i małych.
Teraz piłka jest po stronie ministerstwa. Odpowiedź resortu pokaże, czy zgłaszane przez przedsiębiorców i polityków wątpliwości przełożą się na konkretne zmiany, które usprawnią funkcjonowanie systemu w kolejnych miesiącach.