Koszalin, Poland
wydarzenia

Koszalin: na porodówce cisza, na SOR-ze pracowita noc. Szpital podsumowuje skutki sylwestrowych zabaw i zimy

Autor Art za Rzecznik Prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie godzinę temu
Choć Nowy Rok zwykle rozpoczyna się na porodówkach od radosnych wiadomości, w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie 1 stycznia do godziny 10.00 nie odnotowano jeszcze żadnego porodu. Zdecydowanie mniej spokojnie było za to w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Miniona noc sylwestrowa przyniosła serię interwencji – od ciężkich urazów po wypadki i zdarzenia związane z alkoholem.

„Petarda w ręce” – dramat 14-latka

Wśród najpoważniejszych przypadków znalazł się 14-letni chłopiec, któremu petarda wybuchła w dłoni. Obrażenia były na tyle rozległe, że konieczna okazała się amputacja jednego palca prawej ręki. To kolejny sygnał, jak niebezpieczne mogą być materiały pirotechniczne – szczególnie w rękach nieletnich i w warunkach imprezowego chaosu.

Odłamek w policzku – poszkodowana 6-latka

Do koszalińskiego szpitala trafiła również 6-letnia dziewczynka, która została poszkodowana podczas oglądania wystrzału petard. Dostała odłamkiem w policzek. Na szczęście – jak przekazano – nie odniosła poważniejszych obrażeń, jednak sytuacja pokazuje, że ryzyko dotyczy nie tylko osób odpalających fajerwerki, ale też przypadkowych obserwatorów.

Wypadek drogowy i dramat nastolatki

Sylwestrowy wieczór nie obył się także bez zdarzeń komunikacyjnych. Do szpitala przyjęto dwie nastolatki poszkodowane w wypadku drogowym. Personel pomagał również 14-latce znajdującej się w stanie upojenia alkoholowego – po próbie samobójczej. To szczególnie trudny typ interwencji, wymagający jednocześnie szybkiej pomocy medycznej i wsparcia w kryzysie psychicznym.

Urazy po upadkach – zima też daje się we znaki

Nie zabrakło też zdarzeń, które bardziej niż z fajerwerkami łączyły się z pogodą i śliskimi nawierzchniami. Lekarze udzielili pomocy 8-letniemu chłopcu, który po upadku doznał urazu głowy. Wśród dorosłych pacjentów pojawiły się m.in. złamania – przykładem jest kobieta, która przewróciła się na śliskim chodniku i złamała kostkę. Personel wskazuje również na kolejne urazy głowy, głównie właśnie po poślizgnięciach i upadkach na oblodzonych drogach – to konsekwencje zimy, która wyraźnie dała o sobie znać.

SOR dla dorosłych: alkohol i przemoc domowa

W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym dla dorosłych część pacjentów zgłaszających się po pomoc była pod wpływem alkoholu. Wśród nich znalazła się osoba poszkodowana w awanturze domowej – brat dźgnął brata nożem w plecy. Na szczęście rana okazała się powierzchowna, jednak zdarzenie wpisuje się w ponury obraz sylwestrowej nocy, w której emocje i alkohol bywają niebezpiecznym połączeniem.

Apel po sylwestrze

Szpitalna statystyka tej nocy to przypomnienie, że świętowanie ma swoją cenę – szczególnie wtedy, gdy brakuje ostrożności. Pirotechnika, alkohol, brawura na drodze i zimowe warunki mogą w kilka sekund zamienić zabawę w dramatyczny dyżur na SOR-ze.

A na porodówce? Tam – przynajmniej do godziny 10.00 w Nowy Rok – wciąż czekano na pierwsze narodziny. Radosna wiadomość miała dopiero nadejść, podczas gdy ratownicy i lekarze już od kilku godzin mierzyli się ze skutkami sylwestrowej nocy.