Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Przed nami "Czarny piątek". W szale zakupów, pamiętaj o bezpieczeństwie swoich danych

2020-11-22 05:55:00 Ala za Biuro Informacji Kredytowej
Tylko w jeden dzień, w gorączce „Czarnego Piątku” w 2019 r., Polacy wydali ponad 121 mln zł na same zakupy ratalne, co oznacza ponad dwukrotnie (206%) większą wartość sprzedaży kredytów ratalnych w stosunku do średniej udzielanej w pozostałe dni robocze w listopadzie 2019 r. W tym roku, choć święto zakupowe przypada na 27 listopada, to specjalne oferty i rozliczne zniżki kuszą już od kilku tygodni. Sprzedawcy aktywnie przekierowują naszą uwagę na przeceny ze sklepów stacjonarnych do internetowych, mając na względzie wprowadzone w Polsce od 7 listopada ograniczenia w funkcjonowaniu galerii handlowych. Obserwacje potwierdzają, że jeszcze łatwiej jest poddać się wyprzedażom i okazjom, przeglądając internet bez celu. Jak nie wpaść w pułapkę pochopnych decyzji, złudnych obniżek, a przede wszystkim, jak uchronić się przed wyłudzeniem kredytu na skradzione dane – oto uniwersalne porady ekspertów BIK na bezpieczne e-zakupy.

Niezmiennie, apetyt Polaków na rabaty i promocje specjalne z roku na rok owocuje wzrostem liczby i wartości udzielanych kredytów ratalnych w stosunku do pozostałych dni w listopadzie. A to wszystko z powodu szaleństwa wyprzedaży – zakupowego święta, które wzorem ze Stanów Zjednoczonych, ugruntowało swoją pozycję także w kalendarzu konsumpcyjnym Polaków. Polowanie na okazje cenowe to domena zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie zawsze jednak w ślad za zakupem, idzie realna potrzeba czy konkretny cel. Często, kierowani impulsem, narażamy się na nieprzemyślane wydatki, a ciężar spłaty nadmiarowych kosztów pozostaje z nami miesiącami.

Zakupowy szał potwierdzają również statystyki BIK o sprzedaży ratalnej

Sprzedaż kredytów ratalnych w „Black Friday” już od kilku lat wyraźnie zaznacza się na listopadowych wykresach opracowywanych w BIK. W 2018 r. liczba udzielonych kredytów ratalnych w weekendy listopadowe wzrosła o ponad 36% w stosunku do średniej z pozostałych weekendów w roku 2018, a w 2019 r. ten wzrost przekroczył 50%.
W piątkowe szaleństwo, które w 2019 r. wypadło 29 listopada, znów liczba udzielonych kredytów ratalnych poszybowała w górę. Banki udzieliły 32,2 tys. kredytów ratalnych na łączną kwotę 121,4 mln zł, co oznacza, że tylko w ten jeden dzień podwoiła się wartość sprzedaży, a liczba kredytów była ponad 2,5-krotnie wyższa w stosunku do średniej w pozostałe listopadowe dni robocze.
Średnia kwota kredytu ratalnego przyznanego w „Czarny Piątek” 2019 r. wyniosła 3.769 zł i była wyższa o 1,8% niż rok wcześniej, w 2018 r.

BlackFriday raty w górę

Nie „stracić głowy” – jak kupować mądrze

W tym roku, ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa, wiele sklepów ruszyło z ofertami specjalnymi już na początku listopada. Sprzedawcy kuszą, jak mogą i zachęcają do zakupów online, bezpiecznych dla naszego zdrowia. Ważne, by w tym szale kupowania nie zapomnieć także o bezpieczeństwie swojego portfela. Dlatego zanim ruszymy na zakupy i wydamy ciężko zarobione pieniądze, warto przeczytać informacje o interesującym nas produkcie, sprawdzić bieżące ceny, zweryfikować wiarygodność sprzedawcy. Pośpiech może okazać się złym doradcą, a okazja zakupu w dobrej cenie – pozorną. Należy wziąć pod uwagę dopłaty, np. koszty dostawy - nie zawsze da się ich uniknąć, ponieważ niektóre e-sklepy wymagają minimalnej wartości zamówienia.

Ideałem jest wyjście od potrzeb, kupowanie z wcześniej spisaną listą zakupów i ustalonym limitem swojego budżetu. Warto jeszcze „wyposażyć się” w odrobinę dystansu – pamiętać, że nie ma nic za darmo, a duże rabaty niekoniecznie oznaczają faktyczne oszczędności.

Nierzadko zdarza się, że ulegamy presji czasu, przyciągnięci ofertą godzinową albo „darmowym” prezentem przy każdym zakupie. To już tylko o krok od pochopnego kliknięcia, które nierzadko prowadzi do utraty danych. Na podobne działania, zwłaszcza na brak należytej uwagi, obliczone są ataki większości hakerów internetowych, tzw. cyberprzestępców. Dla nich polem do łowienia okazji, nie tylko w „black weeks”, są wszelkie sytuacje, w których udostępniamy nasze dane osobowe, takie jak: imię i nazwisko, adres, numer dowodu osobistego, PESEL i data urodzin. Każdy z nas może paść ofiarą kradzieży naszych cennych danych, które przez złodziei tożsamości mogą zostać użyte, m.in. do wyłudzenia kredytu czy pożyczek zarówno na osobę fizyczną, jak i na firmę.

Listopadowe polowanie na okazje i super przeceny będzie przyjemnością, gdy nie stracimy głowy. Należy nie tylko unikać pułapki nadmiernych wydatków w wyniku pochopnych decyzji, ale przede wszystkim zadbać o ochronę swoich danych. Warto wyrobić sobie nawyk ostrożnego kupowania i dokonywania transakcji płatniczych w internecie, by uchronić się przed wyłudzeniem i kradzieżą naszych danych oraz korzystać ze sprawdzonych rozwiązań ochronnych, jak Alerty BIK.

Uniwersalne porady eksperckie na bezpieczne e-zakupy

Aż 94 procent osób przyznało, że korzysta z Internetu przynajmniej raz dziennie. Ze względu na przeniesienie do Internetu znacznej części transakcji zakupowych, a tym samym większości transakcji finansowych, należy zdawać sobie sprawę ze sprytu przestępców internetowych. Scenariusze hakerów bazują nie tylko na technologii, ale nadal przede wszystkim wykorzystują ludzką naiwność. Złodzieje czyhają na błędy, jakie popełniamy z powodu szybkości, automatyzmu postępowania lub zwykłego braku świadomości, jak można chronić swoje dane.
Korzystając z internetu, powinniśmy wyznawać zasadę, że im mniej danych podamy, tym lepiej. Ze szczególną ostrożnością podchodźmy do wszelkich formularzy, w których wymagane jest podanie danych osobowych, numeru pesel, telefonu czy adresu.

- Robiąc zakupy warto zadać sobie pytanie, czy podawanie danych osobowych jest potrzebne.  Czy nasz PESEL albo numer naszego dowodu są faktycznie niezbędne tej drugiej stronie do sprzedania nam jakiegoś produktu czy usługi? - wskazuje Andrzej Karpiński, szef ds. bezpieczeństwa w BIK i dodaje, że niezależnie w jakim okresie kupujemy, należy przestrzegać naczelnej zasady, by nikomu nie podawać swoich haseł i loginów do naszych kont.

- Trzeba także pamiętać, by tworzyć silne hasła. Dobre hasło nie może zawierać ciągu cyfr 1-6, dat urodzenia czy danych oczywistych, jak imiona rodziców, które złodzieje sprytnie mogą wykorzystać. Ważne jest także regularne zmienianie haseł, a także wyrobienie nawyku instalowania ich na naszych smartfonach. Jak wynika z badań opinii BIK, co 5-ty Polak nie ma ustawionych haseł na swoich telefonach, a to przecież obecnie nasze główne centrum dowodzenia – tłumaczy Karpiński.

Oszust niekoniecznie potrzebuje wejść w posiadanie dowodu osobistego osoby, na którą planuje zaciągnąć kredyt lub pożyczkę. Przestępcy oczywiście nadal mogą fizycznie ukraść dokument, więc należy chronić tzw. plastik. Coraz częściej jednak do kradzieży danych osobowych dochodzi w wyniku stosowania różnego rodzaju metod socjotechnicznych, wykorzystujących ludzkie słabości. Złym doradcą będą także pośpiech, rutyna i emocje.

- Złodzieje nie próżnują nawet w okresie pandemii, kiedy niemal każdy coś zamawiał z doręczeniem do domu, wykorzystali tzw. metodę scammingu. To oszustwo polegające na wzbudzeniu zaufania ofiary, aby zdobyć dane do wyłudzenia pieniędzy. Oszuści, podszywając się pod firmy kurierskie, wysyłali sms z treścią informującą o konieczności dopłaty niewielkiej kwoty w celu poprawnego zrealizowania zamawianej paczki. Łatwo można było ulec fałszywej wiadomości. Wystarczyło kliknięcie w podany link, przenoszący niczego nieświadomą ofiarę na fałszywą stronę firmy kurierskiej w celu podania danych złodziejowi. To może wydawać się nieprawdopodobne, ale ten proceder, obliczony na efekt skali, niestety działa – mówi Joanna Charlińska, dyrektor ds. sprzedaży detalicznej w BIK.

Zamawiając produkty czy usługi zdalnie, musimy zachowywać szczególną ostrożność, gdzie pozostawiamy swoje dane, dokładnie czytać adresy stron, z których korzystamy, nie klikać pochopnie w linki, podsuwane zarówno w mailach, jak i w wiadomościach sms. Zawsze należy kierować się zdrowym rozsądkiem i zasadą ograniczonego zaufania. 
Warto pielęgnować dobre nawyki, świadomie i ostrożnie dokonywać transakcji w sieci
, są jednak zdarzenia, na które nie mamy wpływu, jak np. wycieki danych z instytucji, sytuacje, takie jak powyżej, w których stracimy czujność i po prostu ulegniemy socjotechnikom hakerów. Dlatego najlepszym rozwiązaniem we wszystkich sytuacjach, w których niepokoimy się o bezpieczeństwo naszych danych osobowych, jest działanie przed szkodą, czyli posiadanie aktywnej ochrony przed wyłudzeniem.

Jak na stałe chronić się przed wyłudzeniem i szczęśliwie kupować? 

Odpowiedź jest prosta, warto wyposażyć się w Alerty BIK - jedyne narzędzie prewencyjne w Polsce, które ostrzega o próbie wyłudzenia na nasze dane. To bardzo prosta usługa, dostępna na stronie www.bik.pl. Wystarczy ją aktywować, by od tego momentu otrzymywać sms lub e-mail jako każdorazowe ostrzeżenie w momencie wykorzystania naszych danych do zaciągnięcia kredytu, pożyczki lub podpisania umowy, np. na dostawę gazu, prądu czy na zakup drogiego sprzętu z firma telekomunikacyjną.

Mając aktywne Alerty BIK możemy szybko zareagować na każdą próbę wyłudzenia. W sms i e-mail BIK podaje informację, kiedy ktoś próbował wykorzystać nasze dane i w jakiej instytucji. Otrzymujemy również numer infolinii BIK - na wypadek, gdyby potrzebne było nam wsparcie w przypadku podejrzenia wyłudzenia.

Alerty BIK działają 24h na dobę i niczym sygnał ostrzegaczy pomagają ubiec złodzieja. Świadomość, że ktoś czuwa nad naszym bezpieczeństwem zapewnia spokój na co dzień, a także stwarza poczucie komfortu podczas zakupów w sieci, nawet w tak ryzykownych czasach jest bezcenna. Tym bardziej roczny koszt tylko 24zł za korzystanie z Alertów BIK, to dobra inwestycja w ochronę naszych danych, nie tylko w sieci.

 
Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Cała przyszła sieć drogowa na Pomorzu Zachodnim w przygotowaniu

23 Listopada 2020 godz. 5:34 Ala za GDDKiA
Obecnie w trakcie prac przygotowawczych znajduje się około 346 km nowych dróg krajowych na terenie województwa zachodniopomorskiego. Szacunkowa łączna wartość tych inwestycji to 18 miliardów złotych. Wykonanie prac na tych odcinkach oznaczać będzie jednocześnie ukończenie kompletnej sieci autostrad i dróg ekspresowych oraz obwodnic na drogach krajowych w województwie. Dzięki trwającym pracom przygotowawczym, pojawiające się w kolejnych latach projekty będą płynnie wchodziły w fazę realizacji. Warto przy tym wspomnieć, że obecnie w realizacji znajduje się 158 km nowych dróg o wartości ponad 5,7 miliarda złotych. Dokończenie obwodnicy Koszalina i Sianowa w ciągu S6  Podczas realizacji obwodnicy Koszalina i Sianowa stwierdzono odmienne od wcześniej zakładanych warunki geologiczne. Napięte wody gruntowe przedzielone są warstwami nieprzepuszczalnymi, co powodowało wypływy artezyjskie. Budowa drogi zgodnie z pierwotnym projektem na odcinku o długości 7,9 km (spośród 20 km całej obwodnicy) nie była możliwa i obecnie funkcjonuje jedynie część obwodnicy. Znalezienie odpowiedniego rozwiązania dla tego problemu wymagało przeprowadzenia wielu ekspertyz i badań podłoża przez specjalistów. Biorąc pod uwagę te wyniki, projektanci zaktualizowali dotychczasowy projekt drogi na odcinku od węzła Koszalin Wschód do węzła Sianów Wschód. Zastosowano inne rozwiązanie projektowe na przecięciu S6 z linią kolejową Koszalin - Słupsk. Zamiast planowanego wcześniej przejścia drogi pod linią kolejową, co powodowałoby ingerencję w masyw Góry Chełmskiej, zostało zastosowane przejście estakadą o długości około 800 metrów nad linią kolejową. Zminimalizuje to ingerencję w obszar o skomplikowanej budowie podłoża. Obecnie przygotowujemy się już do ogłoszenia przetargu na dokończenie robót na brakującym odcinku obwodnicy. Postępowanie planujemy ogłosić jeszcze w tym roku. Zakończenie inwestycji planowane jest do końca 2023 roku.    Droga ekspresowa S6 Koszalin - Słupsk  Odcinek drogi S6 od końca obwodnicy Koszalina i Sianowa do początku obwodnicy Słupska o długości 46 km jest końcowym fragmentem tej trasy w województwie zachodniopomorskim. Decyzja środowiskowa dla tego odcinka została uzyskana w roku 2010. W kolejnych latach wykonano Koncepcję Programową wraz z badaniami podłoża. Prace nad finalną dokumentacją techniczną mogły ruszyć dzięki przyznaniu w roku 2019 przez Ministra Infrastruktury kwoty 120 mln złotych na prace przygotowawcze i wykup nieruchomości, co zabezpieczyło decyzję środowiskową. Prace projektowe ruszyły z końcem 2019 roku. Zadanie podzielone jest na trzy odcinki realizacyjne: Sianów - Sławno, obwodnica Sławna i Sławno - Słupsk. Projekty budowlane znajdują się już na etapie odbiorów. Na przełomie tego i następnego roku będą składane wnioski o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Tegoroczna decyzja Rady Ministrów o przyznaniu finansowania na realizację tego odcinka w kwocie 2,6 miliarda złotych umożliwi płynne przejście do fazy realizacji i po uzyskaniu decyzji ZRID ogłoszenie w III kwartale przyszłego roku przetargu na realizację tej inwestycji. Zakończenie planowane jest w 2025 roku.    Zachodnia Obwodnica Szczecina w ciągu S6  Zachodnia Obwodnica Szczecina w ciągu S6 o długości 51 km to droga, która w przyszłości omijać będzie miasto od strony zachodniej i północnej. Inwestycja, wraz z planowanym tunelem pod Odrą poprawi sytuacją komunikacyjną stolicy województwa i terenów położonych wokół. Trasa ta przez wiele lat pozostawała jedynie w sferze planów. Mimo uzyskanej decyzji środowiskowej, wciąż potrzebna była dalsza dokumentacja. W roku 2018 decyzją Ministra Infrastruktury przyznano finansowanie na opracowanie badań podłoża wraz z elementami Koncepcji Programowej. Łączny koszt dokumentacji i badań w terenie wyniósł 24,5 mln złotych. Środki te ulegały zwiększeniu w trakcie prac przygotowawczych ze względu na potrzebę wydłużenia tunelu pod Odrą z 3,5 do 5 km. Było to spowodowane kolizjami z infrastrukturą przemysłową w rejonie Polic. Obecnie badania podłoża, które były prowadzone nawet na głębokości 90 metrów (w związku z budową tunelu), są już zakończone. Trwa finalizowanie prac dokumentacyjnych, które zakończą się w przyszłym roku. Dzięki dokładnemu rozpoznaniu terenu i przygotowaniu bardziej szczegółowej dokumentacji  będziemy mogli dokładniej określić szacowane koszty tej inwestycji. Obecnie jej realizacja planowana jest w systemie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.    Droga ekspresowa S10 Szczecin - Piła  Ostatnią inwestycją w zakresie dróg ekspresowych w regionie, która nie ma jeszcze decyzji środowiskowej, jest droga ekspresowa S10 łącząca Szczecin z Piłą. Przez wiele lat nie wyznaczono przebiegu tej trasy. Sytuacja zmieniła się w roku 2017, gdy zostało przyznane finansowanie na prace przygotowawcze obejmujące dokumentację niezbędną do wydania decyzji środowiskowej oraz Koncepcję Programową z badaniami podłoża. Prace nad dokumentacją ruszyły w roku 2018, obejmując odcinek o długości 6 km Szczecin Kijewo - Szczecin Zdunowo, gdzie zostało zlecone rozszerzone Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe oraz odcinek Stargard - Piła o długości 108 km, dla którego podpisano umowę na opracowanie dokumentacji niezbędnej do wydania decyzji środowiskowej. Obecnie na obu tych fragmentach trwają już procedury uzyskiwania decyzji środowiskowych. Prace nad raportami oddziaływania na środowisko były szczególnie pracochłonne na odcinku Stargard - Piła, który przechodzi przez wiele obszarów leśnych. Dla odcinka Stargard - Piła po uzyskaniu decyzji środowiskowej zostaną ogłoszone przetargi na wykonanie Koncepcji Programowych wraz z badaniami podłoża. Realizacja inwestycji przy zapewnieniu finansowania byłaby możliwa w latach 2023-2026.    Droga ekspresowa S11 Bobolice - Szczecinek  Ostatnim fragmentem drogi ekspresowej S11, który pozostał do realizacji w województwie zachodniopomorskim, jest odcinek Bobolice - Szczecinek o długości 24,5 km. Fragment ten znajduje się pomiędzy realizowanymi obecnie w systemie „Projektuj i buduj” odcinkami Koszalin - Bobolice i oddaną w ubiegłym roku obwodnicą Szczecinka. Obecnie przygotowywany jest projekt budowlany dla tego odcinka. Przygotowanie dokumentacji obejmującej zarówno Koncepcję Programową, jak i również szczegółową dokumentację techniczną było możliwe dzięki decyzjom Ministra Infrastruktury z roku 2017. Złożenie wniosku o wydanie decyzji ZRID planowane jest w III kwartale przyszłego roku. Pozwoli to skonsumować uzyskaną w 2011 roku decyzję środowiskową. Budowa tego odcinka przy zapewnieniu finansowania byłaby możliwa w latach 2023-2025.    Drugi etap obwodnicy Przecławia i Warzymic w ciągu DK13  Realizacja obwodnicy Przecławia i Warzymic w ciągu DK13, po odstąpieniu od kontraktu z wykonawcą, który nie przystąpił do robót, została podzielona na dwa etapy. Trwa przetarg na roboty na etapie pierwszym o długości 4,2 km od ronda Hakena do przecięcia z DK13 w rejonie skrzyżowania do miejscowości Siadło Górne. Natomiast dla odcinka o długości 2,3 km od końca etapu pierwszego do przecięcia z autostradą A6 (nowy węzeł Szczecin Zachód) jesteśmy na końcowym etapie przetargu na aktualizację dokumentacji projektowej. Konieczność wprowadzenia zmian projektowych na etapie drugim wynikała z planów budowy obwodnicy Kołbaskowa, która realizowana będzie w ramach rządowego Programu budowy 100 obwodnic. Inwestycja stanowić będzie kontynuację obwodnicy Przecławia i Warzymic oraz trwających prac projektowych dla Zachodniej Obwodnicy Szczecina, która połączy się z DK13 w rejonie Siadła Górnego od północy. Realizacja drugiego etapu obwodnicy Przecławia i Warzymic przewidywana jest na lata 2022-2025.    DK31 Radziszewo - Gryfino  Fragment DK31 od autostrady A6 (węzeł Radziszewo) do Gryfina o długości 9,6 km przebiega niemal w całości w obszarze zabudowanym, droga jest więc wąska i kręta. Dodatkowo węzeł drogowy Radziszewo na przecięciu A6 i DK31 nie posiada pasów włączeń i wyłączeń, co powoduje konieczność ograniczenia w jego obszarze prędkości na autostradzie do 90 km/h. W związku z powyższym, od 2019 roku opracowywana jest dokumentacja dla nowego przebiegu DK31 od Radziszewa do Gryfina wraz z przebudową węzła drogowego. Obecnie na ukończeniu jest dokumentacja obejmująca raport oddziaływania na środowisko. W przyszłym roku powinna ruszyć procedura uzyskiwania decyzji środowiskowej. W kolejnych latach dla tej inwestycji będzie przygotowywana dalsza dokumentacja.     Odcinki szlakowe DK22  Od wiosny tego roku w przygotowaniu jest również około 40 km odcinków szlakowych DK22 w województwie. Odcinki Szwecja - Ostrowiec, Człopa - Wałcz i Człopa - granica woj. wielkopolskiego i lubuskiego planowane są do dostosowania do nacisku 115 kn/oś. W ramach przygotowywanej dokumentacji droga będzie wymagała kompleksowej przebudowy, tak aby uzyskać właściwe dla drogi klasy GP (głównej ruchu przyspieszonego) parametry, w tym szerokość nawierzchni (obecnie na wielu odcinkach nie jest to wymagane 7 metrów). Przebudowywane będą również skrzyżowania i korygowane łuki.     Inwestycje z Programu budowy 100 obwodnic  W rozpisanym na lata 2020-2030 rządowym Programie budowy 100 obwodnic znajduje się dziewięć inwestycji na Pomorzu Zachodnim. Są to nowe obwodnice, które dzięki temu Programowi mogły zostać skierowane do realizacji. Dla obwodnicy Gryfina w ciągu DK31 na koniec września ogłosiliśmy przetarg na realizację. Do końca tego roku ogłosimy jeszcze przetarg na wykonanie obwodnicy Szczecinka na DK20. Będą to pierwsze obwodnice z Programu budowy 100 obwodnic, które wejdą do realizacji. Dla obwodnic Szwecji, Wałcza, Rusinowa i Człopy na DK22 prace przygotowawcze już trwają. Projektanci opracowują pierwsze korytarze przebiegu, gdyż proces przygotowania tych inwestycji ruszył od podstaw. W końcu października br. rozpoczęły się prace przygotowawcze dla obwodnic Stargardu i Złocieńca na DK20. Dla tych obwodnic również niezbędne jest opracowanie kompletu dokumentacji, począwszy od wyznaczenia przebiegu. Trwa końcowy etap przetargu na dokumentację dla obwodnicy Kołbaskowa w ciągu DK13. Tu opracowywany będzie projekt budowlany oraz projekty wykonawcze.  ...
 

XXIV Sesja RM w Koszalinie: Tajemnicza radna i zmiany w porządku obrad

26 Listopada 2020 godz. 9:02 Ala
Zaskakująco, niespodziewanie czy wręcz sensacyjnie rozpoczęła się dzisiejsza sesja Rady Miejskiej. Za sprawą Sebastiana Tałaja, przewodniczącego klubu radnych KO dokonano aż trzech zmian w porządku obrad. Na dodatek na czacie zdalnej sesji pojawiła się dwukornie podczas głosowań zdalnych "nowa" radna Bogumiła Krawat... Przewodniczący największego klubu radnych zaproponował zdjęcie z dzisiejszych obrad uchwały nr 7/11 w sprawie uchwalenia regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Koszalina oraz uchwały  7/12 w sprawie szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów. Tałaj zaproponował równocześnie wprowadzenie pod obrady uchwały w punkcie 7/1a w sprawie okresowego wstrzymanie realizacji przedsięwzięcia zmian Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Koszalina na lata 2021-2036. Piotr Jedliński, prezydent Koszalina oraz Andrzej Jakubowski, radny PiS próbowali podjąć dyskusję, ale przewodniczący rady, Jan Kuriata (KO) nie dopuścił do niej. Na prośbę Artura Wiśniewskiego, przewodniczącego klubu radnych PiS przed głosowaniem zarządzono 10 minutową przerwę.  Po wznowieniu Wiśniewski zapowiedział, że jego klub zagłosuje przeciw wszystkim trzem propozycjom. Następnie zakwestionował wraz z Jakubowskim system zdalnego głosowania i czatu. Na czacie u radnych Wiśniewskiego i Tomasza Bernackiego pojawiła się tajemnicza Bogumiła Krawat, która w ogóle nie jest radnym i być może nie istnieje. W tej sytuacji nastąpiła reasumpcja głosowań. Było i zabawnie: Marcin Waszkiewicz zaproponował reasumpcję głosowań poprzedniej sesji. sytuację uratował nieco Błażej Papiernik, który wyjaśnił, że ponowne głosowanie dotyczy tylko ostatniego głosowania. Kuriata w końcu wyjaśnił, że ta różnica w nazwisku radnej Bogumiły Tiece być może dotyczy wybranego języka: Tiece w łotewskim znaczy Krawat...  Ostatecznie przyjęto wszystkie trzy propozycje radnego Tałaja.  ...
 

„Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie”, te słowa filozofa Johna Actona dziś znów są aktualne. Bo przecież sprawowanie władzy to proces niezwykle trudny i na dodatek pełen pokus.

22 Listopada 2020 godz. 8:06 eWok, fot. Biblioteka Cyfrowa
PRL. Moje pokolenie doskonale pamięta, bo przećwiczyło „na własnym garbie” czas PRL (Polska Rzeczpospolita Ludowa), Solidarności i stanu wojennego. Ówczesny system władzy oparty był na partii i jej szefie. Miał swoje zbrojne ramię i telewizję jako główny ośrodek propagandy. Partia i jej sekretarz Polska Zjednoczona Partia Robotnicza czyli „awangarda rządzącej klasy robotniczej” lub jak wolą  inni „przewodnia siła Narodu”, była głowę tego autorytarnego systemu. Głowę, której mózg stanowił pierwszy sekretarz partii. Być pierwszym sekretarzem, to znaczyło sprawować najwyższą władzę w PRL-u. To w zaciszach gabinetów pierwszych sekretarzy zapadały kluczowe dla każdej sfery życia Polek i Polaków decyzje. Szef partii stał ponad premierem, a KC było ważniejsze od sejmu.  Zbrojne ramię PZPR miała także swoje zbrojne ramię. To Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej. Ormowcy po raz pierwszy dali znać o sobie w czerwcu 1946 r. Podczas referendum „3xTAK” mieli ochraniać lokale wyborcze, ale w praktyce zajmowali się głównie utrudnianiem sprawowania funkcji mężom zaufania z PSL-u. Później ormowcy tropili spekulantów, czyli tych, którzy zdaniem władzy zawyżali ceny towarów lub handlowali produktami na które monopol zapewniło sobie państwo. Na tym nie koniec dokonań ORMO. Aktywiści tej formacji ścigali wagarowiczów oraz likwidowali meliny. Śledzili także tzw. "niebieskich ptaków", jak określano ludzi nie chcących korzystać z „ustawowego przymusu pracy”. Ścigali nawet młodych ludzi noszących zbyt długie włosy i siłą doprowadzali ich do fryzjerów. W marcu 1968 r. bojówki tej formacji pałowały i biły studentów uczestniczących w wiecu na Uniwersytecie Warszawskim. Aktywność formacji bardzo wzrosła w czasie stanu wojennego. Grupki ormowców patrolowały ulice, zbierały ulotki, przekazywały informacje o zaistniałych zgromadzeniach i tzw. opornikach. Tak ormowcy nazywali ludzi, którzy przypinali oporniki do klap marynarek, koszul, swetrów i kurtek. Noszenie na widocznym miejscu opornika było manifestacją niezgody na stan wojenny. Potwierdzeniem uczestnictwa w ruchu oporu – bycia za Solidarnością. Często za opornik, czyli jawny „akt społecznego oporu” trafiało się na przesłuchanie, a nawet i aresztu.  Uczniów za taką manifestację swoich poglądów karano zawieszaniem, a milicjanci legitymowali "nosicieli" oporników i wyrywali te elementy z odzieży. Ponadto władza dysponowała policją polityczną (Służba Bezpieczeństwa) i specjalnymi jednostkami milicji (Zmotoryzowane Oddziały Milicji Obywatelskiej). Wszystkie one czuwały na straży państwa, które w całości było zawładnięte przez partię. Propaganda Na antenie Telewizji Polskiej „Dziennik Telewizyjny” zagościł w 1958 r., stając się jej głównym programem informacyjnym. Stał się tubą propagandową władz, a nie rzetelnym programem informacyjnym. Szczególnie mocno widoczne było to podczas prezentowania sukcesów gospodarczo-społecznych Edwarda Gierka (I sekretarz KC PZPR) oraz bezpardonowych ataków na Solidarność, które  nasiliły się po wprowadzeniu stanu wojennego. Był też często narzędziem manipulacji i dezinformacji, przy czym nie wzdragano się przed stosowaniem metod powszechnie uznawanych w dziennikarstwie za nieuczciwe i godne potępienia, a dziennikarz Jerzy Ambroziewicz powiedział wprost: „Telewizja nie może być ściekiem, (…) gdzie mieszczą się wszystkie opinie, a telewidz jest od tego, żeby sobie z tych opinii wybierał te, które mu odpowiadają najbardziej”. Absolutyzm polityczny  To nic innego jak pogląd, według którego władza w państwie przysługuje jednemu człowiekowi lub grupie ludzi bez ograniczeń. Przy czym ma na myśli głównie ograniczenia prawne, a czasem nawet moralne. Wikipedia uściśla to pojęcie: „Władzę absolutną można sprawować w ramach rozmaitych ustrojów i nie jest ona ograniczona tylko do monarchii absolutnej. Absolutyzm władzy polega nie tyle na formalnej stronie ustroju, lecz na tym kto w rzeczywistości sprawuje władzę i czy osoba lub grupa ją sprawująca jest ograniczona prawnie, np. przez konstytucję, czy też stoi całkowicie ponad prawem. Na dodatek partia rządząca, posiadając samodzielną większość parlamentarną, tworząc rząd, przy występowaniu złej woli, jest w stanie przypuścić atak na władzę sądowniczą, celem jej rozmontowania. Dlatego tak niezbędne są mechanizmy kontrolujące władzę, których najważniejszym demokratycznym zabezpieczeniem jest zaproponowany przez Monteskiusza trójpodział władzy na władzę ustawodawczą, sądowniczą i wykonawczą.     ...
 

Covid-19: Nie rezygnujmy z badań

27 Listopada 2020 godz. 5:52 Ala za SWK
Zdarza się, że niektóre osoby, które otrzymują dodatni wynik badania na covid w I etapie, kierowane na badania w II etapie, gdy pobierany jest wymaz, rezygnują i wycofują się z dalszych badań. Tłumaczą, że boją się badania albo, że nie chcą w konsekwencji skazać bliskich, bądź współpracowników ze swojej firmy, na kwarantannę, gdy okaże się ostatecznie, że są chorzy na covid-19 - informuje rzecznik prasowy koszalińskiego szpitala. Decydując się na badanie, które jest dobrowolne, trzeba mieć świadomość tego, że obejmuje ono dwa etapy (w zależności od wyniku w I etapie) i niewskazana jest rezygnacja w trakcie, gdy pacjent jest kierowany na pobranie wymazu. Zwłaszcza, że istnieje ryzyko, że osoba z dodatnim wynikiem w I etapie jest w danym momencie nosicielem koronawirusa. Tym samym stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia innych, z którymi ma kontakt na co dzień. Prosimy więc o przemyślane decyzje przed zgłoszeniem się do rejestracji, by nie wycofywać się już w trakcie procedury, a także o odpowiedzialność w sytuacji, gdy już dana osoba wie, że prawdopodobnie jest chora na covid (bezobjawowo lub skąpoobjawowo). Wówczas zalecane jest przeprowadzenie badań do końca, a w razie ostatecznego dodatniego wyniku, gdy okazuje się, że dana osoba jest chora, poddanie się izolacji zgodnie z zaleceniem sanepidu.   Jeszcze jedna ważna sprawa – po I etapie prosimy, by czekać na telefon ze strony pracowników Szpitala; prosimy nie rejestrować się na dalsze badania na własną rękę (po sprawdzeniu wyniku na stronie internetowej)  – to wprowadza dodatkowo niepotrzebne zamieszanie. Do tych osób, które po I etapie będą miały dodatni wynik, na pewno zadzwonią pracownicy SWK celem ustalenia dalszego działania.    ...
 

Koszalin ma budżet

2 Grudnia 2020 godz. 13:36 Ala, fot. Piotr Walendziak
- To niej budżet moich marzeń. To trudne budżet na trudne czasy - od takiego wyznania rozpoczął debatę nad budżetem prezydent Koszalina, Piotr Jedliński. Chwilę później było już nerwowo: - Pan radny Kowalik powinien zejść na ziemię i twardo po niej stąpać. Bo, wydaje mi się, że tego mu brakuje. Pan radny Kowalik słuchał mnie wybiórczo - atakował wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Jakuba Kowalika, prezydent Koszalina. Ostatecznie zwyciężył kompromis. To dobrze świadczy o rządzących miastem. Mamy budżet! W środowy wieczór radni przyjęli uchwałę budżetową. "Za" budżetem głosowało 18 radnych. Jedna była przeciw, a czworo radnych wstrzymało się od głosowania.  Debata nad przyszłorocznym budżetem miasta rozpaliła dyskusję. Mimo że, sesja odbywała się zdalnie, to  osobistych wycieczek było sporo.  - Zdrowo jesz, lepiej tyjesz. Dlaczego pan prezydent tak prześmiewczo mówi o naszym projekcie "Zdrowo jesz, lepiej żyjesz". Proszę, by pan prezydent zrezygnował z osobistych wycieczek - argumentowała Barbara Grygorcewicz. Prezydent do projektu budżetu zgłosił dwie autopoprawki. Najpierw radni głosowali nad nieuwzględnionych w autopoprawce Prezydenta Miasta poprawek pozytywnie zaopiniowanych przez Komisję Budżetu i Finansów oraz pozostałych propozycji poprawek zgłoszonych przez komisje i radnych. - Przewodniczący Tałaj wniósł    o wycofanie pierwszego zadania: "urządzenie dróg płytami". Mimo to, radni musieli przegłosować poprawkę. Za jej odrzuceniem głosowało 22 z 23 biorących udział w sesji radnych. Kolejną poprawką było: "Wprowadzenie do budżetu zadania   modernizacja chodników". Tałaj ponownie poprosił o wycofanie tej poprawki. Tomasz Czuczak, sekretarz miasta zauważył, że najpierw radni powinni przegłosować jednak nie swoje, a autopoprawki prezydenta. W tej sytuacji przewodniczący Kuriata zdecydował, że zostaną przegłosowane autopoprawki prezydenta. 22 było za przyjęciem, a jedna radna - Anna Mętlewicz - nie wzięła udziału w głosowaniu. Także i druga autopoprawka prezydenta została przyjęta niemal jednogłośnie: 22 "za", a jedna osoba wstrzymała się. Po tych głosowaniach radni wrócili - mimo odmiennej interpretacji radcy prawnego UM - do głosowania poprawek komisji. Drugi i kolejne wnioski zostały odrzucone. Dopiero piąty wniosek na zadanie "Zdrowo jesz, lepiej żyjesz" został uchwalony. - Kwota na ten projekt to 20 tyś. złotych. Skarbnik w imieniu prezydenta przedstawiła jego negatywną opinię. Radni jednak głosami klubu KO ( 13 "za", 7 "przeciw", 1 wstrzymała się, a dwie nie wzięły udziału) przegłosowali ten projekt. Szósta poprawka: Program do leczenie niepłodności (kwota 100 tyś. złotych) znów wzbudził spore kontrowersje. Musiała nastąpić przerwa. Po przerwie prezydent Jedliński powiedział:  - Zgłaszam trzecią autopoprawkę polegającą na przeniesieniu 100 tyś. zł. z rezerwy na nowe programy zdrowotne  i wnoszę o przyjęcie autopoprawki". Radni przyjęli trzecią autopoprawkę prezydenta - 18 za, 2 przeciw, 1 się wstrzymał, a dwie osoby nie wzięły udziału w głosowaniu. Dzięki autopoprawkom prezydenta na sport przeznaczonych zostanie o 360 tys. zł., czyli 4 mln 210 tys. zł. Występująca w Superlidze PGNiG drużyna piłki ręcznej kobiet dostanie 300 tys. zł więcej czyli 800 tyś. zł. Znalazło się także 15 tys. zł na Roczniki Koszalińskie, Ostatecznie budżet został przyjęty. ...