Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

NIK: Dewastujemy wydmy!

2019-08-14 09:29:00 Ala za NIK
Brak nadzoru nad plażami w niedziele i święta. Prywatne zejścia na plażę. Budki handlowe ustawione bez zezwolenia - to tylko niektóre ustalenia kontrolerów NIK.

Inwestycje tuż przy plażach, na krawędziach klifów i na wałach wydm, zdarzało się nawet, że bez badań geotechnicznych. Dyrektorzy skontrolowanych urzędów morskich pozytywnie opiniowali zgody na budowę w takich wypadkach, nie troszcząc się o ochronę wybrzeża. Była to konsekwencja nieprawidłowego wyznaczania przez urzędy granic pasa technicznego. Kontrolerzy wskazali także na przypadki łamania przepisów przy wydawaniu zezwoleń na palenie ognisk na brzegu morza oraz wręczanie pouczeń zamiast mandatów turystom dewastującym wydmy. W ocenie NIK taki stan rzeczy pośrednio wynikał z nieskutecznego nadzoru nad urzędami morskimi. Dlatego Izba wskazuje na konieczność doprecyzowania zasad współpracy administracji morskiej z organami samorządu, a także ujednolicenia i egzekwowania przepisów porządkowych na polskim wybrzeżu.

Turystyka jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki na wybrzeżu. Coraz więcej inwestycji powstaje przy samych plażach, na krawędziach klifów, na wałach wydm. Gminy prześcigają się w pomysłach zagospodarowania tych terenów. Rozległe zejścia na plażę i tarasy widokowe, utwardzone ścieżki rowerowe na koronie wydmy czy klifu to tylko niektóre przykłady nowych inwestycji. Niestety rozwój turystyki często nie uwzględnia ochrony nadmorskiej przyrody, przez co nieuchronnie prowadzi do jej dewastacji.

Fotografia chodnika położonego na klifie

Poziom morza nieustannie rośnie, co wiąże się z ryzykiem zalewania lądu i postępującej erozji brzegów morskich. Nie ma gwarancji, czy te tereny uda się uratować. Natomiast z całą pewnością można stwierdzić, że wzrosną koszty ochrony wybrzeża.

Nieodpowiedzialne inwestowanie bez badań geotechnicznych na koronach klifów niesie ze sobą ryzyko katastrof budowlanych, co może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Poza tym potencjalne straty materialne mogą skutkować finansowym obciążeniem organów administracji morskiej, które będą zmuszone wypłacać odszkodowania na rzecz właścicieli nieruchomości (którzy  przecież otrzymali zgodę na budowę).

Urzędy morskie powinny podejmować działania na rzecz ograniczenia tych negatywnych zjawisk (istniejących i prognozowanych). Ich dyrektorzy mają bowiem szerokie kompetencje związane z gospodarowaniem polskim wybrzeżem: podejmują decyzje w zakresie gospodarowania pasem technicznym, a także- wraz z samorządami terytorialnymi - współdecydują w sprawach związanych z gospodarowaniem pasem ochronnym.

Pas techniczny to obszar lądowy przyległy do brzegu morskiego o szerokości od 10 do 1000 m w kierunku lądu. Jest to strefa wzajemnego oddziaływania morza i lądu i podlega szczególnej ochronie, mającej na celu utrzymanie brzegu morskiego w stanie zgodnym z wymogami bezpieczeństwa (w tym w szczególności przeciwpowodziowego) oraz ochrony środowiska.

Pas ochronny to obszar bezpośrednio przyległy do granic pasa technicznego o szerokości od 100 do 2500 m od granicy pasa technicznego. W przypadku utraty obszaru pasa technicznego (np. w związku z działaniem sił natury), pas ochronny przejmuje jego funkcje do czasu wyznaczenia nowych granic pasa technicznego.

W praktyce jest tak, ze gminy planują szereg nowych inwestycji i wywierają naciski na urzędy morskie, aby te pozytywnie opiniowały pozwolenia na budowę udzielane przez stosowne organy (np. przez wojewodę). W konsekwencji w pasie technicznym oraz w pasie ochronnym coraz częściej powstają - za zgodą urzędów morskich - nowe, duże, stałe obiekty turystyczne. Inwestycje są często realizowane nawet 2-5 m od brzegu klifu lub na koronach wydm, co nieuchronnie narusza stabilność naturalnie ukształtowanego brzegu. Jednocześnie niebotyczne kwoty przeznacza się na wznoszenie budowli hydrotechnicznych mających na celu ochronę tych brzegów. Polska wydaje rocznie blisko 40 milionów zł w ramach krajowego programu ochrony brzegów na ochronę polskiego wybrzeża. Ponadto w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko  (POIiŚ) pozyskiwane są środki unijne na ten cel, które idą w dziesiątki i setki milionów złotych. Należy wziąć pod uwagę, że dofinansowanie z programów unijnych nie będzie zawsze tak duże. Natomiastnieodpowiedzialne gospodarowanie w pasie technicznym sprawi, że z roku na rok będą rosły środki z budżetu państwa przeznaczone na zapewnienie bezpieczeństwa ludzi i mienia na tych terenach.

W ostatnich latach NIK już kilkakrotnie, pod różnymi kątami, badała sprawę nadbałtyckiego pasa technicznego i ochronnego. W 2015 r. w informacji o wynikach kontroli pn. ,,Ochrona brzegów morskich na Półwyspie Helskim i Mierzei Wiślanej”, napisano, że nadal istnieje poważny problem, polegający na „kolizji celów gospodarczych, nakierowanych na rozbudowę infrastruktury turystycznej oraz celów przyrodniczych, związanych z ochroną naturalnego środowiska na Półwyspie i Mierzei”. Ponadto podczas kontroli z 2015 r. pn. ,,Nadzór nad inwestycjami w pasie nadbrzeżnym nadmorskich miejscowości turystycznych”, stwierdzono przypadki bezumownego korzystania z nieruchomości na terenie gminy Ustronie Morskie, gdzie na obszarze pasa technicznego znajdowały się m.in. 2 tymczasowe obiekty gastronomiczne (na plaży) i powstawał kolejny. Wyniki aktualnej kontroli wskazują, że sygnalizowane w latach ubiegłych problemy nie zostały rozwiązane, a organy administracji morskiej dotąd nie wypracowały mechanizmów pozwalających skutecznie chronić obszar nadmorskiego pasa technicznego.

Urzędy Morskie w Gdyni i w Szczecinie w większości przypadków wytyczały granice pasa technicznego zgodnie z granicami obszarów gmin i z obowiązującym w tym zakresie rozporządzeniem w sprawie pasa technicznego, a także ogłaszały je w formie zarządzeń Dyrektora UM. Poza tym od 2006 roku do połowy roku 2018 dyrektorzy tych urzędów reagowali na zmiany zachodzące na obszarze pasa technicznego i wydawali zarządzenia DUM aktualizujące granicę pasa. Natomiast Dyrektor UM w Słupsku tylko raz, w 2006 r. wytyczył granice pasa technicznego (korzystając z usług firmy zewnętrznej) na całej długości administrowanego wybrzeża. W ciągu następnych 12 lat Dyrektor UM Słupska w żaden sposób nie korygował granicy tego pasa. Niemal na połowie całej długości poddanego oględzinom brzegu (ponad 7 km), pas techniczny został źle wyznaczony (3,650 km). Nie zachowano bowiem minimalnej szerokości pasa technicznego wymaganej przepisami rozporządzenia. Dyrektor UM w Słupsku dokonał odbioru pracy od wykonawcy umowy, mimo iż była ona wykonana niezgodnie z przepisami rozporządzenia. Konsekwencją decyzji DUM w Słupsku był wydatek ponad 600 tys. zł za nieprawidłowe wyznaczenie pasa technicznego.

Słupki graniczne (wbudowane w podłoże lub opisane np. na ogrodzeniu), określające granice pasa technicznego na koronie klifu w Ustroniu Morskim (odległość granicy pasa technicznego wynosi od 0,5 m do 3 m od krawędzi klifu , a zgodnie z treścią rozporządzenia powinna wynosić min. 10 m).

Słupki graniczne (wbudowane w podłoże lub opisane np. na ogrodzeniu), określające granice pasa technicznego na koronie klifu w Ustroniu Morskim (odległość granicy pasa technicznego wynosi od 0,5 m do 3 m od krawędzi klifu , a zgodnie z treścią rozporządzenia powinna wynosić min. 10 m).Nieprawidłowe wyznaczenie pasa technicznego w Ustroniu Morskim sprawiło, że w bezpośrednim sąsiedztwie klifu (od 4 do 10 m od jego krawędzi) powstawało coraz więcej inwestycji. Najczęściej były to duże, betonowe budynki. Gdyby DUM prawidłowo wyznaczył granice pasa technicznego na tym obszarze, prawdopodobnie obiekty te nigdy by nie powstały. Dyrektor urzędu morskiego może bowiem nie zgodzić się na realizację inwestycji w pasie technicznym.

Odlądową granicę pasa technicznego w Mielnie wytyczono na promenadzie nadmorskiej zbudowanej na koronie pasa wydmowego. Był to dowód na to, że granicę wyznaczono świadomie, nie zachowując minimalnej odległości 20 m od odlądowej podstawy wydmy. Brak zachowania wymaganej szerokości pasa od strony odlądowej stwierdzono też w Rowach (wydma) i w Jarosławcu (klif).

Rowy (kamienie graniczne opisane na elementach infrastruktury) i Jarosławiec (wytyczona granica na Geoportalu i po utraceniu granic pasa technicznego w związku z osunięciem się klifu)

Rowy (kamienie graniczne opisane na elementach infrastruktury) i Jarosławiec (wytyczona granica na Geoportalu i po utraceniu granic pasa technicznego w związku z osunięciem się klifu)

Źródło: Internet - Geoportal

Na przełomie lat 2010 i 2011 brzeg klifowy w Jarosławcu osunął się, a tym samym część pasa technicznego i jego granica została utracona. Jednak Dyrektor UM w Słupsku nie zrobił nic, aby umożliwić przejęcie zadań utraconego obszaru pasa technicznego przez pas ochronny. Jednocześnie należy podkreślić, że od 2003 roku, tj. od czasu wejścia w życie rozporządzenia w sprawie określania granic pasa technicznego, Minister nie podjął działań w celu doprecyzowania przepisów w przypadku utraty obszaru pasa technicznego. Obowiązujące przepisy nie określają dokładnie, jak miałoby wyglądać i na czym polegać przejęcie funkcji pasa technicznego przez pas ochronny w sytuacji utraty części obszaru pasa technicznego (np. z powodu zalania przez morze czy osunięcia się klifu).

W ocenie NIK dyrektorzy urzędów morskich zbyt często określali minimalne szerokości pasa technicznego przewidziane rozporządzeniem. Takie podejście nie służy ochronie wybrzeża i może zagrażać bezpieczeństwu ludzi i mienia na klifie. Tymczasem, jak podkreśla NIK, tereny te powinny raczej służyć ochronie wybrzeża, a nie inwestowaniu dla celów komercyjnych. Zdaniem Izby optymalna ochrona wybrzeża na skontrolowanym odcinku jest możliwa, pod warunkiem że dyrektorzy urzędów morskich będą określać możliwie największe szerokości pasa technicznego. 

Dyrektorzy wszystkich 3 skontrolowanych urzędów morskich - wydając decyzje i postanowienia dotyczące wykorzystania pasa technicznego - nie uwzględniali, a nawet nie zasięgali przy tym eksperckich opinii Inspektoratów Ochrony Wybrzeża (wyspecjalizowanych komórek organizacyjnych własnych urzędów). Takie podejście stanowiło naruszenie wewnętrznych regulaminów organizacyjnych urzędów i miało negatywny wpływ na ochronę brzegu i środowiska w pasie technicznym.

We wszystkich UM wprowadzono przepisy porządkowe na obszarze pasa technicznego zarządzanego przez te urzędy. Pracownicy UM w Szczecinie i w Gdyni skutecznie patrolowali podlegające im tereny, zapewniając bezpieczeństwo ludzi, a także ochronę środowiska od strony lądowej. Poza tym urzędy te wdrożyły i egzekwowały przepisy porządkowe w pasie technicznym na swoim obszarze. Natomiast organizacja patrolowania pasa technicznego przez UM w Słupsku była zdaniem NIK nieskuteczna. Dyrektor tamtejszego urzędu nie zapewniał np. właściwej ochrony wydm, w szczególności plaży zachodniej w Ustce. Okazało się, że odcinek 171 km wybrzeża był patrolowany tylko przez ok. 28 pracowników słupskiego urzędu, i to wyłącznie w godzinach pracy urzędu, tj. od 7.00 do 15.00. Dodatkowo w okresie letnim prowadzone były tzw. dyżury letnie w co drugą sobotę w godz. 10.00 - 18.00. Przyjęte rozwiązanie oznaczało, że w dwie pozostałe soboty miesiąca oraz we wszystkie niedziele i święta w miesiącach letnich - czyli w dni, kiedy plaża była najbardziej oblegana przez turystów - ten odcinek wybrzeża nie był patrolowany wcale. Przeprowadzone przez kontrolerów NIK oględziny potwierdzają, że na plaży w Ustce turyści masowo chodzili po wydmach, rozbijali na nich obozowiska, palili tytoń, śmiecili. Według danych z lipca 2018 r., w takich wypadkach pracownicy UM w Słupsku nie wystawiali żadnych mandatów. Ich działania sprowadzały się do wydawania pouczeń i ustawiania tablic ostrzegawczo-informacyjnych o zakazie chodzenia po wydmach. W ocenie NIK taka organizacja nie zapewniała wystarczającej ochrony wybrzeża.

                                                                      Wydmy na plaży zachodniej w Ustce

Wydmy na plaży zachodniej w Ustce
Poza tym w pasie technicznym na terenie administrowanym przez UM w Słupsku ustawiono - bez zgody dyrektora urzędu - 3 obiekty budowlane: dwie budki handlowe na plaży w Mielnie i jedną przyczepę gastronomiczną na plaży w Łebie. Stwierdzono też 5 przypadków (3 w Łebie i 2 w Mielnie) zwiększenia zajmowanego obszaru pod działalność gospodarczą na plaży, w porównaniu do obszaru określonego w zgodzie wydanej przez dyrektora UM w Słupsku. Przekroczenia wynosiły od 25% (25 m²) do blisko 50% (260 m²). Takie sytuacje pokazują, że Dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku nie potrafił skutecznie egzekwować przepisów ustawy o obszarach morskich RP (uom) w pasie technicznym, mimo że - jak twierdził Dyrektor - pas techniczny był codziennie patrolowany.

Dyrektor UM w Słupsku nie uregulował kwestii prywatnych przejść, łączących plażę z nieruchomościami prywatnymi. Zgodnie ze stanowiskiem Ministra, wszystkie zejścia na plażę powinny mieć charakter publiczny. W miejscowości Gąski zlokalizowano 10 przejść zapewniających dojście do plaży, które nie były ogólnie dostępne dla wszystkich użytkowników plaży i kończyły się przy zamkniętych, ogrodzonych działkach prywatnych z napisami o treści np. „zakaz przejścia”, „teren prywatny”. Przy wchodzeniu na przejścia od strony plaży nie było żadnych informacji o ich prywatnym charakterze. Sześć z 18 skontrolowanych przejść od strony plaży kończyło się schodami, które zgodnie z ustawą Prawo budowlane z 1994 r. są budowlami.

Przykłady prywatnych przejść na plażę w Gąskach oraz stanu technicznego części z nich (strzałka na szóstym zdjęciu wskazuje naruszoną konstrukcję umocowania schodów w skarpie)

Przykłady prywatnych przejść na plażę w Gąskach oraz stanu technicznego części z nich (strzałka na szóstym zdjęciu wskazuje naruszoną konstrukcję umocowania schodów w skarpie)

Zgodnie z art. 62 prawa budowlanego wybudowanie takich schodów w pasie technicznym wymaga wydania przez wojewodę pozwolenia na budowę, a także prowadzenia książki obiektu budowlanego i dokonywania okresowych kontroli stanu technicznego. Jak ustaliła NIK, w okresie od 2014 r. do 2018 r. wojewoda zachodniopomorski nie wydał decyzji o pozwoleniu na budowę dla schodów w miejscowości Gąski w gminie Mielno. Część z tych budowli była w złym stanie technicznym, jednak - jak wykazała kontrola NIK - nie powiadomiono o tym odpowiednich organów (w tym przede wszystkim nadzoru budowlanego). Zbadano 5 decyzji dyrektora UM w Słupsku wydanych w okresie 2014-2018 (I połowa), wyrażających zgodę na wybudowanie zejść na plażę dla prywatnych inwestorów. Decyzje te nie określały warunków wykorzystania pasa technicznego, stwierdzały jedynie, że planowana inwestycja nie wpłynie negatywnie na ochronę brzegu morskiego. Wydanie zgody na inwestycje bez określenia warunków wykorzystania pasa technicznego było niezgodne z uom. 

Dyrektor UM w Słupsku pozytywnie opiniował pozwolenia na budowę w pasie ochronnym[1], nie mając pewności, czy nie wpłyną one negatywnie na bezpieczeństwo i stabilność tego obszaru - czyli niezgodnie z uom. Tak było np. w przypadku planowanej inwestycji polegającej na wzniesieniu budynku mieszkalnego z garażem podziemnym w Ustroniu Morskim, ok. 5-6 m od krawędzi klifu. W trakcie kontroli DUM w Słupsku nie przedstawił dowodów przeprowadzenia badań geologiczno-technicznych, dotyczących wpływu tej inwestycji na stan i wytrzymałość klifu. Co ciekawe, dla oddalonego o ok. 100 m budynku (w linii brzegu i z takim samym oddaleniem od krawędzi klifu) wzniesionego kilka lat wcześniej takie badania wykonywano przed podjęciem inwestycji. W ich wyniku Urząd Morski w Słupsku postawił warunki budowy na palach osadzonych w klifie, bez kondygnacji podziemnych. Natomiast w przypadku tego budynku wydano zgodę na realizację inwestycji, mimo iż obiekt nie miał badań geotechnicznych, był budowany na płycie fundamentowej, bez palowania i z kondygnacją podziemną.

Inny przykład dotyczył budynku hotelowo-usługowego z zapleczem -  SPA & Wellness w Ustroniu Morskim, ok. 7-10 m od krawędzi klifu. NIK uznała za nierzetelne dostosowywanie się przez Dyrektora UM w Słupsku do potrzeb inwestora, nie bacząc na ochronę klifu.

Stan klifu na wysokości planowanej inwestycji SPA&Wellness w Ustroniu Morskim

Stan klifu na wysokości planowanej inwestycji SPA&Wellness w Ustroniu Morskim

Dyrektor UM w Słupsku oddawał w dzierżawę - w celu prowadzenia działalności komercyjnej - nieruchomości Skarbu Państwa położone w pasie nadbrzeżnym. Były to nieruchomości, które UM przyjął w tzw. trwały zarząd i powinien je wykorzystywać w celu wykonywania zadań ustawowych i działalności statutowej związanych z ochroną wybrzeża. Zawieranie umów dzierżawy nie było uzasadnione ani przepisami uom, ani zapisami statutu Urzędu. Tymczasem Dyrektor UM w Słupsku zawarł w 2015 r. umowę dzierżawy ze spółką cywilną i oddał jej część działki do odpłatnego korzystania na cele działalności gastronomiczno-handlowej. Ok. 3 lata później (2018 r.) DUM ponownie zawarł umowę dzierżawy z tą spółką, tyle że na inną część tej samej działki. Jak wykazała kontrola NIK, DUM w Słupsku zawarł umowę w trybie bezprzetargowym, nie ogłaszając nawet możliwości wydzierżawienia działki. Ponadto w zawieranych umowach dzierżawy UM zastosował stawki minimalne, określone w zarządzeniu wewnętrznym Urzędu. W ocenie Izby działania Urzędu związane z dzierżawieniem nieruchomości przyjętych w trwały zarząd były nierzetelne, niecelowe i niegospodarne.

Do zakończenia kontroli NIK Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej nie opracował zasad współpracy organów administracji morskiej z samorządami gmin i województw. Brak określonych zasad współpracy znacznie utrudniał dyrektorom urzędów morskich skuteczne  wykonywanie ich ustawowych zadań w zakresie prawidłowego administrowania obszarem pasa technicznego. Obowiązujące uregulowania prawne, w szczególności rozporządzenie w sprawie szerokości pasa technicznego, nie w pełni określały jak miałoby wyglądać przejęcie funkcji pasa technicznego przez pas ochronny. W ocenie NIK to właśnie Minister powinien takie procedury określić. Nadzór Ministra ograniczał się do rozpatrywania odwołań, skarg, wniosków i zażaleń na postanowienia DUM. W latach objętych kontrolą Minister rozpatrzył w II instancji 21 z 3331 spraw, co stanowiło zaledwie 0,6% przekazanych mu spraw. Poza tym rozpatrywał je często z opóźnieniem, średnio 30-dniowym. Minister nie analizował postanowień i decyzji DUM odnośnie wykorzystania pasa technicznego. Informacje, które Minister otrzymywał od DUM były nieprecyzyjne i niespójne, brakowało regularnych danych na temat ważniejszych inwestycji. Szef resortu gospodarki morskiej nie sprawdzał, czy dyrektorzy UM prawidłowo wydają zgodę na realizację inwestycji na terenie pasa technicznego. Nie analizował też, jak te decyzje przełożą się w przyszłości na nakłady z budżetu państwa, które trzeba będzie ponieść na zabezpieczenie brzegu w miejscach realizacji inwestycji tak, by chronić ludzi i ich mienie. Poza tym Minister nie umiał skutecznie nadzorować prawidłowości wyznaczania granic pasa technicznego przez dyrektorów. Np. nie wiedział o tym, że Dyrektor UM w Słupsku nieprawidłowo wyznaczył granice pasa technicznego, a przez następne 12 lat ich nie aktualizował, pomimo dynamicznych zmian w szerokości pasa w wyniku działania sił natury.

Kontrola NIK wykazała problem z ustaleniem zasad i odpowiedzialności w sytuacji kiedy np. morze wyrzuca na brzeg martwe zwierzęta, a także odpady organiczne czy chemiczne ze statków. W kontrolowanych urzędach nie było jasności, kto odpowiada za uprzątnięcie czy utylizację takich nieczystości i kto ma za to płacić. NIK zauważa, że brak jednoznacznych rozwiązań w tym zakresie stwarza zagrożenia dla ludzi i środowiska oraz wprowadza chaos organizacyjny. W ocenie Izby to Minister powinien wprowadzić stosowne uregulowania w tym zakresie.  

 Wnioski

 NIK wnosi do Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej głównie o:

  • określenie granicznych warunków dopuszczalnego inwestowania w obszarach położonych na koronach klifów,
  • podjęcie działań mających na celu uregulowanie współpracy terenowych organów administracji morskiej z organami samorządów gmin i województw nadmorskich w zakresie zarządzania lądowo-morską strefą przybrzeżną,
  • sprawowanie przez Ministra skutecznego nadzoru nad jednolitym interpretowaniem przez dyrektorów UM przepisów ustawowych dotyczących pasa technicznego,
  • ujednolicenie i systemowe uregulowanie na całym wybrzeżu zasad wdrażania i egzekwowania przepisów porządkowych.

Ponadto NIK wnosi do dyrektorów urzędów morskich o rzetelne realizowanie zadań dotyczących pasa technicznego, szczególnie mając na uwadze działania związane z ochroną wybrzeża, ograniczając jednocześnie działalność inwestycyjną człowieka.

Sformułowano także wniosek de lege ferenda do Prezesa Rady Ministrów o znowelizowanie przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 kwietnia 2003 roku w sprawie określenia minimalnej i maksymalnej szerokości pasa technicznego i ochronnego oraz sposobu wyznaczania ich granic, poprzez określenie sposobu przejęcia funkcji pasa technicznego przez pas ochronny, w przypadku utraty terenów pasa technicznego w wyniku działania żywiołu morskiego oraz okresu trwania stanu przejściowego.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalińskie szkoły w rankingu Perspektyw

10 Stycznia 2020 godz. 14:26 Ekoszalin z mat. informacyjnych
W tegorocznym rankingu liceów i techników organizowanym przez „Perspektywy" po raz kolejny swoją obecność zaznaczyły koszalińskie placówki. W rankingu głównym liceów I LO im. S. Dubois zajęło 74 pozycję (w 2019 r. – 88), II LO im. W. Broniewskiego uplasowało się na miejscu 249 (w 2019 r. – 192). W woj. zachodniopomorskim I LO zajęło 4 lokatę, a II LO – 9.   W rankingu maturalnym liceów I LO jest na miejscu 99 (rok temu - 102), a II LO na pozycji 263 (rok temu – 247). W rankingu szkół olimpijskich I LO zajęło pozycję 23 (w 2019 r. – 51), a II LO – 119 (rok temu – 48). I LO jako jedyna szkoła z regionu zajęło miejsce w pierwszej setce szkół w Polsce, tym samym po raz kolejny zdobywając tytuł Złotej Szkoły.   W rankingu techników najlepsze z Koszalina okazało się Technikum Ekonomiczne (ZS 1) na miejscu 408 (14 w województwie), a Technikum Zawodowe nr 1 (ZS 1) uplasowało się na 479 miejscu (16 w województwie).   W rankingu maturalnym techników na 120 miejscu znalazło się Technikum Elektroniczne (ZS 9). - Gratuluję dobrych wyników, zwłaszcza tych odniesionych przez I LO – mówi prezydent Piotr Jedliński. – Osiągnięte przez szkołę rezultaty świadczą o dobrej pracy edukacyjnej w placówce. To zresztą tradycja, że ta szkoła jest w czołówce naszego województwa i wysoko w rankingu krajowym. To duża satysfakcja i dobra promocja oświatowa naszego miasta. Jeszcze raz gratuluję – zarówno kadrze nauczycielskiej, jak i uczniom. Jestem z was dumny....
 

Coraz rzadziej chodzimy w niedzielę na Mszę Św.

9 Stycznia 2020 godz. 6:02 Ala za Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego
Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego kolejny raz opublikował raport dotyczący religijności katolików w diecezjach w całej Polsce. Wynika z niego, że w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej na niedzielnych mszach pojawia się zaledwie 25 procent wiernych. Średnia dla kraju to 38,2 procent. Dane dotyczą 2018 roku. Według deklaracji respondentów CBOS w 2018 roku, 49% z nich regularnie uczestniczy w praktykach, 38% praktykuje nieregularnie, zaś 13% zupełnie nie praktykuje . Bez wątpienia pierwszy odsetek dotyczy przede wszystkim uczestniczenia w niedzielnej Mszy św. Poziom świętowania niedzieli poprzez uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. jest mocno zróżnicowany przestrzennie. Zgodnie z danymi ISKK w niektórych regionach odsetek osób uczestniczących w niedzielnej Mszy św. względem tzw. osób zobowiązanych (dominicantes) wynosi około 70%, w innych zaś nie przekracza 30%. Po okresie względnej stabilności, od roku 2005 zmniejsza się w Polsce poziom uczestnictwa w niedzielnych Mszach św. Ustabilizował się natomiast poziom przyjmowania Komunii św. w trakcie niedzielnych Mszy św. i wynosi obecnie 17%.  Diecezja koszalińsko-kołobrzeska pod względem poziomu uczestnictwa w niedzielnych Mszach św. zajmuje trzecie miejsce od końca. Mniej wiernych niż w naszej diecezji uczęszcza jedynie do kościołów w metropoliach; łódzkiej (24,5 procent) oraz szczecińsko-kamieńskiej (24,1 procent).   W badaniu dotyczącym natomiast liczby osób przystępujących do komunii św., diecezja koszalińsko-kołobrzeska plasuje się na samym końcu zestawienia. Wynika z niego, że wiernych, którzy w pełni uczestniczą w mszy św. jest zaledwie 11,3 procent (w szczecińsko-kamieńskiej – 11,4 procent, w łódzkiej 11,8). Ogółem średnia dla kraju to 17,3 procent.   Zachodniopomorskie od lat zajmuje ostatnie miejsca w badaniu religijności Polaków. W poprzednich raportach przedstawionych przez ISKK (z 2016 i 2017 roku) dane wyglądały podobnie, choć widać tendencję spadkową ( dane z 2017 dotyczące wskaźnika dominicantes, diecezje; koszalińsko-kołobrzeska 25,6 procent, szczecińsko-kamieńska i łódzka po 24,6 procent)....
 

Sukces młodego, koszalińskiego altowiolisty

16 Stycznia 2020 godz. 13:32 Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

ZRID na odcinek Bożepole Wielkie - Luzino

15 Stycznia 2020 godz. 10:29 Ala za GDDKiA
Została wydana kolejna, czwarta decyzja - zezwolenie na realizację inwestycji drogowej (ZRID) dla drogi ekspresowej S6 pomiędzy Bożympolem Wielkim a Gdynią. Decyzja dotyczy odcinka Bożepole Wielkie - Luzino i ma rygor natychmiastowej wykonalności. Odcinek pierwszy   S6 między Bożympolem Wielkim a Luzinem będzie mieć długość 10,4 km i jest zlokalizowana w powiecie wejherowskim na terenie gmin Łęczyce i Luzino. Droga ekspresowa będzie miała po dwa pasy ruchu w każdym kierunku i pas awaryjnego postoju. W ramach tej inwestycji zostaną także wybudowane węzły: Bożepole Wielkie, Strzebielino, Luzino. Ponadto na potrzeby przyszłego zarządzania trasą powstanie obwód utrzymania drogi ekspresowej „Luzino” z budynkiem administracyjno-socjalnym i budynkami towarzyszącymi.   Koszt prac budowlano-montażowych na tym odcinku wyniesie ok. 338 mln zł. Otrzymana decyzja obejmuje środkową część odcinka Bożepole Wielkie - Luzino i umożliwia rozpoczęcie prac budowlanych. W najbliższym czasie spodziewamy się wydania przez Wojewodę Pomorskiego kolejnej, ostatniej na pozostałe fragmenty odcinka. Tym samym mielibyśmy komplet pięciu decyzji ZRID dla trasy S6 od Bożegopola Wielkiego do Gdyni o długości ok. 42 km.   Komfort i bezpieczeństwo  Budowa drogi ekspresowej S6 przyczyni się do: zwiększenia bezpieczeństwa ruchu, skrócenia czasu przejazdu, podniesienia komfortu podróżowania i dojazdu do nadmorskich kurortów, poprawy lokalnych połączeń, zmniejszenia uciążliwości komunikacyjnych (m.in. hałasu, zanieczyszczeń powietrza). Dofinansowanie UE  Inwestycja jest współfinansowana ze Środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.  ...
 

Orkiestra start

9 Stycznia 2020 godz. 13:21 Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

Koszalińskie Orły rozdane

14 Stycznia 2020 godz. 4:42 Ala za UM Koszalin
W Filharmonii Koszalińskiej odbyło się Spotkanie Noworoczne Prezydenta Koszalina, podczas którego wręczono Koszalińskie Orły. v Koszaliński Orzeł w dziedzinie „INNOWACJA": Przedsiębiorstwo Inżynierii Środowiska  EkoWodrol Sp. z o.o. za promowanie działań proekologicznych i trud włożony w poprawę jakości życia mieszkańców naszej miasta.   Dewizą firmy EkoWodrol Sp. z o.o., istniejącej w obecnym kształcie od 1992 roku, są innowacje           i rozwój nowych technologii. W styczniu 2007 roku w strukturach firmy powstał Zespół Badawczo-Rozwojowy, który w swojej działalności badawczej aktywnie pozyskuje środki europejskie z programów regionalnych i grantów Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.  W ramach działalności Zespołu wybudowano nowoczesne, unikalne w skali europejskiej laboratorium do badań armatury i zaworów oraz wielokrotnie nagradzanych innowacyjnych produktów SZUSTER system. Wysoki stopień innowacyjności produktów potwierdzany jest poprzez licznie zdobywane nagrody i wyróżnienia. Ostatnim projektem realizowanym przez przedsiębiorstwo jest „Opracowanie innowacyjnego urządzenia do płukania i napowietrzania rurociągu tłocznego ścieków sprężonym powietrzem, ograniczającego procesy zagniwania ścieków”. Realizacja projektu trwała 3 lata, przebiegała w czterech etapach i wymagała zaangażowania 35 osobowej kadry.   Bezemisyjny Transport Ścieków - BTS, zgłoszony w 2019 r.  do konkursu Polski Produkt Przyszłości, to skuteczne i przyjazne dla środowiska, pierwsze polskie innowacyjne urządzenie do płukania i napowietrzania rurociągu tłocznego ścieków sprężonym powietrzem w celu zapobiegania zjawisku zagniwania ścieków i likwidacji odorów. Przyjazny dla środowiska produkt BTS, zostanie wprowadzony na rynek krajowy i zagraniczny, zaś zdobyte doświadczenia badawcze posłużą do generowania nowych projektów, związanych z zanieczyszczeniem środowiska i zmian klimatycznych.   Firma otrzymała szereg wyróżnień za opracowane i wdrożone innowacje m.in. „Medal Brukselski” za pneumatyczną przepompownię ścieków, GreenEvo Akcelerator Zielonych Technologii czy „Polski Produkt Przyszłości”. Najnowszym wyróżnieniem jest przyznanie EkoWodrol Sp. z o. o. tytułu „Ambasador Polskiej Gospodarki” w 2019 r. w kategorii „Firma globalna” w konkursie organizowanym przez Business Centre Club pod honorowym patronatem Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego w Brukseli.   v Koszaliński Orzeł w dziedzinie „GOSPODARKA": PHU ROMEX Roman Wasilewski   Ponad 25-letnia historia firmy związana była na początku z rozwiązaniami wspomagającymi proces odbioru mleka od dostawców, włączając w to produkcję oraz serwis kompletnych aplikacji takich jak cysterny mleczarskie, wyposażone w dedykowany system kontrolno-pomiarowy. Obecnie, Romex jest producentem cystern, zabudów samochodowych, przyczep i naczep do transportu różnorodnych płynnych środków spożywczych oraz innych wrażliwych substancji wymagających wysokich standardów higienicznych: wody, ryb, AdBlue oraz środków chemicznych. Oferta firmy zawiera projektowanie i produkcję dedykowanych zbiorników ze stali nierdzewnej, silosów oraz konstrukcji. Firma silnie rozwija możliwości produkcyjne certyfikowanych zbiorników ciśnieniowych oraz urządzeń procesowych dla różnych gałęzi przemysłu. Bogate doświadczenie i wiedza zdobyte podczas rozwijania zautomatyzowanych systemów pomiarowych i poboru mleka, pozwoliło działowi inżynierskiemu firmy Romex na ciągłe badania i rozwój w zakresie zagadnień  związanych z kontrolą i pomiarem przepływu, projektowaniem aplikacji stacjonarnych i przewoźnych, dostarczając potrzebną technologię i know-how, potrzebne do budowy zautomatyzowanych urządzeń procesowych i pomiarowych dla przemysłu spożywczego oraz innych branż. Obecnie Romex tworzy 130 pracowników, w 3 zakładach produkcyjnych, w tym w 2 w SSE w Koszalinie.   v Koszaliński Orzeł w dziedzinie „SPORT": Arkadiusz Demidowicz za wybitne osiągnięcia sportowe i promowanie naszego miasta na arenie międzynarodowej.    Zawodnik federacji WBBF WFF Polska  (World Body Building Federation - World Fitness Federation), to najbardziej utytułowany koszaliński zawodnik w kulturystyce. 12 października 2019 r. Arkadiusz Demidowicz wystartował w Międzynarodowym Pucharze Polski WBBF WFF w kategoriach: Body Building Men do 90 kg, Mixed Pairs oraz Masters powyżej 40 roku życia, gdzie wywalczył pierwsze miejsca w wymienionych  kategoriach.   Jako złoty medalista w kategoriach, stanął do rywalizacji w kategorii „open”, gdzie spotkali się mistrzowie wszystkich kategorii męskich. Demidowicz również w tym pojedynku pokonał rywali, zdobywając tytuł najlepszego zawodnika i absolutnego Międzynarodowego Mistrza Pucharu Polski WBBF-WFF. Dzięki zwycięstwu w Polsce, tym samym zakwalifikował się do udziału w Mistrzostwach Świata WBBF WFF, które odbyły się 16 listopada 2019 r. w Kownie na Litwie. W mistrzostwach wystartował w 3 kategoriach: 90 kg Amator, Pary i Masters powyżej 40 lat. W trakcie tych mistrzostw wygrał wszystkie kategorie i zakwalifikował się do rywalizacji w kategorii „over all”, gdzie stanęli wszyscy mistrzowie z różnych kategorii. Demidowicz wygrał również tą kategorię, zostając najlepszym zawodnikiem całych Mistrzostw Świata w Kownie, jednocześnie otrzymując kartę PRO, upoważniającą go do startu w profesjonalnej kulturystyce.   v Koszaliński Orzeł w dziedzinie „SPOŁECZNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ ": Środkowopomorskie Centrum Zdrowia Psychicznego MEDISON w Koszalinie za zaangażowanie i  nieustające dążenie do poprawy jakości i efektywności usług świadczonych na rzecz osób z problemami psychicznymi.   Centrum  Zdrowia Psychicznego jest jedyną taką placówką w województwie  zachodniopomorskim. Jako jedno z 27 Centrów  w kraju rozpoczęło realizację trzyletniego (od 2018 do 2021 roku) pilotażowego programu Ministerstwa Zdrowia psychiatrycznej opieki środowiskowej dla dorosłych mieszkańców miasta w miejscu jego zamieszkania i aktywności. Celem głównym pilotażu jest zbudowanie systemu opieki psychiatrycznej, opartego o opiekę środowiskową, a nie zamknięte lecznictwo szpitalne. Celem pośrednim jest zmniejszenie liczby hospitalizacji i stopniowe zastępowanie izolacyjnych form opieki innymi rozwiązaniami. W Centrum Zdrowia Psychicznego funkcjonują 2 punkty koordynacyjno-informacyjne (docelowo jeden na 80 tysięcy), do których mogą trafiać osoby w kryzysie psychicznym. W punktach są zatrudnieni pracownicy medyczni (psychologowie, pielęgniarki), udzielający pomoc adekwatną do potrzeb osoby zgłaszającej się do punktu. Pomoc może oznaczać tylko informację, informację połączoną ze wsparciem w formie rozmowy, ale również ułożenie wstępnego planu leczenia, które – w pilnych przypadkach – będzie musiało się rozpocząć najpóźniej 72 godziny od zgłoszenia do punktu.                             W Centrum Zdrowia Psychicznego ważną rolę odgrywają asystenci zdrowienia byli pacjenci, którzy przeszli kryzys psychiczny i terapię. Punkty koordynacyjne są czynne w dni powszednie w godz. 8:00-20:00. W nocy w Centrum jest czynna Izba Przyjęć. Podobne projekty bardzo dobrze funkcjonują  w Skandynawii, we Włoszech i w Wielkiej Brytanii.  Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego „ MEDiSON” od 1.03.2018r. do 28.02.2021r. realizuje projekt pod nazwą „Deinstytucjonalizacja szansą na dobrą zmianę” - w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój 2014-2020 współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.  Celem projektu jest przetestowanie opracowanego modelu zdeinstytucjonalizowanych usług medycznych i społecznych na rzecz osób z doświadczeniem kryzysu psychicznego na terenie m. Koszalina i pow. koszalińskiego.  Głównymi założeniami modelu są: odzyskiwanie samosterowności w różnych obszarach życia oraz odbudowa sieci relacji interpersonalnych i osiągnięcie satysfakcjonującego poziomu życia  przez osoby z doświadczeniem zaburzeń psychicznych.   v Koszalińskie Orły w dziedzinie „ KULTURA":  Muzeum w Koszalinie za działania na rzecz promocji kultury jamneńskiej  oraz  proboszcz parafii pw. św. Matki Teresy z Kalkuty w Koszalinie ks. Jarosław Krylik za zaangażowanie w utrzymanie dziedzictwa narodowego   Dzięki współpracy Gminy Miasto Koszalin i Muzeum w Koszalinie nasze miasto  może pochwalić się nową atrakcją turystyczną. 7 kwietnia 2019 roku oficjalnie otwarto zrekonstruowaną Zagrodę Jamneńską z XIX wieku.  W chałupie kmiecej, która jest wierną rekonstrukcją budynku z XIX wieku znajduje sie wystawa etnograficzna. W tym wyjątkowym obiekcie można obejrzeć  udostępnione przez Muzeum w Koszalinie obiekty historyczne z dawnej wsi  Jamno, specjalnie wykonane repliki wybranych urządzeń gospodarczych oraz elementów wyposażenia. Ekspozycja przybliża codzienne życie rodziny w XIX w., pokazując niepowtarzalną kulturę jamneńską oraz talenty artystyczne. Dopełnieniem wystawy są dwie aplikacje multimedialne: „Z julkami po chacie jamneńskiej” i „Z julkami po Jamnie”, pełniące rolę wirtualnego przewodnika po ekspozycji muzealnej w chacie i po Jamnie. Obok chałupy znajduje się stodoła przystosowana do zajęć edukacyjnych, organizowania konferencji, prelekcji czy projekcji filmowych. W Zagrodzie odbywają się ponadto warsztaty rękodzielnicze, które propagują sztukę ludową oraz rzemiosło. Stałymi punktami w  kalendarzu wydarzeń są warsztaty ceramiczne rozszerzane każdego miesiąca o dodatkową technikę  Na dziedzińcu Zagrody organizowane są z kolei Jarmarki Jamneńskie , które cieszą się coraz większym zainteresowaniem i powodzeniem, o czym świadczy choćby fakt, że wystawcami są artyści  z województw ościennych: pomorskiego i wielkopolskiego, a wśród odwiedzających są nie tylko mieszkańcy Koszalina.     Renowacja XIV-wiecznej gotyckiej świątyni Matki Boskiej Różańcowej w Jamnie to efekt zaangażowania ks. Krylika i wszystkich parafian. Inwestycja, która trwała rok i kosztowała ponad 3 mln złotych, z czego 2,5 mln złotych pochodziło ze środków unijnych a 450 tys. z budżetu miasta. Gruntowny remont przewidywał konserwację fundamentów, zmianę elewacji, renowację ścian i wieży, impregnację stropów, wymianę dachu, naprawę posadzek oraz okien, wykonanie nowych ławek oraz usunięcie barier dla osób niepełnosprawnych.  Warto przypomnieć, że pochodzący z XIV wieku kościół w Jamnie to najstarszy obiekt w Koszalinie. Ten położony w najmłodszej dzielnicy miasta budynek wpisano do rejestru zabytków w 1955 roku. Najbardziej charakterystycznymi elementami gotyckiej świątyni są wieża, XVIII-wieczna ambona oraz chrzcielnica. Uwagę przykuwa także strop z polichromią z motywami jamneńskimi. v Koszaliński Orzeł w dziedzinie „ EDUKACJA": koszalińskie przedszkola, dla których organem prowadzącym jest gmina miasto Koszalin za poświęcenie i zaangażowanie w wychowanie najmłodszego pokolenia     Koszalińskie Przedszkola są placówkami wyróżniającymi się na mapie edukacyjnej różnorodnością oferty, nowatorstwem działań oraz promocją wychowania przedszkolnego w środowisku. Osiągają wysokie wyniki w pracy opiekuńczej, wychowawczej i dydaktycznej. Opracowują i wdrażają autorskie i innowacyjne programy, a także twórcze metody kształcenia, wychowania i opieki. Włączają sięw realizację ogólnopolskich i międzynarodowych projektów i programów, takich jak: Plan Daltoński, Pedagogika Froebla, Partnerskie Przedszkole, Optymistyczne Przedszkole, Kreatywne Przedszkole, Edukacja Globalna, Edukacja Przeciwpożarowa, Kubusiowi Przyjaciele Natury. Współpracują z instytucjami i organizacjami działającymi na rzecz edukacji, w celu tworzenia optymalnych warunków rozwoju każdego dziecka. Organizują imprezy i uroczystości, które na stałe wpisują się w kalendarz kulturalnych wydarzeń Koszalina. Są to między innymi: Festiwal Piosenki Mikrofon dla Przedszkolaka, Przegląd Piosenki Żołnierskiej i Patriotycznej we współpracy z Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie i Wojskową Komendą Uzupełnień oraz Przegląd Folklorystyczny Przedszkolaczek Ci ja!we współpracy z Muzeum w Koszalinie.    Koszalińskie Przedszkola propagują wysokie standardy oświatowe, dbają o rozwój edukacji przedszkolnej, promują innowacyjne rozwiązania pedagogiczne. Twórcza i aktywna postawa dyrektorów i pracowników przedszkoli, skutkuje nowoczesnością oraz wysoką jakością świadczonych usług edukacyjnych, co wpływa na powszechność wychowania przedszkolnego w Koszalinie.    ...