Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Piwa bezalkoholowe z rekordową sprzedażą

2019-06-17 14:15:00 Ekoszalin z mat. informacyjnych
W ubiegłym roku segment piw bezalkoholowych w Polsce zanotował 80-procentowy wzrost sprzedaży – była to najwyższa dynamika na całym europejskim rynku. W tym roku branża spodziewa się podobnego, być może nawet trzycyfrowego wzrostu. Piwa nisko- i bezalkoholowe to obecnie najbardziej perspektywiczny segment piwnego rynku. Rośnie on kosztem piw mocnych wysokoalkoholowych – ich spożycie oscyluje już wokół marginalnego poziomu. Polska branża piwowarska – która jest trzecim największym w Unii Europejskiej producentem – musi szybko reagować na radykalną zmianę upodobań konsumentów. Z drugiej strony – jest pod silną presją kosztową, wywołaną m.in. wzrostem cen surowców i kosztów pracy oraz zapowiedzią podwyżki akcyzy.

– Polski przemysł piwowarski jest w dobrej kondycji, ta branża w ostatnich latach bardzo urosła, rozwinęła się. Jej całościowy wkład do polskiego PKB szacujemy na ponad 20 mld zł, jest to ważny pracodawca. Ta branża jest także liderem jeśli chodzi o produkty szybko zbywalne na rynku spożywczym, generuje duży obrót zwłaszcza w najmniejszych sklepach – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego.

Polska jest trzecim co do wielkości producentem piwa w Europie – średnio co dziesiąte piwo dostępne na europejskim rynku jest ważone w Polsce. Branża generuje ponad 157 tys. miejsc pracy, płaci rocznie 11 mld zł podatków, co roku kupuje też u swoich poddostawców produkty i usługi za przeszło 6,5 mld zł. Jak podkreśla dyrektor ZPPP – branża piwowarska ma szeroko rozbudowany łańcuch wartości i jest znaczącą gałęzią polskiej gospodarki.

 

Prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich Andrzej Olkowski dodaje, że w ostatnich latach zachodzi w niej rewolucja, spowodowana zmianami w upodobaniach konsumentów. Rozwijają się segmenty kojarzone z tzw. piwną rewolucją - czyli piwa niepasteryzowane, mocno chmielone, smakowe, ale również nisko- i bezalkoholowe, tzw. zerówki.

– Klienci poszukują piw ciekawych – i to zarówno na rynku polskim, jak i europejskim. Ciekawe piwo to pojęcie bardzo szerokie i wiele można w nim zmieścić. Ostatnie dwa lata to eksplozja sprzedaży piw bezalkoholowych, z zerową zawartością alkoholu, ale rosną również piwa mocno chmielone, owocowe, ale z prawdziwymi owocami, z dodatkiem owoców tropikalnych, z dodatkiem miodu. Słowem: piwa inne niż jasny lager – mówi Andrzej Olkowski.

– Piwowarstwo w ogóle – w Polsce i w całej Europie, zwłaszcza w krajach „piwnych” – przechodzi dynamiczne zmiany. Zmienia się produkt, jakim jest piwo, ale zmienia się też konsument, który dzisiaj oczekuje czegoś całkiem innego. W Polsce konsumuje się coraz mniej mocnych piw wysokoalkoholowych – to jest już margines rynku. Zyskują natomiast piwa niskoalkoholowe, radlery. Z kolei najszybciej rosnącą częścią rynku są piwa całkiem bezalkoholowe – dodaje Bartłomiej Morzycki.

 

Jak podkreśla, w ubiegłym roku segment piw bezalkoholowych w Polsce zanotował 80-procentowy wzrost sprzedaży i była to najwyższa dynamika na całym europejskim rynku. W tym roku branża spodziewa się podobnego, być może nawet trzycyfrowego wzrostu.

– W tym tempie za 3 do 5 lat w Polsce co dziesiąte piwo będzie już piwem bez alkoholu. To potwierdza trend, który wynika z badań konsumenckich. Dziś konsumenci szukają w piwie przede wszystkim smaku, a nie alkoholu. Czyli – piją tyle samo, natomiast proporcja spożycia alkoholu się zmienia, coraz większą część stanowią piwa bezalkoholowe – mówi Bartłomiej Morzycki.

 

Innym, wyraźnym trendem w branży piwowarskiej jest w tym momencie premiumizacją, która oznacza, że wartość rynku rośnie znacznie szybciej niż zmiany wolumenowe. W ubiegłym roku rynek zanotował wzrost rzędu 3-4 proc., natomiast jego wartość zwiększyła się o blisko 8 proc.

– Na ten efekt złożyła się premiumizacja, czyli większy odsetek piw z wyższej półki. Konsumenci piwa coraz częściej eksperymentują, poszukują piwnych nowości, piwnych specjalności i coraz chętniej, odważniej sięgają po piwa nowe, z wyższej półki – mówi Bartłomiej Morzycki.

 

Dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego podkreśla również, że piwo jest produktem o tradycyjnym charakterze, z kilkusetletnią tradycją i – mimo różnych trendów i zmian w upodobaniach konsumentów – piwo, jako produkt sam w sobie, zachowa swój tradycyjny charakter.

– Jednym z trendów konsumenckich jest właśnie powrót do dawnych smaków, odszukiwanie dawnych receptur. Patrząc np. na ofertę mikrobrowarów – ich pomysł na biznes często opiera się na wykorzystaniu receptur sprzed dziesiątek czy setek lat i powrót do takiego tradycyjnego ważenia. Myślę, że piwo w gruncie rzeczy zachowa tradycyjny charakter, natomiast zawsze będzie podlegało pewnym modom konsumenckim. W tej chwili takim trendem jest chęć bycia zdrowym, dbania o sylwetkę, co tłumaczy popularność piw zerówek. One mają mniej kalorii, mogą być spożywane przez osoby aktywne fizycznie. Jako browary, staramy się nadążać za tymi trendami i jednocześnie wpływać na nie – ocenia Bartłomiej Morzycki.

 

Jak podkreśla, jednym z wyzwań dla branży są obecnie rosnące koszty, co wiąże się m.in. z podwyżką cen energii, surowców i kosztów pracy. Wszystkie te czynniki powodują, że cena piwa jest pod silną presją kosztową.

– Dostępność i cena surowców, dostępność wody – to są rzeczy kluczowe dla przyszłości branży. Patrząc na lokalny, polski rynek – także gospodarka odpadami, recykling, obieg zamknięty to wszystko są kwestie, które nas dotyczą, ponieważ jesteśmy branżą, która dostarcza na rynek setki milionów, a nawet miliardy butelek i puszek. Jesteśmy jedyną w Polsce branżą, która na taką skalę organizuje rynek butelki zwrotnej. 50 proc. piwa jest sprzedawane w butelkach zwrotnych, to jest na polskim rynku jedyny taki przypadek – podkreśla Bartłomiej Morzycki.

Branża piwowarska jest też szczególnie wrażliwa na zmiany regulacyjne – zwłaszcza te dotyczące akcyzy i obszaru polityki zdrowotnej. Dlatego istotne jest, żeby wszelkie nowe zmiany w przepisach były przewidywalne i nie zakłócały funkcjonowania rynku.

– Obawiamy się podwyżki akcyzy – ale tylko wtedy, jeżeli byłaby ona niesprawiedliwie lub nierówno wprowadzona. Jeżeli podwyżka akcyzy będzie na poziomie, jaki zapowiadało Ministerstwo Finansów i dotknie wszystkie branże alkoholowe w tym samym stopniu – wówczas będzie to jakiś czynnik kosztotwórczy, ale sprawiedliwie podzielony. Bardziej obawialibyśmy się, gdyby nastąpiła jakaś zmiana systemu liczenia akcyzy, ale nie sądzę, żeby to miało miejsce – mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

 

Zbigniew Sikorski, przewodniczący Sekretariatu Przemysłu Spożywczego Niezależnego Samodzielnego Związku Zawodowego „Solidarność” dodaje, że wzrost akcyzy – w połączeniu ze wzrostem cen surowców i rosnącą presją kosztową w branży piwowarskiej – może odbić się także na sytuacji pracowników zatrudnionych w tym sektorze.

– Regulacje dotyczące szykowanego wzrostu akcyzy stanowią pewne zagrożenie dla pracowników w przyszłości. Branża się rozwija doskonale, potrafi wyczuć czego oczekują klienci na rynku i odpowiednio przestawić swoją produkcję. W mojej ocenie nie ma rzeczywistych podstaw, żeby tę akcyzę podnosić, bo czemu robić coś nowego, jeśli stare funkcjonuje dobrze? – mówi Zbigniew Sikorski.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin Power Center – regionalne centrum handlowe wkracza w etap realizacji

15 Września 2020 godz. 5:33 Ala za Acteeum Group
Koszalińskie Power Center będzie nowoczesnym i funkcjonalnym obiektem handlowym, spełniającym oczekiwania zarówno zakupowe jak i lifestylowe klientów. Zaoferuje pełną gamę sklepów i lokali usługowych różnorodnych marek a także największy w regionie hipermarket budowlany Leroy Merlin oraz pełnowymiarowy i jedyny w regionie salon meblowy sieci Agata Meble. Acteeum Group, developer i inwestor obiektów handlowych na terenie całej Polski, po wiosennym otwarciu z sukcesem Galerii Chełm i wraz z rozpoczynającą się budową Galerii Andrychów, nie rezygnuje z realizacji projektów retailowych. Kolejny projekt Acteeum – tym razem w formule regionalnego parku handlowego w Koszalinie – wkracza w etap realizacji i skutecznie przyciąga znane marki. Koszalin Power Center, na łącznej powierzchni 38 tys. m² GLA zaoferuje supermarket o powierzchni ok. 2 tys. m² oraz 30 lokali handlowych w ramach Retail Parku, market budowlany Leroy Merlin o powierzchni 12 tys. m², salon meblowy Agata Meble o powierzchni 10 tys. m² a także ofertę gastronomiczną, włącznie z restauracją typu drive-thru. Obiekt zapewni klientom ok. 1 100 miejsc parkingowych. Działka, na której powstanie koszalińskie Power Center zlokalizowana jest obok przecięcia ulicy Władysława IV z budowaną właśnie trasą S6 (Szczecin-Gdańsk), w miejscu, które niebawem stanie się głównym węzłem komunikacyjnym Koszalina i regionu. Swym zasięgiem Power Center obejmie ponad 269 tys. mieszkańców regionu oraz ruch tranzytowy odbywający się trasą S6. Otwarcie obiektu zaplanowano na początek 2022 roku. Koszalin Power Center będzie największym i najnowocześniejszym tego typu kompleksem handlowym w regionie. Swoją formułą architektoniczną, doborem znanych i lubianych marek oraz doskonałemu skomunikowaniu koszaliński projekt Acteeum, realizowany we współpracy z Leroy Merlin oraz Agata Meble oraz firmą SGI zapewnia sobie wyjątkową rolę na mapie handlowej Koszalina oraz całego regionu. Wyjątkowe atuty projektu doceniają już teraz najemcy, którzy dołączając do niego wpisują obiekt do swoich strategii sprzedażowych na przyszłe lata. Koszaliński power center docenia także lokalna społeczność, która zyska nowoczesny a zarazem łatwo dostępny obiekt na miarę oczekiwań zakupowych oraz lifestylowych. Prace przy koszalińskim projekcie postępują niezwykle dynamicznie i dzięki pozyskanej decyzji środowiskowej zbliżają się do fazy realizacji. – Jesteśmy niezwykle zadowoleni z dynamicznych postępów prac przy projekcie w Koszalinie. Realizujemy tu obiekt, który swym zasięgiem oraz formułą Power Center stanowić będzie bardzo ważną inwestycję zarówno z perspektywy Koszalina jak i całego regionu. Jesteśmy też przekonani, że okaże się ona dużym sukcesem i zapewni wiele korzyści wszystkim jego uczestnikom – najemcom, klientom, lokalnej społeczności oraz inwestorom​ – mówi Tomasz Szewczyk, Managing Partner w Acteeum Central Europe. Koszalińskie Power Center będzie nowoczesnym i funkcjonalnym obiektem handlowym, spełniającym oczekiwania zarówno zakupowe jak i lifestylowe klientów. Zaoferuje pełną  gamę sklepów i lokali usługowych różnorodnych marek a także największy w regionie hipermarket budowlany Leroy Merlin oraz pełnowymiarowy i jedyny w regionie salon meblowy sieci Agata Meble.  Dodatkowo, dla wygody klientów obiekt obejmie rozległe, dogodne przestrzenie parkingowe, zapewniając przy tym płynne skomunikowanie zarówno w ramach Koszalina jak i regionu. Centrum powstanie bezpośrednio przy węźle drogowym drogi ekspresowej S6, łączącej Szczecin z Trójmiastem oraz ulicy Władysława IV – głównej drogi wylotowej nad morze. Obydwie drogi nie tylko stanowią główne krajowe trasy przelotowe, ale również wpisują się w infrastrukturę miejską jako popularne wśród mieszkańców arterie komunikacyjne. – Cieszymy się, że mimo trudnego okresu jaki przeżywa rynek detaliczny, nasze koszalińskie Power Center zyskuje tak duże zainteresowanie najemców. Obecność w koszalińskim projekcie tak znanych marek jak Leroy Merlin, Agata Meble, Lidl oraz uznanych najemców z branży odzieżowej, obuwniczej, sportowej oraz lokali usługowych sprawia, że oferta zakupowa naszego retail parku będzie naprawdę wyjątkowo atrakcyjna. – wyjaśnia Tomasz Jopkiewicz, Leasing Director w Acteeum Central Europe. Formuła Power Center koszalińskiego obiektu idealnie wpisuje się zarówno w funkcjonalne oczekiwania klientów, ale także okazuje się najlepiej wychodzić naprzeciw wymogom komfortu i bezpieczeństwa swoich gości. Otwarta przestrzeń kompleksu, wokół której w dogodny sposób ulokowane będą lokale najemców oraz duże sklepy wielkopowierzchniowe a także przestronny, łatwo dostępny parking sprawiają, że koszaliński projekt Acteeum będzie bezprecedensowym przykładem obiektu handlowego XXI wieku. Otwarcie koszalińskiego projektu zaplanowano na początek 2022 roku.  ...
 

Koszaliński sąd utrzymał w mocy wyrok za kradzież cukierka. 70-latek musi zapłacić 20 złotych

15 Września 2020 godz. 16:42 Ala, fot. Piotr Walendziak
We wtorek koszaliński Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok kołobrzeskiego sądu rejonowego z 6 lutego, w którym Roman W., 70-letni emeryt ze Szczecina został uznany za winnego kradzieży cukierka o wartości 40 gr z jednej z kołobrzeskich "Biedronek". Ma zapłacić 20 zł grzywny. Orzekający w postępowaniu odwoławczym sędzia Przemysław Żmuda podczas rozprawy we wtorek utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, który wobec obwinionego Romana W. zapadł przed Sądem Rejonowym w Kołobrzegu 6 lutego. Obwiniony został wówczas skazany na 20 zł grzywny. Miał też pokryć zryczałtowane koszty sądowe w kwocie 100 zł. Sędzia Żmuda kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa. Wyrok jest prawomocny. Sędzia uzasadniając wyrok wskazał, że oskarżyciel publiczny w zaskarżeniu nie kwestionował orzeczenia sądu pierwszej instancji w części, które dotyczyły i miały związek z samym zachowaniem obwinionego. Zakwestionowano natomiast "wymiar kary". - Stwierdzono, że kara ta nosi cechę rażącej surowości i wystarczającym będzie stwierdzenie samej winy obwinionego, bez konieczności wymierzania mu jakiejkolwiek kary - mówił sędzia Żmuda. Zaznaczył przy tym, że sąd odwoławczy tej rażącej surowości kary nie stwierdził, z uzasadnieniem wyroku pierwszej instancji, z jego argumentacją "w całości się godzi". Dodał, że wymierzona kara grzywny 20 zł jest najniższą przewidzianą prawem. Kosztami postępowania odwoławczego obciążył jednak skarb państwa. Sędzia podkreślił, że gdyby przyjął stanowisko oskarżyciela publicznego i odstąpił od wymierzenia kary, to "w świat poszłaby informacja, że można sobie bezkarnie wejść do jakiegokolwiek sklepu, spożyć określone artykuły spożywcze i za to nie zapłacić". W ocenie sądu wartość szkody jest bez znaczenia. - Istotą jest sama naganność tego typu zachowań - powiedział sędzia....
 

Koszalin: Działka za 1% wartości dla kościoła

15 Września 2020 godz. 8:58 Ala, fot. Piotr Walendziak
Władze Koszalina zamierzają sprzedać Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej nieruchomość o powierzchni 0,2500 ha usytuowaną w rejonie ulic Ignacego Jana Paderewskiego i Generała Józefa Hallera za 1% jej wartości, czyli za kwotę 4.499 złotych! Projekt stosownej uchwały został już przygotowany, a głosowanie nad nim znalazło się w porządku obrad zaplanowanej na czwartek (17 bm.) sesji. W uzasadnieniu uchwały podniesione zostały w zasadzie dwa aspekty. Pierwszy, że gmina Koszalin 10 lat temu sprzedała już diecezji sąsiednią nieruchomość także za 1% wartości czyli za kwotę 14.443.00 zł. Drugi to przytoczenie odpowiednich przepisów przyznających radnym prawo ustalenia ceny tej nieruchomości. - Takie działanie uważam za marnotrawienie środków publicznych i działanie na szkodę mieszkańców - napisała w liście do Piotra Jedlińskiego, prezydenta Koszalina, posłanka na sejm Małgorzata Prokop-Paczkowska.  Prezydent Jedliński ze względu na pandemię zmuszony był podjąć wiele decyzji ograniczających miejskie wydatki. To z tego powodu m.in. są częściowo wyłączane w nocy niektóre lampy oświetlające ulice i chodniki. - Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczamy na dezynfekcję m. in. przystanków i ławek w mieście - argumentował prezydent. Na dodatek wpływy do kasy miejskiej tylko w marcu były  mniejsze o około milion złotych. To ze względu na koronawirus Koszalin musiał zrezygnować bądź zawiesić cele miejskich inwestycji takich jak choćby przetarg na remont ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego czy nowe Targowisko. Na dodatek Koszalin w sierpniu został umieszczony przez Ministerstwo Zdrowia na liście ostrzegawczej powiatów z najwyższym przyrostem zakażeń koronawirusem. Musimy o tym pamietać i odpowiednio przygotować się do zapowiadanej powszechnie drugiej fali zarazy. A na te przygotowania potrzebne są przede wszystkim pieniądze. - Czas skończyć z niechlubnym procederem przeznaczania środków publicznych na cele kultu religijnego - napisała koszalińska posłanka.  ...
 

Uczennica V Liceum Ogólnokształcącym przy ulicy Jedności w Koszalinie zakażona

25 Września 2020 godz. 11:08 Ala za WSSE, MZ
W Koszalinie zakażona jest uczennica V Liceum Ogólnokształcącym przy ulicy Jedności. Dyrektor szkoły już uzyskała od sanepidu zgodę na wprowadzenie nauczania zdalnego dla klasy zakażonej uczennicy. Uczniowie razem z rodzicami oraz czterema pracownikami szkoły zostali poddani kwarantannie. Na terenie województwa zachodniopomorskiego mamy 61 przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2 – poinformowała w piątek Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. To największy dobowy przyrost od początku pandemii. W kraju także padł rekord – 1587 nowych infekcji. Nowe przypadki zakażeń dotyczą:  • Szczecina – 30 osób (17 kobiet w średnim wieku, 6 dzieci, 4 mężczyzn w średnim wieku, 2 młodych mężczyzn, 1 młoda kobieta) • pow. goleniowskiego – 7 osób (3 mężczyzn w średnim wieku, 2 starszych mężczyzn, 1 młoda kobieta, 1 kobieta w średnim wieku) • pow. koszalińskiego i Koszalina – 4 osoby (3 mężczyzn w średnim wieku, 1 dziecko) • pow. stargardzkiego – 3 osoby (1 kobieta w młodym wieku, 1 kobieta w średnim wieku i 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. szczecineckiego – 3 osoby (2 kobiety w średnim wieku, 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. białogardzkiego – 3 osoby (1 dziecko, 1 kobieta w średnim wieku, 1 starsza kobieta) • pow. polickiego – 3 osoby (3 kobiety w średnim wieku) • pow. myśliborskiego – 2 osoby (1 młody mężczyzna, 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. pyrzyckiego – 2 osoby (1 kobieta w średnim wieku, 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. kamieńskiego – 1 osoba (1 starszy mężczyzna); • pow. sławieńskiego – 1 osoba (1 dziecko) • pow. gryfińskiego – 1 osoba ( 1 starsza kobieta) • pow. kołobrzeskiego – 1 osoba (1 starsza kobieta). W sumie liczba infekcji koronawirusem od początku pandemii wynosi 1547. Dotąd zmarło 30 osób. ...
 

Unaweza: Dajemy kobietom skrzydła

23 Września 2020 godz. 6:44 Ala za FB/omasz Cukin Żuk, Fundacja Unaweza
W samym centrum Warszawy koszaliński streetartowiec, Tomasz Cukin Żuk namalował dla fundacji Martyny Wojciechowskiej, znanej podróżniczki taki oto mural. Na oficjalne stronie Fundacji Unaweza zamieszczono taką informację:"DAJEMY KOBIETOM SKRZYDŁA poprzez wyrównywanie szans ekonomicznych, społecznych i prawnych. Zapewniamy dostęp do edukacji, opieki medycznej oraz spełniamy Ich marzenia.   Od wielu lat, jeżdżąc z kamerą po świecie, spotykam niezwykłe Kobiety. I choć urodziłyśmy się w innych miejscach, mamy inny kolor skóry czy wyznanie więcej nas łączy niż różni. Każda z nas chce być szczęśliwa, kochać i być kochana, rozwijać się, zapewnić swoim dzieciom lepsze życie. Potrzebujemy czuć się bezpiecznie, żeby się uczyć i rozwijać. Los jednak nie dla wszystkich był łaskawy.   Teraz możemy to zmienić!   Odkąd pamiętam, po emisji niemal każdego odcinka programu KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA pytaliście: Jak mogę pomóc? Co każdy z nas może zrobić? Przez lata, z Przyjaciółmi z redakcji i dzięki Waszemu wielkiemu wsparciu, organizowaliśmy akcje charytatywne dla Bohaterek programu. CZAS ROZWINĄĆ SKRZYDŁA!  Po to właśnie powstała Fundacja UNAWEZA.   Skąd ta egzotycznie brzmiąca nazwa? Latem 2014 roku w Tanzanii, w dniu, kiedy poznałam Kabulę, naszą pierwszą Podopieczną, dziś także moją adoptowaną córkę, towarzyszyłam Jej w lekcji języka suahili. W zeszycie zapisanym ładnym pismem zaintrygowało mnie jedno słowo: UNAWEZA. Co to znaczy? - zapytałam. YOU CAN! – odpowiedziała mocnym, dobitnym głosem". ...
 

Zachodniopomorskie: Bezpłatne badania na COVID-19

23 Września 2020 godz. 6:15 Ala za WZP
10 punktów konsultacyjno-diagnostycznych i 50 tys. osób w regionie poddanych badaniom na obecność przeciwciał w kierunku COVID-19 oraz zakup dodatkowej specjalistycznej aparatury i środków ochrony indywidualnej dla kadry medycznej – to główne założenia Zachodniopomorskiego Programu Monitorowania i Prewencji Epidemii Koronawirusa. Z pakietu bezpłatnych badań będą mogli skorzystać mieszkańcy województwa w wieku produkcyjnym - kobiety w wieku od 18 do 59 lat oraz mężczyźni od 18 do 64 roku życia. Urząd Marszałkowski w pełni sfinansuje je ze środków Unii Europejskiej. Dziś na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie zostanie podpisana umowa, dzięki której możliwe będzie finansowanie ze środków unijnych „Zachodniopomorskiego Programu Monitorowania i Prewencji Epidemii SARS-CoV-2 i choroby COVID-19”. Podpis na dokumentach złożą: Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz; Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie Andrzej Przewoda; Dyrektor Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie Małgorzata Usielska.   Na spotkaniu obecny będzie także kierownik kliniki PUM na Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym, Chorób Tropikalnych i Nabytych Niedoborów Immunologicznych Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dr hab. n. med., prof. PUM Miłosz Parczewski.   Za wdrażanie programu odpowiadać będzie Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie. Partnerami projektu są: Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Zdroje”, Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie, Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Gryficach.   Całkowitą wartość przedsięwzięcia oszacowano na ponad 15 mln zł....
 

Koszalin: Dodatkowe pieniądze na przebudowę i kompleksową modernizację ulicy Piłsudskiego

24 Września 2020 godz. 11:43 Ala za UM Koszalin, fot. Piotr Walendziak
Do Prezydenta Miasta wpłynęła informacja z Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie o przyznaniu dodatkowej kwoty 918 tysięcy złotych dofinansowania do kompleksowej modernizacji ulicy Piłsudskiego w Koszalinie. W sumie wraz z już wcześniej przyznaną kwotą na ten cel z Funduszu Dróg Samorządowych miasto ma otrzymać ponad 5 mln 38 tysięcy złotych. - Występowaliśmy do Pana Wojewody o kwotę 6  mln 259 tys. złotych, więc dodatkowe pieniądze na ten cel bardzo miastu się przydadzą - mówi prezydent Koszalina Piotr Jedliński. - Cieszę się, że wraz z pieniędzmi otrzymałem również informację, że powyższa kwota będzie prawdopodobnie jeszcze zwiększana - dodaje prezydent.  Przypomnijmy, że trwa właśnie przetarg na wyłonienie wykonawcy inwestycji. Ponieważ jest duże zainteresowanie przetargiem ( wpływa dużo zapytań) jego otwarcie przesunięto na 7 października.  Ulica Marszałka Józefa Piłsudskiego to jedna z najbardziej zniszczonych dróg w mieście. Oprócz wymiany nawierzchni, chodników i miejsc parkingowych miasto zaplanowało także kompleksową wymianę oświetlenia, budowę ścieżki rowerowej i wymianę całej infrastruktury podziemnej. W ramach tej inwestycji w latach 2020-2022 przebudowana zostanie cała ulica - od ulicy rotmistrza Pileckiego do ul. Traugutta z budową ronda z ulicą Kościuszki (ta inwestycja rozpocznie się w ciągu najbliższych tygodni i będzie kosztować ponad 4 mln złotych, również z dofinansowaniem z  rządowego Funduszu Dróg Samorządowych). Prace przy ul. Piłsudskiego na pewno będą prowadzone etapami, w tym roku - po wyłonieniu wykonawcy - zostaną rozpoczęte, w przyszłym wykonany zostanie odcinek od ul. Rotmistrza Pileckiego do planowanego  ronda z ulicą Kościuszki /Waryńskiego, pozostała część wykonana będzie w roku 2021/2022. Koszt prac z pewnością przekroczy kilkanaście milionów złotych.  Aby pieniądze wpłynęły do budżetu miasta potrzebne jest oczywiście wcześniejsze podpisanie stosownych umów. ...