Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Walentynkowy poradnik „na ostatnią chwilę”

2019-02-12 13:15:00 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Walentynki coraz mocniej zakorzeniają się w polskiej kulturze i chociaż „serduszkowe” dekoracje atakują nas już z co najmniej od pierwszych dni lutego to przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Istotą „Dnia Zakochanych” jest podkreślenie naszych uczuć za pomocą słów, ale i drobnych upominków, których – zwłaszcza damska część zakochanych – prawdopodobnie oczekuje. Tylko co zrobić, jeśli pozostało niewiele czasu, a w głowie pustka? Przychodzimy z pomocą!

Pomysłem na miarę najlepszych komedii romantycznych może okazać się wyjście do kina, teatru, restauracji, ale to zdecydowanie nie są rozwiązania, na które możemy sobie pozwolić na kilka dni przed Walentynkami – w większości przypadków rezerwacje trzeba poczynić z co najmniej kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Potraktujmy to jako inspirację na przyszłość, a teraz zajmijmy się Walentynkami 2019.

 

Na początek coś zjedzmy

Pamiętajmy, że Walentynki to „święto miłości”, więc nie chodzi tu o najdroższy prezent lub wizytę w najlepszej restauracji w mieście, a raczej o podkreślenie tego, że o sobie pamiętamy i dbamy o naszą „drugą połówkę” w tym codziennym pędzie. – To możemy okazać nawet za pomocą subtelnego drobiazgu albo małych gestów, które dadzą wyraz naszym uczuciom. Możemy zacząć już od rana – śniadanie podane do łóżka na eleganckiej, białej tacy, serwowane w towarzystwie czerwonej róży albo (modnego kolejny sezon) flowerboxa to zdecydowanie dobry początek dnia! – podpowiada ekspertka sieci sklepów KiK.

 

Pozostając w klimacie samodzielnie przygotowywanych posiłków, warto rozważyć przygotowanie wyjątkowej kolacji – idealna byłaby ulubiona potrawa naszej miłości, ale to nie kuchnia będzie tu odgrywać „pierwsze skrzypce”, a na pewno nie jedyne. – W ten wyjątkowy dzień możemy przystroić mieszkanie drobnymi dekoracjami, dzięki którym wprowadzimy romantyczny nastrój. Zawieszki oraz lampki w kształcie serca z pewnością umilą walentynkowy wieczór. Do tego świece, playlista z ulubionymi kawałkami i niepowtarzalny klimat gwarantowany – mówi stylistka KiK.

 

Jedzenie, jedzenie i… upominek

Może walentynkowe upominki to trochę banalny zwyczaj, ale z wyczekiwaną przyjemnością otrzymujemy i obdarowujemy innych drobiazgami. – Dla amatorów wysublimowanych prezentów, które subtelnie wyrażą uczucia kierowane do bliskiej naszemu sercu osoby, świetnym pomysłem będą ramki do zdjęć w kształcie serca.  Wstawione do nich fotografie, zwłaszcza wspólne, stworzą spersonalizowaną i zdecydowanie sentymentalną kompozycję – radzi ekspertka KiK.

 

Można też podejść do tego praktycznie i wykorzystać swoją wiedzę na temat tego, co nasza sympatia naprawdę lubi i jakie ma zwyczaje – dla amatora cukiernictwa pomyślmy o nowej paterze albo tortownicy, ale w kształcie serca. Dla fanki biżuterii ozdobną szkatułkę, w której może się znaleźć kolejny dodatek do jej błyszczącej kolekcji – bransoletka, kolczyki, zawieszka. Ulubione perfumy, zestaw do makijażu, torebka, do której wzdycha od miesięcy albo skarpetki dla tego, kto wciąż jest zmarznięty – miłość to przecież też troska o tych, których kochamy. Możliwości jest wiele, a jedyne co nas ogranicza w tym obszarze to budżet, jakim dysponujemy i to na ile znamy potrzeby ukochanej osoby – w końcu Walentynki już wkrótce.

 

Choć pomysłów na walentynkowe drobiazgi może być naprawdę wiele to nie ma tu „złotego środka”. Prezent będzie na pewno miłym akcentem, ale nie powinien być priorytetem. Najważniejsze, by tego dnia nie zabrakło czego innego – dania sobie do zrozumienia, że nie wyobrażamy sobie życia bez siebie nawzajem. Kartka z życzeniami, kwiaty, prezent czy powiedzenie tego wprost – sposób, w jaki to zrobimy, zależy oczywiście od nas samych. Byleby to zrobić, bo Walentynki to święto miłości, a tą warto pielęgnować!

 

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Mielno: Historia drogowskazu na S6. Powód do dumy, czy wstydu?

29 Lipca 2020 godz. 11:15 Ala, fot. FB/Stanisław Gawłowski
Choć historia tego znaku znalazła szczęśliwe zakończenie, to bulwersuje. Zaangażowali się w nią niezależny senator, poseł partii rządzącej i samorządowcy. W tej historii, jak w soczewce skupia się istniejący w Polsce podział władzy. Mieszkańcy Mielna oraz turyści wreszcie doczekali się odpowiedniego oznakowania zjazdu z drogi S6 do nadmorskiego Mielna. O ten znak zabiegała od dawna burmistrz Mielna, Olga Roszak-Pezała. Już w lutym tego roku ekoszalin.pl informował o 'Sukcesie Gminy Mielno w sprawie drogi S6 ". Niestety, radość była przedwczesna... W połowie czerwca br. do walki o drogowskaz włączył się senator Stanisław Gawłowski. Niezależny członek Izby Wyższej Parlamentu złożył 18.06.2020 r.  oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dotyczące właśnie oznakowania na nowo wybudowanych drogach krajowych, na drogach ekspresowych i na autostradach:     "Tylko w naszym regionie Pomorza Zachodniego jest cały szereg miejscowości nadmorskich, do których każdego roku dojeżdżają tysiące turystów, jest tam kilka węzłów, a nie ma informacji o tym, że na właściwym węźle można zjechać i dojechać do Mielna, Sarbinowa czy do innych miejscowości nadmorskich" - wytykał rządzącym senator Gawłowski. Trudno ocenić, co wskórał opozycyjny senator. Faktem jest, że do akcji wkroczył poseł partii rządzącej (PiS) Paweł Szeferneker, która na swoim fanpage zadowolony poinformował: W zeszłym tygodniu, po publikacji "Głosu Koszalińskiego", wystąpiłem z interwencją poselską do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o pilne oznakowanie na drodze S6 dojazdu do nadmorskich kurortów. Dziś znaki się pojawiły". Od redakcji: To żenujące, by w tak banalną -  jak umieszczenie znaku ułatwiającego komunikację - sprawę angażowali się senatorowie, posłowie i samorządowcy. Ten znak pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy podzieleni. A przecież można prościej i zwyczajniej: zrozumieć i zaakceptować wypowiadane przez samorządowców potrzeby lokalnej ludności. I nie odtrąbiać sukcesu, który w ogóle nim nie jest. To raczej powód do wstydu. ...
 

Convid-19: Przypadek zakażenia w Urzędzie Marszałkowskim

28 Lipca 2020 godz. 18:34 Ala za Urząd Marszałkowski Szczecin
Przypadek zakażenia wirusem COVID-19 stwierdzono w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego w Szczecinie. Jedna z pracownic Wydziału Wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego, mieszczącego się przy ul. Wyszyńskiego, ma pozytywny wynik testu. Osoba ta nie miała kontaktu z interesantami, a wąskie grono pracowników (ok. 15 osób), które miały taki kontakt, nie przyszły dzisiaj do pracy. Urząd czeka obecnie na wskazania służb sanitarnych co do podjęcia dalszych kroków w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Precyzyjna lista osób, które miały bezpośredni i pośredni kontakt z zakażoną, została już przekazana sanepidowi, który podejmie decyzję o  zastosowaniu kwarantanny bądź nadzoru epidemiologicznego. Cały budynek będący siedzibą tzw. wydziałów funduszowych oraz Wydziału Informatyki i Społeczeństwa Informacyjnego  zostanie dzisiaj poddany dezynfekcji. Obecnie do środka nie są wpuszczane żadne osoby z zewnątrz.  Od początku obowiązywania obostrzeń związanych ze stanem zagrożenia epidemiologicznego Urząd Marszałkowski stosował wszelkie zasady bezpieczeństwa przewidziane przepisami prawa i zalecane przez służby sanitarne. Do końca czerwca urzędnicy pracowali zdalnie, a większość spraw była i nadal jest procedowana przy zachowaniu kontaktów telefonicznych lub mailowych. Przy wejściu do wszystkich siedzib urzędu są dostępne środki dezynfekcyjne, pracownicy zostali wyposażeni w przyłbice i maseczki, a stanowiska pracy tak przeorganizowane, by zachować bezpieczny dystans.  Osoba, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem, sama poddała się testowi po powrocie z urlopu na terenie Polski i zaobserwowaniu niepokojących objawów. Obecnie czuje się dobrze.   ...
 

Nowe zasady w Strefie Płatnego Parkowania w Koszalinie

4 Sierpnia 2020 godz. 16:23 Ala za ZDiT Koszalin, fot. archiwum
Koszaliński Zarząd Dróg i Transportu informuje, że w związku ze zmianą operatora Strefy Płatnego Parkowania w Koszalinie, od 01.09.2020 r. nie będzie możliwe dokonanie płatności za postój w SPP w Koszalinie za pomocą dotychczasowej aplikacji smsAdminPark. Zmiana związana jest z wyborem nowego operatora Strefy Płatnego Parkowania w Koszalinie. Od 1 września, przez cztery lata, zarządzać nią będzie wybrane w przetargu konsorcjum firm Projekt Parking Sp. z o.o. i Mobile Traffic Data Sp. z o.o. z Poznania Jak już informowaliśmy administrator SPP zainstaluje nowe parkomaty. Za postój będziemy mogli zapłacić gotówką, kartą i blikiem. Będziemy musieli też podać numer rejestracyjny auta. Na dodatek SPP powiększy się o dwieście miejsc parkingowych, a za parkowanie zapłacimy więcej - za pierwsze pół godziny 1 zł, za pierwszą godzinę – 2 zł (dotąd było odpowiednio 60 groszy i 1,20 zł). Stawki za dłuższy postój: 2,40 zł za drugą godzinę parkowania, 2,80 zł za trzecią godzinę parkowania, 2 zł za czwartą i każda następną godzinę parkowania. Zwiększy się również wysokość opłat abonamentowych i kar.  Użytkownicy aplikacj smsAdminPark., którzy zechcą uzyskać zwrot pozostałych na ich kontach środków pieniężnych, powinni poprzez Formularz kontaktowy dostępny po zalogowaniu się na stronie www.smsAdminPark.pl wysłać wiadomość zawierającą: numer ID użytkownika (widoczny po zalogowaniu się na górnym czarnym pasku w prawym rogu), imię i nazwisko oraz adres, adres e-mail (podany podczas rejestracji w aplikacji smsAdminPark), numer rachunku bankowego do przelewu środków, kwotę jaka znajduje się w wirtualnym portfelu, a ma być zwrócona. Wszelkich dodatkowych informacji udziela firma PPUH „DEJW” Dawid Biernat https://www.adminpark.pl/kontakt/. ...