Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Bartosz Kurek: Nie potrzebuję do szczęścia rywalizacji o sławę

2018-10-12 11:57:00 Art za Wirtualna Polska, fot. PZPS
- Bez doświadczeń sprzed czterech lat nie byłbym tu, gdzie jestem teraz. Nie byłbym takim człowiekiem, jakim jestem dzisiaj - mówi w wywiadzie dla WP SportoweFakty Bartosz Kurek, siatkarski mistrz świata i MVP turnieju.

zakończeniu mistrzostw świata. Duży ma pan rozmiar buta?
Bartosz Kurek, siatkarz reprezentacji Polski: - Wystarczająco duży, by tych najgłośniejszych w nim zmieścić. W ostatnich latach oceniało mnie wiele osób, również radykalnie. Nikomu oczywiście nie zabraniam posiadać własnego zdania i publicznie go wyrażać. Sam jednak funkcjonuję według innych zasad. Nie krytykuję, nie oceniam.

Czuł się pan niesprawiedliwie traktowany?
Publikacje w gazetach, internecie albo po prostu zostawiane tam komentarze niespecjalnie mnie zajmują. Ale to prawda, z każdym mniej udanym występem dochodziły do mnie głosy, że takie niesprawiedliwe oceny się pojawiały. Jeśli ktoś do swojej wypowiedzi da twarz, ma jaja, by robić to pod nazwiskiem, a dodatkowo używa rzeczowych argumentów, które mogę rozważyć i ewentualnie przyjąć, bardzo chętnie wsłuchuję się w krytykę. Takich osób jest niewiele. Dlatego szczerze mówiąc, bardzo niedużo z tych krytycznych ocen mnie dotyka.

Znów zrobiło się o panu głośno, jak siedem - osiem lat temu. Czuje pan ten ciężar? Coś się zmieniło od tamtego czasu?

Tegoroczny sukces smakuje inaczej, niż mistrzostwo Europy z 2009 roku. Szczerze mówiąc nie do końca zdawałem sobie wówczas sprawę, do czego udało nam się dojść. Co udało się osiągnąć. I przede wszystkim, jak długo można później czekać na kolejny sukces. W reprezentacji gram od 11 lat. Mogliście mnie oglądać w różnych momentach kariery i, po prostu, mojego życia. W seniorskiej kadrze zaczynałem jako dzieciak, później stałem się zawodnikiem doświadczonym. Teraz, biorąc pod uwagę liczbę występów i wiek, jestem już weteranem. Dlatego pewne rzeczy układam sobie w głowie inaczej.
 
Czyli jak? Tytuł nie wywraca życia do góry nogami? Nie ma darmowych pomidorów na bazarze i przejazdów taksówkami?

Nawet tego nie oczekuję. Myślałem, że na ten sukces zareaguję mocniej. Jesteśmy mistrzami świata, rozegraliśmy super turniej, kibice nas doceniają, ale najbardziej gęba cieszy mi się na to, jak wspaniałą ekipę udało nam się stworzyć. Pewnie dopiero za kilka tygodni dotrze do mnie, co udało nam się osiągnąć. Że byłem częścią czegoś naprawdę wielkiego dla polskiego sportu.

Bardzo szybki debiut w seniorskiej siatkówce, mistrzostwa, osiągnięcia, popularność... Patrząc na pana karierę z dystansu i ścieżkę, którą pan przeszedł - nie ma pan wrażenia, że wtedy nie był pan na to wszystko gotowy?

 

Byłem przygotowany, bo sam sobie to wszystko wywalczyłem. Doszedłem do tego pracą. Nikt za mnie nie przychodził na halę i na siłownię, nie podnosił ciężarów. To, że teraz moje ciało wygląda tak, a nie inaczej, że mam konkretne problemy, to też efekt bardzo szybkiego wskoczenia na najwyższe obroty i na najwyższy poziom eksploatacji. Gdybyśmy popatrzyli na czas spędzony na treningach, trzeba by było powiedzieć, że kosztowało mnie to bardzo dużo, by znaleźć się w miejscu, w którym się znajduję. Ale z drugiej strony naprawdę to lubię. Lubię spędzać czas w hali, na siłowni, walczyć ze słabościami. To jest naprawdę ciężka robota, bo zdarzają się momenty, że trudno jest się ruszyć, wszystko cię boli. Ale dla mnie jest to mega satysfakcjonujące. Kilka sukcesów przydarzyło się na początku kariery, kilka później, teraz doszło mistrzostwo świata, ale na każdy z nich sobie zapracowałem. Nikt za darmo mi niczego nie dał.
 
Pana kariera to też bardzo ostre zakręty. Jak ten, gdy miał pan wyjechać do ligi japońskiej, ale ostatecznie do tego nie doszło. Wystosował pan oświadczenie, w którym pojawiły się zdania o wypaleniu, przemęczeniu, braku chęci grania w siatkówkę. 

Wszystko, co miałem do przekazania w tym temacie, zostało zawarte w wydanym wówczas oświadczeniu. Niektóre rzeczy wolę zostawić dla siebie. Kto ma bądź miał wtedy ze mną kontakt, doskonale wie, co wtedy przechodziłem. Doskonale mnie rozumie. Wydaje mi się, że nie wszyscy byli w stanie to zrozumieć. Nie ma co tego na nowo roztrząsać.

Jak wielkie znaczenie dla dalszego przebiegu pana kariery miał brak powołania na mistrzostwa świata w 2014 roku? Czego to wtedy pana nauczyło?

 Oczywiście, gdy zdałem sobie sprawę, że nie będzie mnie w kadrze na mistrzostwa świata w 2014 roku, miałem różne przemyślenia i uczucia. Bez doświadczeń sprzed czterech lat nie byłbym jednak tu, gdzie jestem teraz. Nie byłbym takim człowiekiem, jakim jestem dzisiaj. Potrafię spojrzeć na to wszystko z dystansem i widzę, ile motywacji do pracy dała mi tamta sytuacja.

Można powiedzieć, że całą młodość spędził pan w kinie.

Prawda, i to w bardzo dobrym! Warto wyjaśnić: stara hala w Nysie to był teatr, później zamieniono go właśnie w kino. A drużyna siatkarska rozgrywała tam swoje mecze. Muszę przyznać, że zawsze grali tam dobre spektakle, nie nudziłem się.

Pana pierwszy trener powiedział, że gdyby wybrał pan koszykówkę, dziś byłby pan na poziomie Marcina Gortata.
Nie znam się na tyle na koszykówce, by móc to jednoznacznie ocenić. Koszykówką interesuję się bardzo, szczególnie tą zza Oceanu, w której realizuje się Marcin. Poziom jest tam tak wyśrubowany, że szczerze mówiąc nie wiem, czy bym się tam dostał.

Jadąc na ten wywiad chcieliśmy znaleźć odpowiedź przede wszystkim na jedno pytanie: co się stało i jak to się stało, że z zawodnika, w którego większość przestała wierzyć, stał się pan gościem, który doprowadził kadrę do złota mistrzostw świata. Pomoże nam pan?

Bardzo nie lubię takiej optyki. Nie godzę się z gadaniem, że kadrę do czegoś doprowadziłem.

Przecież pana kumple z drużyny mówili tak po turnieju.

To kurtuazja. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z jednego: zapracowaliśmy na ten sukces wszyscy. Każdy dołożył cegiełkę. A jeśli chodzi o mnie - to się nie wydarzyło na mistrzostwach. Powiem więcej, ta przemiana nie nastąpiła nawet z momentem przyjścia do reprezentacji trenera Heynena. Oczywiście, trener pomógł mi niesamowicie, ale jeśli ktokolwiek zada osobom z mojego otoczenia pytanie, jak Kurek pracował w ostatnich latach, odpowiedzą: zmieniło się niewiele. Jako zawodnika można mnie oceniać różnie. Może do mnie przyjść każdy trener, dyrektor sportowy albo prezes i powiedzieć: jesteś słaby. Albo: jesteś dobry. Natomiast chcę, by zawsze każdy mógł powiedzieć: Kurek pracuje jak profesjonalista. I wiem, że tak jest. Możecie pójść do każdego trenera, z którym współpracowałem, albo prezesa. Wszyscy powiedzą wam to samo.

W takim razie: jaką rolę odegrał w tym wszystkim trener Heynen?
Zadzwonił do mnie po tym, jak został ogłoszony selekcjonerem. Rozmawialiśmy o pomyśle na reprezentacje, zapytał co chcę robić w wakacje i czy mam już jakoś zorganizowany czas. Powiedział też ważną rzecz: nadrzędnym celem w reprezentacji miało być to, żebyśmy za rok z niecierpliwością czekali na przyjazd na zgrupowanie. I rzeczywiście, w momencie, gdy rozstawaliśmy się przy autobusie w Warszawie, każdy z nas to powiedział. "Kur**, ale szkoda, że to się już kończy". Jeśli zdrowie dopisze i każdy będzie ciężko trenował, spotkamy się w podobnym składzie za rok. Natomiast teraz, w tej ekipie, moglibyśmy trwać długie miesiące. Trener Heynen osiągnął swój cel. Czuliśmy się w tej grupie fantastycznie, zawodnicy między sobą, ze sztabem. A w przyszłym roku będzie nam znacznie łatwiej, bo okres aklimatyzacji mamy już za sobą.

Na WP Sportowe Fakty ciąg dalszy wywiadu - o specyficznej więzi łączącej najbardziej doświadczonych zawodników siatkarskiej kadry, co Bartosz Kurek sądzi o powołaniu do reprezentacji Wilfredo Leona oraz porównywaniu siatkarzy do piłkarzy. 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

8 kwietnia strajk nauczycieli. Szefowa koszalińskiego ZNP apeluje

5 Kwietnia 2019 godz. 2:32 Ala za FB/Małgorzata Chyła
 

Trwa strajk nauczycieli

8 Kwietnia 2019 godz. 10:34 eWok
O godz. 8.00 rozpoczął się strajk nauczycieli. Nauczyciele strajkują w tych godzinach, w których mają swoje lekcje dydaktyczne. - O godzinie 9 w Koszalinie strajkowało 1018 nauczycieli, a 136 podjęło prace. Przy ogólnej liczbie 1700 nauczycieli na terenie miasta, jest to około 8 procent niestrajkujących - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami Przemysław Krzyżanowski, wiceprezydent Koszalina. W związku z oświatowym protestem w Koszalinie od rana działa sztab kryzysowy, którego zadaniem jest łagodne przeprowadzenie uczniów przez ten trudny okres. W przedszkolach decyzję o stajku podjęło 308 pracowników, do placówek nie zgłosiło się ani jedno dziecko. W szkołach podstawowych 436 nauczycieli strajkuje, 82 jest gotowych do pracy. Do szkół zgłosiło się 70 dzieci. W szkołach ponadpodstawowych 305 strajkuje, a 89 pracuje (w tym 49 nauczycieli z II LO). Do szkół zgłosiło się 32 uczniów. - Wspieramy dyrektorów szkół, by ten trudny czas był dla wszystkich jak najbardziej spokojny - podkreślał podczas spotkania z dziennikarzami wiceprezydent Przemysław Krzyżanowski. Prezydent Piotr Jedliński odwiedził dziś kilka placówe oświatowych wspierając nauczycieli w ich proteście. Aby uzyskać informacje na temat organizacji pracy placówek oświatowych podczas akcji protestacyjnej, można skorzystać z numeru telefonu: 94 348 87 23.- Na 62 zatrudnionych w szkole nauczycieli do akcji strajkowej nie przyłączyło się trzech księży, a jeden,  anglista odmówił w niej udziału - mówi z kolei Bożena Sobkowiak, dyrektorka Zespołu Szkół nr 2 im. Stanisława Lema w Koszalinie. Nauczyciele zamiast prowadzić zajęcia lekcyjne przebywają w pokoju nauczycielskim. Zaraz po przyjściu do szkoły nauczyciele przez członków komitetów strajkowych proszeni są deklarację przystąpienia do strajku i wpisania się listę. Dla uczniów, którzy mimo strajku przyszli do szkoły uruchomiono specjalną salę.   - Dzięki decyzji prezydenta Koszalina, Piotra Jedlińskiego, który postanowił pieniądze zaplanowane w budżecie miasta (za dni strajkowe) na wynagrodzenia nauczycieli pozostawić w gestii dyrektorów szkół i przedszkoli będę musiała znaleźć taką prawną możliwość, by przekazać je nauczycielom. To są ich pieniądze - wyjaśnia Sobkowiak.  Sytuacja w wielu szkołach wygląda podobnie. Strajk objął również Zespół Państwowych Szkół Muzycznych im. G. Bacewicz w Koszalinie....
 

Ostatnie sukcesy uczniów koszalińskiej szkoły muzycznej

11 Kwietnia 2019 godz. 13:04 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Julia Chojnacka zajęła I miejsce w IV Paris International Music Competition – to największe choć nie jedyne osiągnięcie uczniów koszalińskiej szkoły na przełomie ostatnich tygodni. Julia Chojnacka wzięła udział w marcowej edycji Międzynarodowego Konkursu - IV Paris Internationale Music Competition 2019. Decyzją Jury otrzymała I miejsce w kategorii B (skrzypce) dla dzieci od 11 do 13 lat. Julia jest uczennicą klasy V OSM I st. Uczy się pod kierunkiem mgr Olgi Borowskiej, a akompaniowała jej mgr Magdalena Bortnowska.   Publiczność zgromadzona na koncercie laureatów XI Wiosennego Konkursu Gitarowego w Szczecinie, organizowanym przez tamtejszą OSM I st w dniach 5-6.04.2019 r., była świadkiem kolejnego sukcesu klasy gitary koszalińskiej szkoły muzycznej. Tym razem Jaśmina Kozłowska, z klasy drugiej OSM I st w Koszalinie, ucząca się pod kierunkiem pani Wioletty Zatryb zdobyła drugą nagrodę ex aequo w grupie osiemnastu najmłodszych uczestników tego konkursu, którzy przyjechali m.in. z Poznania, Piły, Szczecina, Goleniowa, Jarocina, Słubic. Oceniani oni byli przez szacowne jury, w skład którego weszli dr hab. Marek Nosal, prof. oświaty Marek Zieliński i znana kompozytorka tworząca na gitarę - Tatiana Stachak. To pierwsze zmagania Jaśminy na tego typu imprezie, tym bardziej gratulujemy tego sukcesu.    30 marca 2019r. odbył się IV Konkurs Altówkowy „ Etiuda” organizowany przez OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku. Wzięli w nim udział altowioliści m.in. z Elbląga, Torunia, Poznania, Szczecina, Gdyni, Gdańska. W IV grupie wiekowej Jury przyznało : I miejsce Hannie Gładysz, II miejsce Janowi Łaznowskiemu i III miejsce Barbarze Pydzie.  Wszyscy są uczniami koszalińskiej szkoły muzycznej w klasie altówki mgr Jolanty Libickiej.   Wyróżnienie altowiolisty Igora Rudnickiego w Międzynarodowym Konkursie Instrumentów Smyczkowych w Elblągu. Ten prestiżowy konkurs odbył się w dn. 4 – 7 kwietnia 2019 roku w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych w Elblągu. Jest on objęty patronatem i rekomendowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a występy uczestników  oceniało Jury powołane przez Dyrektora CEA. Konkurs skierowany był do uczniów klas skrzypiec, altówki, wiolonczeli i kontrabasu szkół muzycznych II stopnia i miał formę jednoetapową. Przesłuchania odbywały się w dwóch grupach wiekowych. Igor Rudnicki (V OSM II st.) z klasy altówki mgr Jolanty Libickiej otrzymał w grupie II- wyróżnienie I stopnia.  Igorowi podczas konkursu towarzyszyła pianistka mgr Dorota Kuryło.    ...
 

Od dziś strajk w szkołach

8 Kwietnia 2019 godz. 4:43 Ala za ZNP
– To będzie strajk do odwołania – powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz na konferencji prasowej. – Decyzję o terminie zakończenia strajku podejmie Prezydium ZG ZNP. Oświadczenie Piotra Jedlińskiego, prezydenta Koszalina: "Rozumiem postulaty środowisk nauczycielskich. Uważam, że nauczyciele zasługują na godne wynagrodzenie za swoją ciężką pracę. Podjąłem decyzję, że pieniądze zaplanowane w budżecie miasta (za dni strajkowe) na wynagrodzenia nauczycieli pozostaną w gestii dyrektorów szkół i przedszkoli". Komunikat UM: Drodzy Rodzice, W związku z planowaną ogólnopolską akcją strajkową i liczną grupą koszalińskich nauczycieli deklarujących udział w tej akcji protestacyjnej, jest bardzo prawdopodobne, że od najbliższego poniedziałku, 8 kwietnia 2019 r. koszalińskie placówki oświatowe aktywnie dołączą tego głosu sprzeciwu wobec kondycji polskiego szkolnictwa. Z tego powodu w przedszkolach zajęcia będą zawieszone, a w szkołach nie będzie możliwe przeprowadzenie zajęć dydaktycznych zgodnie z planem. Uczniom, których rodzice nie będą w stanie zapewnić opieki, zostaną zorganizowane zajęcia opiekuńczo-wychowawcze w godzinach pracy szkoły. Dziś nie wiemy jeszcze jaka będzie skala protestu, jak długo strajk potrwa i jaką przyjmie formę. Dlatego zwracamy się z prośbą o bieżące sprawdzanie informacji znajdujących się na stronach internetowych placówek, do których uczęszczają Państwa dzieci. Informacje te znajdować się także powinny w e-dziennikach, do których macie Państwo bieżący dostęp. Najważniejsze komunikaty umieszczać będziemy zarówno na stronie internetowej miasta, jak i w miejskich mediach społecznościowych. Zwracamy się do Państwa z serdeczną prośbą o zrozumienie tej wyjątkowo trudnej sytuacji".   Apeluje też ZNP: Drodzy Rodzice! Zdajemy sobie sprawę, że nasz protest może wiązać się z pewnymi trudnościami dla Was i Waszych dzieci. Prosimy jednak o wyrozumiałość. Mamy wspólny cel: jest nim dobra edukacja. A dobrej szkoły nie stworzymy bez dobrych i godnie opłacanych nauczycieli. Protestujemy, bo zależy nam na przyszłości edukacji! Ten protest wynika z troski o uczniów. – To, czy strajk odbędzie się w okresie ważnym dla wszystkich, czyli w czasie egzaminów zewnętrznych rozpoczynających się 10 kwietnia, zależy dziś od decyzji rządu – powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz.        ...
 

Singletrack na Górze Chełmskie: Gwarancja i cena

8 Kwietnia 2019 godz. 3:56 Ala, fot.singieltrack.pl
"Może ktoś się zainteresuje wyborem firmy do budowy singeltraka na Górze Chełmskiej. Tak w szybkim skrócie, firma z najtańszą ofertą nie wygrała, bo o jeden miesiąc ma krótszą gwarancję, a firma droższa o około 150 tys. zł. wygrała bo gwarancja jest dłuższa o jeden miesiąc".Zainteresowaliśmy się powodem takiej decyzji.  Nasz Czytelnik dalej napisał: "Najlepsze w tym wszystkim jest to, że firma która miała najniższą ofertę ma za sobą doświadczenie i dużą wiedzę na temat budowy singieltracków. Właścicielem firmy jest mistrz w Downhillu i Enduro. Natomiast miasto dołożyło około 150 tys.zł dla firmy, która, jak można przeczytać na stronie układa kostki brukowe. Co można sobie pomyśleć? Może jak miasto chętnie dokłada do projektu to firma z doświadczeniem pewnie przedłużyła by gwarancję. Przecież 150 tys. zł. nie leży na ulicy?!"  "Wyboru firmy dokonano na podstawie ustawy Prawo zamówień zgodnie z zapisami dotyczącymi kryteriów wyboru najkorzystniejszej oferty określonymi w SIWZ "-  wyjaśnia Robert Grabowski, rzecznik prasowy ratusza. "Każdy z wykonawców miał świadomość, jakie kryteria rzutują na wybór oferty, i powinien mieć również świadomość, że po złożeniu oferty na zamówienie publiczne w trybie przetargu nieograniczonego nie ma możliwości prowadzenia żadnych negocjacji dotyczących zaoferowanych warunków realizacji zamówienia" - dodaje. Oto fragment dokumentu:  "Oferty nie podlegające odrzuceniu zostały ocenione zgodnie z opisanymi  w SIWZ kryteriami i przyznana  sumaryczna liczba punktów, która była najwyższa stanowiła o uznaniu tej oferty jako najkorzystniejszej. W przypadku tego postępowania na wyborze oferty zaważyło kryterium gwarancji. Dodatkowy rok gwarancji na inwestycjęna na Górze Chełmskiej ma olbrzymie znaczenie.Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że na przykład po obfitych opadach deszczu wypłukującego ścieżkę potrzebne mogą być dodatkowe prace"- wyjaśnia rzecznik i dodaje: "postępowanie przeprowadzono zgodnie z zasadami przejrzystości i uczciwej konkurencji."          ...
 

Najpopularniejsza w kraju "złota rączka" w Koszalinie

9 Kwietnia 2019 godz. 3:46 eWok, fot. FB/Wiesiek Skiba
Od ponad 20 lat pracuje w branży budowlanej. Znany z reality show „Dom Marzeń”, gdzie był kierownikiem budowy. Wiesiek Skiba prowadził też autorskie poradniki w „Dzień Dobry TVN”. Przeprowadzał remonty w programie „Home staging – mieszkania do sprzedania” w Domo+. W „Pogotowiu remontowym Wieśka” poprawia niedoróbki po nierzetelnych fachowcach. Po pracy wędkuje i spędza czas w swoich rodzinnych stronach - w Bieszczadach , a w sobotę będzie gościem specjalnym koszalińskich Targów Budowlanych. - Czy zdarza się remont bez stresu i wpadek? - Oczywiście. Trzeba się do niego tylko dobrze przygotować. Wszystko możliwie dokładnie zaplanować. Po pierwsze trzeba wiedzieć co chcemy zrobić. Po drugie określić fundusze na remont. Nie znam chyba nikogo, kto trafiłby z budżetem. Trzeba wiedzieć, że o ile planujemy remont mieszkania od dewelopera to praktycznie koszty możemy przewidzieć. Gdy mamy go przeprowadzić w mieszkaniu z rynku wtórnego to czekają nas niespodzianki. I po trzecie trzeba wybrać odpowiedniego fachowca.Najlepiej firmę, zktórą koniecznie podpisujemy umowę.  - Na dobrego fachowca trzeba poczekać?  - Niestety. Jeżeli dzwonimy do polecanego przez znajomych fachowca i jest on dostępny od ręki musi nam się zapalić czerwona lampka. Dobry fachowiec, to taki, który ma kalendarz zleceń na minimum kilka miesięcy. Planując remont musimy i to przewidzieć.  - Jak zaoszczędzić na remoncie? - Zasada jest prosta. Wszystko to, co zostaje po nim na stałe, czyli na przykład kleje do płytek, płytki stelaże podtynkowe powinny być dobrej klasy. Przyciąć, czyli zaoszczędzić możemy na przykład na baterii, bo później możemy ją łatwo wymienić. - Czy warto korzystać z usług architekta wnętrz? - Dziś to już niemal norma. Jesteśmy coraz bogatsi i stać nas na taką usługę. Dzięki projektantowi unikamy wielu błędów. Potrafi on także wyegzekwować od fachowca to, na czym mu zależy.  - Czuje się Pan nadal majstrem-budowlańcem, czy już mającym swój program w telewizji celebrytą? - Celebryta to wielkie słowo. Telewizja otworzyła mi drzwi do popularności. To prawda. Ja jednak nie gwiazdorze. Nie świruje. Na co dzień nie chodzę w garniaku. Wiem, że przyjdzie taki dzień, kiedy się ten cały medialny szum skończy. Dlatego, gdy tylko  czas mi pozwala wskakuję w robocze ciuchy i jadę do roboty. Cały czas dbam o swoich stałych klientów. Dla mnie budowlanka to pasja, a do pracy podchodzę z szacunkiem. - O czym opowie Pan koszalinianom podczas Targów Budownictwa?  - Generalnie, o recyklingu. Po remoncie zawsze coś zostaje. Nie musimy tego wszystkiego wyrzucać. Zawsze można z tego coś zrobić. Pokażę jak z kawałków miedzianych rurek można wykonać świecznik, jak zrobić stół z palet, ramki do lustra. Wszystkie te rzeczy będzie można wygrać w konkursach, które organizator Targów Budownictwa przygotował dla zwiedzających. Zapraszam na spotkanie ze mną.    PROGRAM   13 kwietnia (Sobota) 10:00-18:00 – otwarcie terenów targowych dla zwiedzających 11:00             - uroczyste otwarcie Targów Budownictwa „Dom i Ogród” i Giełdy                    Ogrodniczej Warsztaty z pokazami prowadzone przez gościa specjalnego Wiesława Skibę,cenionego fachowca, znanego z telewizyjnych programów  TVN i Domo+. Godziny warsztatów: 11:15 – 12:50; 15:00-17:00. Seminarium „CZYSTE POWIETRZE”  w godzinach:13:00-15:00  ·      Branża fotowoltaiczna – trendy i rozwój -Kamil Jattschak  - Aleo Solar GmbH Prenzlau Niemcy, Sławomir Majewski – SOLARVOLT, ·      Systemy montażowe dla fotowoltaiki - Tomasz Samulak Corab Sp. z o.o.   14 kwietnia (Niedziela) 10:00 – 16:00 – otwarcie terenów targowych dla zwiedzających Warsztaty z pokazami prowadzone przez gościa specjalnego Wiesława Skibę Godziny warsztatów: 10:00-11:00; 12:00-13:00; 15:00-16:00. Seminarium „CZYSTE POWIETRZE”  w godzinach: 13:00-15:00  ·      Program „Czyste Powietrze” - poprawa efektywności energetycznej i zmniejszenie emisji pyłów i innych zanieczyszczeń do atmosfery. ·      Beneficjenci programu oraz formy dofinansowania             - Mirosława Aziukiewicz, Katarzyna Bacławska – Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie, Biuro Koszalin. ...