Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Udane wakacje na Pomorzu Zachodnim. Ponad 4 mln turystów!

2018-10-12 03:26:00 Ala za Urząd Marszałkowski
To był kolejny udany sezon turystyczny w naszym regionie. Dopisała nie tylko pogoda, ale i turyści, dla których Pomorze Zachodnie jest naturalnym wyborem wakacyjnych podróży. W lipcu i sierpniu przybyło ich ponad 4 mln, czyli prawie 10% więcej niż w zeszłym roku.

Badania zlecone przez województwo, przeprowadzone na wielkich bazach danych tzw. BIG DATA, pozwalają oszacować, że w lipcu i sierpniu w naszym regionie odpoczywało ponad 4 mln turystów. To więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem o prawie 10%. W 2017 było to 3,7 mln przyjezdnych.

Wzrost ten dotyczy nie tylko pasa nadmorskiego, ale także wnętrza województwa, naszych pojezierzy– podkreślał marszałek Olgierd Geblewicz, który dodał – Bardzo nas to cieszy, bo staramy się z jednej strony wciąż promować nasz największy atut, ponad 180 km wybrzeża, ale z drugiej strony chcemy wykorzystać potencjał pięknych pojezierzy, lasów i rzek, które wciąż są dla wielu nieodkryte. To jest dobra alternatywa dla wszystkich, którzy szukają ciszy, spokoju i bliskiego kontaktu z naturą. 

Pomorze Zachodnie wciąż jest wiodącym regionem, jeśli chodzi o liczbę udzielonych noclegów w obiektach hotelarskich. Wynika to z danych przedstawionych przez GUS za I półrocze 2018 roku. W sumie w Zachodniopomorskiem udzielono ponad 5,5 mln noclegów, co stanowi 15 % wszystkich udzielonych noclegów w obiektach hotelarskich w tym czasie w Polsce. Zanotowaliśmy wzrost w porównaniu z adekwatnym okresem roku 2017 o 7%. Warto pamiętać, że badanie to nie obejmuje miesięcy wakacyjnych, kiedy to na Pomorzu Zachodnim przybywa najwięcej turystów. Co ciekawe, jako region osiągnęliśmy największy w Polsce wzrost liczby turystów korzystający z obiektów hotelarskich, bo aż o 12,2% w stosunku do I półrocza roku 2017.

Wśród powiatów liderem w naszym województwie jest powiat kołobrzeski, który z liczbą ponad 2 mln udzielonych noclegów plasuje się na trzecim miejscu wśród powiatów i miast na prawach powiatu w Polsce, ustępując jedynie Warszawie i Krakowowi. W pierwszej dziesiątce jest jeszcze Świnoujście (8 miejsce i prawie 1 mln udzielonych noclegów), a w dwudziestce powiat kamieński, sławieński, koszaliński i gryficki. Tuż za nimi Szczecin.

Duże zainteresowanie zachodniopomorskimi miejscowościami dowodzi również raport z portalu Nocowanie.pl. W tegoroczne wakacje, podobnie jak w ubiegłym roku, Pomorze Zachodnie było drugim województwem, pod względem liczby zapytań o nocleg (25%) (pierwsze było pomorskie z 34%). W top 10 wyszukiwań w 2018 roku, znalazły się  Międzyzdroje (5 miejsce) Kołobrzeg (6) Mielno (10), w kolejnej dziesiątce pojawiło się Pobierowo oraz po raz pierwszy w rankingu, Sarbinowo i Rewal.

Na tendencję wzrostową wskazują również wpływy z opłaty miejscowej za lipiec i sierpień. Tylko sezonie letnim 2018 r. wpływy do budżetu gmin naszego województwa z tytułu opłat miejscowych (w tym uzdrowiskowych) wyniosły ponad 13,7 mln zł. To więcej niż w roku ubiegłym o 900 tys. zł . (7%). Największy wzrost, o 77% zanotowała gmina Darłowo (z 850 tys. w roku 2017 do 1,5 mln zł w tym roku).

Wierzę, że jest to skorelowane z połączeniem kolejowym, które uruchomiliśmy ze Sławna do Darłowa na sezon wakacyjny, dzięki któremu pociągi dowoziły turystów właśnie w tę część naszego wybrzeża – mówił wicemarszałek Jarosław Rzepa. Wicemarszałek J. Rzepa podkreślał, że siłą regionu jest mocna baza hotelowa, 133 skategoryzowanych hoteli, dysponujących ponad 20 tys. miejsc. – Od ubiegłego roku przybyły dwa pięciogwiazdkowe hotele i jeden czterogwiazdkowy. Na wybrzeżu trwają wielkie inwestycje hotelarskie, więc tych miejsc jeszcze przybędzie.  

Liderem pod względem wysokości wpływów z opłaty uzdrowiskowej jest miasto Kołobrzeg z kwotą prawie 3,5 mln zł za dwa miesiące wakacji.

Liczy się pomysł!

Nie tylko miejscowości nadmorskie i zlokalizowane na pojezierzach mają szansę rywalizować o turystów. Liczy się unikalna oferta. Coraz popularniejsze są wioski rekonstrukcyjne i centra, w których przedstawia się warunki życia sprzed wieków, z najsłynniejszą wioską Słowian i Wikingów w Wolinie na czele. Dzięki wsparciu środków unijnych, kolejna wioska Wikingów powstała w ubiegłym roku w miejscowości Pyszka koło Dygowa. Obiekty nawiązujące do pomorskiej historii – również ze wsparciem unijnym - powstają także w Moryniu (rekonstrukcja średniowiecznego grodu), Darłowie („Darłowo w czasach Króla Eryka Pomorskiego”) czy Koszalinie (rekonstrukcja historycznej Zagrody Jamneńskiej z XIX w.).

Wyjątkowy pomysł przyciąga turystów do Bełcznej w gminie Łobez. Tradycyjny dworek prowadzi tam Grażyna Zaremba–Szuba, założycielka i kanclerz Oddziału Zachodniopomorskiego Izby Produktu Regionalnego i Tradycyjnego, autorka Pomorskiej Książki Kucharskiej. Postawiła na turystykę kulinarną – Odkrywanie produktów tradycyjnych Pomorza Zachodniego było przyczynkiem do tego, żeby zacząć gotować według starych receptur. Był to strzał w dziesiątkę! Wymyśliliśmy, aby tworzyć wsie tematyczne. Moja miejscowość, z racji tego, że jest tam aleja starych, stuletnich grusz, została wsią gruszkową. Działamy społecznie, uczymy jak piec starymi metodami, jak przetwarzać gruszki. Być może będzie to następny produkt turystyczny? – mówiła G.Zaremba–Szuba.

W uzdrowiskach pełno

Znakomity sezon zanotowały dwa należące do samorządu województwa uzdrowiska.

W Uzdrowisku Świnoujście w okresie czerwiec - wrzesień 2018r. obłożenie wyniosło 98%.W tym czasie udzielono w sumie ponad 70 tys. noclegów. Z usług uzdrowiska skorzystało 4,8 tys. pensjonariuszy. Połowa leczyła się w ramach skierowań NFZ, połowę stanowiły pobyty komercyjne. Wśród tych drugich niemal 40% to goście z zagranicy, w zdecydowanej przewadze Niemcy. Z Polski najliczniejszą grupę stanowili mieszkańcy województwa wielkopolskiego, niewiele mniej osób było z Mazowsza.

Niewiele mniejsze, bo 96% obłożenie było w Uzdrowisku Kołobrzeg. W miesiącach czerwiec - wrzesień udzielono tam ponad 135 tys. noclegów. Z usług uzdrowiska skorzystało ponad 11,3 tys. pensjonariuszy. W tym przypadku pobytów indywidualnych było dwa razy więcej niż w ramach skierowań przez NFZ, a obcokrajowcy stanowili 1/5 z nich.

Pomagają unijne środki 

Rozwój zachodniopomorskiej turystyki nie byłby możliwy bez wsparcia środków unijnych, w szczególności Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego. W obecnej perspektywie Urząd Marszałkowski ogłosił konkursy na dofinansowanie projektów na łączną kwotę ponad 75 mln zł.

Z tego ponad 15 mln zł pomaga rozwijać zachodniopomorskie mariny. Prace toczą się na obiektach w Trzebieży, Świnoujściu, Dźwirzynie i Szczecinie, kończy się rozbudowa mariny w Dziwnowie.

Powstają miejsca do aktywnego wypoczynku – ścieżki rowerowe i szlaki kajakowe. Z RPO na infrastrukturę spływów trafi prawie 6 mln zł, dzięki którym uda się zrealizować 8 projektów o łącznej wartości ponad 12 mln zł. Można już płynąć kajakiem wokół Jez. Szczucze w gminie Golczewo, gdzie w lipcu zakończono tworzenie szlaku.

Mamy prawdziwą perełkę, czyli Drawę, ale także rzekę Korytnicę, gdzie z pomocą Urzędu Marszałkowskiego stworzyliśmy najdłuższą w Polsce ścieżkę edukacyjną dla kajakarzy. Odwiedzający mogą dowiedzieć się nie tylko dużo ciekawych rzeczy o tym, co w wodzie, ale i o tym, co w pobliskim lesie. Podobny pomysł chcielibyśmy zrealizować też na Drawie. Zależy nam na tym, aby zachować nieskażony potencjał tej rzeki, aby była czysta, pachnąca i przyjazna turystom. Żeby ludzie, którzy masowo tam przyjeżdżają, nie niszczyli tego – tłumaczył Andrzej Górski, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej „Wokół Drawy” z Drawna, przedsiębiorca branży turystycznej.

Na rowery!

Aktywna turystyka to nie tylko żeglarstwo i kajakarstwo. Coraz większą popularnością cieszą się wycieczki rowerowe. Samorząd województwa we współpracy z powiatami i gminami tworzy sieć tras rowerowych, w ramach której powstają cztery szlaki główne, liczące w sumie blisko 1100 km.

Tylko w tym roku na Pomorzu Zachodnim powstanie 110 km wydzielonych dróg rowerowych, a 30 km istniejących tras zostanie oznakowanych. Pierwsze z tych inwestycji już oddane zostały rowerzystom. Popedałujemy już na trasach Gryfino – Chwarstnica, Darłówko, Wicie – Jarosławiec i Korlino; Łazy – Osieki – Iwięcino; Dzikowo – Barlinek; Nowielice – Trzebusz – Mrzeżyno. W najbliższą niedzielę nastąpi otwarcie 37 km trasy Trzcińsko Zdrój – Siekierki.

Na realizację inwestycji rowerowych zarezerwowano w tym roku w budżecie województwa 81,5 mln zł, co stanowi aż 13% wydatków. Dla społeczności lokalnych powstające trasy są szansą na rozwój turystyki. Szczególnie na pojezierzach widoczna jest potrzeba zapewnienia miejsc noclegowych i usług towarzyszących jak chociażby gastronomia. Stworzenie spójnego długodystansowego szlaku rowerowego jest dużym bodźcem do rowerowego rozwoju regionu, o czym świadczą chociażby doświadczenia płynące z trasy Green Velo – komentuje marszałek Olgierd Geblewicz.

O tym, że warto inwestować w infrastrukturę rowerową świadczą liczby. Na trasach montowane są liczniki, które pozwalają poznać liczbę podróżujących. Sześć z nich już działa, dzięki czemu wiemy, że od 23 czerwca do 2 września br. w Świnoujściu zliczono ponad 330 tys. rowerzystów. Średnia dzienna wyniosła 4,6 tys.! Docelowo na zachodniopomorskich trasach rowerowych ruch będzie zliczało 12 urządzeń.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Od dziś tymczasowo przywrócona kontrola graniczna

10 Lutego 2019 godz. 10:15 Ala za KG SG
Od 10 do 16 lutego na granicy wewnętrznej zostaje tymczasowo przywrócona kontrola graniczna. Powodem jest odbywające się w przyszłym tygodniu w Warszawie „Spotkanie ministerialne poświęcone budowaniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie”. Podróżni powinni w tym czasie pamiętać o posiadaniu ważnych dokumentów - paszportu lub dowodu osobistego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji granicę z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją będzie można przekraczać tylko w wyznaczonych miejscach. Takich miejsc będzie w sumie aż 287, w tym 264 na granicy lądowej: na granicy z Czechami – 142, ze Słowacją  – 62, z Niemcami – 48, z Litwą – 12. Kontrola prowadzona będzie w sposób wyrywkowy, w oparciu o patrole Straży Granicznej z wykorzystaniem specjalistycznego, mobilnego sprzętu. Wszyscy odwiedzający w tym czasie Polskę powinni być przygotowani na konieczność okazania dokumentów oraz udostępnienia do kontroli  pojazdu, którym podróżują. Obywatele UE, EOG oraz innych państw, które nie należą do UE, ale na podstawie umów zawartych z UE korzystają z prawa do swobodnego przemieszczania, mogą wjechać na terytorium Polski na podstawie ważnego dowodu osobistego lub paszportu. Obywatele państw trzecich muszą spełnić warunki wjazdu określone w przepisach i posiadać paszport oraz wizę, jeśli jest wymagana. Lista państw, których obywatele mogą podróżować do Polski bez wiz, jest dostępna na stronie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Kontrola na granicy wewnętrznej była tymczasowo przywracana już czterokrotnie - podczas EURO 2012, szczytu klimatycznego w listopadzie 2013, na Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO w 2016 roku oraz na przełomie listopada i grudnia 2018 z powodu po raz kolejny odbywającego się w Polsce szczytu klimatycznego. Doświadczenie pokazuje, że działania realizowane w ramach tymczasowo przywróconej kontroli granicznej nie wpływają w sposób istotny na utrudnienia w ruchu na drogach przecinających granicę państwową. Przekroczenie granicy w miejscu do tego niewyznaczonym jest wykroczeniem, za które grozi mandat w wysokości 500 zł. Decyzję o karze będzie podejmował funkcjonariusz podczas kontroli, każdy przypadek traktując indywidualnie i biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności zdarzenia.  ...
 

Będą większe środki na budowę S11 Koszalin – Bobolice

8 Lutego 2019 godz. 5:42 Ala za Ministerstwo Infrastruktury
Wczoraj minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisał aneks do programu inwestycji dla budowy drogi ekspresowej S11 Koszalin – Szczecinek na odcinku od węzła Koszalin Zachód do węzła Bobolice. Dzięki temu zabezpieczone zostaną środki na realizację zadania w wysokości umożliwiającej GDDKiA wszczęcie postępowania przetargowego. Po podpisaniu aneksu szacunkowy łączny koszt inwestycji wynosi obecnie 1 487 mln zł (wcześniej 1 208 mln zł).  Głównym czynnikiem wzrostu kosztów jest wzrost cen materiałów budowalnych oraz wynagrodzeń w sektorze budowlanym. Inwestycja polegać będzie na budowie drogi ekspresowej na odcinku Koszalin - Bobolice. Nowa trasa w większości będzie poprowadzona nowym przebiegiem, w oddaleniu od obecnej DK11. Ten odcinek umożliwi całkowite ominięcie Koszalina, włączając się w budowaną obwodnicę Koszalina i Sianowa na węźle Koszalin Zachód. Droga wyprowadzi ruch tranzytowy z szeregu miejscowości przy obecnej DK11. W ramach inwestycji powstanie również łącznik S11 z DK25 na południe od Bobolic. W ramach zadania zostanie wybudowany odcinek drogi ekspresowej S11 o długości 47,7 km wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Rozbudowany zostanie węzeł Koszalin Zachód, oraz wybudowane zostaną 4 nowe węzły drogowe: „Zegrze Pomorskie", „Koszalin Południe", „Głodowa", „Bobolice”. Dzięki inwestycji skróci się czas podróży, co pozwoli na zwiększenie dostępności ekonomicznej i komunikacyjnej tego regionu. Ponadto poprawie ulegnie bezpieczeństwo ruchu przy jednoczesnym uwzględnieniu wymogów ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Przewidywany okres realizacji inwestycji w trybie „projektuj i buduj" to lata 2019–2023. Wybór wykonawcy jest planowany w 2019 r....
 

Coraz mniej osób popiera zakaz handlu

5 Lutego 2019 godz. 11:21 Ala za ZPP, fot. Atrium Koszalin
Liczba osób popierających zakaz handlu w niedzielę spadła w grudniu o 3 punkty procentowe w stosunku do wyników badań z listopada i obecnie wynosi 28%. Aż 71% Polaków nie chce, żeby politycy urządzali im weekendy. Odsetek zupełnych przeciwników ograniczania handlu w niedzielę w fali grudniowej jest identyczny jak w pomiarze listopadowym – 39% Polaków nie akceptuje tej zmiany w żadnej postaci – komentuje prof. Dominika Maison. Zagregowane dane z obydwu fal pokazują, że ustawa ma więcej przeciwników wśród mieszkańców małych oraz największych miast. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że wprowadzona zmiana miała wpływ na zachowania konsumenckie bardzo ograniczonej grupy osób. Przed wprowadzeniem ograniczeń 85% respondentów deklarowało robienie zakupów w niedzielę, przy bieżących ograniczeniach zakupu w niedzielę dalej robi 78% badanych. Można zatem stwierdzić, że zmiana dotknęła tylko 1 na 14 Polaków. Wynika to także z charakteru najczęściej dokonywanych w niedzielę zakupów – 78% osób deklaruje, że obejmują one artykuły spożywcze/jedzenie, podczas gdy żadna z innych kategorii nie osiągnęła poziomu 50%. Wyniki badań pokazują, że po wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę, ponad 60% Polaków nadal robi zakupy w te dni. Zmianie uległy wyłącznie miejsca dokonywania zakupów – w tzw. “niedziele wolne od handlu” będą to najczęściej małe sklepy (78% respondentów) i stacje benzynowe (44% badanych), rzadziej cukiernie i piekarnie (16 %) oraz kioski ( 3%). Im większe ograniczenia, tym więcej przeciwników zakazu – szczególnie w przypadku oceny rozwiązania planowanego na 2020 r. obserwuje się, że grupa „na nie” jest znacznie większa niż grupa „na tak” (54% vs. 32%). Grupa zupełnych przeciwników (osób, które nie akceptują ograniczeń w żadnej postaci) jest tak samo duża jak w pierwszej fali badania i wynosi 39%. Więcej przeciwników wprowadzanych zmian w handlu w niedziele obserwuje się wśród: Mieszkańców małych miast (do 20 tys. mieszkańców) – możliwe, że w mniejszych lokalizacjach mieszkańcy mają mniej alternatyw wobec atrakcji oferowanych przez duże sklepy i centra handlowe. Mieszkańców wielkich miast (powyżej 500 tys. mieszkańców) – prawdopodobnie duże odległości oraz duży ruch uliczny powodują więcej utrudnień w robieniu zakupów w ciągu tygodnia lub w soboty. Osób obecnie pracujących w handlu niż Polaków, którzy nigdy nie pracowali w tym sektorze – możliwe, że dla części pracowników handlu zmiany oznaczają ograniczenie możliwości zarobkowych. Myślę, że liczba przeciwników zakazu handlu będzie rosła. Miesiące zimowe nie są tak przyjazne do spędzania czasu poza domem jak letnie. – podsumowuje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców – Będziemy apelowali do rządu o zniesienie zakazu i wprowadzenia w Kodeksie Pracy dwóch wolnych niedziel dla pracowników wszystkich branż, nie tylko handlu. Obecne rozwiązanie ma charakter dyskryminacyjny. Ponadto dorzynany jest polski handel – który nie jest w stanie poradzić sobie z agresywnymi promocjami cenowymi dyskontów. Drugą falę badania zrealizowano na reprezentatywnej próbie Polaków o liczebności N: 1048 osób.  ...