Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Przegląd Kina Ukraińskiego - program

2017-12-13 14:34:00 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Jutro kolejna odsłona zorganizowanego przez Zarząd Oddziału oraz Zarządu Koła Związku Ukraińców w Koszalinie „Przegląd Kina Ukraińskiego 2017 – Koszalin & Kołobrzeg".

Prezentacja filmów ukraińskich wyprodukowanych w ostatnich latach odbędzie się w dniach: 12, 14 i 16 grudnia 2017 roku (wtorek, czwartek i sobota) w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej im. Joachima Lelewela (Plac Polonii 1, Koszalin) oraz w dniach: 15 i 17 grudnia 2017 roku (piątek i niedziela) w  Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu im. Zbigniewa Herberta (ul. Solna 1, Kołobrzeg). Prezentacje filmów ukraińskich będą odbywać się w godzinach: 18.00- 22.00.  

 

Program przeglądu:

Projekcje w Sali kinowej Koszalińskiej Biblioteki Publicznej im. Joachima Lelewela w Koszalinie, Plac Polonii 1 w Koszalinie:

 

Czwartek 14 grudnia godz.18.00

Film pt. Czerwony w reżyserii Zazy Buładze (1,50 h; język ukraiński + rosyjski, rok produkcji 2017)

Film zrealizowany na podstawie książki i wg scenariusza Andrija Kokotiuchy. Film opowiada historię więźniów ukraińskich którzy trafili do GUŁAG-u w 1947 roku. Dwójka bohaterów z różnych powodów trafia do stalinowskich syberyjskich więzień, jeden z nich próbuje wzniecić powstanie...

 

Film pt. HAMER w reżyserii Olega Sencova (czas: 1,32 h; język rosyjski, napisy w języku angielskim).

Debiutancki film Olega Sencowa, "Hamer", był pokazywany na licznych europejskich festiwalach (m.in. Rotterdam, Wiesbaden, Odessa). Pokaz wyrazem solidarności z Olegiem, który więziony jest Rosji za działalność opozycyjną na Ukrainie.

Polska Akademia Filmowa z szokiem i bólem przyjęła skazanie ukraińskiego kolegi reżysera Olega Sencowa przez rosyjski sąd w Rostowie nad Donem na 20 lat  kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Oleg Sencow staje się dzisiaj dla nas symbolem tego, co ważnego dla każdego filmowca – wiary w lepszy świat, oparty na prawdzie, wolności ekspresji artystów i prawach człowieka. Sencow był zaangażowany w demonstracje na Majdanie, a potem protestował przeciwko aneksji przez Rosję rodzinnego Krymu, gdzie mieszkał wraz z żoną i dwójką dzieci.

Został aresztowany w 2013 roku przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosyjskiej Federacji (FSB) w swoim domu w Symferopolu na Krymie, oskarżony o terroryzm i wywieziony do Rosji, gdzie był więziony bez wyroku przez kilkanaście miesięcy w moskiewskim więzieniu Lefortowo, bity i torturowany.

Oleg nigdy nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Oskarżenie zostało oparte na zeznaniach dwóch świadków, którzy zostali skazani wcześniej na więzienie w tym samym procesie.

Proces Sencowa ostatecznie rozpoczął się w lipcu 2014 roku, po ponad roku od uwięzienia i zakończył się wyrokiem skazującym, mimo, że na jego wstępie główny świadek oskarżenia przed sądem odwołał swoje zeznania obciążające Sencowa jako złożone pod presją i przymusem.

Polska Akademia Filmowa wraz z Europejską Akademią Filmową zainicjowały apel znanych filmowców o uwolnienie Sencowa, pod którym podpisało się ponad 1000 twórców filmowych i ludzi kultury z Europy, z czego ponad 250 podpisów złożyli Polacy.

Polska Akademia Filmowa zwraca się z ponownym apelem do prezydenta Putina o uwolnienie Olega Sencowa, i do wszystkich osób oraz instytucji, takich jak Rada Europejska, Komisja Europejska, Parlament Europejski, Rada Europy – o podjęcie wszelkich starań w tej sprawie.

Oleg w swoim wystąpieniu przed sądem powiedział:  "Kiedy zakładają ci torbę na głowę, trochę biją, to po pół godzinie jesteś gotowy wyrzec się swoich przekonań, oskarżyć się o dowolne przestępstwo, oskarżyć innych, żeby tylko przestali bić. Ale co warte są przekonania, za które nie jesteś gotowy cierpieć albo umrzeć".

 

 

Sobota 16 grudnia 2017 godz.18.00

W Koszalinie w ramach Przeglądu odbędzie się m.in. prezentacja filmu "Dom architekta Horodeckiego" (czas 50 minut; język polski)pierwsza część nowego cyklu filmów dokumentalnych Wiesława Romanowskiego pod tytułem: "Świat, który nie może zginąć". Tytułowy dom architekta Horodeckiego, to Kijów na przełomie XIX i XX wieków, gdzie syn szlachcica z Podola, absolwent Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, architekt Władysław Horodecki stworzył kilkanaście budowli, z których cztery: Muzeum Narodowe, Karaimska Kenesa, Dom z Chimerami-obecnie rezydencja prezydenta Ukrainy, Kościół Św. Mikołaja należą do pereł architektonicznych stolicy Ukrainy. Horodecki jest dzisiaj 'brandem' Kijowa, jak Gaudi brandem Barcelony, ma swoją ulicę tuż obok Majdanu, wcześniej noszącą imiona: Cara Mikołaja i Karola Marksa. Przewodnikami po życiu i twórczości Władysława Horodeckiego są ukraińscy pisarze, historycy, historycy sztuki. Film jest bardzo ważnym głosem w dyskusji o europejskiej, w tym polsko-ukraińskiej, historii. Czas filmu 50 minut, produkcja TVP Historia i  Studio Reporter Wiesława Romanowskiego 2017.

Autor filmu urodził się w Koszalinie, jest absolwentem szkoły podstawowej nr.4 i Technikum Drogowego, obecnie Zespół Szkół im. Stanisława Lema. Był korespondentem zagranicznym TVP w Kijowie, jest autorem filmów dokumentalnych : "Znak Pokoju" o Andrzeju Drawiczu i "Feliks znaczy szczęśliwy" biografia Feliksa Dzierżyńskiego. Autor książek: "Ukraina Przystanek Wolność" Wydawnictwo Literackie 2007, "Bandera terrorysta z Galicji"  Demart Warszawa 2009, i w tym samym wydawnictwie "Bandera ikona Putina" Warszawa 2017. Współpracuje z tygodnikiem "Polityka" i "Gazetą Prawną".       

Głównym celem „Przeglądu Kina Ukraińskiego" jest przybliżenie społeczeństwu polskiemu ukraińskiej, współczesnej kinematografii, a za pośrednictwem prezentowanych filmów również kultury oraz historii ukraińskiej kinematografii, jak również kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego, otwartego na odmienności narodowe i kulturowe, oraz prezentacja mieszkańcom Koszalina i Kołobrzegu wysokiej kultury ukraińskiej, w doskonałym wykonaniu.                          

 

Przedsięwzięcie kulturalne zrealizowano dzięki wsparciu finansowemu z dotacji Województwa Zachodniopomorskiego, a także dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Delikatesy "Piotr i Paweł" zlikwidowane

18 Września 2018 godz. 2:26 Ala za dlahandlu.pl, fot. Piotr Walendziak
Trzynastka dla pracowników koszalińskich delikatesów "Piotr i Paweł" okazała się feralna. 13 września dowiedzieli się bowiem, że następnego dnia sklep zostanie zlikwidowany, a oni stracą pracę. Koszalinianie zakupów w "Piotrze i Pawle" już nie zrobią. - Generalnie mamy trzy scenariusze. Jednym z nich jest sprzedaż firmy operatorowi branżowemu, ale wtedy musimy wziąć pod uwagę, że sprzedaż trochę potrwa, choćby ze względu na konieczność zaakceptowania transakcji przez UOKiK. Możemy tu mówić nawet o sześciu miesiącach, które musiałyby upłynąć do sfinalizowania transakcji. Dlatego bierzemy pod uwagę także możliwość sprzedaży wybranych lokalizacji, na których mniej nam zależy. Wtedy zyskalibyśmy gotówkę i czas potrzebny na wdrożenie procesu restrukturyzacji. Trzeci scenariusz to sprzedaż firmy instytucji finansowej, które także znajdują się wśród naszych partnerów rozmów. Dla nas ten scenariusz byłby najlepszy, bo zachowalibyśmy brand i pozycję na rynku, która jest wyjątkowa - mówi Marek Miętka, prezes sieci Piotr i Paweł.  O restrukturyzacji sieci Piotr i Paweł pierwszy poinformował portal Dla Handlu. Od początku rok sieć zamknęła dziesięć sklepów na terenie całego kraju, a otwarła dwie nowe placówki - Ostatnie zamknięcia sklepów Piotr i Paweł wynikają z restrukturyzacji sieci i rezygnacji z nietrafionych lokalizacji. W tym sensie można je traktować jako pozytywną wiadomość, świadczącą o tym, że spółka jest dobrze zarządzana - wyjaśnia w rozmowie z dlahandlu.pl prezes TFI Capital Partners Adam Chełchowski.   ...
 

Koszalin: 24-godzinne dyżury przez 7 dni w tygodniu w Centrum Zdrowia Psychicznego

15 Września 2018 godz. 3:33 Ala, fot. FB
 

Koszalin: Ruszył przetarg na połączenie ul. Władysława IV z S6

12 Września 2018 godz. 0:01 Ala za Urząd Miejski Koszalinlin
 

Porządki na „Manhattanie”

21 Września 2018 godz. 2:36 Ala, fot. Dominik Wasilewski
Manhattan, nie ten nowojorski, a koszaliński to niemal 0,3 ha powierzchni w samym centrum miasta. Gmina od sześciu lat próbuje go sprzedać. W czwartym kwartale tego roku ma znów zostać wystawiony na przetarg. Choć na zlikwidowane w 2011 roku targowisko przy ul. Drzymały było już sześć przetargów, a cena  wywoławcza spadła z  ok 2,4 mln złotych do ok. 1,7 mln zł. netto to kupca nie znalazł.  Teren od lat jest wstydliwym dla koszalinian miejscem.    Dlaczego tegoroczny przetarg ma się udać. Dlatego, że postanowiono ten teren uporządkować. Prace porządkowe już trwają. Zmieniono dla niego  plan zagospodarowania przestrzennego zezwalając na wybudowanie na tym terenie budynków mieszkalnych. Prowadzone są także prace polegające na scaleniu zajmowanych obecnie przez „Manhattan” dwóch działek (102/6 wielkości 2845 m2 i 165/1 – 113 m2) w jedną. -  Jest to zabudowa mieszkaniowo – usługowa, do pięciu kondygnacji. Tradycyjnie, jeżeli pojawią się usługi to w parterach. Jak zostanie ten teren zagospodarowany i jak będzie usytuowany o tym decyduje inwestor – wyjaśnia Grzegorz Śliżewski z Wydziału Komunikacji Społecznej ratusza.  Inny pomysł na „Manhattan”, ma stowarzyszenie „Lepszy Koszalin”. Opozycyjni radni chcą zatrzymać proces sprzedaży terenu i proponują dla niego nową, społeczną funkcję. To według nich ma być „miejsce spotkań i imprez dla mieszkańców. „Plac „Środek miasta”, w nazwie nawiązujący do „Koszalin – Centrum Pomorza” byłby obszarem pełniącym funkcje komunikacyjne, reprezentacyjne i wypoczynkowe. To dobre miejsce na kawiarnie, puby, małe sceny, niewielkie sklepy”.        ...