Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Koszalin, Poland
wydarzenia

Anakonda 16 - amerykański desant

Autor Art za MON, fot. MON/st. chor. mar. Arkadiusz Dwulatek 20 Maj 2016 godz. 8:27
W ćwiczeniu weźmie udział ok. 31 tys. żołnierzy, w tym 12 tys. polskich, oraz z 18 państw sojuszniczych i 5 partnerskich, a także ok. 400 cywilów, siedem wojewódzkich zespołów reagowania kryzysowego, siedem wojewódzkich sztabów wojskowych. W użyciu będzie 2900 jednostek sprzętu, w tym czołgi i transportery opancerzone, ponad sto statków powietrznych i 12 okrętów. Od początku maja przemieszczają się pierwsze pododdziały zdążające na ćwiczenie. Wszystkie siły mają się przemieścić do końca miesiąca. Ćwiczenie odbędzie się w dniach 7–17 czerwca.

 Ćwiczenie Anakonda16 będzie miało charakter defensywny, ma sprawdzić reakcję na współczesne zagrożenia, także hybrydowe – powiedział podsekretarz stanu w MON Bartłomiej Grabski podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Dowództwie Operacyjnym RSZ poświęconej ćwiczeniu Anakonda-16.

Dowódca Generalny RSZ gen. broni Mirosław Różański podkreślił, że w manewrach wezmą udział wszystkie rodzaje sił zbrojnych. Podkreślił, że konieczna będzie synchronizacja działań podejmowanych przez państwa sojusznicze i partnerskie. Zwrócił też uwagę na planowane wspólne przedsięwzięcia w ramach obrony powietrznej, budowy przepraw inżynieryjnych czy amerykańsko-brytyjsko-polski desant w okolicach Torunia, którego uczestnicy wystartują z trzech różnych miejsc świata.

Według amerykańskiego czasopisma "Stars and Stripes" 600 spadochroniarzy wystartuje w samolotach transportowych C-17 ze swojej rodzimej bazy w Ft. Bragg w USA dokładnie 6 czerwca, w 72. rocznicę lądowania w Normandii, w którym brała udział 82. Dywizja.

 

Po dziesięciu godzinach lotu Amerykanie wyskoczą na spadochronach pod Toruniem, symulując operację dołączenia do szpicy NATO odpierającej atak na terytorium Sojuszu. Dołączą do oczekujących na nich na ziemi żołnierzy polskich i brytyjskich. Wraz z Amerykanami na spadochronach wyląduje dziesięć wozów bojowych MRZR.

 

Ćwiczenie ma też sprawdzić współdziałanie wojska z układem pozamilitarnym. Jednostki operacyjne przećwiczą współdziałanie z pododdziałami obrony terytorialnej, co sprawdzano już w ubiegłorocznym ćwiczeniu Dragon, i – co jest novum – organizacjami paramilitarnymi.