Spotkanie pozwoliło z bliska przyjrzeć się zajęciom związanym z hodowlą owiec. Uczestnicy oglądali ich strzyżenie, mogli wziąć udział w karmieniu zwierząt i posłuchać pasterskich opowieści. Na stoiskach znalazły się wyroby z wełny oraz owcze sery, a dla dzieci przygotowano warsztaty plastyczne.
Osobną atrakcją były pokazy z udziałem psów pasterskich oraz dog frisbee, podczas którego zwierzęta chwytały rzucane dyski. Była to okazja do obserwowania umiejętności psów i ich współpracy z przewodnikami.
Za jesiennym świętem kryje się jednak także zmiana rytmu codziennej pracy hodowców. Jak wyjaśniał Marcin Piotrowski, owczarz jamneński, zakończenie wypasu oznacza przejście do innego sposobu opieki nad zwierzętami. Wiąże się z pobytem owiec w pomieszczeniach, zmianami w żywieniu oraz przygotowaniami do kolejnego sezonu.