W miniony weekend koszalińska drogówka prowadziła działania ukierunkowane na kontrolowanie trzeźwości kierujących. Szczególną uwagę funkcjonariusze zwracali na kierowców autokarów poruszających się w rejonie nadmorskich miejscowości.

Podczas jednej z kontroli policjanci sprawdzili 40-letniego kierowcę autobusu marki Setra. Urządzenie wykazało 0,11 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Kolejne badanie potwierdziło ten wynik.

Taka wartość oznacza stan po użyciu alkoholu. Zgodnie z przepisami zachodzi on przy wyniku od 0,1 do 0,25 mg alkoholu w 1 dm³ wydychanego powietrza. Powyżej 0,25 mg/l mówimy już o stanie nietrzeźwości.
W chwili kontroli w autobusie nie było pasażerów. Nie zmienia to jednak powagi sytuacji – kierowca poruszał się dużym pojazdem po drodze publicznej, mimo że wcześniej spożywał alkohol.
Policjanci natychmiast uniemożliwili mu dalszą jazdę i zatrzymali prawo jazdy. O dalszych konsekwencjach zdecyduje sąd.
Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem. Zgodnie z KK grozi za nie kara aresztu albo grzywna w wysokości co najmniej 2500 zł. Sąd orzeka również zakaz prowadzenia pojazdów.

Koszalińscy policjanci przypominają, że nawet niewielka ilość alkoholu może wpływać na czas reakcji, koncentrację i zdolność prawidłowej oceny sytuacji na drodze. W przypadku kierowcy autobusu odpowiedzialność jest szczególna, ponieważ pasażerowie powierzają mu swoje zdrowie i życie.

Apel pozostaje niezmienny: jeśli piłeś alkohol, nie siadaj za kierownicą. Nie ryzykuj własnym życiem ani bezpieczeństwem innych uczestników ruchu.