Kocia Miętka działała w Koszalinie przez osiem lat, łącząc kawiarnię z pomocą bezdomnym zwierzętom. Jej właściciel przyznał, że decyzja o zamknięciu nie była nagła. Dojrzewał do niej przez wiele miesięcy, biorąc odpowiedzialność za popełnione błędy i wcześniejsze decyzje biznesowe.
– Dzisiaj jestem po prostu wypalony. Psychicznie i fizycznie – napisał Kamil Szewczyk w komunikacie opublikowanym na profilu kawiarni.
Wraz z zamknięciem obecnej kawiarni zakończy się działalność adopcyjna Kociej Miętki. Kamil Szewczyk zapowiedział również rezygnację z pracy w Radzie do spraw Zwierząt. Jak wyjaśnił, musi najpierw zadbać o własne zdrowie i uporządkować swoje życie.
Najważniejszą prośbą właściciela jest pomoc w znalezieniu odpowiedzialnych domów kotom, które nadal oczekują na adopcję. Chciałby, aby wszystkie trafiły do kochających rodzin, a nie do schroniska.
Nie będą prowadzone zbiórki na ratowanie lokalu. Właściciel podkreślił, że decyzja o zakończeniu działalności została już podjęta i nie zmienią jej apele o dalsze prowadzenie kawiarni.
Choć obecny lokal zakończy działalność, istnieje szansa, że Kocia Miętka powróci w znacznie skromniejszej formie. Rozważane jest znalezienie niewielkiego miejsca z trzema lub czterema stolikami, ograniczonym menu i krótszymi godzinami otwarcia.
W takiej kawiarni serwowano by przede wszystkim kawę, herbatę, ciasta oraz kilka prostych przekąsek. Towarzystwa gościom dotrzymywałyby cztery koty związane z lokalem: Mustafa, Pedro, Kreska i Mamba.
Zwierzęta nie będą przeznaczone do adopcji. Przez lata mocno się ze sobą zżyły, dlatego właściciel chce, aby pozostały razem. Jeżeli nie uda się stworzyć nowego lokalu, trafią pod opiekę zaufanych osób.
Na razie jest to jedynie plan. Kamil Szewczyk pozostaje również otwarty na rozmowę z inwestorem, wspólnikiem albo osobą zainteresowaną przejęciem kawiarni i kontynuowaniem jej działalności.
Kocia Miętka obchodziłaby 30 sierpnia ósme urodziny. Będzie to ostatni jubileusz w obecnym miejscu, a dzień później kawiarnia przyjmie gości po raz ostatni.
Właściciel zaprosił mieszkańców, aby w ostatnich tygodniach odwiedzili lokal, wypili kawę, spędzili czas z kotami i wspólnie powspominali osiem lat działalności. Menu będzie stopniowo ograniczane, ale kawiarnia pozostanie otwarta do 31 sierpnia.