Pomysł został zaprezentowany podczas konferencji prasowej. Przedstawiciele klubu radnych PiS przekonywali, że zakończenie przebudowy ulicy Zwycięstwa to dobry moment, by rozpocząć dyskusję o zmianach w tej części miasta.

- Warto wypełnić tę brakującą lukę, by ulica nabrała odpowiedniego blasku - mówił Artur Wiśniewski, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej w Koszalinie.
Według radnych Plac Wolności tylko z nazwy jest dziś placem. W praktyce pełni przede wszystkim funkcję parkingu. Jak wskazywał radny i z zawody architekt, Miłosz Janczewski, obecnie mieści się tam 36 samochodów, ale nie jest to przestrzeń, w której mieszkańcy chcieliby spędzać wolny czas.

- Jeżeli chodzi o plac, to właściwie tylko nazwa może kojarzyć się z placem, ponieważ dziś to miejsce nie spełnia jeszcze takich kryteriów. Widzimy tam przede wszystkim parking, a przecież ten teren ma potencjał - podkreślał Miłosz Janczewski.
Zaprezentowana koncepcja zakłada całkowite usunięcie miejsc parkingowych z powierzchni placu. Dzięki temu teren miałby zostać odzyskany dla pieszych. W projekcie przewidziano dużo rozproszonej zieleni, przestrzeń rekreacyjną, wygodne ciągi piesze oraz możliwość swobodnego przemieszczania się zarówno wzdłuż placu, jak i po przekątnych.
Radni przekonują, że komunikacja samochodowa w tej części miasta nie musiałaby ulec większym zmianom. Główne osie ruchu, czyli ulica Zwycięstwa i ulica Andersa, pozostałyby funkcjonalnie takie jak obecnie. Nowością miałyby być natomiast wjazdy i wyjazdy do parkingu podziemnego po wschodniej i zachodniej stronie placu.
To właśnie parking podziemny jest jednym z najważniejszych elementów koncepcji. Według przedstawionej wizji mógłby on pomieścić 111 samochodów oraz 6 motocykli. Radni wskazują, że w zależności od potrzeb możliwe byłoby także wykonanie drugiej kondygnacji, co znacząco zwiększyłoby liczbę miejsc postojowych.
- Nasza koncepcja eliminuje miejsca parkingowe z samego placu, ale nie oznacza rezygnacji z parkingu. Przeciwnie, pokazujemy możliwość przeniesienia go pod ziemię i zwiększenia liczby miejsc - tłumaczył Miłosz Janczewski.
W koncepcji pojawił się również wątek bezpieczeństwa. Radni zwracają uwagę, że jedna z kondygnacji podziemnych mogłaby zostać zaprojektowana w taki sposób, aby w razie potrzeby pełnić funkcję ukrycia ochronnego. Tego typu rozwiązania są dziś coraz częściej brane pod uwagę przy projektowaniu dużych obiektów podziemnych.
Koncepcja radnych PiS nie jest nowatorska. Podobne rozwiązanie architektoniczne powstaje na placu przed dworcem PKP w Opolu. W Szczecinku z kolei planowana jest budowa parkingu wielopoziomowego z ukryciem ochronnym U-1 przy ul. Jana Pawła II.
Radni podkreślają, że przedstawiony projekt ma na razie charakter koncepcyjny. Nie ma jeszcze kosztorysu inwestycji. Jak zaznaczali, najpierw potrzebna byłaby decyzja, czy władze miasta w ogóle chcą rozważać tego typu przebudowę Placu Wolności. Dopiero później można byłoby mówić o szczegółowych analizach technicznych, finansowych i projektowych.
- Chcemy przekazać tę koncepcję prezydentowi Koszalina, żeby można było rozważyć budowę czegoś, co byłoby korzystne dla mieszkańców i całego miasta - mówił Miłosz Janczewski.
Radni liczą, że w przypadku zainteresowania miasta taką inwestycją Plac Wolności mógłby stać się nie tylko estetycznym i zielonym miejscem spotkań, ale również funkcjonalnym punktem w centrum miasta, łączącym rekreację, komunikację i potrzeby związane z parkowaniem.
Dziś Plac Wolności pozostaje przede wszystkim parkingiem. Według zaprezentowanej koncepcji mógłby jednak zmienić się w reprezentacyjną przestrzeń przy jednej z najważniejszych ulic Koszalina. Teraz wszystko zależy od tego, czy pomysł trafi do szerszej debaty i czy znajdzie zainteresowanie władz miasta.