I pierwsza myśl jaka zaświtała mi w głowie: jak ta władza w Koszalinie troszczy się o mnie. Uderzając mnie po kieszeni chce, bym zmienił swoje nawyki, a po trosze i styl życia, i zamiast autem do centrum, czy na zakupy zasuwał autobusem, albo jeszcze lepiej rowerem. Kurde, zaoszczędzę, a i zdrowszy będę. Jazda rowerem czy dojście do przystanku autobusowego to zawsze przecież trochę ruchu… A i w kieszeni parę groszy zostanie! A do tego jeszcze zarobi miejski budżet. Same plusy. Póki co dodatnie. A te ujemne? No cóż, 1,40 zł opłaty za pierwsze półgodzinne parkowanie auta to według mnie czysta teoria. W praktyce będzie to okrągłe 2 złote. Nie wiem ilu z Was będzie miało idąc do parkometru przygotowane 1,40 zł. Najczęściej zatem będziemy wrzucali 2 zł lub dwa razy po 1 zł. Nie lubimy jednak przepłacać lub co gorsza być naciągani. Skoro już zapłaciliśmy „dwójkę” to z pewnością będziemy chcieli ten czas (postój) wykorzystać. A to spowoduje nie wzrost, a zmniejszenie rotacji aut na miejscach parkingowych.
Co do jazdy autobusem miejskim, to pandemia skutecznie ograniczyła liczbę pasażerów. To fakt. Nie wiadomo ilu koszalinian zechce wrócić do korzystania z tego środka transportu. Z pewnością nie wszyscy. W pewnym sensie ubytek pasażerów - mogą, ale nie muszą - uzupełnią uchodźcy z Ukrainy. Wszak dzięki prezydentowi mają darmowe przejazdy. I znów nie wiadomo ilu, z przybyłych zza wschodniej granicy wybiera ten środek komunikacji. Wiadomo za to, że decyzja o wykupieniu ze środków miejskich biletów dla Ukraińców wzmocniła finansowo MZK. Spółka ta zresztą całkiem niedawno otrzymała od radnych finansowy zastrzyk w postaci 1,5 milionowego kredytu. A teraz podwyżka cen biletów. I to skokowa. Za bilet normalny w tzw. strefie A wyniesie ona ponad 30%. Bilety zdrożeją z 2,90 zł do 3,80 zł. Wyprawa – do i ze sklepu - na zakupy z żoną to wydatek 15,2 zł. Drogo. Co nam zatem zostaje? Rower!
Rower Miejski to jak się wydaje na warunki Koszalina świetny pomysł. W naszym mieście jest już sporo dróg rowerowych (szkoda, że na budowanym na al. Monte Cassino wiadukcie zabraknie takiego przeznaczonego dla cyklistów pasa). Opłata inicjacyjna, wejście do systemu to 10 zł. Cena wypożyczenia roweru uzależniona jest od czasu korzystania z niego. Od 0 do 20 minut jazda jednośladem jest całkowicie darmowa. Od 21 do 60 min trzeba wysupłać 1 zł. A trzeba wiedzieć, że za parkowanie roweru nie ma opłat. Zatem rower to najkorzystniejsze – dla naszego zdrowia i kieszeni - rozwiązanie.