Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Projekt PiS: Mandaty mają zatrzymać protesty. Już nie będzie można ich nie przyjąć

2021-01-09 13:19:00 Ala za sejm.gov.pl
Grupa 32 posłów PiS - w tym m.in. kołobrzeski poseł Czesław Hoc - wniosła w piątek do marszałek sejmu projekt ustawy "o zmianie ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia". Najważniejsza zmiana dotyczy możliwości zaskarżenia mandatów za wykroczenia. Jeśli ustawa wejdzie w życie, nie będzie już można odmówić ich przyjęcia. Przepis, który dziś to reguluje, po prostu zostanie z kodeksu wykreślony.

W odniesieniu do mandatów karnych autorzy projektu  zaznaczyli, że "w konsekwencji proponowanych regulacji, w szczególności przerzucenia ciężaru procesowego zaskarżenia mandatu na ukaranego, należałoby się spodziewać znacznego zmniejszenia wpływu spraw o wykroczenia do sądu". "Ponadto proponowane postępowanie odciążyłoby funkcjonariuszy od składania dużej liczby wniosków o ukaranie, na rzecz przekazania do sądu materiałów sprawy" - uzasadniono potrzebę zmiany.

Obecnie - w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego - organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.

"Jak wskazuje praktyka, przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie" - ocenili autorzy projektu.

Dlatego - jak głosi uzasadnienie - "z tych względów proponuje się przyjęcie założenia, że grzywna nałożona mandatem karnym przez funkcjonariusza staje się wykonalna na dotychczasowych zasadach, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandatu". Jak w nim dodano ukarany będzie mógł zaskarżyć w ciągu siedmiu dni do sądu rejonowego nałożony mandat karny - w zakresie zarówno co do winy, jak i co do kary.

Uzasadnienie:

UZASADNIENIE

 

Projektowana ustawa ma na celu usprawnienie postępowania w sprawach 
o wykroczenia oraz odciążenie sędziów sądów powszechnych od obowiązków związanych
 z rozpoznawaniem spraw o wykroczenia, z zachowaniem konstytucyjnej i konwencyjnej gwarancji prawa do sądu w sprawach o wykroczenia.

Propozycje zawarte w projekcie odnoszą się do dwóch zasadniczych kwestii: nakładania kar wolnościowych za wykroczenia przez referendarzy sądowych oraz zaskarżania mandatów karnych.

W odniesieniu do pierwszego zagadnienia projekt zmierza do umożliwienia referendarzom sądowym wymierzania kar nagany albo grzywny w postępowaniu nakazowym. Kompetencja ta ma być w założeniu fakultatywna (w zależności od możliwości kadrowych 
w danym sądzie) i niezależna od możliwości wydawania wyroków nakazowych przez sąd. Aktualnie zdecydowana większość spraw o wykroczenia rozpoznawanych przez sądy zostaje zakończona prawomocnie wyrokiem nakazowym. Oznacza to, że wprowadzenie projektowanych rozwiązań spowoduje istotne odciążenie sędziów od rozpoznawania spraw 
o wykroczenia i – w razie całościowego zastosowania ich w danym sądzie – spowoduje, że do kompetencji sędziów zaliczać się będą jedynie sprawy, które muszą zostać rozpoznane na rozprawie.

Według niniejszych propozycji referendarz sądowy wydawałby na posiedzeniu nakaz karny w sprawach o wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany albo grzywny. Nakazem karnym nie można by było orzec środka karnego. Zachowane by było 
w pełni prawo obwinionego i oskarżyciela do drogi sądowej, gdyż – analogicznie do wyroku nakazowego – od nakazu karnego służyłby sprzeciw o charakterze kasatoryjnym. W wyniku wniesienia sprzeciwu sprawa podlegałaby rozpoznaniu przez sąd. Nie byłoby przy tym wykluczone wydanie po wniesieniu sprzeciwu wyroku nakazowego przez sąd z uwagi na szerszy zakres środków reakcji karnej mogących być stosowanymi w tym trybie przez sąd (kara ograniczenia wolności, środek karny). W każdym zaś razie strona będzie mogła spowodować – poprzez wniesienie sprzeciwu – rozpoznanie każdej sprawy na rozprawie przez niezawisły sąd, co czyni zadość wymogom konstytucyjnym i konwencyjnym.

Przedstawiona konstrukcja jest zgodna z Konstytucją, gdyż referendarze rozstrzygają jedynie co do kar wolnościowych (tak jak organy nakładające mandaty, np. Policja), a od ich rozstrzygnięcia przysługuje żądanie skierowania sprawy na drogę sądową. Aktualnie wyroki nakazowe wydaje się w ponad 90% spraw, w których wszczyna się postępowania w sprawach o wykroczenia, z czego w ponad 80% wydane wyroki nakazowe uprawomocniają się bez wniesienia sprzeciwu przez obwinionego. 

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał, że skuteczne ściganie wykroczeń wymaga ustanowienia procedur umożliwiających karanie sprawców nawet bez konieczności wszczynania postępowania przed sądem. Dopuszczalność takich procedur na gruncie Konstytucji uzależniona jest jednak od charakteru wymierzanych w nich kar. Taki tryb jest możliwy przy stosowaniu kar grzywny nieprzekraczających pewnego poziomu kwotowego 
i kar łagodniejszych. Również w odniesieniu do postępowania mandatowego Trybunał stwierdził, że może ono prowadzić do różnicowania sprawców wykroczeń w zakresie ponoszonych konsekwencji, w zależności od tego, czy kara została wymierzona 
w postępowaniu mandatowym, czy też w postępowaniu sądowym. Nie może to być jednak podstawą do kwestionowania konstytucyjności rozwiązania polegającego na tym, że takie same sprawy   mogą   być   załatwiane   zarówno   w  postępowaniu   sądowym, jak i mandatowym (por. wyrok z 20 lutego 2008 r., K 30/07, OTK 2008, z. 1, poz. 6).

Rozważając charakter prawny postępowania mandatowego w sprawach o wykroczenia i wydawanych w jego toku rozstrzygnięć, Trybunał Konstytucyjny zaznaczył, że ze swej istoty nie jest ono orzekaniem w przedmiocie procesu, lecz zastępczym postępowaniem określającym odpowiedzialność za wykroczenie, prowadzonym zamiast postępowania w sprawach 
o wykroczenia przed sądem. Tym samym możliwość nakładania grzywny w drodze mandatu nie jest orzekaniem w przedmiocie procesu, choć jest rozstrzyganiem w zakresie odpowiedzialności za wykroczenie. Postępowanie mandatowe ma zastosowanie tylko 
i wyłącznie w stosunku do wykroczeń, a więc czynów zabronionych o stosunkowo niskim stopniu szkodliwości społecznej. Jego podstawową cechą jest zgoda sprawcy na zastosowanie tego trybu, określana jako „przyjęcie mandatu” (w obowiązującym stanie prawnym), nosi ono zatem cechy konsensualne. Brak zgody, a także wstąpienie innych negatywnych przesłanek zastosowania tego trybu, powoduje obligatoryjny powrót do zasadniczego postępowania sądowego. W postępowaniu mandatowym karę grzywny w drodze mandatu karnego nałożyć można jedynie, gdy osoba sprawcy i okoliczności popełnienia wykroczenia nie budzą wątpliwości, a nie zachodzi potrzeba wymierzenia kary surowszej. Stosowanie sankcji w drodze mandatu karnego nie jest orzekaniem (wymierzaniem kary), ale nakładaniem kary grzywny. Prawomocność w przypadku mandatu karnego oznacza, że wywołuje on skutki rei indicatae, a zatem w sprawie, w której go wydano, wygasa prawo oskarżyciela do wniesienia oskarżenia (wyjątek stanowi jedynie uchylenie mandatu karnego, jeżeli karę grzywny nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie). Prawomocność mandatu oznacza, że w kwestii odpowiedzialności za dany czyn doszło do prawomocnego rozstrzygnięcia 
w sposób niejako „zastępczy”, ale określony przez prawo procesowe. Z tej racji prawomocny mandat karny korzysta z powagi rzeczy osądzonej (por. przykładowo wyroki: z 18 maja 2004 r., SK 38/03, OTK 2004, z. 5, poz. 45; z 15 kwietnia 2008, P 26/06, OTK 2008, z. 3, poz. 42). Na tożsamym stanowisku stoi również doktryna (por. np.: T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.
 Komentanrz Warszawa 2003, s. 64, 329; A. Swiatłowski (w:) G. Bogdan, A. Nita, J. Raglewski, A. Swiatłowski, Kodeks karny skarbowy. Komentarz. Gdańsk 2007, s. 738).

Argumentację tę tym bardziej należy odnieść do referendarzy sądowych, których pozycja ustrojowa w zakresie niezależności co do treści wydawanych orzeczeń i zarządzeń, stabilności i trwałości zatrudnienia, jak też tego, że kandydaci na referendarzy sądowych muszą spełnić wymagania stawiane kandydatom na sędziów i ukończyć odpowiednią aplikację, jest 
o wiele silniejsza niż funkcjonariuszy nakładających grzywny w postępowaniu mandatowym. Trybunał Konstytucyjny uznał w wyroku z dnia 12 maja 2011 r., P 38/08 (OTK 2011, z. 4, poz. 33), że regulacja pozycji ustrojowej referendarzy sądowych należycie służy zapewnieniu ich bezstronności oraz niezależności od innych organów władzy publicznej. Nie sposób zatem odnaleźć żadnych rzeczowych względów przemawiających za uprawnieniem do nakładania grzywien funkcjonariuszy służb i organów, a jednocześnie zakwestionowaniem takiej możliwości w odniesieniu do referendarzy sądowych - oczywiście przy zachowaniu prawa ukaranego do spowodowania skierowania sprawy - do rozpoznania przez niezawisły sąd.

Możliwość nakładania takich kar przez referendarzy sądowych w fazie jurysdykcyjnej (po wniesieniu wniosku o ukaranie) wymaga nadto rozważenia w świetle konstytucyjnej zasady sądowego wymiaru sprawiedliwości, określonej w art. 175 ust. 1 Konstytucji. Wymiar sprawiedliwości stanowi działalność państwa polegającą na sądzeniu, czyli wiążącym rozstrzyganiu sporów o prawo, w których przynajmniej jedną ze stron jest jednostka lub inny podmiot podobny (por. L. Garlicki, Polskie prawo konstytucyjne. Zarys wykładu, Warszawa 2006, s. 342; Z. Czeszejko-Sochacki, O wymiarze sprawiedliwości w świetle Konstytucji, międzynarodowych standardów i praktyki, „Państwo i Prawo” 1999, nr 9, s. 3). Tak rozumiany wymiar sprawiedliwości sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe (art. 175 ust. 1 Konstytucji). Monopol sądów w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości rodzi konieczność zagwarantowania sądowego rozstrzygnięcia każdej spraw), której przedmiotem jest spór o prawo, zaś stroną sporu jest jednostka lub inny podmiot podobny. Sądowy wymiar sprawiedliwości nie oznacza jednak, że wszystkie sprawy i kwestie dotyczące sytuacji prawnej jednostki muszą być rozstrzygane wyłącznie przez sądy (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 grudnia 1998 r., K 41/97, OTK 1998 z. 7, poz. 117). Wystarczy, by sądom została zagwarantowana kompetencja do ostatecznej weryfikacji rozstrzygnięcia organu niesądowego. Nic budzi więc wątpliwości, że prawo do sądu jest zachowane na gruncie takich regulacji, które - dopuszczając możliwość uruchomienia postępowania przed sądem powszechnym lub sądem administracyjnym - zapewniają kontrolę sądową rozstrzygnięcia, decyzji czy innego aktu indywidualnego kształtującego sytuację prawną jednostki lub innego podmiotu podobnego (zob. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z 2 czerwca 1999 r., K 34/98, OTK 1999, z. 5, poz. 94; z 14 lipca 2003 r., SK 42/01, OTK 2003, z. 6, poz. 63).

Nie można też przyjąć, że w świetle art. 175 ust. 1 Konstytucji wyłączone jest orzekanie przez organ niebędący sądem po skierowaniu wniosku o ukaranie i uruchomieniu jurysdykcyjnego stadium procesu. Podobna sytuacja ma miejsce w sądowym postępowaniu cywilnym, w którym ustawodawca przewiduje możliwość rozstrzygania przez referendarza sądowego sporu o prawo poprzez wydanie nakazu zapłaty. Wyposażenie referendarzy sądowych w takie uprawnienia w postępowaniu cywilnym nie było kwestionowane 
w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Jak wyjaśnił Trybunał w wyroku z 12 maja 2011 r., P 38/08, Konstytucja nie zabrania ustawodawcy podjąć decyzji o zaangażowaniu urzędnika sądowego w rozstrzygnięcie sporu o prawo. Z perspektywy konstytucyjnej istotne jest tylko, aby ostateczne i wiążące rozstrzygnięcie sprawy należało do sądu sprawującego wymiar sprawiedliwości. Beneficjent konstytucyjnego prawa do sądu musi mieć zagwarantowaną proceduralną możliwość przekazania sprawy do właściwego, niezależnego, bezstronnego 
i niezawisłego sądu. W konsekwencji, o ile sprawowanie wymiaru sprawiedliwości zawsze polega na rozstrzygnięciu sporu o prawo, o tyle nie każde rozstrzygnięcie sporu o prawo jest sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości.

Również na gruncie wiążących Polskę standardów ochrony praw człowieka nie powinno ulegać wątpliwości, że dopuszczalne jest nakładanie grzywny za wykroczenia przez organ niebędący sądem, niezależnie od tego, czy zostało już wszczęte postępowanie jurysdykcyjne, pod warunkiem zapewnienia sprawcy wykroczenia możliwości żądania rozpoznania sprawy przez sąd. Wskazać w tym zakresie przede wszystkim należy, że zakres zastosowania art. 6 ust. 1 EKPCz, statuującego prawo do rzetelnego procesu sądowego, obejmuje, zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych, fazę poprzedzającą wszczęcie właściwego postępowania przed sądem, fazę toczącego się postępowania sądowego oraz tę po jego zakończeniu (por. P. Hofmański, A. Wróbel (w:) Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Tom I. Ko we utarta do art. 1-18, pod red. L. Garlickiego, Warszawa 2010, s. 252). W świetle unormowań Europejskiej Karty Praw Człowieka, zwanej dalej „EKPCz” i przyjętych w orzecznictwie strasburskim kryteriów (por. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 23 listopada 1976 r. w sprawie Engel i inni przeciwko Niderlandom), „sprawą karną'" w rozumieniu art. 6 ust. 1 jest sprawa, która została tak zakwalifikowana według prawa krajowego, w której chodzi o czyn mający taki charakter, bądź też z uwagi na rodzaj i rozmiar sankcji przewidzianej w ustawodawstwie krajowym. Zatem zasadniczo wykroczenia rozpatrywać należy w tym kontekście z perspektywy „sprawy karnej” w rozumieniu EKPCz.

Przysługujące w myśl EKPCz prawo do sądu nie oznacza jednak, że nie są akceptowalne rozwiązania prawne polegające na tym, iż zarówno wina i kara sprawcy rozstrzygana jest początkowo przez organ niesądowy. W szczególnych wypadkach (nawet w odniesieniu do przestępstw) realizacja prawa do sądu w sprawie karnej uzależniona jest od inicjatywy oskarżonego. Dotyczy to sytuacji, gdy prawo dopuszcza możliwość wydania rozstrzygnięcia karnego bez przeprowadzenia rozpraw). Uproszczenie takie, znane większości europejskich porządków proceduralnych, nie stanowi jeszcze naruszenia gwarancji dostępu do sądu, jeżeli tylko oskarżony ma otwartą drogę do żądania rozpatrzenia jego sprawy przez sąd. Dotyczy to na przykład postępowania nakazowego (por. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 16 grudnia 1992 r. w sprawie Hennings przeciwko Niemcom, par. 26), czy mandatowego. 
W świetle orzecznictwa strasburskiego nawet powierzenie rozstrzygania w drobniejszych sprawach karnych organom administracyjnym nie stanowi naruszenia EKPCz, jeżeli tylko 
w pełnym zakresie możliwe jest spowodowanie skontrolowania orzeczenia administracyjnego przez sąd (por. wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Ofrturk, par. 56; w sprawie Lauko, par. 64 i w sprawie Kadubec, par. 57). Wreszcie w judykaturze podnosi się, że prawo do sądu nie jest absolutne, a z punktu widzenia standardu określonego w art. 6 EKPCz można usprawiedliwić pewne ograniczenia tego dostępu, jeżeli ukształtowane są w zgodzie z zasadą proporcjonalności i nie prowadzą do zanegowania istoty gwarancji wynikającej z tego przepisu (por. wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Ashingdane, par. 57; w sprawie Fayed, par. 85; w sprawie Uthgow i inni, par. 194; w sprawie Kreu^ par. 54; 
w sprawie Waite i Kennedy przeciwko Niemcom, par. 59). Ograniczenia dostępu do sądu mogą wiązać się w sprawach karnych m. in. z dopuszczalnością pewnych uproszczeń proceduralnych polegających na rozpoznaniu sprawy bez uruchamiania „machiny” postępowania jurysdykcyjnego. Kwestie te wiążą się z wymaganiem, aby dostęp do sądu był efektywny, 
a więc nie tylko zagwarantowany „na papierze”, ale ukształtowany przez ustawodawstwo krajowe w taki sposób, aby każdy, kto znajdzie się w sytuacji wymagającej ochrony prawnej, mógł rzeczywiście spowodować postępowanie sądowe (por. wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Go/der, par. 36 i w sprawie Airey, par. 20 i nast).

Uzasadnione jest zatem przekonanie, że projektowane regulacje, przewidujące wprowadzenie po złożeniu wniosku o ukaranie możliwości wymierzenia za wkroczenie 
w postępowaniu nakazowym grzywny lub nagany przez referendarza sądowego na posiedzeniu, spełniają wymogi konwencyjne z punktu widzenia zachowania prawa do rzetelnego procesu sądowego.

W odniesieniu do drugiego zagadnienia w projekcie proponuje się rezygnację 
z instytucji odmowy przyjęcia mandatu na rzecz możliwości zaskarżenia nałożonego mandatu karnego do sądu. Jak wskazuje praktyka, przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia 
w sprawie o wykroczenie. Rozstrzygnięcie w postępowaniu mandatowym po wniesieniu sprawy do sądu nie jest już możliwe.

Z tych względów proponuje się przyjęcie założenia, że grzywna nałożona mandatem karnym przez funkcjonariusza staje się wykonalna na dotychczasowych zasadach, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandatu. Wyjątkiem jest uprawomocnienie się z chwilą uiszczenia grzywny mandatów zaocznych, o których mowa w art. 98 § 4 pkt 1 k.p.s.w., gdyż 
w tym wypadku nie można bezspornie stwierdzić chwili doręczenia mandatu. 
W pozostałych sytuacjach ukarany będzie mógł zaskarżyć w terminie 7 dni do sądu rejonowego nałożony mandat karny, w zakresie zarówno co do winy, jak i co do kary. Mandat karny będzie pozostawał w mocy do czasu jego uchylenia. Mandat karny będzie również wykonalny na dotychczasowych zasadach, chyba że sąd wstrzyma jego wykonalność.

Warunkiem formalnym odwołania byłoby wskazanie, czy ukarany zaskarża mandat co do winy, czy co do kary. Nadto odwołanie powinno wskazywać wszystkie znane skarżącemu dowody na poparcie swych twierdzeń, pod rygorem utraty prawa do powoływania tych dowodów w dalszym postępowaniu. Ukarany nie może w postępowaniu sądowym powoływać innych dowodów, niż wskazane w odwołaniu, chyba że dowód nie był mu znany w chwili wniesienia odwołania.

W postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie obowiązywałby zakaz reformationis in peius, z uwagi na to, że prawo do wniesienia odwołania służyłoby wyłącznie ukaranemu, z wyłączeniem strony przeciwnej. O możliwości orzeczenia na niekorzyść odwołującego się funkcjonariusz nakładający grzywnę mandatem karnym jest obowiązany pouczyć ukaranego.

W postępowaniu toczącym się przed sądem w wyniku wniesionego odwołania mógłby wziąć udział w charakterze oskarżyciela zarówno organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę zaskarżonym mandatem karnym, jak i ujawniony pokrzywdzony. Podmioty te sąd musiałby zawiadomić niezwłocznie po wniesieniu odwołania.

Poza tym w postępowaniu toczącym się w wyniku wniesienia odwołania znajdowałyby odpowiednie zastosowanie przepisy o postępowaniu apelacyjnym. W konsekwencji odwołujący się może w toku tego postępowania cofnąć środek odwoławczy, co skutkowałoby uprawomocnieniem się mandatu karnego (proj. art. 99c k.p.s.w.).

Po rozpoznaniu odwołania sąd orzeka o utrzymaniu zaskarżonego mandatu karnego w mocy albo uchyla mandat karny i orzeka co do istoty lub umarza postępowanie. Sąd może w szczególności wymierzyć karę surowszą lub surowszego rodzaju, jak również orzec środek karny.

Od wydanego w pierwszej instancji wyroku zapadłego w wyniku rozpoznania odwołania przysługiwałaby apelacja do sądu okręgowego. Postępowanie sądowe w sprawach mandatowych musi być bowiem dwuinstancyjne, tak by nie różniło się pod względem standardu z postępowaniami w sprawach o wykroczenia toczącymi się od początku przed sądem w wyniku złożenia wniosku o ukaranie.

W konsekwencji proponowanych regulacji, w szczególności przerzucenia ciężaru procesowego zaskarżenia mandatu na ukaranego, należałoby się spodziewać znacznego zmniejszenia wpływu spraw o wykroczenia do sądu. Ponadto proponowane postępowanie odciążyłoby funkcjonariuszy od składania dużej liczby wniosków o ukaranie, na rzecz przekazania do sądu materiałów sprawy.

Z uwagi na wprowadzenie sądowego trybu odwoławczego od mandatów karnych proponuje się zmianę właściwości sądu w zakresie uchylenia prawomocnego mandatu karnego – z uwagi na ekstraordynaryjny charakter tego trybu w porównaniu do proponowanych rozwiązań.

Jeżeli chodzi o tzw. „punkty karne” przypisywane za wykroczenia w ruchu drogowym na podstawie art. 98 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2020 r. poz. 1268, z późn. zm.), to projekt nie zmienia założenia, zgodnie z którym sprawca otrzymuje punkty odpowiadające temu naruszeniu z dniem uprawomocnienia się rozstrzygnięcia. Projektodawca wprowadził mechanizm przekazywania właściwym organom Policji informacji o wypadkach, w których mandat karny został zaskarżony (nie uprawomocnił się poprzez niewniesienie odwołania) oraz o treści prawomocnego rozstrzygnięcia sądu w kwestii odwołania. Zgodnie z projektowanym art. 99a § 3 pkt 1 k.p.s.w. sąd zawiadamia w terminie 3 dni organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę zaskarżonym mandatem karnym, o wniesieniu odwołania. Ponadto, zgodnie z projektowanym art. 99d k.p.s.w., sąd zawiadamia tenże organ o sposobie zakończenia postępowania zainicjowanego wniesieniem odwołania, przesyłając jednocześnie odpis tego rozstrzygnięcia. Organ Policji będzie zatem dysponował wszystkimi niezbędnymi danymi do naliczenia, przypisania i wprowadzenia punktów do systemu.

Jeżeli sąd nie wstrzyma natychmiastowej wykonalności mandatu karnego, wykonanie grzywny nim nałożonej będzie przebiegało na dotychczasowych zasadach i w tych samych terminach. W razie orzeczenia kary przez sąd, na jej poczet zostaną zaliczone kwoty uiszczone lub wyegzekwowane z tytułu grzywny nałożonej mandatem karnym (proj. art. 52b k.k.w.).

W związku z wprowadzeniem dodatkowego sposobu wszczęcia postępowania sądowego w sprawie o wykroczenia zaszła konieczność zmiany przepisu art. 45 § 1 k.w. odnośnie do uwzględnienia tej okoliczności w ustaleniu chwili, od której liczy się przedłużenie terminu przedawnienia karalności wykroczenia.

            Zmiany w art. 52 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (Dz. U. z 2020 r. poz. 265 i 285) podyktowane są tym, że zgodnie z pkt 1 art. 52 wyższymi stanowiskami w służbie cywilnej są m.in. stanowiska podsekretarza stanu w urzędzie ministra. Regulacja ta pozostaje natomiast w sprzeczności z dyspozycją art. 98 § 6 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2020 r., poz. 365, 875 i 1086), który zezwala na pełnienie stanowiska podsekretarza stanu sędziemu delegowanemu na ten czas do Ministerstwa Sprawiedliwości na podstawie art. 77 § 1 ww. ustawy. Jest to konieczne z uwagi na treść art. 9a § 2 in principio ww. ustawy, zgodnie z którą: Zewnętrzny nadzór administracyjny nad działalnością sądów, o której mowa w art. 8 pkt 2, sprawuje Minister Sprawiedliwości przez służbę nadzoru, którą stanowią sędziowie delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości w trybie art. 77. Ustawa wymaga zatem, aby zewnętrzny nadzór administracyjny sprawowany był bezpośrednio przez podsekretarza stanu w osobie sędziego delegowanego na ten okres do Ministerstwa Sprawiedliwości. Oczywistym jest, że sędzia nie może być jednocześnie członkiem korpusu służby cywilnej. Stąd zachodzi potrzeba wyeliminowania przedmiotowej sprzeczności poprzez wyraźne wskazanie, że stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości sprawującego za nadzór nad działalnością sądów nie należy do wyższych stanowisk w służbie cywilnej.  

Projekt zakłada, że przepisy w nim zawarte wejdą w życie z dniem wejścia w życie ustawy i odtąd regulować będą stosunki społeczne. Ustala się przy tym założenie, że czynności procesowe, w tym w postępowaniu mandatowym, dokonane przed dniem wejścia w życie ustawy będą skuteczne, jeżeli dokonano ich z zachowaniem przepisów dotychczasowych.

Przepis intertemporalny wymagany jest natomiast w związku z toczącymi się podstępowaniami mandatowymi.  Zgodnie z nim jeżeli grzywna została nałożona mandatem karnym przed dniem wejścia w życie ustawy, postępowanie mandatowe do czasu jego zakończenia toczy się na podstawie dotychczasowych przepisów.

Wejście w życie ustawy będzie również wymagało dostosowania do jej treści przepisów rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów wydanego na podstawie delegacji zawartej w art. 96 § 3 k.p.s.w.

Proponuje się, by projektowana ustawa weszła w życie  po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Projekt ustawy nie dotyczy funkcjonowania samorządu terytorialnego.

Projektowana ustawa nie zawiera przepisów technicznych w rozumieniu rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie sposobu funkcjonowania krajowego systemu notyfikacji norm i aktów prawnych (Dz. U. poz. 2039, z późn. zm.).

Projekt ustawy nie wymaga przedstawienia właściwym organom i instytucjom 
Unii Europejskiej, w tym Europejskiemu Bankowi Centralnemu, w celu uzyskania opinii, dokonania powiadomienia, konsultacji albo uzgodnienia.

Projekt ustawy nie wpływa na mikroprzedsiębiorców, małych i średnich przedsiębiorców i jest zgodny z przepisami ustawy z dnia 6 marca 2018 r. ‑ Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2019 r. poz. 1292, z późn. zm.). Projektowana ustawa nie zawiera przepisów mających na celu ograniczenie biurokracji lub mogących spowodować jej wzrost.

Projektowana ustawa nie pociąga za sobą skutków dla budżetu Państwa i jednostek samorządu terytorialnego. Projekt ustawy jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Panattoni Park Koszalin złożył wniosek o pozwolenie na budowę

7 Maj 2021 godz. 4:21 Ala za Panatton Europe
Koszalińska inwestycja firmy Panattoni, lidera rynku nieruchomości przemysłowych w Europie nabiera tempa, Inwestor złożył właśnie wniosek o pozwolenie na budowę. Jak informowaliśmy na terenie podstrefy Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej powstanie Panattoni Park Koszalin o łącznej powierzchni 65 000 m kw. Pomorze Zachodnie staje się coraz bardziej atrakcyjną lokalizacją na polskim rynku magazynowo-przemysłowym. Dzięki swojemu położeniu region przyciąga wielu inwestorów zwłaszcza ze Skandynawii i Niemiec oraz firmy, które prowadzą na tych rynkach dystrybucję. Liderem na zachodniopomorskim rynku magazynowym jest oczywiście stolica województwa – Szczecin. Do tej pory Panattoni wybudowało w jego okolicach ponad 400 000 m kw. powierzchni zarówno w formie parków magazynowych, jak i BTS-ów (Amazon, Kion). Teraz deweloper postanowił zainwestować w Koszalinie – drugim co do wielkości ośrodku miejskim w zachodniopomorskim (ok. 100 tys. mieszkańców) i zarazem miastem o dużym potencjale nie tylko turystycznym, ale i gospodarczym. – „Koszalin staje się powoli doskonałą alternatywą w stosunku do Szczecina dla firm zainteresowanych rozwojem biznesu na Pomorzu. Miasto kusi dobrą lokalizacją niedaleko niemieckiej granicy, rozbudowaną infrastrukturą miejską oraz przyjaznymi warunki życia, które przyciągają wykwalifikowaną kadrę pracowniczą i przedsiębiorców. Działa tu kilka szkół wyższych i ośrodków zamiejscowych uczelni z innych miast, na których kształci się kilkanaście tysięcy osób, najemcy nie powinni więc mieć trudności z zatrudnieniem odpowiedniej kadry. Obserwujemy te trendy i stąd nasza decyzja o ulokowaniu tutaj naszej najnowszej inwestycji. Zwłaszcza, że lokalny samorząd jest otwarty na potrzeby biznesu, dysponuje atrakcyjnymi terenami inwestycyjnym i wspiera wiele inicjatyw. Przy wyborze lokalizacji aktywnie służył nam pomocą przedstawiciel miasta” – wyjaśnia Małgorzata Zbróg, Business Development Director, Panattoni. Nieruchomość znajduje się w zachodniej, przemysłowej części miasta na terenie koszalińskiej podstrefy Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Realizacja dużego kompleksu logistyczno-przemysłowego z nowoczesną powierzchnią klasy A ruszy w przyszłym roku. Panattoni Park Koszalin zajmie łącznie 65 000 m kw. w ramach dwóch budynków i będzie pierwszym obiektem typu multi-tenant w Koszalinie. Najemcy z różnych branż będą mogli korzystać z elastycznych modułów, które pozwolą zarówno na obsługę procesów magazynowych, jak i produkcyjnych. Park będzie certyfikowany w systemie BREEAM na poziomie „Very Good”, tym samym spełni też wysokie wymagania środowiskowe. Atutem Panattoni Park Koszalin będzie znakomity dostęp do infrastruktury transportowej. Park powstanie w bliskim sąsiedztwie węzła kluczowych dróg: międzynarodowej trasy E-28 Berlin-Kaliningrad, której częścią jest droga krajowa S6 (Szczecin – Gdańsk) oraz drogi krajowej S11 łączącej Koszalin z Poznaniem i południem kraju. Dla firm rozpatrujących dystrybucję morską bądź lotniczą w nieco dalszym zasięgu inwestycji znajdują się: Port lotniczy Szczecin-Goleniów i Gdańsk-Rębiechowo oraz porty morskie - w Świnoujściu (port dla ładunków drobnicowych w tym kontenerowych) i w Gdyni (ładunki drobnicowe i kontenerowe, terminal portowy). Do najbliższej stacji kolejowej i bocznicy jest zaledwie 3,5 km. Położenie w pobliżu miasta oraz bliskość kampusów uczelni wyższych, zapewni dopływ wykwalifikowanych pracowników oraz doskonałą komunikację....
 

Wybrano wykonawcę, który dokończy budowę obwodnicy Koszalina i Sianowa

13 Maj 2021 godz. 2:03 Ala za GDDKiA
Najkorzystniejszą ofertę na dokończenie prac budowlanych na obwodnicy Koszalina i Sianowa w ciągu drogi ekspresowej S6 złożyło konsorcjum firm Polbud Pomorze (lider), Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów oraz Wibra Recycling (partnerzy). Wybrana oferta opiewa na kwotę 448,87 mln zł, a czas przewidziany na realizację to 19 miesięcy (z wyłączeniem okresów zimowych). W przetargu złożonych zostało łącznie pięć ofert. Pozostali oferenci mają 10 dni na ewentualne odwołania od wyników przetargu. Dokumentacja postępowania będzie jeszcze podlegała standardowej kontroli uprzedniej Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.    Dokończenie obwodnicy  Obwodnica Koszalina i Sianowa w ciągu drogi ekspresowej S6 ma łączną długość 21,1 km. Od jesieni ubiegłego roku dostępne dla kierowców są trzy odcinki tej trasy: od węzła Bielice do węzła Koszalin Wschód, połączenie z ulicą Szczecińską (S11) oraz końcowy fragment obwodnicy od węzła Sianów Wschód. To w sumie 13,2 km obwodnicy. Rozprowadzają one ruch z nowej drogi S6, jednak nie dają możliwości ominięcia Koszalina i Sianowa przez ruch tranzytowy. Dlatego konieczne jest dokończenie odcinka od węzła Koszalin Wschód do węzła Sianów Wschód, tak aby spiąć ze sobą całą obwodnicę.       Trudne warunki gruntowe    Na odcinku obwodnicy Koszalina i Sianowa, między węzłami Koszalin Wschód i Sianów Wschód, wystąpiły skomplikowane warunki gruntowe, odmienne od wcześniej stwierdzonych. Podłoże, ze względu na bardzo specyficzną i rzadko spotykaną budowę związaną z występowaniem drugiego poziomu wód gruntowych pod ciśnieniem, nie nadawało się do zastosowania pierwotnie przewidzianej technologii budowy.   Problemem były również samowypływy (wypływy artezyjskie), w których zwierciadło wody stabilizowało się nawet dwa metry powyżej poziomu terenu. Próby zastosowania nasypu przeciążeniowego i mikrowybuchów nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Wykonano również szereg ekspertyz i badań podłoża, które prowadził między innymi Państwowy Instytut Geologiczny. Odcinek między węzłami Koszalin Wschód i Sianów Wschód został w związku z tym wyłączony z pierwotnego kontraktu na budowę obwodnicy.    Nowy projekt obwodnicy    W roku 2019 rozpoczęło się opracowywanie aktualizacji dokumentacji projektowej dla obwodnicy, gdzie wzięto pod uwagę wyniki poszerzonych badań podłoża. W toku opracowywania dokumentacji przeanalizowano szereg rozwiązań, w szczególności przy obszarze Góry Chełmskiej i przecięcia z linią kolejową Koszalin - Słupsk. Ostatecznie zadecydowano o całkowitej zmianie rozwiązań projektowych w tym miejscu. Zamiast przejścia drogi pod linią kolejową i co za tym idzie zagłębienia się w skomplikowany geologicznie obszar, została zaprojektowana estakada o długości niemal 800 metrów.   Obiekt ten będzie przechodził nad linią kolejową i obszarem o skomplikowanej strukturze podłoża. W grudniu tego roku została uzyskana nowa decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Wcześniejsza została zmieniona. Przygotowanie całej dokumentacji i uzyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych umożliwiło ogłoszenie przetargu na dokończenie robót na tej inwestycji w grudniu 2020 roku.   ...
 

25 tys. złotych dla Żaka

5 Maj 2021 godz. 13:28 Art za WZP, fot. FB/MKKS Żak Koszalin
Rozgrywki koszykarskie, turnieje piłkarskie, zawody biegowe, wyścigi kolarskie czy regaty żeglarskie otrzymały wsparcie Urzędu Marszałkowskiego. Na tegoroczną organizację wydarzeń sportowych na Pomorzu Zachodnim samorząd województwa przeznaczył blisko 300 tys. zł. Podobnie jak w latach ubiegłych kontynuowany będzie program „Zachodniopomorski Talent”. Na przeprowadzenie 17 imprez sportowych przeznaczono 150 tys. zł. To przedsięwzięcia o randze międzynarodowej, ogólnopolskiej i wojewódzkiej promujące Pomorze Zachodnie jako region stawiający na aktywność ruchową. Środki pomogą w organizacji turniejów piłki ręcznej i koszykówki, rozgrywek tenisowych, zmagań zapaśniczych, igrzysk lekkoatletycznych, wyścigów kolarskich, rajdów motocrossowych czy regat żeglarskich. Wsparcie sięgnie od 5 do 25 tys. zł. Z funduszy skorzystają stowarzyszenia ze Szczecina, Białogardu, Chojny, Dziwnowa, Karlina, Kołobrzegu, Koszalina, Kozielic, Płocka, Szczecinka i Stargardu. Z kolei dla programu „Zachodniopomorski Talent” zaplanowano 140 tys. zł. Tegoroczne działania aktywizujące sportowo młodzież szkolną kontynuować będzie Zachodniopomorskie Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe w Szczecinie.    – Bardzo się cieszę, że mogliśmy przyznać to wsparcie. Sport jest jedną z dziedzin życia najmocniej dotkniętą koronawirusem. Zachodniopomorskie kluby sportowe mimo wciąż trwającej pandemii zdecydowały się na przeprowadzenie wielu ciekawych imprez. Doceniamy ich zaangażowanie oraz podjęty trud i wysiłek. Wierzymy, że nic nie pokrzyżuje planów organizacyjnych stowarzyszeń – mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz.   Oferty w konkursie można było składać do 12 marca 2021 roku. Wśród kryteriów oceny wniosków znalazły się m.in. merytoryczna możliwość realizacji zadania, kalkulacja kosztów w odniesieniu do zakresu rzeczowego przedsięwzięcia, jakość wykonania zadania, zasięg terytorialny i kwalifikacje osób organizujących wydarzenie, a także ocena realizacji przez podmiot podobnych zleconych mu zadań w latach wcześniejszych.    Ponadto władze samorządu województwa w początku br. przyznały wsparcie dla organizacji sportowych realizujących zadania w ramach umów zawartych na lata 2020-2022. Obejmują one działania związane ze szkoleniem oraz prowadzeniem interdyscyplinarnego wojewódzkiego współzawodnictwa sportowego dzieci i młodzieży, upowszechnianiem sportu w środowisku wiejskim, środowisku akademickim oraz środowisku osób niepełnosprawnych jak i prowadzeniem interdyscyplinarnego wojewódzkiego współzawodnictwa sportowego w sporcie szkolnym, propagowania idei olimpijskiej wśród mieszkańców regionu czy rozwoju sportu paraolimpijskiego. Na te zadania Urząd Marszałkowski przeznaczył w 2021 roku ponad 2,8 mln zł. Z dofinansowania skorzysta: Zachodniopomorska Federacja Sportu, Wojewódzki Szkolny Związek Sportowy, Zachodniopomorskie Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe, Akademicki Związek Sportowy Organizacja Środowiskowa, Zachodniopomorska Rada Olimpijska, Start Szczecin i Start Koszalin.    W budżecie województwa zachodniopomorskiego na kulturę fizyczną i sport zaplanowano w 2021 roku prawie 5,5 mln zł. ...
 

Koszalin: Dodatkowe pieniądze na remonty ulic

7 Maj 2021 godz. 3:36 Aa za UM Koszalin
Rada Miejska przyjęła propozycję prezydenta Koszalina, żeby 5 milionów zł zainwestować w drogi. To efekt unijnego dofinansowania budowy amfiteatru, dzięki któremu, miasto mogło przeznaczyć mniejsze niż początkowo zakładano, środki na ten cel. Kompleksowa przebudowa ulic Jedności (około 350 m) i Głowackiego (około 230 m) łącznie ma kosztować około 4 mln zł. W ramach prac ma powstać rondo, obok basenu wyremontowany zostanie parking, a kostka kamienna na ul. Jedności zostanie przełożona na nowo. Milion złotych ma być wykorzystane na drogi z płyt betonowych. Na podstawie konsultacji z radami osiedli oraz ustaleń pilności remontu dróg gruntowych, płyty położone zostaną przede wszystkim na Raduszce, Rokosowie oraz Jamnie i Łabuszu.650 tys. zł trafić może na uzbrojenie Strefy Ekonomicznej, która cieszy się dużym zainteresowaniem inwestorów. Radni przegłosowali korekty w budżecie miasta, który wynosi prawie 746 mln zł, a deficyt około 35 i pół mln zł. Zdecydowali też, że bilet na statek Julek, pływający po jeziorze Jamno, będzie kosztować 5 zł, a ulgowy połowę tej kwoty. Za przewóz roweru trzeba będzie zapłacić 5 zł. Dostępne będą również bilety czasowe. Strefa A taryfy opłat za przejazdy środkami komunikacji miejskiej obowiązuje w granicach administracyjnych Koszalina oraz na trasie: 1) Koszalin - Kretomino, 2) Kretomino - Koszalin, 3) Koszalin - Konikowo, 4) Konikowo- Koszalin, 5) Koszalin - Niekłonice, 6) Niekłonice - Koszalin, 7) Koszalin - Skwierzynka, 8) Skwierzynka - Koszalin. Strefa B taryfy opłat za przejazdy środkami komunikacji miejskiej obowiązuje na trasie: 1) Koszalin - Chałupy - Świeszyno, 2) Świeszyno - Chałupy - Koszalin, 3) Koszalin - Kretomino - Bonin, 4) Bonin - Kretomino - Koszalin, 5) Koszalin - Mielno, 6) Mielno - Koszalin."  ...
 

Dziś Dzień Strażaka

4 Maj 2021 godz. 4:32 Ala za MSWiA, fot. Dominik Wasilewski
Dzień Straży Pożarnej – „Międzynarodowy Dzień Strażaka”, (ang. International Firefighters' Day) jest międzynarodowym świętem strażaków. Obchodzone jest w dniu wspomnienia w Kościele katolickim Świętego Floriana - patrona strażaków, tj. w dniu 4 maja. Koszalińscy strażacy czekają na przekazanie im nowowybudowane strażnicy (na zdjęciu jeszcze w trakcie budowy). „Wszystkim strażakom, w hołdzie za ich trud i narażanie życia, w podziękowaniu za pomoc i ratunek oraz tym, co ponieśli śmierć - dzień ten został poświęcony” - Sam J.J. Edmondson W Polsce od 2003 roku Dzień Strażaka obchodzony jest jako święto zawodowe, ustanowione przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej]. Dzień ten nie jest dniem wolnym od pracy. Strażacy codziennie ryzykują zdrowie i życie, niosąc pomoc podczas pożarów, ale również wypadków drogowych czy powodzi. Nierzadko płacą za to najwyższą cenę. W Polsce świętuje w tym dniu zarówno Państwowa, jak i Ochotnicza Straż Pożarna. W Koszalinie strażacy oczekują na przeprowadzkę do nowej siedziby Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Jej budowa rozpoczęła się w 2018 roku. Inwestycja jest  zlokalizowana między ulicą Juliana Fałata i aleją Monte Cassino, niedaleko koszalińskiego oddziału ZUS. W jej ramach  powstaje dwukondygnacyjny budynek oraz budynek główny o powierzchni użytkowej ponad 2 tys. mkw, w którym wydzielono m.in. halę garażową na 12 samochodów ratowniczo – gaśniczych i specjalnych oraz warsztat. Nowoczesną bazę uzupełni m.in. wspinalnia i tor przeszkód, gdzie strażacy będą mogli odbywać szkolenia i doskonalić swoje umiejętności. Działka, na której stanie strażnica, została przekazana przez władze samorządowe Koszalina w zamian za obecnie zajmowany budynek. Budowa nowej strażnicy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, w której strukturach działa JRG nr 1, finansowana była głównej mierze z „Programu Modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa w latach 2017-2020”. Przy okazji Dnia Strażaka tradycyjnie funkcjonariuszom PSP nadane zostaną awanse w stopniach. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji przyznał w roku bieżącym: 369 awansów na pierwszy stopień oficerski, w tym: 91 dla dziennych absolwentów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej, które zostaną wręczone podczas promocji oficerskiej w dniu 4 maja; 164 dla absolwentów zaocznych SGSP oraz 114 dla funkcjonariuszy, którzy ukończyli przeszkolenie zawodowe przygotowujące do zajmowania: stanowisk oficerskich w Państwowej Straży Pożarnej (SPO) lub stanowisk związanych z kierowaniem działaniami ratowniczymi (SPK). Ponadto, Minister SWiA przyznał 1084 awanse na kolejne stopnie w korpusie oficerskim oraz 2 awanse na pierwszy stopień aspirancki. Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej przyznał 948 awansów w korpusie aspiranckim dla funkcjonariuszy wszystkich jednostek organizacyjnych PSP. Ponadto, w korpusie podoficerskim Komendant przyznał awanse 7 funkcjonariuszom pełniącym służbę w KG PSP.  Awanse w korpusie podoficerskim dla funkcjonariuszy komend wojewódzkich oraz powiatowych i miejskich PSP nadane zostaną przez komendantów wojewódzkich PSP. Awanse w korpusie szeregowych PSP będą nadane przez komendantów poszczególnych jednostek organizacyjnych PSP tj. przełożonych uprawnionych do mianowania na stanowiska służbowe.  Dodajmy, że niedawno, bo 30 kwietnia br. zaproponowano przedstawiając projekt ustawy nowe rozwiązania ustawowe dla Ochotniczej Straży Pożarnej. Kompleksowe regulacje dla OSP Przygotowana przez MSWiA ustawa całościowo reguluje wiele kwestii dotyczących strażaków ochotników. Oprócz wyżej wymienionych rozwiązań druhowie i druhny na podstawie legitymacji służbowych będą mogli korzystać z sytemu zniżek (podobnie jak w przypadku Karty Dużej Rodziny). Nowe przepisy wprowadzają dodatkową możliwość nagradzania wyłącznie druhów OSP. Projekt ustawy przewiduje nadawanie przez MSWiA odznaki „Świętego Floriana, za zasługi dla społeczności lokalnej”, którą będzie charakteryzował bardziej powszechny charakter. Jednocześnie, dla szczególnie wyróżniających się członków OSP przewidziano możliwość przyznania Krzyża św. Floriana. Wnioski o nadanie będzie przedstawiał Prezydentowi RP minister właściwy do spraw wewnętrznych.  W Polsce mamy ponad 16 tys. jednostek OSP. Z tego ponad 4,6 tys. takich, które znajdują się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Jednostki OSP stanowią ponad 96 proc. ogólnej liczby jednostek ochrony przeciwpożarowej w Polsce, będąc tym samym najliczniejszą grupą ratowników.        ...
 

2 maja Ryanair wrócił na trasę ze Szczecina do Krakowa

3 Maj 2021 godz. 7:32 Ala z mat. inf.
Po ponad roku linia Ryanair wróciła na trasę ze Szczecina do Krakowa, stając się drugim, po PLL LOT przewoźnikiem który to rusza na stałe ze swoim połączeniem, po COVID-owej przerwie. Wczoraj,koło godziny 14.00, po 50 minutach lotu, samolot irlandzkiego przewoźnika wylądował na naszym lotnisku, mając na pokładzie ponad 100 pasażerów. Po 25 minutowym postoju, w drogę powrotną zabrał ponad 130 pasażerów.   Połączenie będzie realizowane 2 razy w tygodniu wg następującego rozkładu lotów: - czwartek: Wylot z Krakowa o godzinie 06.00, przylot do Szczecina o godzinie 07.10 Wylot ze Szczecina – godzina 07.40, przylot do Krakowa – godzina 08.45   - niedziela:  Wylot z Krakowa o godzinie 13.00, przylot do Szczecina o godzinie 14.10 Wylot ze Szczecina – godzina 14.40, przylot do Krakowa – godzina 15.45   Ceny biletów zaczynają się od 50 złotych za podróż w jedną stronę i są dostępne na stronie internetowej przewoźnik Port Lotniczy Szczecin – Goleniów sądzi, że w tych niespokojnych czasach związanych z pandemią COVID – 19 i co chwilę wprowadzanym w różnych krajach ograniczeniom i obostrzeniom, trasa ta, o czym świadczą duże ilości wykupionych biletów na kolejne rejsy, okaże się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, szczególnie jako alternatywa dla wiosenno – letniego wypoczynku na terenie Polski, która to dzięki malejącym ilościom zakażeń, w nieodległej przyszłości powoli otworzy się na turystykę. Przy zachowaniu pełnego rygoru sanitarnego, po 50 minutach lotu mieszkańcy Małopolski i Zachodniopomorskiego cieszyć się będą mogli urokami tych dwóch zakątków naszego kraju, z jednej strony udając się do Szczecina lub nad bałtyckie morze, z drugiej zaś do Krakowa lub w przepiękne Tatry. Ze szczecińskiego lotniska, w 2021 roku, w systemach rezerwacyjnych linii lotniczych dostępne są trzy krajowe trasy: PLL LOT – Warszawa, Rzeszów   Ryanair - Kraków ...
 

7 mitów o fotowoltaice

12 Maj 2021 godz. 6:51 Ala z mat. inf.
Choć tematyka odnawialnych źródeł energii oraz fotowoltaiki jest już dość znana wśród wielu Polaków, to nadal mnóstwo osób nie zna dokładnie zasad działania paneli fotowoltaicznych. Niewiedza oraz powielanie zasłyszanych nieprawdziwych informacji w zakresie fotowoltaiki powoduje powstawanie licznych szkodliwych mitów. Warto je rozwiać i poznać rzeczywiste mechanizmy funkcjonowania systemów fotowoltaicznych Mit 1 – w Polsce brakuje słońca   Jest to prawdopodobnie jeden z najczęściej powielanych mitów o fotowoltaice. Wielu sądzi, że w tak mało słonecznym kraju instalacja paneli fotowoltaicznych w ogóle się nie opłaci. Tymczasem moduły produkują prąd nawet w pochmurne dni. Co więcej, w ciągu dnia i czasie sezonu wiosenno-letniego, panele gromadzą tyle energii, że z powodzeniem mogą ją uwalniać nie tylko nocami, ale też przez cały okres jesienno-zimowy. Ponadto Słońce w Polsce świeci przez zaskakująco dużą liczbę dni. Dla niedowiarków dostępne są też statystyki Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, według których w 2020 roku słońce świeciło średnio przez prawie 50% dnia, a roczna suma nasłonecznienia okazała się aż o 600 h większa niż norma klimatologiczna.    Mit 2 – fotowoltaika jest zbyt droga dla przeciętnie zarabiającego obywatela   Dobrze sprawdzająca się instalacja fotowoltaiczna kosztuje do 6 tys. zł. za każdy kW. Inwestorzy najczęściej decydują się na moduły umożliwiające wytworzenie do 5 kW. Ostateczny koszt całego systemu zależy głównie od jakości paneli i inwertera, elementów konstrukcyjnych i okablowania czy od samego montażu. Bez wątpienia bardziej opłacalne jest zainwestowanie w sprzęt dobrej jakości, od zaufanych producentów. Co ważne, dostępne są dofinansowania do farmy fotowoltaicznej, między innymi z programu „Mój prąd” czy „Czyste powietrze”. Bardzo pomocna też jest możliwość zakupu instalacji fotowoltaicznej na raty – w Stilo Energy dostępne w kredycie 0%.   Mit 3 – Inwestycja w fotowoltaikę zwraca się bardzo długo lub w ogóle   Ostateczny czas zwrotu kosztów związanych z instalacją farmy fotowoltaicznej zależy przede wszystkim od ceny końcowej konkretnej instalacji i przeciętnego dotychczasowego zużycia prądu inwestora. Według obliczeń ekspertów, można się spodziewać zwrotu inwestycji średnio po ok. 8 latach od montażu paneli, a decydując się na rozwiązania od Stilo Energy, zwrot możliwy będzie już po 6 latach pracy instalacji. Co więcej, stale rosnące ceny za energię eklektyczną mogą skrócić ten czas nawet do 5 lat. Warto jednocześnie pamiętać, że produkowanie prądu z promieni słonecznych to przede wszystkim ogromny krok ku ochronie planety przed postępującą degradacją, do jakiej przyczynia się głównie spalanie węgla dla uzyskania energii zarówno elektrycznej, jak i cieplnej.    Mit 4 – panele fotowoltaiczne nie są odporne na zjawiska atmosferyczne   Wysokie jakościowo panele fotowoltaiczne są odporne na standardowe działanie deszczu, śniegu i gradu, a także wiatru. Warto wybrać moduły posiadające grube szkło hartowane, chroniące przed urazami mechanicznymi. Ponadto panele powinny być mrozoodporne i ognioodporne. Bez problemu też udźwigną ciężar śniegu, choć warstwę powyżej 3cm powinno się delikatnie usunąć. Zwykle jednak odpowiedni kąt nachylenia instalacji pozwala na samoistne zsuwanie się śniegu pod wpływem grawitacji. Co więcej, panele PV często posiadają samoczyszczącą się powłokę, dzięki której mogą być dłużej sprawne i wydajne. Ponadto na instalację fotowoltaiczną zawsze udzielana jest gwarancja, m.in. na uszkodzenia mechaniczne modułów, nawet na 12 lat w Złotej Gwarancji od Stilo Energy.    Mit 5 – instalacje fotowoltaiczne są często awaryjne   Niektórzy uważają, że system fotowoltaiczny jest delikatny i awaryjny, więc koszty eksploatacyjne nie są opłacalne względem osiąganych korzyści. W rzeczywistości liczne badania przeprowadzane w krajach wysoko rozwiniętych (jak Niemcy, Japonia czy USA) potwierdzają, że awaryjność paneli PV jest bardzo niska, nawet na poziomie ułamka procentu w ciągu dekady. Ogromny wpływ na sprawne działanie instalacji fotowoltaicznej jakość całego sprzętu – należy wybierać jedynie znanych i zaufanych producentów, oferujących najdłuższą gwarancję na sprawność konstrukcji. Warto pamiętać, że najczęściej awarii ulega falownik, dlatego trzeba zwrócić szczególną uwagę na jego jakość i nie warto na nim oszczędzać, ponieważ bez sprawnego inwertera pada cały system. Ważne jest też solidne, fachowe zamocowanie instalacji przez wykwalifikowaną ekipę monterską.    Mit 6 – montowanie paneli PV wymaga uzyskania zezwolenia   Według prawa budowlanego zezwolenie na montaż paneli fotowoltaicznych jest konieczne dopiero przy instalacji o mocy powyżej 50 kW. Standardowe gospodarstwa domowe zazwyczaj potrzebują maksymalnie do 20 kW. Ponadto nie można mocować urządzeń o wysokości powyżej 3m, jednak konstrukcja fotowoltaiczna zwykle nie przekracza tej wielkości. Co ważne, montaż modułów wolnostojących również nie wymaga uzyskania uprzedniej zgody ani zgłoszenia.   Uwaga! W przypadku mikroinstalacji powyżej 6,5 kW ustawa nakłada obowiązek skontrolowania projektu przez rzeczoznawcę budowlanego pod kątem bezpieczeństwa pożarowego. Co więcej, zakończoną konstrukcję (zarówno na dachu, jak i na gruncie) należy zgłosić do Państwowej Straży Pożarnej. Obowiązki ustawowe nie należy jednak traktować jako utrudnienie dla inwestora, a jako działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa użytkowników instalacji fotowoltaicznych.    Mit 7 – instalacja fotowoltaiczna zawsze wymaga wzmocnienia dachu   Co do zasady wzmocnienie podłoża dachowego przed montażem farmy fotowoltaicznej nie jest koniecznie. Samą potrzebą takiego działania każdorazowo powinien sprawdzić fachowiec. Wskaże on ciężar ostateczny planowanej instalacji oraz zbada całkowitą nośność poszycia. Podpowie też w jaki sposób ewentualnie wzmocnić dach, by prawidłowo zamontować panele. Mimo to, standardowe, współczesne pokrycia zwykle nie wymagają w ogóle ingerencji w konstrukcję. Również dachówki czy blachodachówki nie stanowią problemu dla wykwalifikowanych montażystów fotowoltaiki, jacy pracują m.in. dla Stilo Energy. ...