Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Wiki:                 baza noclegowa   dla dzieci  

Repertuar kina Kryterium

2 Marca 2013 godz. 10:44
Repertuar Kina Kryterium, Koszalin, ul. Zwycięstwa 105, tel. 94 347 57 41/41

 

 

Repertuar znajduje się tutaj.

Zobacz popularne artykuły:
 

Nowe Trokadero

21 Kwietnia 2015 godz. 9:09 Robert Kuliński/ fot. Marcin Kuc
Jeden z najpopularniejszych koszalińskich klubów - Trokadero został wyremontowany i odświeżony nie tylko w wymiarze wizualnym. Nowa oferta lokalu zadowoli każdego, nawet najbardziej wybrednego imprezowicza. Trokadero od lat przyciąga miłośników dobrej tanecznej zabawy. Jednak wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, właściciele postanowili odświeżyć klimat klubu. Zupełnie nowy projekt aranżacji przestrzeni pozwolił na zwiększenie liczby miejsc siedzących. Nowe nagłośnienie, oświetlenie, wentylacja, klimatyzacja oraz loże, zostały przygotowane tak, aby bywalcy Trokadero mogli komfortowo spędzić weekend. Sala taneczna, sala bankietowa oraz VIP room pozwalają na swobodne realizowanie zróżnicowanych potrzeb gości. Urodziny, imieniny, wieczór kawalerski, wieczór panieński, kolacje biznesowe, komunie, spotkania firmowe – to tylko część z imprez, które klub z powodzeniem wykonuje od lat. Pojawiły się nowe pomysły, aby urozmaicić wieczory imprezowiczom. Przede wszystkim przedstawicielki płci pięknej w Trokadero spotkają się z bardzo miłą niespodzianką. Właściciele lokalu postanowili wprowadzić nową, świecką tradycję. Dzień Kobiet, a właściwie Noc Kobiet, świętowana jest w każdy piątek. Wszystkie panie mają do lokalu wstęp darmowy.Panowie także znajdą atrakcje dla siebie, choćby nowe promocje na barze oraz Happy Hour na procentowe napoje i przekąski. - Nie każdy w Koszalinie wie, że dania z naszej kuchni są przygotowywane bardzo skrupulatnie– wyjaśnia Marcin Kuc manager klubu. - Kucharz dokłada wszelkich starań kulinarnych i artystycznych do tego, co podaje na stół. Bez wątpienia – dobrze połączone smaki i estetyka stanowią nie lada wyzwanie dla innych dań podawanych w mieście. Dodatkowo, jeśli chodzi o przekąski, to przy dokonaniu rezerwacji klienci w gratisie otrzymają zestaw przystawek idealnie nadających się na wczesne rozpoczęcie zabawy. Propozycje kulinarne zmieniają się co tydzień, choć w menu są także pozycje stałe, jak np. sałatki czy pizza. - Niektóre dania z kuchni należy zamawiać dzień lub więcej przed imprezą – dodaje manager. - Podyktowane jest to faktem, iż lokal nie odgrzewa i nie rozmraża dań. Wszystkie potrawy robione są na bieżąco i ze świeżych składników. Na przykład słynna „Decha gospodarza” wymaga przyrządzania mięs przez ponad dobę. Trzeba je przygotować, upiec, schłodzić i podać na stoły. Klub to jednak nie pub. Najważniejszym miejscem lokalu jest parkiet, który bez wysmakowanej selekcji przebojów tanecznych, nie miałby racji bytu. Za oprawę muzyczną odpowiada nietuzinkowa postać – DJ Daro. Grywał w większości koszalińskich lokali zdobywając uznanie imprezowiczów. Daro kilka lat temu postanowił otworzyć własny klub i tak powstało Trokadero.Do doboru repertuaru podchodzi bardzo profesjonalnie, gdyż muzyka jest jego największą pasją. Jak zapewnia manager - wyczucie imprezowej atmosfery oraz dobór  muzycznych współpracowników gwarantuje, że zabawa w Trokadero upłynie przy najlepszej selekcji przebojów z lat 60., 70., 80 i współczesnych. Dodatkowo starannie dobrane nagłośnienie sprawia, że brzmienie znanych szlagierów zachwyci nawet wrażliwych audiofilów.I tutaj kolejna niespodzianka, która ma być nową tradycją w Trokadero. - Rozpoczynamy współpracę z profesjonalnymi muzykami, którzy będą urozmaicać nasze imprezy muzyczne. Losowo w weekendy przy akompaniamencie klubowych rytmów spod reki Dj - a Daro będzie można usłyszeć muzykę wygrywaną na takich instrumentach jak saksofon, skrzypce, fortepian czy gitara.   Stali bywalcy już zaznajomili się z odświeżonym klubem, ale  nowe Trokadero powinno zainteresować także tych, którzy jeszcze nie znaleźli swojego miejsca na weekendowy relaks przy klubowych rytmach. Jak widać atrakcji jest sporo. Wynika to ze zdrowej konkurencji pomiędzy rodzimymi klubami, co sprzyja przede wszystkim klientom. Warto więc skorzystać z oferty Trokadero i przekonać się na własnej skórze, jak obecnie  rysuje się atmosfera w lokalu przy ul. Moniuszki 2....
 

Majówka w mieście dla aktywnych

17 Kwietnia 2015 godz. 14:41 Robert Kuliński
Miejska majówka, a przynajmniej jej część, tradycyjnie odbędzie się na „Terenach Podożynkowych”. Program trzydniowej imprezy obfituje w atrakcje dla koszalinian w każdym wieku. Nie zabraknie przedsięwzięć sportowo – rekreacyjnych, promujących miłość do zwierząt, jarmarku oraz oczywiście koncertów. Tegoroczny „długi majowy weekend” wypada niefortunnie i wcale długim nie jest. Pracownicy Centrum Kultury 105 dołożyli wszelkich starań, aby jakoś ten mankament majówki mieszkańcom Koszalina zrekompensować. Każdy z trzech dni ma swój temat przewodni i dużo atrakcji skierowanych jest bezpośrednio do mieszkańców, tak aby czynnie uczestniczyli w tworzeniu majowej atmosfery „pikniku”. Pierwszy dzień maja to  atrakcje dla miłośników zwierząt oraz aktywności fizycznej. Nowością w Koszalinie będzie możliwość rozegrania meczu piłki nożnej w  bardzo nietypowej formie. Bubble Football polega na tym, że zawodnicy przyodziani w  nadmuchiwane powietrzem kule,  mogą bez strachu przed urazem turlać się po boisku do woli. Chętni będą mogli wziąć udział w zabawie zarówno 1, jak i 2 maja w godzinach 14:00 - 18:00 i 14:00 - 17:00. Dzięki współpracy z koszalińskim oddziałem Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami i grupy Rozbiegany Koszalin po raz kolejny odbędzie się „Bieg na 6 łap”. Celem inicjatywy jest bieg lub spacer z podopiecznymi schroniska dla bezdomnych zwierząt. Majówkowa edycja biegu będzie okazją do pokazania czworonogów poszukujących domu. Oprócz  samego biegu odbędzie się także wystawa psów nierasowych z koszalińskiego schroniska, a także warsztaty promujące hasło „Adoptuj nie kupuj”, które poprowadzą szczecińscy artyści  z grupy „Basta!” Inicjatywa na Rzecz Zwierząt. Paulla i DJ Adamus fot. pomponik.pl Ponadto w programie występy  podopiecznych sekcji artystycznych CK 105, pokazy zabytkowych samochodów i konkurs na Najładniejszego Klasyka Wiosny 2015, Capoeira i Zumba. Gwiazdą wieczoru będzie polska wokalistka Paulla, która wystapi wspólnie ze znanym DJ - em Adamusem.Drugi dzień majówki poświęcony będzie kulturze góralskiej. Ten dość ekscentryczny pomysł na  podhalańskie klimaty w miejscowości nadmorskiej, może okazać się bardzo trafiony. Folklor to przecież baza wszelkiej sztuki i rozrywki, co zaprezentują specjalnie zaproszeni, rdzenni Górale. Future Folk fot. 2013.lifefestival.pl Członkowie Związku Podhalan  z zakopiańskiego oddziału przygotowali pokazy i warsztaty tańca góralskiego, tradycyjną gawędę oraz jarmark i wystawę z tradycyjnym ludowym rękodziełem. Na scenie zaprezentują się wykonawcy folkowi, jak koszaliński zespół Bałtyk, czy Hanka Rybka, która jest laureatką festiwalu II Programu Polskiego Radia „Nowa Tradycja”. Gwiazdą wieczoru będzie wyjątkowy zespół Future Folk, który  łączy  typową góralską nutę z elektroniką,   tworząc bardzo oryginalny i innowacyjny miszmasz brzmień.Ponadto ciekawie zapowiada się akcja  podkreślająca  obchody Dnia Flagi Narodowej Polski. W tym roku zamiast malować najdłuższą flagę uczestnicy stworzą ją z kilkuset balonów wypełnionych helem. Start o godzinie 14:00 - finał o 15:00. Zgrdybilies w Kawałku Podłogi, lipiec 2014 Trzeci maja będzie „dniem wyciszenia”, jak poinformował kierownik Impresariatu i Działu Technik Audiowizualnych CK 105, Radosław Czerwiński. Choć rzeczywiście program wypełnią jedynie dwa wydarzenia i to w siedzibie instytucji  przy ul. Zwycięstwa 105, to trudno finał majówki uznać za wyciszający. O godzinie 20:00 w Clubie 105 odbędzie się koncert  grupy Zgredybilies, która w swojej twórczości odwołuje się do  klasyki rockabilly czy country z lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Obok własnych kompozycji grupa zaprezentuje także covery klasyków gatunku jak : Johnny Cash, czy Foggy Mountain Boys.Wcześniej w kinie Kryterium odbędzie się seans familijny. Wyemitowany zostanie film „Paddington”.Szczegółowy program nadchodzącej, miejskiej majówki pojawi się na naszym portalu w najbliższych dniach. ...
 

Drożdżal: Byłem zaskoczony

15 Kwietnia 2015 godz. 6:43 Artur Rutkowski
Podczas minionego tygodnia w Gwardii Koszalin doszło do zmiany szkoleniowca. Pierwszym trenerem koszalinian został Łukasz Drożdżal, który wcześniej trenował juniorów w klubie z Fałata, a ostatnio był asystentem Tadeusza Żakiety. Porozmawialiśmy z nowym trenerem Gwardzistów o jego nowej funkcji w zespole. Czy czuł Pan presję przed debiutem w roli pierwszego szkoleniowca Gwardii Koszalin? - Presji nie czułem, ale  ale w jakimś stopniu byłem podekscytowany, czułem zdenerwowanie. Jednak będąc już na stadionie wszystkie odczucia minęły. Liczyła się już tylko drużyna, szatnia i mecz.   Jak ocenia Pan swój debiut? - Ciężko jest ocenić swój debiut. Przede wszystkim dlatego, że zostałem trenerem 24 godziny przed meczem. Naprawdę, aby ocenić moją pracę potrzeba więcej czasu. W meczu ze Szczecinem dopasowałem tylko zawodników do pozycji. Na pewno cieszy zwycięstwo. Ponadto było to pierwsze zwycięstwo z drużyną rezerw Pogoni.    Jaką Gwardię kibice powinni oglądać w najbliższych spotkaniach? - Przede wszystkim zwycięską. Drużynę taką,  jak Gwardia powinna cechować determinacja i wola walki w każdy meczu. Zawodnicy muszą zakochać się w wygrywaniu meczy.   Czy wahał się Pan przed przyjęciem propozycji zarządu? - Byłem zaskoczony propozycją i była chwila zawahania. Nie miałem zbyt dużo czasu na zastanowienie się. W końcu w sobotę był już mecz.     W ostatnich spotkaniach w waszych poczynaniach brakuje skuteczności, z czego to wynika? - Aby była skuteczność lub jej brak muszą być jakieś akcje. W Wejherowie nie oddaliśmy strzału na bramkę. Z Bałtykiem Koszalin było tych strzałów jak na lekarstwo. W poprzednich meczach ta statystyka wyglądała już dużo lepiej i były to mecze wygrane. Także mecz pucharowy pokazał że potrafimy strzelać bramki (red. 12:0 ze Spójnią Świdwin). Po prostu trzeba do tego wrócić.   Czy znalazł Pan już swojego asystenta? - Trudno jest znaleźć dobrego człowieka, który mógłby się poświecić i pracować na podobnych zasadach do moich. Dwóch kandydatów mi odmówiło. Poczekam na czerwiec, gdy skończy się sezon ponowię propozycję jednemu z trenerów, który mi odmówił. Nie chciał zostawić swoich chlopaków podczas trwającego sezonu. Na obecną chwilę nie mogę zdradzać nazwisk.  ...
 

NIK o budowie Aquaparku w Koszalinie

21 Kwietnia 2015 godz. 8:12 ArtRut za nik.gov.pl, fot. Artur Rutkowski, fil. nik.gov.pl
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia budowę ośrodka wodno - rekreacyjnego w Koszalinie – jednej z kluczowych inwestycji miasta. W wyniku złego nadzoru jej koszt wzrósł o ponad 13 mln zł, a obiekt zostanie oddany do użytku z rocznym opóźnieniem. Zarząd Obiektów Sportowych, pełniący nadzór nad inwestycją, nie był ani organizacyjnie ani kadrowo przygotowany do jej prowadzenia. Dlatego dopuścił do licznych nieprawidłowości. Delegatura NIK w Szczecinie sprawdziła przebieg budowy kompleksu wodno-rekreacyjnego w Koszalinie w okresie od 2009 r. do połowy 2014 r. Kontrolę przeprowadzono w Urzędzie Miejskim w Koszalinie oraz w Zarządzie Obiektów Sportowych Spółka z o.o. w tym mieście. Kontrola wykazała, że na 10 postępowań o udzielenie zamówień publicznych, prowadzonych w związku z inwestycją, aż w czterech stwierdzono nieprawidłowości. Wypowiedź Jarosława Staniszewskiego, dyrektora Delegatury NIK w Szczecinie:       Budowa kompleksu wodno - rekreacyjnego, która rozpoczęła się w 2009 r., miała być jedną z większych inwestycji budowlanych w Koszalinie. Projekt architektoniczny obiektu wybrano w konkursie, w którym rywalizowało osiem propozycji. Jak ustaliła NIK, zdecydowano się na koncepcję, która jako jedyna, nie spełniała założeń konkursu. Koszt jej realizacji był o 8,5 mln zł droższy od planowanego. Urząd Miejski w Koszalinie i Zarząd Obiektów Sportowych ustalili, że koszt budowy ośrodka nie może przekroczyć 73 mln zł. Mimo iż siedem pozostałych projektów mieściło się w tej sumie, to wybrano projekt za 81,5 mln zł. Wyróżniał się on oryginalnym dachem. Jak się później okazało niemożliwym do zbudowania. Niestety z laureatem konkursu podpisano umowę niekorzystną dla Zarządu Obiektów Sportowych. Zmieniono w niej wartość ubezpieczenia, okres jego obowiązywania oraz nie ustalono kar za niewłaściwe wykonanie zadania. A tymczasem miało to stanowić gwarancję, że w przypadku wad w projekcie, inwestor będzie mógł żądać od projektanta wypłaty odszkodowania. Na podstawie podpisanej umowy projektant, mimo błędów w jego koncepcji, nie poniósł żadnych kosztów, w tym kar za niewłaściwe wykonanie zadania. Projekt obiektu zawierał błędy grożące ryzykiem wystąpienia katastrofy budowlanej. Dokonane zmiany, obniżające koszty wykonania obiektu do 73 mln zł, skutkowały tym, że kosztorys inwestorski był niedoszacowany i niemożliwy do wykonania. Poza konkursem na wykonanie projektu obiektu, prowadzono postępowanie na wybór Inżyniera Kontraktu. Miała to być firma, która w imieniu Zarządu Obiektów Sportowych, nieprzygotowanego do prowadzenia tak dużych inwestycji, nadzorowałaby ją w imieniu spółki. Wybrano najtańszą ofertę. Szacunkowa wartość wynosiła 1,8 mln zł, a wygrana firma zaoferowała 729 tys. zł. Zarząd nie dociekał, dlaczego proponowana cena jest tak niska. Wartość wygranej oferty stanowiła tylko 40,5 proc. szacunkowej wartości zamówienia. Zarząd nie zwrócił się do startujących w postępowaniu o wyjaśnienie, co składa się na ofertę i co wpływa na proponowaną przez nich cenę. NIK zauważa, że dlatego zdecydowano się na spółkę, która nie posiadała zaplecza odpowiednich specjalistów mogących profesjonalnie nadzorować budowę. Niestety wybrany Inżynier Kontraktu nie wykrył w porę, że projekt na budowę basenów jest wadliwy. W kolejnym przetargu na wykonanie inwestycji ten sam wadliwy projekt był podstawą ustalenia zakresu robót. W przetargu tym Zarząd niezasadnie odrzucił najtańszą ofertę. Jednak w wyniku postępowania odwoławczego ostatecznie zawarto z oferentem umowę. Po 5 dniach od organizacji zaplecza na placu budowy, wykonawca zgłosił błąd w projekcie dotyczący wadliwej konstrukcji dachu. Stwierdził, że na podstawie tego projektu, inwestycji nie da się zrealizować. Projektant był innego zdania. Blisko 10 miesięcy Zarząd, wykonawca i projektant wymieniali się opiniami i ekspertyzami udowadniającymi swoje rację. A budowa w tym czasie stała. Ostatecznie w maju 2013 r. wypowiedziano umowę zawartą z pierwszym wykonawcą. Na mocy ugody sądowej za wykonane prace zapłacono 2 mln zł i obustronnie zrzeczono się kar i odszkodowań. Przeprowadzono kolejne postępowanie na wprowadzenie zmian w dokumentacji projektowej i dokończenie budowy. To wszystko spowodowało, że koszt wykonania inwestycji wzrósł o 13,1 mln zł (z 73 do 86,1 mln zł), a planowany termin zakończenia prac przesunięty został o rok - z lipca 2014 r. na lipiec 2015 r. Realizowany projekt znacząco różni się od tego wybranego w konkursie przeprowadzonym w 2009 r. Na wniosek nowego wykonawcy zmienił go jednak projektant pierwotnej koncepcji. W ocenie NIK, za przyjęcie błędnej dokumentacji odpowiedzialny był nie tylko projektant i Inżynier Kontraktu, ale i Zarząd Obiektów Sportowych, który jako inwestor, powinien odpowiednio zarządzać procesem budowlanym....
 

Oświadczenia (nie)polityczne

16 Kwietnia 2015 godz. 8:07 ArtRut, fot. eWok
W “koszalińskiej polityce” znów zrobiło się gorąco. Tym razem za sprawą (byłego, obecnego?) działacza PiS Mirosława Skórki oraz udziału w kampanii prezydenckiej reprezentantów PO: Łukasza Drążkiewicza i Błażeja Pasuli. Mirosław Skórka  zdecydował się wystosować następujące oświadczenie: Pytania, które publicznie kieruję do Posła Czesława Hoca w imieniu swoim i członków PIS z okręgu koszalińskiego. Kiedy wreszcie odbędą się demokratyczne wybory Przewodniczącego koszalińskiego PIS ? Występując z wnioskiem o zawieszenie mnie w prawach członka PIS, obiecywał Pan, że takie wybory odbędą się najpóźniej do końca marca 2015r., jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Na szefa koszalińskiego PIS wyznaczył Pan wtedy JEDNOOSOBOWO "wygodnego" dla siebie Artura Wiśniewskiego, pomimo że to ja zdecydowanie wygrywałem wybory na Przewodniczącego w 2009r. i 2012r.. Minęła połowa kwietnia a co do wyborów dalej cisza! 1. Czy tak wygląda Pańskie dotrzymywanie obietnic i honor o którym Pan tyle publicznie mówi ? Czy wystąpi Pan do Jarosława Kaczyńskiego o zawieszenie w prawach członków PIS także Wicemarszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i Senatu Stanisława Karczewskiego? Są członkami PIS natomiast Marszałkami Sejmu i Senatu są członkowie PO ? Rozgoryczenie Mirosława Skórki wydaje się być słuszne, bo przecież cały czas jego zawieszenie w działalności partyjnej nie znalazło finału…   Równocześnie Internet, a dokładniej jeden z portal społecznościowych zdominowany został innym politycznym wydarzeniem. Umieszczono na nim zdjęcie dwóch lokalnych działaczy PO, którzy umieszczając na słupie plakaty wyborcze mieli niszczyć materiały wyborcze należące do politycznej konkurencji. Szybko pojawiło się oświadczenie dementujące te sugestie. Łukasz Drążkiewicz napisał: “W nawiązaniu do umieszczonego w mediach społecznościowych (www.facebook.com) zdjęcia dodanego przez Piotra Świderskiego w dniu 15 kwietnia 2015 roku i udostępnionego przez m. in. profil „Moraine” sugerującego, iż niszczę materiały wyborcze jednego z kandydatów na Prezydenta RP oświadczam, że: 1. W dniu 14 kwietnia 2015r. około godziny 11:30 przy ul. Dworcowej w Koszalinie umieszczałem plakaty wyborcze kandydata na Prezydenta Bronisława Komorowskiego w czasie wolnym od pracy. 2. Słup, na którym wyklejałem plakaty kandydata na Prezydenta Bronisława Komorowskiego, zgodnie z obwieszczeniem Prezydenta Miasta Koszalina jest zawarty w spisie słupów przeznaczonych na bezpłatne umieszczanie plakatów komitetów wyborczych. 3. W myśl art. 67 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń nie popełniłem czynu zabronionego tj. nie niszczyłem materiałów wyborczych innych komitetów wyborczych. 4. Jednocześnie uważam, iż w przedmiotowej sprawie nastąpiło naruszenie moich dóbr osobistych, tj. wizerunku oraz nazwiska, które zostały wykorzystane bez mojej wiedzy i zgody. W związku z powyższym rozważę złożenie pozwu o naruszenie dóbr osobistych. Z kolei Błażej Pasula oświadczył: „W nawiązaniu do umieszczonego w mediach społecznościowych (www.facebook.com) zdjęcia dodanego przez Piotra Świderskiego w dniu 15 kwietnia 2015 roku i udostępnionego przez m. in. profil „Moraine” sugerującego, iż niszczę materiały wyborcze jednego z kandydatów na Prezydenta RP oświadczam, że: 1. W dniu 14 kwietnia 2015r. około godziny 11:30 przy ul. Dworcowej w Koszalinie umieszczałem plakaty wyborcze kandydata na Prezydenta Bronisława Komorowskiego w dniu wolnym od pracy. Ponadto informuję, że nie jestem pracownikiem Urzędu Miejskiego w Koszalinie, co sugeruje Pan Świderski i co powielane jest w treściach rozpowszechnianych w mediach. 2. Słup, na którym wyklejałem plakaty kandydata na Prezydenta Bronisława Komorowskiego, zgodnie z obwieszczeniem Prezydenta Miasta Koszalina jest zawarty w spisie słupów przeznaczonych na bezpłatne umieszczanie plakatów komitetów wyborczych. 3. W myśl art. 67 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń nie popełniłem czynu zabronionego tj. nie niszczyłem materiałów wyborczych innych komitetów wyborczych. 4. Jednocześnie uważam, iż w przedmiotowej sprawie nastąpiło naruszenie moich dóbr osobistych, tj. wizerunku oraz nazwiska, które zostały wykorzystane bez mojej wiedzy i zgody. W związku z powyższym rozważę złożenie pozwu o naruszenie dóbr osobistych.         ...
 

Pyżanowski Specjalistą do Spraw Rozwoju

24 Kwietnia 2015 godz. 13:25 Robert Kuliński/ fot. ZOS Koszalin
Były prezes Zarządu Obiektów Sportowych, który zrezygnował z tej funkcji podczas analizy inwestycji w Aquaparku prowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli, znalazł zatrudnienie w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej. Jakub Pyżanowski objął stanowisko Specjalisty ds Rozwoju PGK, 11 marca bieżącego roku. - Do jego obowiązków należy nadzorowanie nowych zadań jakie stoją przed firmą – mówi Tomasz Uciński prezes spółki. -  Dotyczą one przede wszystkim usprawnienia dotychczasowej działalności związanej z gospodarką odpadami, zielenią miejską, a także usługami pogrzebowymi. Jednak nie chcę zdradzać szczegółów. Jako firma na prawach spółki handlowej, która staruje do przetargów  na zamówienia publiczne, musimy dbać o naszą konkurencyjność. Według informacji z ratusza decyzja o zatrudnieniu Jakuba Pyżanowskiego w PGK należała do prezesa Ucińskiego. Pomimo iż przedsiębiorstwo jest spółką komunalną, to ma bardzo dużą autonomię, choćby w sprawach kadrowych. Pyżanowski podczas swojej kadencji w ZOS – ie sprawował, m.in. pieczę nad realizacją jednej z największych inwestycji w Koszalinie, czyli budową Aquaparku. Ostatnie fakty przedstawione  w raporcie NIK pokazały, że wiele kwestii  związanych z tym przedsięwzięciem, było niedopilnowanych właśnie przez działania i zaniechania po stronie ZOS – u. (Więcej na ten temat w tekście  „NIK o budowie Aquaparku w Koszalinie” ) Czy nowe, odpowiedzialne stanowisko w spółce miejskiej, jest szansą na  rehabilitację reputacji byłego prezesa? Życzymy powodzenia na nowym stanowisku. Oby PGK rozwijało się, jak najlepiej....
 

Fala zderzeń w Koszalinie

20 Kwietnia 2015 godz. 14:45 Artur Rutkowski
Bubble football to nowa rozwijająca się forma rozrywki ruchowej opartej na piłce nożnej. Każde zderzenie, czy też spektakularny upadek zawodników „ubranych” w dmuchane kule to mnóstwo śmiechu wśród grających jak i widzów. W naszym mieście tę dziwną dyscyplinę spotu uprawia nieformalny klub Crazy Ball Koszalin. Jak to wygląda? Zawodnicy grają w specjalnych kulach wypełnionych powietrzem. Próba odebrania piłki zawodnikowi z przeciwnej drużyny zazwyczaj kończy się zaskakującymi zbiegami wydarzeń. Na czym polega bubble football najlepiej przekonać się na własne oczy. Wystarczy przyjść w którąkolwiek sobotę o godzinie 13:00 na orlik przy ul. Głowackiej.   Nie ma jednoznacznych informacji odnośnie miejsca, w którym po raz pierwszy pojawiła się ta niesamowita odmiana piłki nożnej. Wiadomo za to, że kluczową rolę w popularyzacji Bubble Football-u, odegrali Norwegowie. To oni w 2012 roku, zaprezentowali Bubble-Football w znanym telewizyjnym show, jako antidotum dla wszystkich narzekających, na bezkontaktowość zwykłej piłki nożnej. W ten oto sposób, „fala zderzeń”, dotarła do reszty krajów skandynawskich, Wielkiej Brytanii, Niemiec, no i nareszcie do Polski, w tym również do Koszalina.   - Nasz projekt skierowany jest to sympatyków sportów drużynowych oraz ludzi chętnych i otwartych na nowe doznania i wyzwania na boisku – mówią przedstawiciele Crazy Ball Koszalin.    Jak grać? Zasady wydają się być bardzo proste. Pojedynek zaczyna się gdy zawodnicy obu drużyn znajdują się za swoimi liniami bramkowymi. Gwizdek wyznacza moment rozpoczęcia meczu, wtedy uczestnicy biegną w kierunku piłki ustawionej na środku boiska „walcząc” o jej zdobycie. Tak jak w zwyczajnym footballu gola zdobywa drużyna, umieści piłkę w bramce przeciwnika.  Za każdym razem po zdobyciu gola gra rozpoczyna się ten sam sposób.   Ciekawostką jest to, iż w Bubble Football nie ma fauli, a w grze nie występują bramkarze. ...