Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Wiki:                 baza noclegowa   dla dzieci  

Zapadka powalczy na EFS 3

2013-03-04 22:57:00 Artur Rutkowski / fot. FB Kornela Zapadki
Jak wszyscy dobrze wiemy, już 6 kwietnia impreza jakiej w Koszalinie jeszcze nie było, bowiem w Hali Widowiskowo Sportowej odbędzie się Gala - Extereme Fighting Sports 3. Podczas, której nie zabraknie, również koszalińskich aspektów w oktagonie zaprezentuje się m.in. Kornel Zapadka z Berserkers Team Koszalin.

Kornel, ulubieniec koszalińskiej publiczności, posiadacz czarnego pasa BJJ Kornel Zapadka, a jego bilans w MMA to 3 zwycięstwa oraz jedną porażkę.

 

Jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników jacy wystąpią na gai EFS 3. Jego przeciwnika poznamy za jakiś czas.

 

Ważniejsze osiągnięcia Kornela Zapadki:
BLACK BELT BRAZILIAN JIU-JITSU FROM RICARDO DE LA RIVA - 2011
WORLD CHAMPION CBJJE - 2007, 2008, 2011- ABSOLUTO
WORLD CHAMPION - INTERNATIONAL MASTER&SENIOR - 2007, 2008, 2011
WORLD CHAMPION JIU-JITSU NO GI - 2009
EUROPEAN CHAMPION -2007, 2009 - ABSOLUTO
WORLD CUP CHAMPION - 2007, 2011
VICE CHAMPION PANAMERICANO JIU-JITSU OLIMPICO - 2012 BLACK BELT
CHAMPION BRAZILIAN CUP - SUPER HEAVY and CHAMPION ABSOLUTO - BLACK BELTS
3 place on EUROPEAN Championsip 2013 - black belts
5 TIMES POLISH CHAMPION
POLISH CUP CHAMPION - 2007, 2010
SCANDINAVIAN OPEN CHAMPION - 2007, 2008
4 TIMES GERMAN OPEN CHAMPION
BRAZILIAN CUP CHAPMION - 2010 and VICE CHAMPION NO GI
VICE CHAMPION WORLD CUP - 2007 - ABSOLUTO
VICE CHAMPION RIO OPEN IBJJF -2009, 2011
VICE CHAMPION BRAZILIAN NATIONALS JIU-JITSU NO GI CHAMPIONSHIP and 3 place ABSOLUTO - 2010
VICE CHAMPION EUROPEAN - 2007 - ABSOLUTO, 2009
VICE CHAMPION RIO OPEN CBJJE - 2011 and 3 place ABSOLUTO
VICE CHAMPION ADCC SPAIN OPEN TRIALS 2006
CAMPEONATO F.J-J.RIO CHAMPION 2010, 2011 SUPER PESADO and ABSOLUTO
VICE CHAMPION POLISH JIU-JITSU NO GI - 2011
CHAMPION POLISH CUP JIU-JITSU NO GI and VICE CHAMPION ABSOLUTO - 2012 BLACK BELT

 

Już niedługo porozmawiamy z wojownikiem z naszego miasta. Więcej informacji już niedługo.

 

Dodajmy, że ruszyła już sprzedaż biletów na kwietniową galę, a można je nabywać on-line na stronie https://bilety.hala.koszalin.pl/

 

Cała gala będzie, również na żywo transmitowania w ogólnopolskiej stacji telewizyjnej Orange Sport. Oprócz walk widzowie zobaczą występ gwiazdy muzycznej, a także pojawią się goście gali

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin to miasto bez mieszkańców! Nie wierzycie? To zobaczcie...

16 Kwietnia 2016 godz. 6:22 Robert Kuliński
Miasto, które nie żyje, puste ulice, widownie i instytucje kultury to obraz Koszalina jaki przedstawili w albumie „Koszalin. Panorama miasta” autorzy Jerzy Kalicki i Zbigniew Mroczek. Gdyby to było prywatne przedsięwzięcie tych panów, nie mielibyśmy nic do niego, ale ten awangardowy pomysł kosztował nas ponad 50 tysięcy złotych! Przygotowanie wydawnictwa kosztowało budżet miasta 51,6 tys. zł. Publikacja, która miała być „prezentem”dla koszalinian z okazji jubileuszu 750 – lecia, to fuszerka jakich mało.   Fotografie wykonał Zbigniew Mroczek, właściciel firmy Eko Serwis i Pracowni 3D Fotogrametria Bliskiego Zasięgu. Nie była to pierwsza współpraca fotografa z muzeum. Na stronie internetowej Pracowni można przeczytać referencje, jakie wystawił Mroczkowi Jerzy Kalicki.     Nasze miasto z albumu w niczym nie nawiązuje do hasła „Koszalin pełnia życia”. Wręcz przeciwnie, przypomina miasto po ewakuacji. Jedyną osobą, która pojawia się w publikacji to prezydent Koszalina Piotr Jedliński, którego fotografia uzupełnia wstęp. Mało tego, zdjęcia Mroczka nie spełniają podstawowych prawideł sztuki. Są nieostre, kiepsko wykadrowane i stanowią niechlubną wizytówkę dla jego firmy.   Autor   Autor fotografii wyjaśnia bardzo precyzyjnie dlaczego nie znaleźli się na zdjęciach ludzie. - Album przygotowywany był z myślą o jubileuszu 750 – lecia miasta. Zatem chodziło o „miasto”. Gdyby była sugestia, że album ma być poświęcony mieszkańcom, to zrobiłbym zdjęcia ludziom. Chcieliśmy pokazać dorobek miasta, od tych najstarszych zabytków, do najnowocześniejszych budowli, które powstały w ostatnim czasie. Przedmiotem naszego opracowania była architektura, czyli dziedzictwo Koszalina, rzeczy materialne. Poza tym spotykałem się nawet z sytuacją, w której ludzie nie zgadzali się na to, abym zrobił im zdjęcie - dodaje. - Fotografując w parku, czy na placu przy Urzędzie Miejskim, często spotykałem się z odmową mieszkańców. Musiałem wtedy robić powtórne zdjęcia, żeby ci, którzy nie życzyli sobie być na fotografii, nie zostali na niej ujęci. Niestety takie są realia. Byłoby to niewykonalne, gdybym podchodził do każdego napotkanego człowieka i pytał czy wyraża zgodę na to, żeby zrobić mu zdjęcie i umieścić je w albumie.     Mroczek ma także wyjaśnienie na to dlaczego niektóre zdjęcia są nieostre. Na przykład sala Bałtyckiego Teatru Dramatycznego, w której  znajduje się Duża Scena. - W tym przypadku to były ciężkie warunki oświetleniowe, ale poza tym było dużo innych problemów – wyjaśnia. - To nie było tak, że mogłem przyjść o każdej porze dnia i fotografować. Są określone okoliczności. Nie da się po prostu z marszu zrobić zdjęcia. Niektóre warunki zwyczajnie wymuszały takie fotografie. Była kwestia taka: albo nie zrobię zdjęcia, albo zrobię w takich warunkach do jakich mam w danej chwili dostęp.   Fotograf Zbigniew Mroczek wykonał blisko 3,5 tys. zdjęć. Wyselekcjonował 1750 z tego Jerzy Kalicki wybrał te, które trafiły do druku. Jednak znakomita większość zdjęć w albumie, to powtarzające się ujęcia tych samych obiektów. Trudno znaleźć racjonalne wyjaśnienie owej multiplikacji.   Miasto   Przedstawiciel ratusza w tej sprawie wypowiada się jednoznacznie. - To były dyrektor Kalicki odpowiada za tę publikację, a już nie pracuje w muzeum – mówi Robert Grabowski, rzecznik prezydenta miasta. - Materiały, które były wcześniej wydawane przez tę instytucję, nigdy nie wzbudzały żadnych zastrzeżeń. Przygotowaliśmy wstęp, jak zwykle na prośbę pana Kalickiego, z którym współpraca od wielu lat układała nam się doskonale.   Były dyrektor muzeum zapadł się pod ziemię i unika kontaktu. Jego następca Jerzy Buziałkowski wyjaśnił, że nie miał wpływu na kształt publikacji, ponieważ kiedy obejmował stanowisko „Panorama miasta” była już w druku. - Umowa była tak skonstruowana, że gdy album trafił do muzeum nie mogłem już nic zrobić – wyjaśnia. - Nie miałem możliwości odmowy przyjęcia publikacji.   Perturbacje?   Jerzy Kalicki nagle zrezygnował z pracy w muzeum. Przypomnijmy, że w październiku ubiegłego roku przeszedł na emeryturę. Jednak już w listopadzie został ponownie zatrudniony w placówce. Otrzymał pół etatu na stanowisku głównego specjalisty ds. naukowo – konserwatorskich. Wydawało się, że będzie mieć ważny wpływ na działalność muzeum, jednak Buziałkowski i Kalicki podpisali umowę o rozwiązaniu stosunku pracy za porozumieniem stron. W konsekwencji od 15 marca muzeum nie ma już głównego specjalisty ds. naukowo – konserwatorskich w postaci byłego dyrektora.     Kolekcjonerski rarytas   Nakład nieszczęsnej „Panoramy” to 480 sztuk z czego 300 trafiło do Urzędu Miasta w Koszalinie, gdzie stanowi suwenir dla uczestników oficjalnych spotkań. Ostatnio album został wręczony kombatantom. Nie znaczy to jednak, że koszalinianie nie mają możliwości zdobycia egzemplarza. 180 sztuk czeka na swoich nabywców w kasie muzeum. Cena jest jednak wysoka, 120 zł. Czy skusicie na zakup publikacji o tak wielkich walorach kolekcjonerskich?   Od redakcji: Tłumaczenia autora zdjęć są nie do przyjęcia. Dla profesjonalisty - fotoreportera, trudności na jakie wskazuje Zbigniew Mroczek to „chleb powszedni”, a jednak efekt pracy zawodowca wygląda zupełnie inaczej… Merytoryczny styl przedstawionych fotografii przeminą ponad pół wieku temu. Natomiast technika poszła tak bardzo naprzód, że średniej klasy smartfonem można wykonać poprawne technicznie zdjęcie bez względu na warunki. ...
 

Juwenalia z gwiazdami i nie tylko

21 Kwietnia 2016 godz. 17:37 Robert Kuliński/ info. R. Kniter
Znamy już muzyczną oprawę tegorocznego Tygodnia Kultury Studenckiej organizowanego przez żaków Politechniki Koszalińskiej. Tradycyjnie fani rocka, rapu i disco polo znajdą coś dla siebie. Wystąpią m.in. takie gwiazdy jak Lady Pank, czy O.S.T.R. W tym roku studenci naprawdę pohałasują w mieście. Juwenalia zostały przygotowane z rozmachem, a to m.in. dlatego, że włączają się w obchody 750 – lecia Koszalina. Główne koncerty odbędą się na terenach podożynkowych, co trzeba obiektywnie stwierdzić, jest dobrym pomysłem. Większa przestrzeń na pewno sprzyjać będzie wyśmienitej zabawie podczas występów nietuzinkowych gwiazd.   Impreza masowa organizowana przez studentów rodzimej uczelni, będzie też odpowiednio zabezpieczona. Główna strefa będzie wydzielona i obsługiwana przez firmę ochroniarską, co wiązać się będzie z kontrolą zawartości toreb i plecaków. Będzie też zakaz wnoszenia własnego alkoholu. Jednak dla opornych, którzy nie wyobrażają sobie TKS – owych hulanek bez procentowego wspomagania, będą także wyznaczone miejsca, skąd będzie można posłuchać występów bez nadzoru ochroniarskiego.   Impreza startuje już 16 maja koncertem zorganizowanym przez Stowarzyszenie Wspierania i Rozwoju PK w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym. Natomiast duże, plenerowe koncerty odbędą się w dniach 17- 19 maja. Tradycyjnie każdy dzień upłynie w innym klimacie. Finał Tygodnia Kultury Studenckiej przypada na 22 maja.    Rockowo – 17 maja   Gitarowe święto żaków rozpocznie się o godzinie 18:30 występem popularnej wśród braci studenckiej formacji Lej Mi Pół. Zespół gościł już podczas ubiegłorocznych TKS – ów, rozgrzewając publiczność do czerwoności. Lej Mi Pół to trio z Bielska Białej, grające powierzchowny punk rock oraz metal w cienkim cieście. Ich koncerty bawią, demoralizują, oburzają...cóż, na pewno nie uczą. Ich muzyka mogła by być prawdziwym majstersztykiem, gdyby nie fakt, że większość koncertów grają na tzw. autopilocie.     Po energetycznych riffach debilpunkowców sceną zawładnie Oberschlesien, czyli polska odpowiedź na Rammsteina. Formacja pochodzi z Piekar Sląskich. W swej twórczości posługuje się śląskim etnolektem. W 2012 roku zespół wziął udział w czwartej edycji talent show „Must Be the Music. Tylko muzyka” emitowanego na antenie telewizji Polsat. Grupa zajęła drugie miejsce w tymże konkursie.     Zwieńczeniem rockowego wieczoru będzie występ Lady Pank. Założona przez Jana Borysewicza i Andrzeja Mogielnickiego ponad 30 lat temu grupa po dziś dzień jest jedną z najpopularniejszych w historii polskiego rocka. Lady Pank ma na koncie ponad 20 płyt i dziesiątki przebojów, takich jak „Mniej niż zero”, „Wciąż bardziej obcy”, „Zostawcie Titanica”, czy „Kryzysowa narzeczona”. Nazwa grupy pochodzi od tytułu pierwszego nagrania Mała Lady Punk (z nieco zmienioną pisownią). Skład zespołu kilkukrotnie się zmieniał. Niezmiennymi jego filarami byli jednak od zawsze Jan Borysewicz i Janusz Panasewicz. Obecnie Lady Pank występuje w składzie Borysewicz, Panasewicz, Jabłoński oraz Kieliszkiewicz. Początek występu gwiazdy o godzinie 21:30.     Disco ponad wszystko – 18 maja   Niczym byłoby studenckie święto, gdyby na TKS- ach zabrakło disco polo. Nie od dziś wiadomo, że obciachowy gatunek muzyczny, doskonale sprawdza się podczas masowych spędów. Tym razem jednak organizatorzy postanowili przełamać discopolową sztampę zapraszając wykonawców niestandardowych.   Jako pierwszy zaprezentuje się zespół Tarzan Boy, który powstał dzięki zapałowi Krzysztofa Rutkowskiego w 1989 roku. Po świetnie przyjętym debiucie „Kaligula” z 1996 roku rozwijał swoją karierę, odnosząc sukcesy (m.in. złota płyta), aby w 2002 zejść ze sceny. Powraca jednak w wielkim stylu korzystając z tego, że disco polo znów jest na fali.       Po klasyce gatunku zaprezentuje się Joker. Zespół zadebiutował w roku 2012 piosenką pt. „Petarda" nagraną wspólnie z Karolem Pietrzakiem (Mega Dance). Założycielem, wokalistą oraz autorem większości tekstów i kompozycji zespołu Joker jest Piotr Koczocik, który na scenie wspierany jest przez dwie urocze tancerki Beatę i Anię. Milowym krokiem w karierze Jokera okazało się nawiązanie współpracy z DJ Sequencem. Owocem tego są numery przy których bawi się cała Polska. Duet, dzięki kilku melodyjnym hitom, takim jak „Zazdrosna", „Ale się wstydzę",”Lokatorki" czy „To nie jest plotka" wyrobił sobie mocną pozycję wśród młodych zespołów pojawiających się na scenie disco polo.       Wisienką na discopolowym torcie będzie koncert grupy Playboys. Zespół pochodzi z Radomia. Trio tworzą: Jakub Kuba Urbański (lider/wokalista), Kuba Kusiński (perkusja) i Przemek Kordziński (gitara).   W rytmie hip - hopu – 19 maja   Nie da się ukryć że dzień hiphopowy juwenaliów przygotowany jest z wielkim rozmachem. Dzięki współpracy z Most Blunted w miasteczku studenckim odbędzie się przegląd lokalnej sceny rap oraz bitwa freestylowa. Natomiast o godzinie 18:30 party przeniesie się na „podożynki”, gdzie publiczność rozgrzeją koszalińskie supporty.   O 20:00 jako pierwsza gwiazda wystąpi 4P. Raper działa na scenie hiphopowej od 1999 roku. Zaczynał jako organizator imprez z czasem sam zaczął pisać teksty i udzielać się za mikrofonem. Po kilku „nielegalach” w 2010 roku wydaje swój pierwszy solowy album „Zły/Dobry chłopak”, po którego premierze raper decyduje się na zaprzestanie działalności artystycznej. Po krótkiej przerwie, zaczynają pojawiać się jednak nowe utwory, m.in. „Biało - czerwone serce”, którego tekst trafił do podręczników szkolnych. Od lat Majewski zajmuje się działalnością charytatywną, organizuje imprezy pod hasłem „Hip -hop koszalińskim dzieciakom”, z których dochód przeznaczony jest na zakup wyprawek szkolnych dla potrzebujących.     Kolejną gwiazdą będzie nie kto inny jak O.S.T.R. jeden z najbardziej wyrazistych raperów polskiej sceny. Absolwent Akademii Muzycznej w Łodzi w klasie skrzypiec. Artysta solowy, związany z oficyną Asfalt Records. W swej twórczości porusza takie zagadnienia jak polityka, korupcja oraz problemy społeczne. Członek zespołów Tabasko, Skill Mega, Killing Skills i Beat Brothers. Był także członkiem formacji Obóz TA i LWC. Wraz z producentem muzycznym Emade współtworzy projekt pod nazwą POE. Muzyk współpracował ponadto m.in. z takimi wykonawcami jak: SOFA, Warszafski Deszcz, Hades, Michał Urbaniak, Tede, Fokus, DJ Deszczu Strugi, DonGURALesko, Fu, Pezet, Sistars oraz Slums Attack.     Finałowy koncert będzie należeć do Grubsona. Raper i producent działalność artystyczną rozpoczął pod koniec lat 90. XX wieku. Występował w formacjach 3oda Kru, Siła-Z-Pokoju i Super Grupa. W 2009 roku nakładem MaxFloRec ukazał się pierwszy oficjalny album rapera zatytułowany O.R.S. Grubson współpracował z takimi wykonawcami i grupami muzycznymi jak: EastWest Rockers, Junior Stress, Jamal, Abradab, Natural Dread Killaz, DJ Feel-X, Rahim, Skorup, Dreadsquad, O.S.T.R., Bob One, PMM czy DonGURALesko.   Ponadto przez cały tydzień wiele atrakcji w miasteczku studenckim. Przygotowywana jest specjalna scena dla amatorskich zespołów z Koszalina oraz rekreacja sportowa. Nie zabraknie także tradycyjnych akcentów jak spływ Dzierżęcinką w Parku Książąt Pomorskich. Szczegóły juwenaliowego programu podamy już wkrótce.  ...
 

Centrum dla mieszkańców!

22 Kwietnia 2016 godz. 17:27 Robert Kuliński
Znamy laureatów konkursu architektonicznego na koncepcję przebudowy śródmieścia Koszalina. Zwycięską koncepcję przygotowali architekci z grupy ToProjekt z Rybnika. Konkurs był przygotowany przez koszaliński oddział Stowarzyszenia Architektów RP. Sąd Konkursowy w składzie: arch. Zbigniew Maćków (SARP Wrocław) – przewodniczący sądu, arch. Bartosz Warzecha (SARP Koszalin) – sędzia referent, arch. Piotr Fokczyński (SARP Wrocław) – sędzia, arch. Iwona Stepanow - sędzia z ramienia Organizatora, arch. Łukasz Adamczyk- sędzia z ramienia Organizatora, arch. Piotr Śmierzewski – (SARP Koszalin) sędzia z ramienia Organizatora - nagrodził trzy projekty. Fragment wizualizacji zwycięskiego projektu.   Miejsce trzecie uzyskała koncepcja Grupy Domino ze Szczecina. Autorami projektu są Wojciech Dunaj i Rafał Stemporowski. Panowie podzielą między siebie kwotę 10 tys. zł. - Wizualizacja do obejrzenia pod linkiem ->>> LINK .   Miejsce drugie i 20 tys. zł zdobyła pracownia Zespół 22 z Warszawy. Autorami projektu są Wojciech Conder, Aleksander Drzewiecki, Maciej Kowalczyk, Agnieszka Lewandowska, Michał Tatjewski, Izabela Kubicka i Maciej Sidorowicz. Wizualizacja do obejrzenia pod linkiem  ->>> LINK.     Architekci z Rybnika okazali się bezkonkurencyjni. Sąd Konkursowy wybrał ich wizję jednogłośnie. Zespół pracowni ToProjekt w składzie: Marek Wawrzyniak, Karol Wawrzyniak, Takashi Kimba i Katarzyna Mazurek od lewej: A. Miszczor sekretarz Sądu Konkursowego oraz K. Wawrzyniak z ToProjekt. zdobyli nie tylko gwarancję realizacji projketu, ale także 50 tys. zł. Wizualizacja pod linkiem ->>> LINK.     - Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność – mówi Karol Wawrzyniak reprezentant ToProjekt, zwycięskiego zespołu z Rybnika. - Myślę, że będzie nam stosunkowo łatwo ją udźwignąć, bo mamy już za sobą rewitalizację centrum Rybnika.   Dla zwycięskiego zespołu architektów ważnym elementem jest światło, które „gra” w przestrzeni miejskiej. - Musieliśmy przyjechać do Koszalina. Wstawaliśmy przed świtem, aby dokładnie zobaczyć, jak słońce przemieszcza się po tym fragmencie miasta, od wschodu do zachodu. Aktualnie światło w Koszalinie jest największym problemem – wyjaśnia współautor nowej koncepcji centrum – Światło tworzy atmosferę. Dzięki odpowiedniej barwie i natężeniu można sprawić, że wieczorem człowiek w sercu miasta będzie się czuł komfortowo, a tego właśnie chcemy.       Bartosz Warzecha prezes koszalińskiego SARP wyjaśnił dlaczego właśnie te projekty uzyskały najwyższe noty. - Braliśmy pod uwagę specyfikę lokalną, ekonomikę tych rozwiązań, jakość samej architektury i urbanistyki. Ale naszym głównym założeniem było to, żeby projekt był skrojony na miarę Koszalina. Wynik konkursu jest wiążący dla miasta – dodaje. - Oczywiście jeśli wystąpiłyby jakieś drastyczne okoliczności, to władze mogą od niego odstąpić, ale w jakimś stopniu projekt musi być zrealizowany. Zawsze można wprowadzić zmiany co do niektórych rozwiązań, ale to dziś rozpoczynamy budowę nowego centrum Koszalina.   Warzecha nie potrafił określać czasu realizacji projektu, ale stwierdził, że najpóźniej za dwa lata Koszalin powinien mieć nowoczesne Śródmieście.   Wojciech Kasprzyk wiceprezydent Koszalina mniej zdecydowanie wypowiadał się o obligatoryjnym charakterze konkursu. Zapewnił jednak, że miasto chce stworzyć teren dla mieszkańców według ustalonego wzorca, wypracowanego podczas wcześniejszych konsultacji społecznych. Kasprzyk daleki był od przedstawienia choćby szacunkowej kwoty pieniędzy potrzebnej do przebudowy centrum. - Na pewno Fragment wizualizacji zwycięskiego projektu. autorzy przygotowali jakieś obliczenia – mówi wiceprezydent. - Będziemy sprawdzać i poszukiwać sposobów finansowania ze środków unijnych, nie wykluczamy także możliwości dofinansowania z budżetu miasta.   Projekt przygotowany przez rybnickich architektów na pewno wzbudzi kontrowersje. Pod względem wizualnym nikt nie będzie miał chyba żadnych zarzutów, jednak kwestia zmian organizacji ruchu samochodowego może spotkać się z głosami wielkiej krytyki. Autorzy proponują radykalne rozwiązanie. Projekt zakłada ograniczenie ruchu kołowego pomiędzy ul. Kazimierza Wielkiego i Mickiewicza oraz na ul. Młyńskiej od Andersa do Zawiszy Czarnego. Na tym fragmencie miasta dopuszczony ma być tylko ruch dla komunikacji miejskiej, pojazdów uprzywilejowanych i zaopatrzenia. Na pozostałych ulicach starego miasta, zaprojektowano ruch jednokierunkowy, a odzyskany pas jezdni ma być przeznaczony na miejsca płatnego parkowania.   Jak do takich propozycji ustosunkują się władze Koszalina oraz mieszkańcy miasta? Czekamy na rozwój wydarzeń, a Was Drodzy Czytelnicy zachęcamy do komentowania....
 

„Cudo” na szynach w Koszalinie

23 Kwietnia 2016 godz. 9:59 Robert Kuliński
Koszaliński dworzec w sobotni poranek zapełnił się tłumem ciekawskich. Zaaferowani mieszkańcy miasta przyszli zobaczyć z bliska Pendolino. Nowoczesny pociąg dotychczas kursujący na trasie Kraków- Warszawa – Trójmiasto, będzie dojeżdżał do Kołobrzegu, już od 29 kwietnia. Po drodze Pendolino będzie zatrzymywać się także w Lęborku, Słupsku i Koszalinie. Pokaz cudu techniki włoskiej inżynierii kolejowej był jednak zarezerwowany przede wszystkim dla dziennikarzy, ale podczas 15 minutowego postoju w stolicy subregionu, koszalinianie mieli okazję przyjrzeć się pociągowi z bliska.   - Przyszliśmy z małżonką sprawdzić warunki podróży w Pendolino, bo 2 maja wyjeżdżamy do Krakowa – mówi Damian Borówka. - Jedziemy w cztery osoby, czyli ja z małżonką i dwójka naszych dzieci. Chcieliśmy się dowiedzieć czy w przedziale rodzinnym zmieści się wózek.   Czteroosobowa rodzina w podróży to jest już konkretny wydatek, jednak firma przewozowa kusi systemem zniżek.- Kupiliśmy bilety z miesięcznym wyprzedzeniem. Zapłaciliśmy 100 zł za jeden bilet normalny, za dziecko 60 zł i jedna „zerówka”. Czyi cały wydatek wyniósł 263 zł – wylicza Borówka.   W sumie nie dużo zważywszy na to, że pociąg z Koszalina do Krakowa dojedzie w ciągu niespełna 8 godzin. Standardowy czas podróży na tej trasie, dotychczas wynosił ponad 12 godzin.   - Pociągi Intercity Premium, czyli potocznie zwane Pendolino, to są składy bardzo nowoczesne. Oferują też najwyższy komfort podróży – mówi Marta Ziemska biuro prasowe PKP Intercity. - Przede wszystkim są wyciszone. Nasi pasażerowie chwalą to, że jest cicho. Nie słychać tego charakterystycznego stukotu. Dużym plusem jest też to, że pociąg przystosowany jest do potrzeb różnych grup pasażerów. Osoby niepełnosprawne poruszające się na wózkach inwalidzkich nie mają problemu z dostaniem się na pokład, ponieważ są specjalne windy. Osoby niewidome i słabowidzące otrzymują informację głosową, jak i zapisaną alfabetem Braille'a. Na pokładzie znajdują się także trzy przedziały dla opiekunów z małymi dziećmi. Jest także specjalna toaleta z przewijakiem.   Pani rzecznik szczegółowo opisywała zalety Pendolino, a z głośników romantycznym szelestem sączyła się muzyka Chopina. Wnętrze wagonów, większości bez przedziałowych, błyszczało odbitym światłem od czystych płaci podłogi. Natomiast standard toalety zadziwia starannym, acz minimalistycznym designem oraz ergonomią, jakiej na próżno szukać w starych składach polskiej kolei. Wagon restauracyjny także doskonale umili czas podróży. Nie tylko z powodu estetyki i funkcjonalności, ale także obsługi. Najprawdziwsze cappucciono z pianką, która nie opada po minucie to prawdziwy walor, który należy podkreślić.   Pan Damian Borówka pozytywnie ocenił warunki, w jakich przyjdzie mu wyruszyć w podróż do Krakowa – Byliśmy w środku i jest tam miejsce na wózek. Możemy skorzystać ze specjalnej półki – opisuje z zadowoleniem. - Przedział rodzinny jest rewelacyjny i cieszę się, że będę mógł podróżować w komfortowych warunkach, a nie jak dotąd....
 

Pływacy zdobyli Toruń

20 Kwietnia 2016 godz. 4:54 Art za TKKF, fot. TKKF Masters Koszalin
Aż 48 medali przywieźli z zawodów o Błękitną Wstęgę Wisły w Toruniu reprezentanci sekcji pływackiej TKKF Koszalin Masters. Koszalinianie w Toruniu wystąpili w rekordowym, 18-sto osobowym składzie. Zawody rangi Pucharu Polski okazały się bardzo udane. Nasi pływacy zdobyli łącznie 48 medali (w tym 18 złotych) i w klasyfikacji generalnej zajęli 4 miejsce wśród 76 klubów.  Najwięcej medali wśród kobiet zdobyła: Dorota Gudaniec. Jednak największą niespodziankę sprawiła powracająca do pływania po wielu latach przerwy Agnieszka Paziewska, która błysnęła formą w stylu dowolnym osiągając na 100 m czas poniżej 1:20 sekund. Nie zawiodły również pozostałe koszalinianki Joanna Stankiewicz Majkowska, Joanna Wojciechowska, Aleksandra Kamińska i Wioletta Pawliczek również zdobyły medale, co jest dobrym prognostykiem przed dalszą część sezonu. Wśród mężczyzn prym wiedli: Krzysztof Stefański, Dawid Borus oraz najlepszy policjant wśród pływaków i pływak wśród policjantów Łukasz Pańczyszyn (4 złote medale). Na wyróżnienie zasługuje w szczególności jego świetny wynik na 50 m stylem dowolnym 0:24,89s. Praktycznie każdy koszaliński pływak wrócił do domu z medalem lub dyplomem. Potwierdzeniem wysokiej formy koszalinian były występy sztafet 4x50 zmiennym. Koszalińskie panie zajęły 3 miejsce w kategorii C (Pawliczek, Stankiewicz Majkowska, Wojciechowska, Paziewska), a sztafety męskie zajęły pierwsze miejsca w kategoriach B (Borus, Dudziński, Kielar, Pańczyszyn) i C (Wojciechowicz, Stefański, Rutkowski, Pieślak). Na uznanie zasługuje zwłaszcza wynik osiągnięty przez sztafetę kategorii B 2: 05,15s. O wysokiej formie koszalińskich mastersów świadczy fakt, że na dystansach 50 m dowolnym i 100 m zmiennym w kategorii D mężczyzn kolejność na podium była wewnętrzną sprawą koszalinian. Warto podkreślić, że dla: Michała Pieślaka, Tomasza Pawliczka, Wioletty Pawliczek, czy Agnieszki Paziewskiej dawnych absolwentów koszalińskiej JEDYNKI toruńskie Zawody były okazją do powrotu do pływania po wielu latach. Toruńska gościnność dotyczyła nie tylko zmagań na pływalni. Również pozasportowe walory miasta Kopernika stanowiły dużą atrakcję. Wieczorne rozmowy o pływaniu i nie tylko, oraz wyśmienita kuchnia toruńskich restauracji dopełniły udany weekend. Koszalińscy mastersi trenują w każdą niedzielą o 7.00 rano na “starym” basenie zainteresowanym polecamy profil sekcji pod adresem: https://plus.google.com/u/1/+koszalinswimming/posts/p/pub  ...