Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Wiki:                 baza noclegowa   dla dzieci  

Zapadka powalczy na EFS 3

2013-03-04 22:57:00 Artur Rutkowski / fot. FB Kornela Zapadki
Jak wszyscy dobrze wiemy, już 6 kwietnia impreza jakiej w Koszalinie jeszcze nie było, bowiem w Hali Widowiskowo Sportowej odbędzie się Gala - Extereme Fighting Sports 3. Podczas, której nie zabraknie, również koszalińskich aspektów w oktagonie zaprezentuje się m.in. Kornel Zapadka z Berserkers Team Koszalin.

Kornel, ulubieniec koszalińskiej publiczności, posiadacz czarnego pasa BJJ Kornel Zapadka, a jego bilans w MMA to 3 zwycięstwa oraz jedną porażkę.

 

Jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników jacy wystąpią na gai EFS 3. Jego przeciwnika poznamy za jakiś czas.

 

Ważniejsze osiągnięcia Kornela Zapadki:
BLACK BELT BRAZILIAN JIU-JITSU FROM RICARDO DE LA RIVA - 2011
WORLD CHAMPION CBJJE - 2007, 2008, 2011- ABSOLUTO
WORLD CHAMPION - INTERNATIONAL MASTER&SENIOR - 2007, 2008, 2011
WORLD CHAMPION JIU-JITSU NO GI - 2009
EUROPEAN CHAMPION -2007, 2009 - ABSOLUTO
WORLD CUP CHAMPION - 2007, 2011
VICE CHAMPION PANAMERICANO JIU-JITSU OLIMPICO - 2012 BLACK BELT
CHAMPION BRAZILIAN CUP - SUPER HEAVY and CHAMPION ABSOLUTO - BLACK BELTS
3 place on EUROPEAN Championsip 2013 - black belts
5 TIMES POLISH CHAMPION
POLISH CUP CHAMPION - 2007, 2010
SCANDINAVIAN OPEN CHAMPION - 2007, 2008
4 TIMES GERMAN OPEN CHAMPION
BRAZILIAN CUP CHAPMION - 2010 and VICE CHAMPION NO GI
VICE CHAMPION WORLD CUP - 2007 - ABSOLUTO
VICE CHAMPION RIO OPEN IBJJF -2009, 2011
VICE CHAMPION BRAZILIAN NATIONALS JIU-JITSU NO GI CHAMPIONSHIP and 3 place ABSOLUTO - 2010
VICE CHAMPION EUROPEAN - 2007 - ABSOLUTO, 2009
VICE CHAMPION RIO OPEN CBJJE - 2011 and 3 place ABSOLUTO
VICE CHAMPION ADCC SPAIN OPEN TRIALS 2006
CAMPEONATO F.J-J.RIO CHAMPION 2010, 2011 SUPER PESADO and ABSOLUTO
VICE CHAMPION POLISH JIU-JITSU NO GI - 2011
CHAMPION POLISH CUP JIU-JITSU NO GI and VICE CHAMPION ABSOLUTO - 2012 BLACK BELT

 

Już niedługo porozmawiamy z wojownikiem z naszego miasta. Więcej informacji już niedługo.

 

Dodajmy, że ruszyła już sprzedaż biletów na kwietniową galę, a można je nabywać on-line na stronie https://bilety.hala.koszalin.pl/

 

Cała gala będzie, również na żywo transmitowania w ogólnopolskiej stacji telewizyjnej Orange Sport. Oprócz walk widzowie zobaczą występ gwiazdy muzycznej, a także pojawią się goście gali

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Juwenalia czyli studencki terroryzm

20 Maj 2016 godz. 11:44 Robert Kuliński
Juwenalia. Dla jednych czas zabawy. Koncertów, grilla i piwa. Dla innych to prawdziwa gehenna - nocny hałas, tłumy nietrzeźwych młodych ludzi załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne gdzie popadnie.  Rano bałagan, walające się butelki, nierzadko „pamiątki” w postaci treści żołądkowej  i tony niedopałków. Juwenalia dla mieszkańców ulic sąsiadujących z Osiedlem Akademickim to ciężki tydzień. - Basy dudnią tak, że można oszaleć – tłumaczy Elżbieta Nowak, adwokat,  mieszkająca tuż obok akademików. - Trzęsą się szyby w oknach, a naczynia w szafkach dzwonią jak przy trzęsieniu ziemi.    - Pan spojrzy... – mówi z kolei pani Mieczysława emerytka, która  od lat walczy z uczestnikami zabawy na Osiedlu Akademickim. Zza firanek jej okna widzę dwóch wyraźnie podchmielonych młodzieńców oddających mocz na ścianę. Pani Mieczysława nie wytrzymuje, uchyla okno i krzyczy: „To nie jest miejsce do załatwiania się! Idźcie stąd!”. W odpowiedzi starsza kobieta otrzymuje od tych, którzy pod jej oknem urządzili sobie wychodek, wiązankę niczym z placu budowy. Ta sytuacja w czasie juwenaliów to  standard...   Jan Będkowski, mieszkający przy Wybickiego twierdzi jednak, że w tym roku sytuacja wygląda lepiej. - To, że główne koncerty muzyki młodzieżowej zostały przeniesione na tereny podożynkowe znacznie poprawiło komfort mieszkańców. Będziemy apelować do prezydenta Koszalina, aby tak było już zawsze.   Niestety nie każdy zgadza się z tym, że przeniesienie głównych koncertów istotnie zmieniło sytuację osób zamieszkałych w sąsiedztwie akademików. - Cóż z tego, że koncerty odbywają się na giełdzie – pyta  Elżbieta Nowak. - Studenci bawią się na osiedlu akademickim do wczesnych godzin rannych, gdzie z namiotu, opatrzonego marką piwa, muzyka nadal gra głośno. Nie wspomnę już o bałaganie jaki zastajemy na naszych ulicach. Dlaczego młodzi nie mogą bawić się do rana w klubie Kreślarnia?   Pani Mieczysława twierdzi, że nawet takie rozwiązanie nie zmieni zbyt wiele – Nawet z klubu słychać muzykę. To jest horror, w nocy duszę się w mieszkaniu, bo nie mogę otworzyć okna. Wówczas już nie  zwracam uwagi studentom, bo stan ich upojenia  jest tak duży, że zwyczajnie się boję.    Problemy mieszkańców Rejtana, Wybickiego i Mireckiego trwają już od kilku lat. Każde juwenalia wiążą się z nieprzespanymi nocami i wszechobecnym bałaganem. Trzy lata temu Pani Mieczysława zebrała grupę i rozpoczęła batalię o spokój. - Wysyłaliśmy pisma do Urzędu Miasta i marszałka województwa, rektora Politechniki Koszalińskiej, a także do Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Leny Kolarskiej – Bobińskiej.   W skardze czytamy: „Sąsiedztwo (akademików – red.) jest bardzo uciążliwe, szczególnie, że na ulicy Rejtana usytuowane są dwa punkty sprzedaży piwa, po które codziennie w godzinach popołudniowych i wieczornych ciągnął „pielgrzymki” spragnionej braci studenckiej. Jak wiadomo piwo jest moczopędne (…) studenci załatwiają potrzeby fizjologiczne gdzie im wygodnie (pod oknami mieszkań, pod żywopłotami okalającymi domki itp.”. Pani Mieczysława przytacza także druzgocący przykład drzewa, które po latach „podlewania uryną” uschło i w 2012 roku złamało się podczas wichury.   W piśmie poruszona jest obszernie kwestia tzw. Tygodnia Kultury Studenckiej. Jedno zdanie bardzo trafnie opisuje konflikt pomiędzy żakami a ich sąsiadami: „To co się dzieje na naszych ulicach przez 7 dni i nocy nie ma absolutnie nic wspólnego z jakąkolwiek kulturą!!!!”.   - Nie rozumiem dlaczego juwenalia promują picie – mówi Elżbieta Nowak. - Czy to naprawdę musi być wpisane w stereotyp studenta? Wieczorem wyszłam na spacer, bo i tak nie mogłam zasnąć przez tę muzykę z namiotu. Zobaczyłam młodych ludzi w stanie totalnego otępienia. To nie wpływa dobrze na wizerunek studenta i naszej uczelni.   Żaden z naszych rozmówców nie chce likwidacji juwenaliów. Młodość musi się wyszumieć – mówi Jan Będkowski. Pani Mieczysława kwestionuje potrzebę aż się 7 dni imprezy, podczas gdy w innych miastach Polski, juwenalia trwają maksymalnie 3. Natomiast Elżbieta Nowak uważa, że studenci powinni mieć swoje święto, ale niech odbywa się w takim miejscu i na takich zasadach, które nie naruszają spokoju i ciszy nocnej.   Rozmowy, pisma, spotkania z władzami uczelni i Parlamentu Studenckiego nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Pani Elżbieta kilka lat temu rozmawiała z przedstawicielem głównego organizatora juwenaliów, starając się przekonać go do swoich racji. - Pan, chyba przewodniczący parlamentu, powiedział mi szczerze: „Z roku na rok studenci są coraz gorsi i lepiej nie będzie. Więc musiałby pani rozważyć przeprowadzkę”. Oniemiałam, bo z jakiej racji mam się wyprowadzać z rodzinnego domu?   Pod linkami znajdziecie jedno z wielu pism wystosowanych przez mieszkańców Rejtana, --->>> LINK1 LINK2 LINK3 LINK4     Juwenalia faktycznie dla postronnych są uciążliwe. Dziwi fakt, że nawet kiedy ewidentnie są łamane przepisy dotyczące ciszy nocnej, nikt nie reaguje. Być może autonomia uczelni, która obejmuje teren akademików oraz symboliczne przejęcie miasta przez żaków, jest źle pojmowane. Czyżby tradycją TKS' ów stało się picie na umór, „deurynizacja” publiczna oraz inne wybryki pijanej młodzieży? Szkoda, że taką wizytówkę uczelni wystawiają sami studenci. Do tematu będziemy wracać....
 

Koszalin bez strefy kibica na Euro 2016

25 Maj 2016 godz. 5:35 eWok, fot. youtube.com
Koszalin dołącza do takich miast jak Wrocław, Poznań, Trójmiasto czy Warszawa, w których podczas czerwcowych mistrzostw Europy w piłce nożnej nie będzie stref kibica. Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. To powód dla którego w Koszalinie nie powstanie podczas Euro 2016 "specjalne miejsce piłkarskich emocji". Stacja Polsat, jedyny właściciel licencji UEFA na transmitowanie meczów Euro 2016 w Polsce, dopiero wczoraj upubliczniła swój cennik na sprzedaż tych praw. Okazało się, że publiczne pokazywanie mistrzostw Europy w przygotowywanej w Hali Widowiskowo-Sportowej strefie trzeba Polsatowi zapłacić ćwierć miliona złotych! Za transmisje  meczów Euro 2016 w pubach, barach i restauracjach - w zależności od wielkości lokalu i liczby telewizorów - trzeba będzie zapłacić od 2,5 tys. złotych.  Organizator strefy kibica w Koszalinie zabiegał jeszcze o uzyskanie praw do pokazania mistrzostw w TVP. Telewizja ta bowiem w otwartym paśmie TVP pokaże aż 11 spotkań. Na liście są: mecz otwarcia, wszystkie mecze grupowe Polaków, dwa mecze 1/8 finału, dwa ćwierćfinały, dwa półfinały oraz finał. TVP zapowiada, że transmisje obejrzeć będzie można w Jedynce lub na sport.tvp.pl. Jednak uzyskana przez TVP sublinecjaod Polsatu nie zezwala na jej dalszą odsprzedaż. Mecze Euro 2016 transmitować będą także inne stacje, które znaleźć można w odbiornikach satelitarnych jak np. niemiecki ZDF i ARD. Te stacje mają jednak na czas mistrzostw zakodować swój sygnał na terytorium Polski. Fani piłki nożnej w Polsce chcąc emocjonować się walką na Euro będą musieli, tak jak w przypadku mistrzostw świata w siatkówce, wykupić specjalny pakiet dodatkowych kanałów w Polsacie.    Piłkarskie mistrzostwa Europy we Francji rozpoczną się 10 czerwca. W meczu otwarcia gospodarze zagrają z reprezentacją Rumunii. Finał turnieju rozegrany zostanie 10 lipca. Polacy swój pierwszy mecz rozegrają 12 czerwca. O godz. 18.00 zmierzymy się z zespołem Irlandii Płn.  Na zdjęciu: Podczas Euro 2012 miejscem strefy kibica w Koszalinie był amfiteatr. ...
 

Miasto powinno szanować swoją historię

20 Maj 2016 godz. 22:03 Robert Kuliński/ fot. gł. arch. J. Płocica (fb)
Dziś na terenach podożynkowych odbędzie się wielki koncert z okazji jubileuszu Koszalina. Jednym z wykonawców, będzie Jarsoław Płocica znany jako „Yaro”. Na krótkie wspominki i wyznania sprowokował artystę Robert Kuliński. Przypomnijmy młodszej części publiczności artystę o pseudonimie „Yaro”. W latach 90. wylansował Pan hity „Rowery dwa" i „Olewka". Nie zawsze jednak interesował się Pan Hip - hopem.   - Tak naprawdę, od zawsze byłem i wciąż jestem „post-punkowcem” i „zimnofalowcem”. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych grałem w wielu koszalińskich zespołach z tego właśnie nurtu. Z zagranicznych zespołów, które mnie ukształtowały muzycznie, jednym tchem wymienię Joy Division, Dead Can Dance, The Cure czy The Smiths. Solowa „wycieczka” w stronę hip-hopową była dla mnie czymś w rodzaju odskoczni. Wynikała zresztą bardziej z miłości do funku spod znaku Parliament-Funkadelic i ogólnie pojętego „beatu Dr. Dre”, niż z jakiegokolwiek identyfikowania się z polską odmianą hip-hopu. Co nie przeszkodziło mi, oczywiście, w wyprodukowaniu stricte hip-hopowej płyty „Jeden dla wszystkich” dla mojego nieodżałowanego kolegi, śp. Grzesia „Onila” Oniszczuka.   Pańska działalność muzyczna w Koszalinie przypada na ostatnią dekadę XX wieku. Jak wspomina Pan Koszalin tamtego czasu?   - To był dla mnie właśnie ten czas, który uformował mnie muzycznie. Wszystko kręciło się wokół Dialogu (Domku Kata), Kreślarni, klubu studenckiego KRAM. Mnóstwo lokalnych koncertów, ekipa kumpli, próby, imprezy, dziewczyny. Wielką pozytywną rolę odegrali ludzie, którzy byli wtedy de facto animatorami wydarzeń muzycznych - Wiesia i Jacek Barzyccy, Waldek Miszczor, Jacek Paprocki. Zespoły muzyczne znały się nawzajem od podszewki i często wymieniały między sobą składy. Działo się.   Jak teraz ocenia Pan Koszalin? Często odwiedza Pan naddzierżęcińskie strony?   - Ubolewam nad tym, ale od 11 lat bywam w Koszalinie raczej nie częściej niż raz do roku. Ale tym większe jest za każdym razem moje zaskoczenie, że pojawiło się coś nowego. Chodzę wtedy po mieście i robię zdjęcie za zdjęciem, nie mogąc wyjść z podziwu. Właśnie dzisiaj odbyłem taką fotograficzną eskapadę.   Z małżonką Katarzyną Klich także udało się zawojować anteny radiowe piosenką „Lepszy model", a wcześniej duży sukces odniosły „Zakręconą” Reni Jusis i „Impreza” Liroya. Ma Pan jakąś receptę na produkcję przebojów?   - Kiedy wyszła moja płyta z „Rowerami”, w wywiadach przewijały się głownie dwa pytania: „Na jakim rowerze jeździsz?” i „Jaka jest recepta na hit lata?”. Strasznie mnie to wtedy drażniło, ale dziś mam do tego duży dystans i z miłą chęcią odpowiem. Myślę, że są dwie szkoły. Albo bierzesz cyrkiel, linijkę, mierzysz to, co się aktualnie sprzedaje i bezczelnie kopiujesz. To może się sprawdzić, ale musi być strasznie perfidne. Nie polecam i nie lubię. Drugi, najlepszy sposób jest taki, że robisz po prostu jak najciekawiej to, co cię maksymalnie jara. Jeśli swoim entuzjazmem zarazisz resztę społeczeństwa, to sukces murowany. Pod warunkiem, że do tego społeczeństwa jakoś dotrzesz, naturalnie.   Po sukcesach na listach przebojów przyszedł czas na dużo bardziej wymagającą twórczość pod szyldem Ćmy. Skąd taki niepopularny ruch?   - To było dla mnie bardzo naturalne. Tak jak wspomniałem wcześniej, granie radiowo-piosenkowe bardzo lubię, ale nie jest esencją mojego podejścia do muzyki. Od dawna, jeszcze z czasów „przedrowerowych”, fascynował mnie quasi-instrumentalny hip-hop spod znaku DJ Krush’a czy DJ Shadow’a. Z moim serdecznym kolegą, koszalinianinem Grzesiem Kupczyńskim (DJ Georgem zwanym Jorge Saxonem) postanowiliśmy dać upust swoim fascynacjom, nagrywając na przestrzeni kilku lat 3 spontaniczne albumy, z których chyba każdy miał po jakieś 18 utworów. Do dzisiaj uważam, że są to bardzo ciekawe płyty. Muzycznie bardzo bliskie temu, co robi zespół Skalpel.   Czy 750 lat Koszalina to jubileusz, który Pana zdaniem jest wart celebracji?   - Z mojej perspektywy „wart celebracji” to mało powiedziane. Na siedemsetną rocznicę się nie załapałem, a na osiemsetną, przy moim trybie życia, zapewne się nie załapię. Dlatego dla mnie to oczywiste, tym bardziej że Koszalin uwielbiam. Spędziłem tu przepiękne ćwierćwiecze, które siedzi we mnie i nikt mi go nie zabierze. A miasto niewątpliwie powinno szanować swoją bogatą historię i Jarosław "Yaro" Płocica (ur. 1970 w Poznaniu) - producent muzyczny, multiinstrumentalista, realizator nagrań i miksów. W latach 80-tych, grał na gitarze i śpiewał w post-punkowych składach, stopniowo zmierzając w kierunku funkowo-hiphopowym. Pierwszy poważny kontrakt płytowy podpisał z nowojorską wytwórnią Michała Urbaniaka (UBX Inc.), ale to wydany przez Pomaton EMI w 1997 r. album "Jazzda" przyniósł mu popularność, głównie za sprawą hitu "Rowery Dwa". Karierę solową podsumował 3 lata później albumem "Olewka" i zajął się produkcją muzyczną oraz komponowaniem dla innych wykonawców. Jego najbardziej znane produkcje to uhonorowane Fryderykami płyty: "Zakręcona" Reni Jusis i "Lepszy Model" Kasi Klich. Od roku 2001 "Yaro" (pod pseudonimem Milton Waukee) współtworzy z Jorge Saxonem duet Ćmy ( www.cmy.pl ) - fot. i bio. www.yaro.pl celebrować tak wspaniałą rocznicę. Wszyscy Koszalinianie, ponad podziałami.   Czego życzyłby Pan koszalinianom na ten jubileusz?   - Życzę, żeby byli dumni ze swojego miasta, dbali o nie, rozwijali je. Żeby nigdy nie dali sobie wmówić, że żyją gdzieś na obrzeżach, poza głównym nurtem. To nieprawda.     Co usłyszymy pod czas urodzinowego koncertu? Nowy repertuar, czy także stare dobre hity?   - Głównym akcentem koncertu będzie, oczywiście, występ mojej żony Kasi Klich. Ja zagram trzy piosenki, te najbardziej znane. Nowego repertuaru wykonawcy „Yaro” na razie nie ma i nie wiem czy kiedykolwiek będzie, mimo że od mnogości pomysłów muzycznych puchną mi już twarde dyski. Jestem producentem muzycznym raczej wielowątkowym, i nie mógłbym firmować tego wszystkiego jednym pseudonimem, chociażby dlatego żeby nie robić odbiorcy wody z mózgu. Ale nigdy nie mówię nigdy, przynajmniej w tym przypadku. Na razie produkuję dla innych.   Dziękuję za rozmowę....
 

Schroniska apelują o pomoc

18 Maj 2016 godz. 11:54 Ekoszalin za Joanna Soroko
Schroniska z całej Polski apelują o pomoc w walce z inwazją kleszczy. W naszym województwie o wsparcie prosi Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Koszalinie oraz Fundacja Przyjaciele Czterech Łap z Nowogródka Pomorskiego. Ukąszenie kleszcza to dla zwierzaka śmiertelne zagrożenie. Tygodniowo z tego powodu w polskich schroniskach ginie od kilku do nawet kilkudziesięciu czworonogów.    – Tegoroczny atak tych pasożytów to prawdziwa plaga, a sezon na nie potrwa aż do jesieni. W trosce o zwierzęta razem z placówkami i fundacjami z całej Polski apelujemy o pomoc i zbiórkę środków farmakologicznych – mówi Michalina Zabłocka z Fundacji NaszeZoo.pl – organizatora akcji „Ratuj!”, w której udział biorą także schronisko i fundacja z województwa zachodniopomorskiego.   Tak obfity, jak tegoroczny, wysyp kleszczy to prawdziwa zmora dla wszystkich opiekunów czworonogów. Jednak to, z czym muszą mierzyć się w tym samym czasie schroniska dla zwierząt, to jeszcze większe wyzwanie – można śmiało powiedzieć, że codziennie toczy się w nich walka o zdrowie, a wręcz życie ich podopiecznych. – Placówki te opiekują się kilkudziesięcioma, a nierzadko kilkuset czworonogami, a ich pracownicy i wolontariusze nawet pomimo ogromnych chęci i zaangażowania nie są w stanie każdorazowo po spacerach czy zabawie na świeżym powietrzu przejrzeć ich sierści tak dokładnie, aby całkowicie wyeliminować zagrożenie ukąszenia zwierzaka. Dlatego jedynym ratunkiem dla nich są środki farmakologiczne, specjalne obroże czy proszki, które odstraszają pasożyty. Tych niestety ciągle brakuje i właśnie o pomoc w ich zapewnieniu apelują schroniska z całej Polski w ramach akcji „Ratuj!” – mówi Michalina Zabłocka z Fundacji NaszeZoo.pl. Bez takiego wsparcia placówki i fundacje opiekujące się bezdomnymi psami i kotami nie będą w stanie poradzić sobie z atakiem kleszczy.   Konsekwencje zbyt późnego wykrycia wczepienia się tych pasożytów w skórę mogą być dla zwierząt naprawdę tragiczne. – Kluczowe jest kilkanaście pierwszych godzin od ukąszenia, bo największe ryzyko zakażenia występuje w tej fazie picia krwi. To wtedy może bowiem dojść do transmisji zarazków – tłumaczy dr n. wet. Tomasz Nowak z Praktyki Weterynaryjnej My Pet. – Choroby, jakie mogą dotknąć ugryzionego czworonoga, to między innymi borelioza, piroplazmoza, hepatozoonoza, hemobartoneloza, porażenie pokleszczowe, ehrlichioza czy anaplazmoza. Niestety większość z nich jest niezwykle groźna, a często śmiertelna – dodaje. Sytuacja jest niebezpieczna również ze względu na to, że kleszcze stanowią zagrożenie nie tylko dla pupili, ale potrafią się też przemieszczać i zmienić żywiciela na przykład na człowieka.   Pomóc schroniskom i dołączyć do akcji „Ratuj!” może każdy i to w błyskawiczny sposób – wystarczy wejść na platformę www.dlaSchroniska.pl, przez którą już od niemal dwóch lat bezdomne zwierzaki można wspierać przez internet. – Teraz dzięki tej stronie każdy może odpowiedzieć na apel schronisk i ufundować potrzebne środki odstraszające pasożyty lub podarować nawet bardzo drobną kwotę na akcję „Ratuj!” – tłumaczy Michalina Zabłocka z Fundacji NaszeZoo.pl. Na www.dlaSchroniska.pl można nie tylko kupić konkretne produkty, ale także wskazać placówkę bądź fundację, a nawet psa lub kota, do którego zostaną one następnie dostarczone. – Takie akcje udowadniają nam, na jak ogromne serce i pomoc ze strony miłośników zwierząt możemy liczyć. Warto jednak mieć świadomość, że potrzeby schronisk nie maleją praktycznie przez cały rok. Dlatego zachęcamy do odwiedzania platformy www.dlaSchroniska.pl nie tylko teraz, ale także do regularnego obdarowywania zwierzaków. Takie działanie to dla większości z nas tylko drobny wydatek, ale już dla czworonogów ogromne wsparcie – podsumowuje Michalina Zabłocka.   W apelu „Ratuj!” udział bierze 20 schronisk i fundacji z całej Polski. W naszym województwie o wsparcie proszą Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Koszalinie oraz Fundacja Przyjaciele Czterech Łap z Nowogródka Pomorskiego.    ...
 

Urodzinowy weekend Koszalina

20 Maj 2016 godz. 10:05 Robert Kuliński/ fot. www.polskieradio.pl
Nadchodzący weekend będzie pełen atrakcji. Dni Koszalina upłyną podczas jubileuszowej fety z okazji 750 – lecia naszego miasta.   20 maja (piątek) 10:00 – 15:00 – Olimpiada sportowa dzieci i młodzieży szkolnej w lekkoatletyce – stadion „Bałtyk”; 10:30 – „Festiwal Radości” – Przedszkolaki Miastu – stadion „ABC”; 11:00 – Otwarcie wystawy z okazji 750-lecia Koszalina „Podróż przez wieki – śladami koszalińskich ksiąg” – Galeria Region w KBP; 11:30 – Promocja monografii „Dzieje Koszalina” – Koszalińska Biblioteka Publiczna; 12:00 – 13:00 – Promocja gry planszowej o Koszalinie – „Zabawa dla Seniora i Juniora” – City Box; 12:00 – 16:00 – Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną „Niepełnosprawni dla Koszalina” – Rynek Staromiejski; 16:00 – XLV Konkurs Malarstwa Ściennego Dzieci i Młodzieży – most pod ul. Zwycięstwa/most pod ul. Młyńską; 18:00 – Wystawa pt. „Franciszek Starowieyski (1930–2009). Przyjaźnie Paryskie 1683–1693” – Bałtycka Galeria Sztuki, CK105; 18:30 – Koncert – „Z Carnegie Hall do Koszalina” – z Orkiestrą Filharmonii Koszalińskiej wystąpią: Wojciech Szymczewski (fortepian), Bartosz Kołaczkowski (fortepian) oraz Bartosz Żurakowski (dyrygent). Koncert biletowany – Filharmonia Koszalińska;   21 maja (sobota) 9:00 – „750 rowerów na 750-lecie miasta” – rajd rowerowy – inauguracja przedsięwzięcia realizowanego przez Koszalińskie Stowarzyszenie Rowerowe „Roweria” – Rynek Staromiejski; 10:00 – Zawody Strzeleckie o Puchar Prezydenta Miasta Koszalina – Strzelnica Kryta UNIA sp. z o.o. ul. Szczecińska 25 a; 10:00 – 14:00 – „Bądźmy zdrowi – jedna kropla krwi prawdę powie Ci” – 750 przebadanych mieszkańców na 750-lecie miasta – Rynek Staromiejski; 11:00 – „Obóz Historyczny” – miasteczko rycerskie przy murach obronnych przygotowane przez Koszalińską Kompanię Rycerską, ul. Młyńska; 11:00 – 11:25 – „Nadanie aktu lokacyjnego” – widowisko – Rynek Staromiejski; 11:30 – 17:00 – Festyn. W programie: warsztaty plastyczne, atrakcje dla dzieci, kiermasz: stoiska gastronomiczne, usługowe, twórcy ludowi, produkty regionalne – Rynek Staromiejski; 11:30 – 17:00 – Festiwal Organizacji Pozarządowych. W programie: pokaz psów rasowych, model balonu powietrznego, nauka gry w futbol amerykański, występy muzyczne, badania profilaktyczne, porady prawne i dużo więcej – Rynek Staromiejski; 11:30 – Rozstrzygnięcie konkursu na projekt znaczka pocztowego „Koszalin – Moje Miasto” połączone z atrakcjami dla dzieci – Rynek Staromiejski/Poczta Polska; 12:00 – 18:00 – Darmowe przejazdy „ciuchcią” – na trasie Rynek Staromiejski – tereny podożynkowe – Rynek Staromiejski; 17:30 – Wspólne zdjęcie mieszkańców Koszalina – tereny podożynkowe; 17:30 – Koncert: Ray Wilson Genesis Classic Orchestra, Kasia Cerekwicka, Mr. Zoob, Yaro & Kasia Klich, Zosia Karbowiak z zespołem, Wiktoria Wizner – tereny podożynkowe; 22:50 – Pokaz laserowy – tereny podożynkowe;   22 maja (niedziela) 9:30 – 10:00 – Występ Orkiestry Morskiego Oddziału Straży Granicznej, połączony z pokazem musztry paradnej Kompanii Reprezentacyjnej Straży Granicznej z Nowego Sącza z okazji 25-lecia utworzenia Straży Granicznej – Rynek Staromiejski; 10:00 – 15:00 – „Bieg Wenedów” – półmaraton – trasa: Młyńska, Zwycięstwa, Armii Krajowej, Monte Cassino, Piłsudskiego, Piastowska, Młyńska; 11:00 – 17:00 – Festyn. W programie: warsztaty plastyczne, atrakcje dla dzieci, kiermasz: stoiska gastronomiczne, usługowe, twórcy ludowi, produkty regionalne – Rynek Staromiejski; 15:15 – 16:45 – „Strefa bębnów” – warsztaty prowadzone przez członków zespołu Foliba – Rynek Staromiejski; 16:45 – 17:15 – Wspólne granie na bębnach z Korpusem perkusyjnym CK105 – Rynek Staromiejski; 17:15 – 18:15 – Koncert zespołu Foliba – grupy odnajdującej korzenie w transowym brzmieniu afrykańskiej muzyki perkusyjnej - Rynek Staromiejski; 19:00 – Msza w intencji mieszkańców – Katedra; 20:00 – „Wesele Jamneńskie” – widowisko – amfiteatr;       Ci , którzy wolą spędzić weekend w klubie przypominamy o ofercie Trokadero. Ekipa lokalu tradycyjnie zaprasza na dwa dni (20-21 maja – czyli piątek i sobota) imprez tanecznych. Dla dobrej zabawy przygotowany został obszerny zestaw promocji. Nie zabraknie także największych przebojów serwowanych przez DJ - a Daro. Piątek jak zwykle, będzie atrakcyjny dla wszystkich pań, gdyż obowiązuje hasło „Ladies night", czyli przez całą noc przedstawicielki płci pięknej wejdą do klubu za darmo. Natomiast w sobotę, do22:00, wstęp gratis dla obydwu płci....
 

Koszalin bez Pierwszej Komunii Św.

18 Maj 2016 godz. 4:50 Ala, fot. Piotr Walendziak
- Od razu sprostuję, W tym roku Pierwszej Komunii Świętej nie będzie nie tylko w Koszalinie, ale w całej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej – wyjaśnia ks. dr Radosław Mazur, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Biskupiej. Poczta Polska wie jednak lepiej, i zachęca w swoich punktach do zakupu m.in. “Pamiątek Pierwszej Komunii Św.”… 8 marca 2010 roku zakończyła się druga kadencja Ks. Abpa Kazimierza Nycza na stanowisku Przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. W tym dniu Konferencja Episkopatu Polski podjęła dwie ważne uchwały, odnoszące się do katechezy: zatwierdziła znowelizowany tekst "Podstawy programowej katechezy Kościoła katolickiego w Polsce" oraz  powołała na stanowisko Przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Ks. Bpa Marka Mendyka. – Zmiana podstawy programowej katechezy spowodowała, że I Komunię Św. przyjmują obecnie uczniowie  nie jak dotychczas klas drugich, a  trzecich. Ta zmiana w całym kraju dokonuje się sukcesywnie i trwa już od dwóch lat. Nasza  diecyzja na ten swoisty “przeskok” zdecydowała się w tym roku – dodaje ks. Mazur.  Skąd to zamieszanie? W Pierwszych Komuniach “namieszała” rządowa reforma obniżająca wiek szkolny. Od 1 września 2014 r. objęła ona  wszystkie dzieci 7-letnie (rocznik 2007) oraz dzieci 6-letnie, urodzone w okresie od 1 stycznia do 30 czerwca 2008 r. Skoro tak, to idąc starym tokiem, do Pierwszej Komunii Świętej w klasie drugiej przystępowałyby dzieci 8- i już 7-letnie.  O tym zdaje się przeskoku zapomnieli pracownicy Poczty Polskiej, którzy w tym roku zdecydowali się powiększyć swoją ofertę handlową o m.in. "Pamiątki Pierwszej Komunii Świętej"...  ...
 

Obchody się udały

23 Maj 2016 godz. 20:24 Robert Kuliński
Koszalinianie bardzo dobrze oceniają minione, huczne odchody 750 – lecia miasta. Nie ma się czemu dziwić, skoro program wydarzeń był skrojony w sam raz na miarę potrzeb i oczekiwań mieszkańców. Miasto zatętniło życiem. Tydzień wielu atrakcji   Trzeba przypomnieć, że imprezy rozpoczęły się już podczas Juwenaliów . Studenci przejęli miasto i przygotowali trzy dni bogate w koncertowe atrakcje . Dobrym rozwiązaniem okazało się przeniesienie występów gwiazd na tereny podożynkowe. Duża przestrzeń sprawiła, że nie tylko studenci ochoczo uczestniczyli w wydarzeniach. Wielu mieszkańców odwiedziło teren giełdy, aby posłuchać rocka, disco polo i rapu.   Kiedy żacy zakończyli swoje święto wpisane także w program Dni Koszalina, podożynki posłużyły jako miejsce dla  wielkiego koncertu gwiazd związanych z Koszalinem. Natomiast finał należał do Raya Wilsona, byłego wokalisty Genesis.   Ponadto w samym centrum miasta, atrakcji było co niemiara. Big Wenedów , festiwale ,  festyn oraz  wiele pomniejszych wydarzeń sprawiło, że mieszkańcy chętnie spędzali czas poza domem, świętując urodziny Koszalina.   W parku Książąt Pomorskich uroczyście odsłonięto drogowskaz Miast Partnerskich z udziałem zagranicznych gości. Była to także okazja do podpisania umowy dotyczącej remontu/modernizacji amfiteatru w Koszalinie. Miasto przy realizacji projektu, będzie współpracować z Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Wartość inwestycji po stronie Koszalina szacuje się na 2,5 mln euro. Projekt będzie realizowany w ramach programu współpracy INTERREG V-A Meklemburgia-Pomorze Przednie/Brandenburgia/Polska 2014-2020, gdzie jednym z obligatoryjnych wymogów programowych jest udział w projekcie minimum dwóch partnerów (po jednym z Polski oraz Niemiec). Celem przedsięwzięcia jest przede wszystkim wspólna konsolidacja współpracy miast Neubrandenburga i Koszalina.   Koszalinianie zachwyceni     - Korzystałem głównie atrakcji na Rynku Staromiejskim – mówi Mieczysław, emeryt z Koszalina. - Podobały mi się występy artystyczne podczas festiwalu tych fundacji (Festiwal Organizacji Pozarząowych - red.). Nie spodziewałem się, że mamy tylu uzdolnionych artystów w Koszalinie. Jednak najbardziej podobało mi się „Wesele Jamneńskie”. Nie tylko dlatego, że w spektaklu wystąpili samorządowcy, ale dlatego, że opowiedziano bardzo przystępnie o dawnych obyczajach. Teraz czekam na wybicie kolekcjonerskiej monety z okazji 750- lecia mojego miasta. Chcę mieć taką pamiątkę – kwituje z uśmiechem.   Katarzyna Kosowska, „świeżo upieczona” absolwentka rodzimej uczelni, również chwali minione Dni Koszalina. - Obchody 750 – lecia Koszalina były ok. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Była oferta dla starszych i młodszych. Trzeba też zauważyć, że program obejmował różne typy imprez. Były wydarzenia sportowe, rozrywkowe i kulturalne – wymienia.- Moim zdaniem bardzo fajnym pomysłem było przygotowanie kapsuły czasu w Koszalinie. Podobał mi się rajd „750 rowerów na 750 - lecie Koszalina”, była to okazja do tego, aby pokazać ilu jest rowerzystów w naszym mieście.   Dla aktywnej emerytki pani Laury, mieszkającej w Koszalinie od trzydziestu lat, Dni Koszalina były bardzo udane. - Powiem panu jedno nazwisko - Wilson. To był fantastyczny koncert. Co prawda wielu moich znajomych uważa, że „Wesele Jamneńskie” było lepsze, ale ja, mimo wieku, jestem zwolenniczką muzyki nowoczesnej, a nie kultury ludowej z przyśpiewkami.   - Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, jak miło udało mi się spędzić miniony tydzień w mieście – zachwala jubileuszowe atrakcje Sandra, licealistka. - Najbardziej podobały mi się koncerty Grubsona i Ostrego. Juwenalia były naprawdę spoko. Teraz też jestem zadowolona, bo liczę na to, że uda mi się dostać kawałek urodzinowego tortu. (śmiech)   Młoda mama Basia, również pozytywnie ocenia minione Dni Koszalina, przede wszystkim z racji wielu atrakcji dla dzieci. - Oczywistym dla mnie jest to, że kiedy chcę spędzić czas w weekend, to myślę o dzieciach. Chcę żeby też miały z tego frajdę. Teraz nie musiałam wymyślać, bo było w czym wybierać. W sobotę byliśmy na kiermaszu. Przy muzeum, można było zobaczyć, jak to żyło się w średniowieczu. Mój syn wiadomo - chciał postrzelać z łuku, ale córka też mogła zobaczyć choćby, te fantastyczne stroje z epoki. Było gdzie pójść i miło spędzić czas rodzinnie.   - To były bardzo udane obchody – nie może wyjść z zachwytu pani Helena emerytka, rodowita koszalinianka. - Byliśmy z mężem na wszystkich koncertach do samego końca. Niby biedni emeryci, ale korzystamy ze wszystkiego ile się da. Bawiliśmy do późnej nocy ze studentami, zwłaszcza na koncercie disco polo, bo lubimy! Zresztą w końcu żacy wyszli w miasto, co było dobrym pomysłem, bo na Osiedlu Akademickim, raczej byśmy nie zostali. Nie podobał mi się tylko ten pierwszy zespół na juwenaliach, chyba się nazywali jakoś Polej Mi. Dużo wulgaryzmów w tekstach, aż mi było wstyd – podsumowuje koncert Lej Mi Pół. - Ale podobało nam się też „Wesele Jamneńskie”. Bardzo, ale to bardzo udany jubileusz.   Trudno nie zgodzić z mieszkańcami, w końcu obchody 750- lecia Koszalina, były przygotowane z myślą o nich. Udało się zadowolić niemal wszystkich, co było widać. ...
 

Dwa medale judoczek z Koszalina

18 Maj 2016 godz. 12:22 Ekoszalin z informacji klubów
W Elblągu miała miejsce Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w judo. W zawodach startowało łącznie 340 zawodników z 85 klubów z kraju .W turnieju nasze miasto reprezentowały dwa kluby judo Samuraj i Gwardia Koszalin. Wywalczyły dwa medale brązowe w kategorii juniorek młodszych. Pierwszy z nich wywalczyła Aleksandra Szulc w kat.40 kg, podopieczna trenerów Wojniusza Cezarego i Mariana  Standowicza. Pokonała medalistki Mistrzostw Polski Małgorzatę Tracz i Natalię Stokłosę przed czasem. Przegrał jedynie w walce o finał . Ola jak dodają trenerzy była najmłodszą zawodniczką OOM,  młodszą o 4 lata od innych startujących. Występowała za zgodą PZ Judo. - Za parę lat będzie godnie reprezentowała klub i Polskę na zawodach najwyższej rangi na świecie. Ma talent, a treningi judo dają jej dużo radości - dodaje trener Wojniusz.                     Drugi medal dla Koszalina wywalczyła zawodniczka Samuraja Koszalin Dagmara Paszkowska,  była trzecia kat.52 kg .Dagmara po drodze do medalu pokonała K.Potukus z Gdyni, R Kozłowską z Judo Wolbrom i Kostyrę z Narew Łapy. Przegrała jedynie z Wacyrą. - Medal to cenne trofeum dla Dagmary, walczyła z kontuzją i zbijała wagę do Pucharu Europy, który jest już za tydzień. Musieliśmy ją jednak wycofać z tej rywalizacji, gdyż zdrowie jest ważniejsze, a w takim stanie nie zbytnio powalczy - dodaje trener Andrzej Adamski .   W zawodach  startował też: Aleks Hoppe w kat.73, który ostatecznie był VII.  – Alek mierzył wysoko, bo liczył na złoto. Jednak informacja o wyjeździe na Mistrzostwa Europy tuż przed walkami tak go zblokowała i usztywniła że przegrał drugą walkę na karę w eliminacjach. – mówi Wojniusz.   Drugim pechowcem był Krystian Przyborek w kat.81 kg był siódmy. Przegrał dwukrotnie walkę o medal na karę. - Mógł być w finale nie wytrzymał ciśnienia - dodaje trener Standowicz. Z dobrej strony pokazał się Jakub Kasprzyk który pokonał wicemistrza Polski jednak następną walkę przegrał przez karę w ostatnich sekundach walki. Viktoria Perić była IX w kat.70 kg - przegrała z v-ce mistrzynią Polski w eliminacjach, również Rafał Petrosian dotarł do repasaży. Przegrał z aktualnym v-ce mistrzem Polski  Karolem Sokołem po dobrej walce. Daniel Jędrzejewski przegrał w eliminacjach.   Z Samuraja Koszalin stratowały też: Paulina Barda w kat.44kg - wywalczyła 7 miejsce.  - Liczyliśmy na medal jednak Paulinka nie wytrzymała emocji, tego dnia nie była sobą, ale będzie lepiej to już nie raz udowodniła. – kończy trener Adamski. Natalia Naumiler była dziewiąta w kat.48 kg. Julia Jakubowska przegrała z mistrzynią Polski Pauliną Szlachtą w eliminacjach. Natalia Grzybowaska zakończyła walki także na eliminacjach.  ...