Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Zapadka powalczy na EFS 3

2013-03-04 22:57:00 Artur Rutkowski / fot. FB Kornela Zapadki
Jak wszyscy dobrze wiemy, już 6 kwietnia impreza jakiej w Koszalinie jeszcze nie było, bowiem w Hali Widowiskowo Sportowej odbędzie się Gala - Extereme Fighting Sports 3. Podczas, której nie zabraknie, również koszalińskich aspektów w oktagonie zaprezentuje się m.in. Kornel Zapadka z Berserkers Team Koszalin.

Kornel, ulubieniec koszalińskiej publiczności, posiadacz czarnego pasa BJJ Kornel Zapadka, a jego bilans w MMA to 3 zwycięstwa oraz jedną porażkę.

 

Jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników jacy wystąpią na gai EFS 3. Jego przeciwnika poznamy za jakiś czas.

 

Ważniejsze osiągnięcia Kornela Zapadki:
BLACK BELT BRAZILIAN JIU-JITSU FROM RICARDO DE LA RIVA - 2011
WORLD CHAMPION CBJJE - 2007, 2008, 2011- ABSOLUTO
WORLD CHAMPION - INTERNATIONAL MASTER&SENIOR - 2007, 2008, 2011
WORLD CHAMPION JIU-JITSU NO GI - 2009
EUROPEAN CHAMPION -2007, 2009 - ABSOLUTO
WORLD CUP CHAMPION - 2007, 2011
VICE CHAMPION PANAMERICANO JIU-JITSU OLIMPICO - 2012 BLACK BELT
CHAMPION BRAZILIAN CUP - SUPER HEAVY and CHAMPION ABSOLUTO - BLACK BELTS
3 place on EUROPEAN Championsip 2013 - black belts
5 TIMES POLISH CHAMPION
POLISH CUP CHAMPION - 2007, 2010
SCANDINAVIAN OPEN CHAMPION - 2007, 2008
4 TIMES GERMAN OPEN CHAMPION
BRAZILIAN CUP CHAPMION - 2010 and VICE CHAMPION NO GI
VICE CHAMPION WORLD CUP - 2007 - ABSOLUTO
VICE CHAMPION RIO OPEN IBJJF -2009, 2011
VICE CHAMPION BRAZILIAN NATIONALS JIU-JITSU NO GI CHAMPIONSHIP and 3 place ABSOLUTO - 2010
VICE CHAMPION EUROPEAN - 2007 - ABSOLUTO, 2009
VICE CHAMPION RIO OPEN CBJJE - 2011 and 3 place ABSOLUTO
VICE CHAMPION ADCC SPAIN OPEN TRIALS 2006
CAMPEONATO F.J-J.RIO CHAMPION 2010, 2011 SUPER PESADO and ABSOLUTO
VICE CHAMPION POLISH JIU-JITSU NO GI - 2011
CHAMPION POLISH CUP JIU-JITSU NO GI and VICE CHAMPION ABSOLUTO - 2012 BLACK BELT

 

Już niedługo porozmawiamy z wojownikiem z naszego miasta. Więcej informacji już niedługo.

 

Dodajmy, że ruszyła już sprzedaż biletów na kwietniową galę, a można je nabywać on-line na stronie https://bilety.hala.koszalin.pl/

 

Cała gala będzie, również na żywo transmitowania w ogólnopolskiej stacji telewizyjnej Orange Sport. Oprócz walk widzowie zobaczą występ gwiazdy muzycznej, a także pojawią się goście gali

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

II liga: Hit na inaugurację

23 Września 2016 godz. 3:15 Art, fot. Dawid Baranowski
Meczem z MKS Grudziądz drugoligowi piłkarze ręczni Gwardii Koszalin rozpoczną walkę w nowym sezonie. Ich celem bedzie awans do pierwszej ligi. -Myślimy o zajęciu miejsca dającego możliwość starania się o pierwszą ligę. Będzie bardzo ciężko ale razem z zawodnikami taki cel sobie stawiamy – mówi Piotr Stasiuk, trener gwardzistów.   Los sprawił, że w pierwszej kolejce dojdzie do starcia dwóch mających ambicję awansu zespołów. MKS Grudziądz podobnie jak KSPR Gwardia Koszalin ma chęć gry w pierwszej lidze. Szczypiorniści z Grudziądza dopiero co pożegnali sie z tymi rozgrywkami. W minionym sezonie występując pod nazwą sponsora tytularnego Mueller Świecie nie zdołali utrzymać się w tych rozgywkach. Na dodatek w bieżącym sezonie klub powrócil do dawnej nazwy  MKS Grudziądz, ale dotychczasowy sponsor zapowiedział, że nadal będzie wspierał zespół. Piłkarze ręczni z Grudziądza     przygotowując się do pojedynku z gwardzistami uczestniczyli m.in. w turnieju w Brodnicy. Po zwycięstwie nad ekipą AZS UMK Toruń i zespołem MKS Brodnicy zwyciężyli w tym turnieju. Koszalinianie do zmagań w nadchodzącym sezonie przystąpią wzmocnieni pozyskaniem Patryka Kicińskiego, który po występach w HSV Insel Usedom powraca do Koszalina. Skład zespołu uzupełnił Bartłomiej Tołłoczko, który po kilkuletniej przerwie wznowił treningi.     - Niestety Michał Felsztigier  przechodzi do pierwszoligowej Pomezanii Malbork i to trochę komplikuje naszą sytuację przed pierwszym meczem – mówi Piotr Stasiuk, trenér gwardzistów.     - Czekamy na świadectwo transferowe Patryka Kicińskiego, który jest dużym wzmocnieniem dla nas tak  w obronie, jak i w ataku. Miałem przyjemność grać obok Patryka i wiem, że to jest zawodnik, który potrafi bardzo dużo i również dużo widzi – dodaje szkoleniowiec gwardzistów.      - Również czekamy na powrót na boisko Piotra Prudzienicę, który przechodzi rehabilitację i mam cichą nadzieję, że pomoże nam w tym sezonie – dodaje Stasiuk.     Skład KSPR „GWARDIA” Koszalin sezon 2016-2017 Bramkarze: Bugaj Mirosław, Gryzio Dawid, Rycharski Henryk, Goliasz Mateusz Skrzydłowi: Jakutowicz Marek, Radosz Jakub, Tołłoczko Bartosz, Dybiec Kacper, Rozgrywający: Czerwiński Łukasz, Goerig Piotr, Laskowski Adam, Ludian Sebastian, Kiciński Patryk, Czaplicki Michał, Prudzienica Piotr, Obrotowi: Urbański Paweł, Kamiński Maciej, Tołłoczko Bartłomiej, Trener : Stasiuk Piotr Asystenci: Galas Artur, Stańczuk Paweł, Ubyli: Nowicki Michał, Marcisz Kacper – wyjazd za granicę, Michał Felsztigier– Pomezania Malbork, Kacper Szpak – Lider Swarzędz, Piotr Prudzienica – kontuzja barku. Przybyli: Kiciński Partyk – HSV Insel Usedom(3 liga niemiecka) Tołłoczko Bartłomiej – wznowił treningi po kilkuletniej przerwie.          ...
 

Poranione konie w karawanie miłosierdzia

21 Września 2016 godz. 8:46 Ala za Pogotowie dla Zwierząt, fot. i film: Pogotowie dla Zwierząt
Poranione do krwi dwa konie, całe obolałe i z licznymi uszkodzeniami ciała – takie zwierzęta ciągnęły nomen omen wóz zwany „karawaną miłosierdzia”, która przez wiele dni w diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej podróżowała do sanktuarium maryjnego w Skrzatuszu, po drodze ewangelizując mieszkańców wsi. Chore konie pomimo ostrzeżeń nadal używane były do pracy, ciągnąc za sobą ciężki wóz. Dlatego wspólnie z policją inspektorzy Pogotowia dla Zwierząt zatrzymali na drodze pielgrzymów znęcających się nad zwierzętami. Konie opięto od wozu i przekazano do stajni. Teraz o losie zwierząt zdecyduje prokurator. „Karawana miłosierdzia” to przedsięwzięcie organizowane pod patronatem Stowarzyszenia „Domu Miłosierdzia” z Koszalina. Zbudowany wóz – wagon, ciągnięty jest przez konie i jechał przez różne miejscowości diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej. Uczestnicy tej wyprawy ewangelizowali lokalną społeczność. Problem jednak w tym, iż zdaniem obrońców zwierząt konie, które używane były do pracy na skutek ciężaru jaki ciągnęły  doznały licznych obtarć, ran z których sączyła się krew. – Przedsięwzięcie jak najbardziej chwalebne, ale nie kosztem chorych zwierząt, które zmieniano co chwilę, bo nie mogły dalej iść z uwagi zmęczenie i obrażenia. Zwierzęta były poodparzane i ich opiekunowie o tym wiedzieli – mówi Grzegorz Bielawski ze Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt”, który od kilku dni przyjął kilkadziesiąt zgłoszeń znęcania się nad tymi końmi, które dopuszczone zostały do ciężkiej pracy przez pątników. W miniony piątek do stowarzyszenia ds. ochrony zwierząt dotarły kolejne zgłoszenia o rannych koniach z obrażeniami, które nadal ciągnęły karawanę. Dlatego postanowiono sprawdzić jak sytuacja ma się na miejscu. - Kiedy dojechaliśmy wóz z końmi zastaliśmy na drodze asfaltowej, kilka kilometrów przed Skarzatuszem w gm. Szydłowo, gdzie zmierzał na spotkanie młodzieży i biskupa. Po sprawdzeniu stanu koni zabroniliśmy ich dalszej jazdy. Zwierzęta były bardzo poranione od uprzęży, z ran koni sączyła się krew z osoczem – mówi Krystyna Kukawska, inspektor ds. koni i prezes Zarządu „Pogotowia dla Zwierząt Konie broniły przed dotykiem w miejscach, gdzie założona była uprząż. Zdaniem obrońców zwierząt świadczyło to mocnej bolesności w miejscach, gdzie były przypięte do wozu. Karawana nie przejęła się  jednak losem zwierząt i po kilkudziesięciu minutach ruszyła dalej wbrew zaleceniom kontrolujących. Obrońcy zwierząt zawiadomili więc policję. Poinformowali iż ranne konie nadal używane są do sporego wysiłku ciągnąć wóz ważący 1,5- 2 tony. Funkcjonariusze policji zatrzymali pojazd gdy wjeżdżał do Skrzatusza asfaltową drogą. Konie odpięto i na polecenie śledczych zabezpieczono na pobliskiej łące. Pielgrzymi jadący wozem byli oburzeni. – Blokują nam dojazd tymi końmi do miejsca kultu. Tę karawanę musi zobaczyć biskup, który jest na czuwaniu modlitewnym kilkaset metrów stąd. Taki jest plan tej uroczystości. Umożliwienie wjazdu koni na plac to dzieło szatana – krzyczeli z wozu pielgrzymi. Joanna Grzywacz, członek Stowarzyszenia Dom Miłosierdzia i uczestnik karawany twierdzi, iż konie były zadbane. - Osoby, które ewangelizują i mówią o Bogu nie mogą źle traktować zwierząt. My nie zrobiliśmy tym koniom nic złego. Szły kilkanaście kilometrów dziennie, miały przerwy, były pojone i jadły. Wszystko na naszej pielgrzymce było dostoswane pod zwierzęta i myśleliśmy tylko o tym aby miały one jak najlepiej. A otarcia miały, bo każdy na pielgrzymce pokonuje pewien wysiłek i ma otarcia, także koń  – mówi Joanna Grzywacz, odpowiedzialna za dzieło ewangelizacyjne na kółkach. W te zapewnienia nie wierzy Grzegorz Bielawski z „Pogotowia dla Zwierząt”, który był na miejscu zdarzenia. – Oni nie pozwalali nam nawet wykonać dokumentacji fotograficznej rannych koni. Bali się tych mocnych dowodów. A jak już wykonałem zdjęcia i film ukazujący wstrząsający stan zwierząt, to jak karawana ruszyła usłyszałem przez mikrofon takie zdanie od pielgrzymów: „…Panie Jezu, Matko Boża prosimy aby „te zdjęcia” się nigdzie nie trafiły, aby się nie ukazały, aby się w ogóle nie zrobiły…”… Czy tak zachowują się osoby, które nie mają nic do ukrycia? Którym leży na sercu prawda o stanie zwierząt? – pyta Grzegorz Bielawski, inspektor ds. ochrony zwierząt. Wezwana policja sprowadziła na miejsce technika kryminalistyki. Dokonał on oględzin wozu, bo jak się okazało na przyczepę nie były wyrobione żadne dokumenty dopuszczające ją do ruchu na drogach publicznych. Policjanci i lekarz weterynarii dokonali oględzin koni. Lekarz po szczegółowym ich zbadaniu potwierdził, iż dalej nie mogą jechać w karawanie ponieważ mają kilkanaście ran świadczących o znęcaniu się nad nimi.  „Pogotowie dla Zwierząt” złożyło zawiadomienie o przestępstwie znęcania się nad zwierzętami. W sobotę do późnych godzin nocnych trwały przesłuchania świadków. Konie umieszczono tymczasowo w gospodarstwie, gdzie miały przez kilkanaście dni odpocząć. Lekarz wydał całkowity zakaz używania ich do jakichkolwiek prac, w tym ciągnięcia wozu przez najbliższych kilkanaście dni. Zwierzęta miały odpocząć i zostać opatrzone przez woźnicę. Niestety na drugi dzień tj. w niedzielę ponownie zostały zaprzęgnięte do wozu i jechały dalej, co widoczne jest na fotografiach z niedzielnej uroczystości w Skrzatuszu, gdzie ciągną wóz, jaki wjechał na plac przed sanktuarium. Decyzję w sprawie dalszego losu koni ma podjąć prokurator. Od redakcji: Dziękujemy stowarzyszeniu  Pogotowie dla Zwierząt za zgodę na publikację tego materiału. ...
 

Nowe szaty Emki

21 Września 2016 godz. 1:54 Ala za mat. prasowe
Już wiosną 2017 roku CH Emka zyska nowe oblicze. Prace modernizacyjne obejmujące całkowitą przebudowę pierwszego piętra oraz remodeling parteru, dostosowujacy centrum do nowego najemcy H&M, jak również odświeżenie wyglądu pasaży, będą realizowane etapami. Pierwsza faza, polegająca na przygotowaniu dwupoziomowego salonu o powierzchni 2000 mkw dla H&M oraz relokacji i powiększenia dwóch najemców Monnari i Big Stara dobiega końca. Otwarcie sklepu H&M zaplanowano w pierwszym tygodniu grudnia 2016 roku. Salon Monnari w nowej odsłonie otworzył się w sierpniu 2016 roku a marki Big Star –  w lipcu br. Jednocześnie prowadzone są prace modernizacyjne, mające na celu odświeżenie wyglądu pasaży poprzez wymianę posadzki, oświetlenia, witryn oraz nowe oznakowanie centrum. Druga faza zmian to przebudowa pierwszego piętra, którą zaplanowano na początek 2017 roku. Zakres prac będzie obejmować powstanie zupełnie nowego układu lokali, włączając dotąd nieobecną w centrum – strefę food court, nowy wygląd pasaży, poprawę ciągów komunikacyjnych oraz nowe oznakowanie centrum. Dzięki zmianom centrum poszerzy i zróżnicuje swoją ofertę handlową o wiele nowych atrakcyjnych marek. Do grona najemców dołączyli już: salon obuwniczy CCC, Deichmann, salon sportowy Martes Sport, Genetic Obuwie oraz Pepco. Ponadto, obecny najemca RTVEuroAGD zmieni kształt swojego lokalu i odnowi salon według najnowszego konceptu sieci. Na obecną chwilę pierwsze piętro wynajęte jest w niemal 70%, a cała galeria skomercjalizowana w blisko 90%. Centrum Handlowe Emka otwarte w 2002 roku, jest najdłużej działającym centrum handlowym w Koszalinie, zlokalizowanym w największej dzielnicy mieszkalnej miasta. Galeria Emka łączy w sobie funkcje zakupowe i rozrywkowo-kulturalne miasta. Całkowita powierzchnia najmu centrum to 15,600 mkw. Właścicielem i zarządcą centrum jest London and Cambridge Properties. Za proces komercjalizacji odpowiedzialna jest firma Balmain Asset Management. ...
 

Osiedle Norweskie – nowa inwestycja Firmus Group w Koszalinie

19 Września 2016 godz. 7:47 Ala za mat. prasowe
Firmus Group, norweski deweloper inwestujący w Mielnie i okolicy, wybuduje w Koszalinie pierwsze zamknięte osiedle domów jednorodzinnych. 48 domów powstanie w dzielnicy Jamno. Budynki zostaną zrealizowane według 4 różnych projektów: Alesund, Bergen, Oslo i Trondhei Nabywcy nieruchomości w ramach poszczególnych etapów budowy będą wprowadzać się do domów z urządzoną docelowo zielenią i zapewnionym wygodnym dojazdem oraz pełną infrastrukturą części wspólnych osiedla. Osiedle Norweskie powstaje w wyjątkowej lokalizacji, blisko jeziora Jamno. Relaksujące otoczenie przyrody, świeże powietrze i bliskość rekreacyjnych terenów, to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi i miłośników aktywnego wypoczynku. Na kameralnym osiedlu wymarzony dom znajdą osoby, które pragną uciec od zgiełku miasta i odpocząć po pracy we własnym ogrodzie. Osiedle Norweskie, choć zlokalizowane na północy Koszalina, będzie wzorcowo skomunikowane z pozostałymi częściami miasta. W ramach inwestycji powstanie 48 wolnostojących domów jednorodzinnych o zróżnicowanej powierzchni i na zróżnicowanych działkach. Deweloper oferuje budynki zrealizowane według 4 różnych projektów: Alesund (125,72 mkw.), Bergen (136,34 mkw.), Oslo (152,12 mkw.) i Trondheim (178,70 mkw.) – ich nazwy nawiązują do nazw norweskich miast. Domy powstaną na działkach o wielkości od 650 mkw. do 1200 mkw. Wszystkie będą doskonale doświetlone, ustalone na osi wschód-zachód, tak by wykorzystać obecność słońca do maksimum. „Domy, zarówno swoim wyglądem, jak i nazwami poszczególnych projektów, nawiązują do Skandynawii i samej Norwegii. Nawiązań jest więcej, na pewno jednym z nich jest dominujący klimat estetyczny osiedla, doskonale wyważona wielkość budynków, idealny ład w przestrzeni oraz  pastelowe kolory elewacji, którą dopełniają lekko kontrastujące z nią ciemne dachy zaakcentowane drewnem. Tak zaprojektowane osiedle to kompozycja, która harmonijnie wpisuje się w otoczenie, dając przyszłym mieszkańcom poczucie uporządkowania i spokoju.” – mówi Cezary Kulesza z Firmus Group. Nabywcy nieruchomości w ramach poszczególnych etapów budowy będą wprowadzać się do domów z urządzoną docelowo zielenią i zapewnionym wygodnym dojazdem oraz pełną infrastrukturą terenów wspólnych.   Osiedle Norweskie zostało zaprojektowane przez Adama Spychalskiego z koszalińskiej pracowni SAM Architekci. Generalnym wykonawcą jest znana lokalna firma Ekowodrol, z którą Firmus Group współpracował przy realizacji wcześniejszych projektów w Mielnie. Za wykonanie części wspólnych odpowiedzialna jest firma Tebra. Osiedle Norweskie będzie powstawało etapami. W ramach I  etapu powstaną 3 domy według projektu Alesund, 1 dom Bergen i 2 domy Oslo. Ich zakończenie planowane jest na wczesną wiosnę 2017 roku. Informacje o inwestorze Firmus Group jest grupą spółek deweloperskich operujących na Pomorzu Środkowym, w Mielnie i okolicach. Wybudowała dotąd duży obiekt przemysłowy w koszalińskiej podstrefie Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, apartamentowiec Tarasy w centrum Mielna, cztery etapy Rezydencji Park, pierwszy etap Rezydencji Park Rodzinnej oraz apartamentowiec Dune A ulokowany tuż przy mieleńskiej promenadzie i plaży. Obecnie prowadzi budowę Dune B i C oraz drugiego etapu  Rezydencji Park Rodzinnej.  Firmus Group przygotowuje się do kilku kolejnych realizacji, oczekując wydania odpowiednich pozwoleń budowlanych przez organy administracyjne. Grupa posiada ogromny potencjał, m.in. dzięki bankowi rozległych terenów inwestycyjnych położonych bezpośrednio nad Bałtykiem. Ich łączny obszar to 2 mln m2 gruntu, z czego około 1 mln m2 może być wykorzystane pod zabudowę mieszkaniową, hotelową i rekreacyjną. Ich wartość szacowana jest na blisko 1 mld euro.     ...
 

Inteligencja własna koszalinian

20 Września 2016 godz. 5:17 Ala, fot. Piotr Walendziak
Inteligentny system zarządzania ruchem w Koszalinie to nadal dla koszalinian wirtualna rzeczywistość. Ta realna, mogąca mieć wpływ na budżet miasta to pozew o zapłatę za niego 9 milionów 10 tysięcy złotych. PKP Informatyka, wykonawca Inteligentnego Systemu Transportowego w Koszalinie żąda od władz Koszalina zapłaty wynagrodzenia za realizację Inteligentnego Systemu Transportowego. Równocześnie gotowa jest na polubowne rozwiązanie sporu. - Jesteśmy w sądzie – potwierdza Robert Grabowski, miejski rzecznik. W VI Wydziale Gospodarczym Sądu Okręgowego w Koszalinie PKP Informatyka złożyła pozew o zapłatę wynagrodzenia za realizację Inteligentnego Systemu Transportowego. Wykonawca żąda dziewięciu milionów dziesięciu tysięcy złotych – dodaje. - Jesteśmy trochę zaskoczeni tym stanowiskiem PKP Informatyka. Obecnie bowiem Inżynier Kontraktu nadal prowadzi rozliczenie tej inwestycji. Myśleliśmy, że dopiero po tym, jak je zakończy usiądziemy do rozmów z byłym już wykonawcą ITS – wyjaśnia Grabowski i wskazuje, że „miasto także ma swoje roszczenia, które wynikają choćby ze strat, jakie poniosło w wyniku utraconych wpływów z przyczyn niezrealizowania zadania”. Na razie trudno powiedzieć o jak duże pieniądze chodzi. Jedno jest pewne władze miasta uważają, że ITS-u w Koszalinie nie ma. Miasto do tej pory w formie zaliczek przekazało wykonawcy kwotę 2,3 mln zł. Pomimo że PKP Informatyka wykonał i zamontował niemal wszystkie części systemu to on nadal nie działa. – PKP Informatyka zamontował pewne elementy systemu, to nie nie jest to system umiejący zarządzać ruchem w mieście. Dla nas go po prostu nie ma – mówi miejski rzecznik. Gdy pod koniec ubiegłego roku miasto decydowało się na wypowiedzenie umowy PKP Informatyka straciło jedynie możliwość skorzystania z przyznanych blisko 9 mln złotych funduszy unijnych. Teraz – o ile sąd podzieli stanowisko wykonawcy — miejski budżet będzie musiał zwrócić kolejowej spółce nie wirtualne, a realne 9 mln złotych. Na tym nie koniec miejskich problemów. PKP Informatyka w swoim pozwie wniosła bowiem także o zabezpieczenie dowodów na potrzeby sprawy. A to może oznaczać, że jeżeli miasto nawet znajdzie nowe źródło dofinansowania tego dziś niedziałającego systemu, to i tak nie będzie mogło na etapie procesu sądowego wykorzystać istniejącej już infrastruktury. “Zanim pozew został złożony, PKP Informatyka zawezwała Gminę Miasto Koszalin do podjęcia próby ugodowej przed sądem rejonowym w Koszalinie” – informuje Ewa Jońska, dyrektor Departamentu Marketingu i Komunikacji PKP Informatyka. “Prowadzone były również bezpośrednie negocjacje z włodarzami miasta. Ponieważ podjęte próby nie przyniosły pozytywnego rezultatu, Spółka postanowiła wystąpić z pozwem. Jest to normalny tryb dochodzenia roszczenia. Na każdym etapie postępowania PKP Informatyka była i jest otwarta na polubowne rozwiązanie sporu” – zapewnia Jońska. Na razie miejscy prawnicy wystąpili z wnioskiem o przedłużenie terminu złożenia odpowiedzi na pozew.   Od redakcji ITS jest, czy go nie ma? A może jest, tylko nie działa? O tym – jeżeli nie dojdzie do kompromisu – rozstrzygnie sąd. Na razie koszalinianie poruszając się po mieście nie mogąc skorzystać z inteligencji systemu, muszą liczyć na własną!...
 

Bestia szykuje się do wyjścia na wolność. Archiwum X bierze go pod lupę

20 Września 2016 godz. 5:15 Ala, fot. youtube.com
Choć sam przyznał się do kilkudziesięciu morderstw, to prokuratura postawiła mu zarzuty za 17 zabójstw. Sąd skazał go jednak tylko za jedno. W przyszłym roku Leszek Pękalski, znany bardziej jako wampir z Bytowa po odbyciu 25-letniego wyroku ma wyjść na wolność. “Pękalski jest "pedofilem, nekrofilem, nimfofilem, sadystą i nekrosadystą, ale nie jest niepoczytalny. Ma uszkodzone płaty czołowe, nie odczuwa empatii. Mimo to nie ma w jego przypadku mowy o popełnianiu zbrodni w afekcie" – twierdzi Magda Omilianowicz, koszalińska pisarka, która jest autorką książki "Bestia. Studium zła". “Po przestudiowaniu 72 tomów akt sprawy jestem przekonana, że Pękalski dokonał więcej niż jednego morderstwa” – mówi pisarka. Podobnego zdania są także gdańscy prokuratorzy, którzy wspomniane przez Omilianowicz 72 tomy akt spraw Pękalskiego przesłali do gdańskiego Archiwum X. - Prokuratura ma na uwadze zbliżający się termin kończącej się kary. Na tę decyzję miały po części wpływ także publikacje medialne dotyczące obaw różnych osób związanych z ewentualnym znalezieniem się tego osadzonego na wolności – wyjaśnia prokurator Maciej Załęski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Prokuratura nie chce, aby w mediach znów toczyła się dyskusja podobna do tej dotyczącej Mariusza Trynkiewicza, seryjnego mordercy, który za zabójstwo czwórki chłopców najpierw został skazany na śmierć, a później karę mu tą zamieniono na 25 lat. W efekcie wyszedł na wolność, a następnie sąd na podstawie ustawy o postępowaniu wobec osób stwarzających zagrożenie (tzw. ustawy o bestiach) – nakazał jego izolację w zamkniętym ośrodku w Gostyninie. 31 lipca 2015 roku został skazany na 5,5 roku więzienia za posiadanie dziecięcej pornografii. “Archiwum X wiele razy doprowadziło do zatrzymania sprawców niewykrytych morderstw, może tak będzie i tym razem “ – mówi Omilianowicz. “Leszek Pękalski przyznał się do 67 makabrycznych zbrodni. Ilu z nich rzeczywiście dokonał? Nikt nie umie odpowiedzieć na to pytanie. Jedno jest pewne, wszystkie osoby zaangażowane w jego sprawę, w śledztwo i proces twierdzą, że Leszek na pewno popełnił kilka bądź kilkanaście zbrodni. Ja również. Warto wspomnieć, że do dzisiaj nie odnaleziono sprawców żadnej ze zbrodni, do których się przyznał” - dodaje. Dlaczego po tylu latach sprawa Pękalskiego trafiła do policyjnego Archiwum X? Bo jednostki znane pod nazwą Archiwum X to w rzeczywistości “Zespoły Przestępstw Niewykrytych”. Od kilkunastu lat działają przy komendach wojewódzkich policji w całym kraju. W Gdańsku Archiwum X założono w 2005 roku. Od kilku lat jest komórką etatową: pracuje w niej paru policjantów, w tym psycholog, zajmujący się głównie sporządzaniem portretów psychologicznych morderców. O pracy tego wydziału policjanci często mówią: "tajny wydział czasu". Funkcjonariusze z Zespołu Przestępstw Niewykrytych Wydziału Dochodzeniowo Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku mają już na swoim koncie wiele spektakularnych sukcesów. W maju tego roku dzięki ich pracy zatrzymany został sprawca zabójstwa 70-latki. Zbrodnia miała miejsce 29 lat temu w jednym z mieszkań Gdańska. “Dla nas, dla społeczeństwa istotne jest to, żeby człowiek, o którym terapeuci, psychiatrzy, seksuolodzy mówią, że na wolności może stanowić zagrożenie, może być niebezpieczny, może zabić i zgwałcić, był izolowany” – twierdzi Omilianowicz, która jako jedna z nielicznych poznała Pękalskiego osobiście.    ...