Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Nowe Bielice: Śmiertelne zatrucie czadem

2018-02-06 05:45:00 Aa za KG PSP
Tragedia w Nowych Bielicach koło Koszalina. 20-letni mężczyzna zmarł w wyniku zatrucia czadem.
Wideo z artykułu: Nowe Bielice: Śmiertelne zatrucie czadem

Strażacy zostali wezwani do nieprzytomnej osoby. Mimo reanimacji 20-letni mężczyzna zmarł.

Co trzeci pożar powstaje w naszym mieszkaniu – tam, gdzie czujemy się najbezpieczniej i zbyt często zapominamy o potencjalnych zagrożeniach. W 2015 roku w Polsce odnotowano prawie 30 tys. pożarów mieszkań,  7414 osób trafiło do szpitala, 512 osób poniosło śmierć w pożarach, 50 osób zginęło od zatrucia tlenkiem węgla.


W 70% przyczyną śmierci jest zetknięcia z dymami i toksycznymi produktami spalania, takimi jak tlenek węgla, chlorowodór, cyjanowodór. Pomimo tego, że bezpośrednią przyczyną śmierci są najczęściej silnie trujące produkty spalania i rozkładu termicznego, ciągle bardzo mało popularne jest wyposażanie domów w czujki dy­mu. 

Pożary to zagrożenie, którego nie można lekceważyć. Ogień łatwo wymyka się się spod kontroli, szybko rozprzestrzenia i czyni nieodwracalne straty. Powoduje ogromne zagrożenie dla naszego życia i zdrowia. A przecie można się przed nim ustrzec. To zależy bardzo często od nas samych.

Niestety, to człowiek jest najsłabszym ogniwem i najczęstszym sprawcom pożarów. Pamiętaj! Bezpieczeństwo Twoje i Twoich najbliższych zależy od Ciebie samego. Bardzo często sprawcy pożarów stają się jego ofiarami. 

Pożar w mieszkaniu – co robić?

Jeśli zauważyłeś pożar:

  • zaalarmuj osoby przebywające w mieszkaniu/domu,
  • wyjdź na klatkę schodową i zaalarmuj sąsiadów krzykiem,
  • wezwij straż pożarną,
  • wybierz numer alarmowy 112 lub 998, a po uzyskaniu połączenia spokojnie i wyraźnie powiedz:

– co się pali

– gdzie się pali

– czy zagrożeni są ludzie.

Nie rozłączaj się pierwszy! Dyżurny, który odbierze Twoje zgłoszenie, zada Ci dodatkowe pytania odnośnie zgłaszanego zdarzenia. Zapyta o Twoje imię i nazwisko, dokładny adres lub poprosi o inne informacje, które mogą być przydatne dla strażaków-ratowników. Poczekaj więc aż to dyżurny rozłączy się jako pierwszy, oczywiście pod warunkiem, że nie stanowi to dla Ciebie dodatkowego zagrożenia.

 Pamiętaj! Zawsze słuchaj poleceń strażaków!

Co możesz jeszcze zrobić, zanim przyjedzie straż pożarna?

  1. Wyprowadź z mieszkania dzieci i osoby niepełnosprawne.
  2. Jeżeli jest na to czas – weź ze sobą dokumenty oraz niezbędne lekarstwa.
  3. Dbając o własne bezpieczeństwo – spróbuj wyłączyć dopływ gazu i energii elektrycznej oraz usuń z zasięgu ognia materiały palne lub wartościowe rzeczy, a potem zacznij gasić pożar.
  4. Nie otwieraj okien.
  5. Nie dopuść do tego, by pożar odciął Ci drogę ewakuacji.

Jeśli sam nie jesteś w stanie ugasić pożaru, natychmiast opuść mieszkanie, zamykając drzwi jedynie na klamkę – nie zamykaj ich na zamek.

Pożar odciął Ci drogę ewakuacji? Nie panikuj!

  • Idź do pokoju z oknem lub balkonem, znajdującego się jak najdalej od miejsca pożaru.
  • Jeśli to możliwe – zabierz ze sobą mokry ręcznik lub koc wykonany z naturalnych materiałów (lnu, wełny, bawełny itp.) i zamknij za sobą drzwi na klamkę.
  • Wzywaj pomoc przez okno lub z balkonu.
  • Jeśli temperatura i zadymienie wzrastają: połóż się na balkonie, pod oknem, i przykryj szczelnie trudno palnym okryciem wykonanym z naturalnych materiałów.

    Pali się sąsiednie mieszkanie?

Jeśli doszło do pożaru w mieszkaniu obok lub na niższej kondygnacji, największym zagrożeniem jest (może być) dla Ciebie toksyczny dym, dlatego:

  • jeśli to możliwe – ostrzeż zagrożone osoby i ewakuuj się z budynku, natomiast gdy zagrożenie jest zbyt duże, zostań w swoim mieszkaniu i zamknij drzwi wejściowe jedynie na klamkę,
  • w miarę możliwości usuń materiały palne z balkonu, tj. rozwieszone pranie, papierowe opakowania itp.,
  • zamknij okna, przez które może dostać się dym lub ogień do mieszkania,
  • przygotuj zapas wody do gaszenia lub chłodzenia przepustów instalacyjnych, ram okiennych – napełnij wannę, wiadra, zlew w kuchni,
  • zakręć zawór gazu, wyłącz wszystkie urządzenia zasilane energią elektryczną,
  • zabezpiecz drzwi wejściowe do mieszkania przed przedostawaniem się dymu do środka – w otwory i nieszczelności wciśnij mokry ręcznik
  • jeżeli poczujesz się zagrożony, wezwij pomoc przez otwarte okno lub z balkonu,

staraj się być jak najdalej od miejsca, w którym są płomienie lub dym.

Pali się na wyższej kondygnacji?

Zostań w mieszkaniu, chyba że strażacy każą Ci je opuścić.

Wychodząc z mieszkania, zamknij drzwi na klucz, aby osoby, które będą schodziły zadymioną klatką schodową, pomyłkowo do niego nie weszły.

Co i jak gasić?

Palący się olej w kuchni

Dbając o własne bezpieczeństwo, wyłącz dopływ gazu lub płytę grzejną, a następnie przykryj garnek (patelnię) pokrywką. Do ugaszenia ognia możesz również użyć koca gaśniczego (specjalny koc do celów gaśniczych) lub gaśnicy przeznaczonej do pożarów grupy F (do gaszenia tłuszczów i olejów w urządzeniach kuchennych). Nie zalewaj płonącego tłuszczu wodą, gdyż wtedy eksploduje, poparzy Cię, a pożar się „rozleje”! Po stłumieniu ognia nie przesuwaj garnka i nie przenoś go aż do całkowitego ostudzenia tłuszczu.

Urządzenie elektryczne – jeśli jest pod napięciem, nie wolno gasić go wodą! Jeżeli pożar jest niewielki, możesz spróbować go ugasić. Odetnij dopływ prądu poprzez wyjęcie wtyczki z kontaktu (np. drewnianym kijem od szczotki) lub odłączenie bezpieczników. Zrobiłeś to? Możesz ugasić pożar gaśnicą, kocem gaśniczym, wodą lub piaskiem.

Człowiek, na którym pali się ubranie najczęściej będzie biegł, uciekał, wykonywał nieskoordynowane ruchy. Przewróć go twarzą do ziemi. W ten sposób zabezpieczysz jego drogi oddechowe przed wniknięciem toksycznego i gorącego dymu. Płonącą odzież najlepiej ugasić kocem gaśniczym, jeżeli nie masz go w zasięgu ręki, możesz użyć swojego ubrania lub innego dużego kawałka materiału. Możesz też użyć wody. Gaszenie rozpocznij od głowy, przesuwając się w kierunku stóp.

Ewakuuj się, a nie tylko uciekaj!

Jak często słyszysz w mediach, że w pożarze domu lub mieszkania zginęli ludzie? Czy zastanawiasz się choć przez chwilę, co było przyczyną ich przedwczesnej i tragicznej śmierci? Czy zastanawiasz się, jak Ty sam byś postąpił w momencie powstania pożaru w Twoim domu? Bardzo często ludzie giną w pożarach przez swoją niewiedzę, złe warunki techniczno-budowlane lub przez to, że nie słuchają poleceń strażaków. Dlatego właśnie tak ważna jest znajomość podstawowych zasad ewakuacji. Nie chodzi tylko o to, aby uciekać na oślep, lecz by świadomie się ratować.

Zasady dobrej ewakuacji    

  • Pamiętaj, że w pierwszej kolejności ratujemy zagrożone życie ludzkie.
  • Jeśli zauważyłeś pożar, pierwszą czynnością, jaką powinieneś wykonać, jest zaalarmowanie osób przebywających w domu. Wyjdź na klatkę schodową i zaalarmuj sąsiadów krzykiem. Następnie wezwij straż pożarną.
  • Wybierz najkrótszą oznakowaną drogę ewakuacyjną – tak, by znaleźć się poza strefą pożaru, a najlepiej poza budynkiem.
  • Z silnie zadymionych pomieszczeń wychodź w pozycji pochylonej, idź wzdłuż ściany, żeby nie stracić orientacji w pomieszczeniach. Zabezpiecz drogi oddechowe, np. zmoczonym w wodzie materiałem.
  • Nie otwieraj bez potrzeby drzwi do pomieszczeń objętych pożarem. Nagły dopływ powietrza sprzyja gwałtownemu rozprzestrzenianiu się ognia. Jeśli musisz otworzyć drzwi do takiego pomieszczenia, stań przy ścianie obok drzwi i dopiero je otwórz.
  • Współpracuj z osobą, która kieruje ewakuacją. Wykonuj jej polecenia. Nie panikuj i staraj się uspokoić innych.
  • Wskazuj innym drogę ewakuacji i pomagaj osobom mniej sprawnym od Ciebie.
  • Nie korzystaj z windy (dźwigu)! Możesz w niej zostać uwięziony. Do wyjścia używaj klatki schodowej.
  • Rozejrzyj się! Widzisz swoich znajomych, sąsiadów? A może kogoś brak? Powiadom o tym kierującego ewakuacją.

    Zadbaj o warunki do ewakuacji na wypadek pożaru
  • Nie stosuj krat w drzwiach i oknach, na klatkach schodowych i przejściach między nimi oraz wyjściach na dach – krata utrudni ewakuację podczas pożaru i wydłuży czas oczekiwania na pomoc strażaków.
  • Jeżeli Twoje mieszkanie musi zostać wyposażone w kraty: zakładaj takie, które można otworzyć od wewnątrz. Klucz przechowuj w miejscu znanym wszystkim domownikom. Pamiętaj, że podczas pożaru wyjście przez kratę może być jedyną drogą ewakuacji!
  • Dbaj o drożność dróg ewakuacyjnych, nie zastawiaj sprzętem korytarzy i dojść do mieszkań – może to utrudnić ewakuację, a ratownikom dostęp do miejsca pożaru.

    Czujniki w Twoim domu

Producenci prześcigają się w tworzeniu coraz lepszych i nowocześniejszych czujników (czujek, detektorów), które mają za zadanie ochronić Twoje zdrowie i życie. W ofercie sprzedaży możesz znaleźć autonomiczne czujki dymu i tlenku węgla oraz gazu. Mają one za zadanie jak najszybciej ostrzec o zagrożeniu w mieszkaniu lub domu.

Jak działa autonomiczna czujka dymu?

Jeżeli do jej wnętrza wniknie dym, natychmiast uruchomi się głośny alarm dźwiękowy oraz alarm optyczny (zacznie migać czerwona dioda). Urządzenie, mimo że nie zapobiegnie powstaniu pożaru, skutecznie może zaalarmować Ciebie i Twoich najbliższych o powstałym pożarze, co umożliwi to szybkie opuszczenie zagrożonego mieszkania lub domu. Ma to istotne znaczenie zwłaszcza w porze nocnej, kiedy wszyscy śpią.

Montaż czujki dymu w mieszkaniu jest bardzo prosty, a zasilana może być zarówno z sieci elektrycznej, jak i z baterii. Istotne jest miejsce, w którym zostanie zamontowana. Najlepiej ulokować ją w centralnej części sufitu, np. w przedpokoju. Nie zaleca się montażu detektorów dymu na suficie w kuchni (mogą pojawić się fałszywe alarmy spowodowane obecnością pary wodnej), w pobliżu okien i klimatyzatorów (zaburzają przepływ powietrza), łazience (ze względu na dużą wilgotność powietrza) oraz w miejscach podatnych na brud i kurz (mogą powodować zakłócenia działania czujki). Pamiętaj też o niezbędnych czynnościach konserwacyjnych, np. czyszczeniu czujki, wymianie baterii.

Po co Ci czujnik tlenku węgla?

Wykrywa ona już minimalne, a nadal bezpieczne dla życia stężenie tlenku węgla (czadu) w powietrzu i natychmiast to sygnalizuje przez głośny alarm i migoczącą czerwoną diodę. Dzięki temu masz czas, by zapobiec zatruciu czadem, zwanym potocznie „cichym zabójcą”. Rozważ zamontowanie takiej czujki w pomieszczeniu, w którym znajduje się kominek, w sypialni śpiących trudno obudzić..., a także w pobliżu podgrzewacza gazowego, tzw. junkersa. Pamiętaj o konieczności właściwego użytkowania czujki tlenku węgla – tylko w pełni sprawna i odpowiednio konserwowana skutecznie ostrzeże Cię przed „cichym zabójcą”.

Przed czym chroni czujka gazu?

Jeżeli w Twoim mieszkaniu, np. w kotłowni lub łazience, znajduje się instalacja gazowa, zastanów się nad zamontowaniem czujki gazu ziemnego. W przypadku rozszczelnienia się instalacji, zasygnalizuje Ci pojawienie się w Twoim mieszkaniu palnej mieszaniny gazów (grożącej wybuchem).

Wszystkie opisane czujki ostrzegą Cię o niebezpieczeństwie, pozwalając na odpowiednią reakcję: ewakuację, powiadomienie służb ratowniczych oraz ewentualnie samodzielne gaszenie pożaru lub przewietrzenie pomieszczeń.

Gaśnica – zanim przyjedzie straż pożarna

Wyposaż swoje mieszkanie w gaśnicę – będziesz bezpieczniejszy! 

Prawo nie nakazuje posiadania gaśnicy w mieszkaniu, ale dbając o własne bezpieczeństwo, warto ją mieć. Właściwie użyta, skutecznie ugasi pożar w zarodku.

Zadbaj o to, by Twoja gaśnica zawsze była sprawna. Nie rzadziej niż raz na rok zleć profesjonalistom jej przegląd i konserwację. Wszystkie czynności konserwacyjne muszą być potwierdzone indywidualną cechą aktualizacji tzw. kontrolką.

Obiekty użyteczności publicznej, produkcyjne i magazynowe oraz inwentarskie zgodnie z przepisami prawa muszą być wyposażone m.in. w gaśnice.

Za wyposażenie i rozmieszczenie gaśnic odpowiadają właściciele, zarządcy lub użytkownicy obiektów.

W jaki sposób dobrać i rozmieścić gaśnice?

Obiekt powinien być wyposażony w gaśnice dostosowane do gaszenia określonych grup pożarów:

  • A – pożary materiałów stałych zwykle pochodzenia organicznego,
  • B – pożary cieczy i ciał stałych topiących się,
  • C – pożary gazów,
  • D – pożary metali,
  • F – pożary tłuszczów i oleju w urządzeniach kuchennych.

Do zabezpieczenia mieszkania najlepiej wybierz gaśnicę oznaczoną symbolami ABC, a do kuchni - gaśnicę oznaczoną symbolem F.

Przy ich rozmieszczaniu powinny być spełnione następujące warunki:

  • każdy z mieszkańców domu powinien wiedzieć gdzie jest gaśnica,
  • do gaśnicy powinien być zapewniony swobodny dostęp.

    Jak prawidłowo używać gaśnic?

Gaśnice proszkowe X (stałociśnieniowe z manometrem)

  1. Zdejmij gaśnicę z wieszaka i zbliż się do źródła ognia
  2. Wyciągnij zawleczkę zabezpieczającą
  3. Skieruj dyszę węża na źródło ognia
  4. Naciśnij dźwignię i rozpocznij gaszenie

Gaśnice proszkowe Z (zmiennociśnieniowe bez manometru) 

  1. Zdejmij gaśnicę z wieszaka i zbliż się do źródła ognia.
  2. Wyciągnij zawleczkę zabezpieczającą.
  3. Naciśnij dźwignię, przebijając nabój i zwolnij nacisk.
  4. Odczekaj 3-5 sekund.
  5. Skieruj dyszę węża na źródło ognia.
  6. Naciśnij dźwignię i rozpocznij gaszenie.

Używaj gaśnicy w pozycji pionowej, zaworem do góry. Gasząc pożar na wolnym powietrzu, skieruj dyszę gaśnicy zgodnie z kierunkiem wiatru.

Każda gaśnica ma instrukcję użycia. Zapoznaj się z nią!

Żeby czad nie zaprowadził Cię na drugi świat…

Czad – nie zobaczysz… nie poczujesz… niewielka dawka może zabić…

Skąd się bierze czad i dlaczego jest tak niebezpieczny?

Tlenek węgla, czyli czad, powstaje podczas procesu niepełnego spalania materiałów palnych, w tym paliw, który zachodzi przy niedostatku tlenu w otaczającej atmosferze.

Niebezpieczeństwo zaczadzenia wynika z faktu, że tlenek węgla:

  • jest gazem niewyczuwalnym przez zmysły człowieka (bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku),
  • blokuje dostęp tlenu do organizmu – zajmuje jego miejsce w czerwonych ciałkach krwi, powodując przy długotrwałym narażeniu (w większych dawkach) śmierć przez uduszenie.

    Co jest główną przyczyną zaczadzeń?

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych: wentylacyjnych, spalinowych i dymowych.

Wadliwe działanie wspomnianych przewodów może wynikać z ich nieszczelności, braku konserwacji (w tym czyszczenia), wad konstrukcyjnych oraz często niedostosowania istniejącego systemu wentylacji do stopnia szczelności stosowanych okien i drzwi (szczególnie po wymianie okien i drzwi z starych na nowe).

Może to prowadzić do niedrożności przewodów, braku ciągu, a nawet do powstawania zjawiska ciągu wstecznego, polegającego na tym, że dym zamiast wydostawać się przewodem kominowym na zewnątrz – cofa się do pomieszczenia.

Prawo budowlane zobowiązuje zarządców oraz właścicieli obiektów budowlanych, w tym m.in. budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzenia kontroli przewodów kominowych co najmniej raz w roku.

Zaprzyjaźnij się z kominiarzem, może uratować ci życie!

Jak uniknąć zaczadzenia?

  • Nie bagatelizuj następujących objawów: duszności, bólów i zawrotów głowy, nudności, wymiotów, oszołomienia, osłabienia, przyśpieszenia czynności serca i oddychania, ponieważ mogą być sygnałem, że ulegasz zatruciu czadem. W takiej sytuacji natychmiast przewietrz mieszkanie, w którym się znajdujesz, wyjdź na zewnątrz, zadbaj o bezpieczeństwo swojej rodziny, wezwij straż pożarną i zasięgnij porady lekarskiej.
  • Przeprowadzaj kontrole techniczne, w tym sprawdzaj szczelność przewodów kominowych, systematycznie je oczyszczaj i sprawdzaj ciąg powietrza.
  • Piece i podgrzewacze wody, zwłaszcza gazowe, w których odbywa się proces spalania, użytkuj zgodnie z instrukcją producenta.
  • W przypadku wymiany okien lub drzwi na nowe, sprawdź poprawność działania wentylacji – być może konieczne będzie usunięcie uszczelki, założenie dodatkowego wywietrznika lub kratki wentylacyjnej. Nie mów, że będzie Ci „wiało”. Od prawidłowego ciągu zależy Twoje życie!
  • Często powyższe czynności są niewystarczające. Zastanów się… Otwarte lub rozszczelnione okno w czasie pracy, np. gazowego podgrzewacza wody, znacząco poprawia ciąg powietrza, a co za tym idzie – wszystkie produkty procesu spalania zostaną wyciągnięte na zewnątrz. Taaaak, wiem! Będzie Ci „wiało”…
  • Systematycznie sprawdzaj ciąg powietrza, np. poprzez przyłożenie kartki papieru do otworu lub kratki wentylacyjnej. Kartka powinna do nich przywrzeć.
  • Często wietrz pomieszczenia, w których odbywa się proces spalania, a najlepiej – rozszczelnij trochę okna.
  • W trosce o własne bezpieczeństwo rozważ zamontowanie w domu także czujek dymu i gazu. Koszt wyposażenia mieszkania w takie czujki jest niewspółmiernie niski do korzyści, jakie daje ich zastosowanie. Pamiętaj – czujka może uratować Tobie i Twoim bliskim życie!

    Aby choinka się świeciła, a nie paliła

    Święta... czas przygotowań, gorączkowych zakupów, sprzątania i gotowania. W ferworze walki nietrudno o niedopatrzenie i nieostrożność. Wiem, wiem! Brakuje Ci czasu na wiele spraw, lecz pamiętaj o dopilnowaniu swoich małych pociech, które w zamieszaniu mogą zrobić coś kompletnie nieprzewidywalnego. Myśl za swoje dziecko! Postaraj się, by nie miało ono dostępu do gorących garnków. Zajmij je strojeniem choinki, robieniem łańcuchów z kolorowego papieru lub aniołków z masy solnej.

    Żeby choinka nie stanowiła zagrożenia pożarowego: 
  • ustaw ją stabilnie z daleka od grzałek, piecyków, termowentylatorów lub kominka – strumień ciepła emitowany przez te urządzenia nie może być skierowany na choinkę,
  • nie ustawiaj jej blisko firan i zasłon,
  • pamiętaj, że nie ma znaczenia, czy jest prawdziwa, czy sztuczna – obie łatwo się palą.
    Oświetlenie choinki:
  • wybierz lampki świąteczne opatrzone znakiem CE,
  • nie zakładaj na choinkę lampek własnego wyrobu,
  • nie wieszaj na choince zimnych ogni (zimne są tylko z nazwy) ani świeczek – palą się bardzo krótko, a stanowią duże zagrożenie pożarowe.
    Świeca:
  • nie ustawiaj jej blisko choinki, firan, zasłon i innych palnych lub „fruwających” rzeczy,
  • nie dopuść do zapalenia się ozdób świecznika.
    Oświetlenie zewnętrzne:
  • kupuj lampki świąteczne, które są przeznaczone do używania w warunkach zewnętrznych,
  • nie dopuść, by łączenia kabli leżały w wodzie, śniegu lub błocie.
    Zimne ognie:
  • teoretycznie są bezpieczne, jednak wytwarzają wysoką temperaturę
  • i w sprzyjających warunkach mogą wywołać pożar,
  • nie zezwalaj swoim dzieciom na zabawę zimnymi ogniami bez nadzoru osoby dorosłej.
    A jeśli choinka się zapaliła?
  • Odłącz ozdoby (lampki, światełka) od instalacji elektrycznej.
  • Polej choinkę wodą lub użyj gaśnicy.

    Pożar się rozprzestrzenia? Wezwij straż pożarną i ewakuuj się!


Czad i ogień – obudź czujność. Spot radiowy.

Infografiki obrazujące wiedzę Polaków na temat zagrożeń pożarowych w domach. Badanie przeprowadziła firma Ipsos sp. z o.o., metodą CATI, na reprezentatywnej próbie 1001 Polaków, w wieku 16+.

Rys. 1. Jak rozpoznać obecność czadu?
Rys. 1. Jak rozpoznać obecność czadu?

Rys. 2. Metody ochrony przed pożarem – czujnik dymu/czadu.
Rys. 2. Metody ochrony przed pożarem – czujnik dymu/czadu.

Rys. 3. Metody ochrony przed pożarem – gaśnica.
Rys. 3. Metody ochrony przed pożarem – gaśnica.

Rys. 4. Metody ochrony przed pożarem – dbałość o sprawność instalacji.
Rys. 4. Metody ochrony przed pożarem – dbałość o sprawność instalacji.

Rys. 5. Statystyka ofiar pożarów i zatruć tlenkiem węgla w sezonie grzewczym 2015/2016.
Rys. 5. Statystyka ofiar pożarów i zatruć tlenkiem węgla w sezonie grzewczym 2015/2016.

Liczba zdarzeń związanych z tlenkiem węgla, liczba poszkodowanych i ofiar śmiertelnych 
w sezonach grzewczych 2010/2011, 2011/2012, 2012/2013, 2013/2014, 2014/2015, 2015/2016, 2016/2017

Rys. 6. Liczba zdarzeń związanych z tlenkiem węgla, liczba poszkodowanych i ofiar śmiertelnych w sezonach grzewczych 2010/2011, 2011/2012, 2012/2013, 2013/2014, 2014/2015, 2015/2016, 2016/2017.

Liczba ofiar śmiertelnych tlenku węgla
w sezonach grzewczych 2010/2011, 2011/2012, 2012/2013, 2013/2014, 2014/2015, 2015/2016, 2016/2017

Rys. 7. Liczba ofiar śmiertelnych tlenku węgla w sezonach grzewczych 2010/2011, 2011/2012, 2012/2013, 2013/2014, 2014/2015, 2015/2016, 2016/2017 .

Opracowano w Wydziale Prewencji Społecznej na podstawie A. Dobrzyńska, „Polak mądry przed szkodą. O pożarach i innych zagrożeniach”, Warszawa 2013
Wprowadził: Wydział Prewencji Społecznej

© zastrzeżenia prawne

Stronę wykonał i zaprojektował IntraCOM.pl

 
Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

ME: Złota sztafeta z Małgorzatą Hołub-Kowalik w składzie

11 Sierpnia 2018 godz. 20:17 Art za PZLA, fot. foto: Marek Biczyk/PZLA
Justyna Święty-Ersetic polską królową mistrzostw Europy! W sobotę dokonała czegoś niesamowitego – w przeciągu 1,5 godziny wygrała bieg na 400 metrów oraz przyprowadziła na pierwszym miejscu reprezentacyjną sztafetę. Trzeci z rzędu złoty medal mistrzostw Europy na 800 metrów zdobył Adam Kszczot. Podopieczna Aleksandra Matusińskiego wyraźnie zapowiadała, że do Berlina przyjechała z jasnym celem, czyli zdobyciem medalu w rywalizacji indywidualnej. Raciborzanka dodawała także, że stać ją na uzyskanie wyniku poniżej 51 sekund, a rezultat na poziomie 50.80 może dać złoto. Jak się okazało nie dał – ale to nie przeszkodziło Polce w triumfie, bo pobiegła po prostu zdecydowanie szybciej. Chociaż na ostatnia prostą wybiegła trzecia to po wspaniałym pościgu wyprzedziła w kratach Greczynkę Marię Belimbasaki i złoto okrasiła fenomenalnym rekordem życiowym 50.41. To nie tylko drugi wynik w historii polskiej lekkoatletyki (szybciej biegała jedynie śp. Irena Szewińska), ale także najlepszy rezultat w Europie w tym sezonie! -Niebywale się cieszę, że jutro pierwszy raz w karierze wysłucham Mazurka Dąbrowskiego. Walczyłam do samego końca i spełniłam moje marzenia. Natomiast ciągle nie dociera do mnie, że szybciej niż ja biegała tylko pani Irena Szewińska. – mówiła po biegu Święty-Ersetic, która po przekroczeniu mety wpadła w ramiona swojego męża, czołowego polskiego zapaśnika. Do 2018 roku Polska miała w dorobku tylko jeden medal w kobiecym biegu na 400 metrów. Dokładnie 40 lat temu na stadionie w Pradze po brąz – ostatni indywidualny krążek w karierze – sięgnęła Irena Szewińska. Warto jeszcze dodać, że Święty-Ersetic wyprzedziła w polskich tabelach historycznych Genowefę Błaszak, która wynik 50.70 uzyskała… na stadionie olimpijskim w Berlinie w roku 1985. Piąta w finałowym biegu na 400 metrów, z wartościowym rekordem życiowym 51.24, była Iga Baumgart-Witan. Program mistrzostw Europy przewidywał, że niewiele ponad godzinę po finale biegu na 400 metrów rozegrana zostanie ostateczna walka o triumf w sztafecie. Mimo interwencji nie udało się zmienić planu minutowego i nasze świetne zawodniczki miały bardzo mało czasu na regenerację. Po finale indywidualnym Justyna Święty-Ersetic była tak zmęczona, że głośno zastanawiała się czy w ogóle pobiegnie w sztafecie. Pobiegła. I razem z Małgorzatą Hołub-Kowalik, Igą Baumgart-Witan oraz Patrycją Wyciszkiewicz dokonała czegoś niesamowitego! Przed ostatnią zmianą biało-czerwone były liderkami - świetnie od zawodniczek z nad Sekwany uciekła Wyciszkiewicz. Wymęczona biegiem indywidualnym Święty relatywnie sszybko została jednak doścignięta i wyprzedzona przez Francuzkę. Polka – jak przyznała później – kontrolowała bieg na telebimie i nie dała uciec rywalce. Odparła atak i wyprowadziła polski zespół ponownie na pozycję liderek. Na metę wpadła niebywale szczęśliwa i zmęczona. Złoto Polki wywalczyły uzyskując 3:26.59.  - Nie dociera do mnie, że jestem podwójną mistrzynią Europy. Powiem szczerze, że idąc na sztafetę nie byłam pewna czy jestem gotowa. – przyznała Justyna Święty-Ersetic. Polki otrzymały przed biegiem od organizatorów złotą pałeczkę. Małgorzata Hołub-Kowalik przyznała, że odebrała to jako pewne przeznaczenie. Iga Baumgart-Witan wspomniała natomiast po zejściu z bieżni słowa Aleksandra Matusińskiego, który powiedział jej, że bez niej sztafeta nie pobiegnie. Wszystkie panie dziękowały też rezerwowym, które pobiegły w eliminacjach – Martynie Dąbrowskiego i Natalii Kaczmarek. To pierwszy w historii polskiej lekkoatletyki złoty medal damskiej sztafety 4x400 metrów w mistrzostwach Europy. Ostatnio biało-czerwone na podium stały w 2006 roku, wtedy – podobnie jak w 1974, 1986 oraz 2002 – zdobyły brąz. Tymczasem wspaniałej historii polskiego biegu na 800 metrów nie przestaje tworzyć profesor tego dystansu, czyli Adam Kszczot. Kolejny rozdział – zatytułowany „Berlin 2018” – napisany został złotymi zgłoskami. Na bieżni Olympiastadion Polak nie dał uciec Francuzowi Pierre-Ambroise Bosse, który w pewnym momencie oderwał się od stawki. Kszczot dogonił rywala, wyprzedził i wypracował sobie bezpieczną przewagę. Na mecie zameldował się blisko pół sekundy przed pozostałymi biegaczami. Uzyskał 1:44.59, najlepszy wynik w sezonie, i zdobył trzeci z rzędu złoty medal mistrzostw Europy. Sztuki tej nie dokonał wcześniej żaden inny specjalista od biegu na 800 metrów. - Bardzo fajnie jest być trzeci raz złotym medalistą mistrzostw Europy. Ale to były bardzo wymagające mistrzostwa, naprawdę wyrównany poziom. Lekko nie było. Nie ma co ukrywać, każdy kolejny złoty medal przychodzi trudniej. – mówił po zejściu z bieżni Adam Kszczot. Mistrz Europy przyznał także, że jest bardzo dumny z postawy dwóch swoich kolegów z reprezentacji, którzy finiszowali tuż za nim.  Fenomenalną walkę o medal stoczył za plecami Kszczota oraz drugiego na mecie Andreasa Kramera (Szwed rok temu w Bydgoszczy był mistrzem Europy do lat 23) Michał Rozmys. Tuż przed linią mety dogonił Bosse, ale zajął ostatecznie czwarte miejsce. Osiągając rezultat 1:45.32 (rekord życiowy) brąz przegrał zaledwie o 0.02 sekundy. Debiutujący na tak wielkiej imprezie Mateusz Borkowski do mety dobiegł tuż za Rozmysem. Podopieczny Stanisława Jaszczaka wyśrubował rekord życiowy od poziomu 1:45.42. Rozmys i Borkowski przesunęli się odpowiednio na ósme i dziesiąte miejsce w polskich tabelach historycznych. Piąte miejsce w finale zajęła męska sztafeta 4x400 metrów: Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Kajetan Duszyński. Polacy uzyskali czas 3:02.27. Być może wynik byłby lepszy gdyby nie Brytyjczyk, który zabiegł drogę Rafałowi Omelce, wyraźnie wytrącając naszego zawodnika z rytmu. Po biegu biało-czerwoni nie kryli żalu. - Przyjechaliśmy tutaj po medal, a kończymy na piątym miejscu. To nasza porażka. - mówił Łukasz Krawczuk. Konkurs skoku wzwyż nie rozegrał się po myśli Sylwestra Bednarka. Mający doskonałe wspomnienia z Berlina Polak najpierw w pierwszej próbie zaliczył 2.19, ale później męczył się na 2.24 pokonują tą wysokość dopiero w trzecim skoku. Niestety to był koniec dobrych prób naszego zawodnika, trzy strącenia na 2.28 przesądziły o ostatecznie siódmym miejscu Bednarka. Po zejściu ze stadionu zawodnik Rudzkiego Klubu Sportowego przyznał, że nie do końca wie czego dziś zabrakło.  - Chyba nie jestem w tym sezonie oskakany na takich wysokościach jak 2.28. W treningu wszystko wyglądało dobrze, ale to się nie przekłada na moje wyniki. – powiedział Bednarek. Jednym z najbardziej efektownych wydarzeń soboty był w Berlinie finał biegu na 5000 metrów. Imponujący sukces odniósł w nim Jakob Ingebrigsten. Norweg, który wczoraj zwyciężył Marcina Lewandowskiego na dystansie 1500 metrów, dziś został mistrzem Europy na "piątkę" i czasem 13:17.06 ustanowił rekord Europy do lat 20. Drugi na mecie był jego starszy o 9 lat brat Henrik.  Przed ostatnim dniem mistrzostw Europy Polska z dorobkiem dziewięciu medal (6 złotych, 3 srebrne) medali zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej. ...
 

UWAGA! Właściciel psa poszukiwany

15 Sierpnia 2018 godz. 20:56 Ala za Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce- oddział w Koszalinie
 

Korzystasz z miejskiej komunikacji? Zostaniesz policzony

14 Sierpnia 2018 godz. 2:14 Ala, fot. Dominik Wasilewski
Wchodzący do autobusu „zobowiązany jest do schludnego i estetycznego ubioru, tj.: nie dopuszcza się krótkich spodni, otwartych z przodu butów, odzienia wierzchniego w jaskrawych kolorach, odzienia wierzchniego z sugestywnymi napisami, odzienia wierzchniego przypominającego ubiór militarny, odzienia wierzchniego w zbyt dużych rozmiarach, spodni z dziurami, itp., a ponadto będąc w autobusie zobowiązany jest do zachowania wysokich standardów kultury osobistej oraz powstrzymanie się od zachowań niezgodnych z regulaminem przewozu”. Na szczęście to zobowiązanie nie dotyczy pasażerów, a jedynie ankieterów, którzy rozpoczęli właśnie liczenie napełnień koszalińskich autobusów. W sierpniu i w październiku krakowska firma VIA Vistula Franek i Sapoń za blisko 200 tys. złotych policzy korzystających z miejskiej komunikacji. Zarząd Dróg i Transportu rozstrzygnął właśnie przetarg na „Badanie napełnień pojazdów i struktury pasażerów na liniach komunikacyjnych organizowanych przez ZDiT w Koszalinie”. O wykonanie tej usługi zabiegały cztery firmy z Katowic, Sopotu, Gdyni i Krakowa. Wygrali krakowianie i to oni do końca sierpnia br. i w dniach 2-26 października br. będą monitorować ruch pasażerów w koszalińskich autobusach.  Badanie marketingowe dotyczące wielkości popytu w autobusach komunikacji miejskiej przeprowadzane w okresie: od dnia obowiązywania umowy do 31 sierpnia 2018 r. (okres wakacji) dla wszystkich kursów realizowanych w: a) w ciągu jednego dnia powszedniego, badania należy w dniach (do wyboru): wtorek, środę lub czwartek (dni można łączyć), b) w ciągu jednej soboty przed niedzielą handlową c) w ciągu jednej soboty przed niedzielą niehandlową – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16, d) w ciągu jednej niedzieli handlowej, e) w ciągu jednej niedzieli niehandlowej – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16. Badanie marketingowe dotyczące wielkości popytu w autobusach komunikacji miejskiej przeprowadzane w okresie: 2 – 26 października 2018 r. (okres szkolny) dlawszystkich kursów realizowanych w: a) w ciągu jednego dnia powszedniego, badania należy w dniach (do wyboru): wtorek, środę lub czwartek (dni można łączyć), b) w ciągu jednej soboty przed niedzielą handlową c) w ciągu jednej soboty przed niedzielą niehandlową – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16, d) w ciągu jednej niedzieli handlowej, e) w ciągu jednej niedzieli niehandlowej – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16. W wyniku badania powstanie m.in. „Opracowanie podsumowujące dotyczące badań wielkości popytu: a) omówienie podaży sieci komunikacyjnej (między innymi: wyróżnienie liczby kursów na poszczególnych liniach „tam i z powrotem” z podziałem na dni powszednie, soboty przed niedzielą handlową i niehandlową, niedziele handlowe i niehandlowe, zestawienie tras linii autobusowych organizowanych przez Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie, liczba pojazdów w sieci komunikacyjnej w przedziałach półtoragodzinnych w ciągu doby z podziałem na dni powszednie, soboty przed niedzielą niehandlową i handlową, niedziele handlowe i niehandlowe, tabela określająca typ taboru operatora (Miejskiego Zakładu Komunikacji w Koszalinie) z średnią podażą miejsc siedzących i stojących),  ...
 

 

TOP galeria
 

Koszalin: Kolejne (kilo)metry ścieżek rowerowych

Trwają intensywne prace przy budowie ścieżki rowerowej mającej połączyć Wodną Dolinę z przystanią Koszałka w Jamnie. W tym roku ma zakończyć się pierwszy etap budowy. Zgodnie z planem ścieżka rowerowa rozpoczyna się przy mostku znajdującym się w Wodnej Dolinie. Następnie biegnie dołem, wzdłuż rzeki, w kierunku ul. Orlej i stamtąd w kierunku ul. Stawisińskiego. Tu w rejonie wybiegu dla psów powstał ciekawy architektonicznie mostek. Jadąc dalej ścieżką pokonamy skrzyżowanie ul. Stawisińskiego i Modrzejewskiej i wjedziemy do parku. Tu czeka na nas podróż duktem o szerokości 6 metrów (4 metry szerokości przeznaczono dla pieszych, a pozostałe dwa - dla rowerzystów). Jadąc dalej dotrzemy do ul. Piastowskiej. Nad rzeką w pobliżu Empiku możemy nieco odpocząć. Po wizycie w zakątku rekreacyjnym jedziemy dalej. W rejonie ronda na ul. Młyńskiej (w sąsiedztwie stacji paliw) wjeżdżamy do parku dendrologicznego, a następnie mijając muzeum jedziemy pod wiaduktem na al. Monte Cassino i docieramy do ul. Batalionów Chłopskich. Tu kończy się pierwszy etap inwestycji. Wszystkie prace nad tą częścią mają zostać zakończone jeszcze w tym roku. Dodajmy, że drugi etap tej inwestycji (zaplanowany na 2019 r.) obejmuje budowę ścieżki rowerowej od ul. Batalionów Chłopskich, wzdłuż rzeki, w kierunku ul. Krańcowej, a następnie aż do Duńskiej i stamtąd przez łąki, po wale przeciwpowodziowym, w stronę przeprawy Koszałka. Łącznie powstanie 12 km nowej ścieżki.