Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Lekkoatletyka w Koszalinie:

15 Lipca 2018 godz. 2:32
Art za PZLA
 

Małgorzata Hołub-Kowalik tuż za podium ATHLETICS WORLD CUP

Małgorzata Hołub-Kowalik startując w biegu sztafetowym 4x400 m pań podczas Athletics World Cup w Londynie zajęła czwarte miejsce. Reprezentacja Polski po pierwszym dniu tej imprezy zajmuje trzecie miejsce. Prowadzą Amerykanie. Po pierwszym dniu Athletics World Cup w Londynie reprezentacja Polski zajmuje znakomite trzecie miejsce. W sobotę z biało-czerwonych najlepiej spisali się Sofia Ennaoui, Karol Hoffmann, Michał Haratyk oraz Anita Włodarczyk, która wynikiem 78.74 wskoczyła na pierwsze miejsce światowych tabel. Liderem londyńskich zawodów jest ekipa USA.   Londyn w sobotę był szczęśliwy dla polskich sportowców. Najpierw triumf w juniorskim Wimbledonie odniosła tamże legionistka Iga Świątek, a wieczorem ze znakomitej strony, licznie zgromadzonej na olimpijskim stadionie w Stratford publiczności, zaprezentowali się biało-czerwoni lekkoatleci. Jako pierwsza popis swoich sportowych umiejętności dała Anita Włodarczyk. Polka prowadziła od początku konkursu, który ostatecznie zakończyła z rezultatem 78.74 i została – pierwszy raz w tym sezonie – liderką światowych tabel. Gdy kończył się konkurs młociarek na arenie trójskoku świetnie spisywał się Karol Hoffmann. Wicemistrz Europy z Amsterdamu uzyskał w Londynie 16.74 i o centymetr pokonał Amerykanina Donalda Scoota.   - Jestem gotowy na skakanie ponad 17 metrów. – zapewniał w wywiadzie telewizyjnym Hoffman.   Tymczasem w kole do pchnięcia kulą z każdą próbą poprawiał się Michał Haratyk. Rekordzista Polski w trzeciej serii uzyskał aż 21.95, ale po konkursie przyznał iż miał ochotę na uzyskanie w Londynie rezultatu ponad 22.00.   Świetnym finiszem zaimponowała Sofia Ennaoui, która wygrała bieg na 1500 metrów z czasem 4:07.66. Chwilę później na ostatnich metrach rywalizacji na dystansie dwóch okrążeń prowadzącego Adama Kszczota wyprzedził Clayton Murphy. Halowy mistrz świata zdobył dla reprezentacji siedem punktów, a na mecie zmierzono mu czas 1:46.98.   Trzecie miejsce w biegu na 400 metrów zajęła Justyna Święty-Ersetic, która na dobrze sobie znanej londyńskiej bieżni uzyskała 51.89. Godzinę później, bez niej w składzie, sztafeta pań zameldowała się na mecie jako czwarta z wynikiem 3:26.17.    Pozostałe lokaty Polaków:   bieg na 100 metrów – 5. Ewa Swoboda 11.28 bieg na 200 metrów – 7. Karol Zalewski 21.14 bieg na 110 metrów przez płotki – 6. Damian Czykier 13.56  bieg na 400 metrów przez płotki – 6. Joanna Linkiewicz 56.83 sztafeta 4x100 metrów – 7. Polska (Grześkowiak-Olszewski-Kopeć-Słowikowski) 38.91 skok w dal – 7. Magdalena Żebrowska 6.12  skok wzwyż – 6. Sylwester Bednarek 2.18 skok o tyczce – 6. Justyna Śmietanka 4.40 rzut dyskiem – 6. Piotr Małachowski 62.97 rzut oszczepem – 7. Marcelina Witek 50.07   Po pierwszym dniu Polska zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 77 punktów. Przed nami znajdują się tylko reprezentacje USA (109 punktów) oraz Francji (85 punktów). Dokończenie zmagań w ramach Athletics World Cup w niedzielny wieczór.   
10 Czerwca 2018 godz. 13:32
Art za KL Bałtyk Koszalin
 

Życiówki na Bałtyku

Reprezentanci 15 klubów rywalizowali w mityngu kwalifikacyjnym, który odbył się na stadionie w Koszalinie. Po przeliczeniu wszystkich wyników na punkty okazało się, że najbardziej wartościowy rezultat wśród kobiet osiągnęła Lucyna Łoś (Iskra Białogard) w biegu na 100 m – 12,30 s w eliminacjach i 12,28 s (rekord życiowy) w finale. Wśród mężczyzn najlepszy okazał się Wiktor Ziobro (Bałtyk Koszalin) w biegu na 200 m – 22,24 s (rekord życiowy). To właśnie oni otrzymali Puchary Prezydenta Miasta Koszalina Piotra Jedlińskiego. Zwycięzcy pozostałych konkurencji: mężczyźni - 60 m - Jan Gostomczyk (Święc Sławno) – 8,21 s; 100 m – Arkadiusz Drężek (Bałtyk Koszalin) – 11,33 s (wygrana seria) w eliminacjach i 11,07 s (rekord życiowy) w finale; 110 m przez płotki (99,1) - Dawid Stasiak (MKL Szczecin) – 15,50 s; 110 m przez płotki (91,4) - Damian Składanowski (MKL Szczecin) – 15,99 s (rekord życiowy); 300 m - Paweł Pietruszka (Kusy Szczecin) – 43,94 s; 400 m - Jakub Centka (Gwardia Piła) – 51,64 s; 600 m - Michał Gajda (Sztorm Kołobrzeg) – 1.31,33 min.; 1000 m - Ryszard Sokołowski (Fenix Słupsk) – 2.38,15 min.; 1500 m - Ryszard Sokołowski (Fenix Słupsk) – 4.12,58 min.; skok w dal - Jan Gałgański (Sztorm Kołobrzeg) – 6,14 m; trójskok - Jan Gałgański (Sztorm Kołobrzeg) -12,28 m; skok wzwyż - Krzysztof Ratajczyk (Hermes Gryfino) – 1,85 m; rzut dyskiem (1,5 kg) - Mateusz Gładkowski (MKL Szczecin) – 50,42 m; rzut dyskiem (1 kg) - Michał Radoliński (Kusy Szczecin) – 38,42 m; rzut oszczepem (800 g) - Mateusz Gunera (Olimp Łobez) – 61,18 m; rzut oszczepem (700 g) - Hubert Kowalski (MKL Szczecin) – 46,05 m; rzut oszczepem (600 g) - Jakub Krawczyk (Junior Złocieniec) – 43,95 m.Kobiety - 60 m – Weronika Czeszewska (Bałtyk Koszalin) – 8,73 s; 100 m przez płotki - Kaja Smoleń (Gwardia Piła) – 15,10 s; 200 m - Wiktoria Grzyb (MKL Szczecin) – 25,31 s; 300 m - Magdalena Olejniczak (Kusy Szczecin) – 47,36 s; 400 m – Julia Tarasewicz (Bałtyk Koszalin) – 60,38 s; 600 m - Anna Hrycyk (Sztorm Kołobrzeg) – 1.40,90 min.; 1500 m - Martyna Wyroślak (Gwardia Piła) 5.05,15 min. (rekord życiowy); skok w dal - Aleksandra Kwiecień (Hermes Gryfino) – 5,63 m; trójskok - Zuzanna Chomicz (Sztorm Kołobrzeg) – 11.83 m; skok wzwyż - Weronika Stefaniuk (Hermes Gryfino) – 1,65 m; rzut dyskiem (1 kg) - Magdalena Miśliwicka (MKL Szczecin) – 39,97 m; rzut dyskiem (0,75 kg) - Sandra Woldt (GULKS Barwice) – 30,70 m; rzut oszczepem (600 g) - Martyna Czachowska (Gwardia Piła) – 39,37 m; rzut oszczepem (500 g) - Wiktoria Markowska (Fenix Słupsk) – 26,25 m. Pozostałe wyniki zawodników KL Bałtyk Koszalin: 100 m - Wiktor Ziobro – 11,48 s w eliminacjach i 11,47 s w finale, Jakub Gibki – 11,86 s, Krzysztof Krauze – 12,50 s, Maja Pawłowska – 12,72 s, Aleksandra Klemke – 13,31 s w eliminacjach (wygrana seria i rekord życiowy) i 13,26 s (rekord życiowy) w finale Małgorzata Kamińska – 14,08 s, Weronika Rybińska – 14,15 s, Gracja Suchorska – 15,00 s; 200 m – Arkadiusz Drężek – 22,45 s, Jakub Gibki – 23,96 s, Maja Pawłowska – 26,07 s; 300 m – Małgorzata Kamińska – 49,11 s, Gracja Suchorska – 50,20 s; skok w dal – Krzysztof Krauze – 5,60 m, Zuzanna Różańska – 5,18 m; trójskok – Zuzanna Różańska – 11,46 m.
28 Maj 2018 godz. 5:14
Art za Bałtyk Koszalin
 

Mistrzowie województwa

14 medali (9 złotych, 3 srebrne i 2 brązowe) wywalczyli zawodnicy KL Bałtyk Koszalin podczas mistrzostw województwa zachodniopomorskiego U18 i U20, które odbyły się 26 maja w Białogardzie. W kategorii wiekowej U20 dwa złote krążki zdobył Arkadiusz Drężek: na 100 m - 11,14 s (wyrównany rekord życiowy) oraz na 200 m - 22,42 s (rekord życiowy). Brąz na 1500 m wywalczył Szymon Pawłowski – 4.08,89 min.  Fot. PZLA (Tomasz Kasjaniuk) Zuzanna Różańska W kategorii wiekowej U18 Wiktor Ziobro zwyciężył na 100 m – 11,42 s oraz na 200 m - 22,46 s (rekord życiowy). Maja Pawłowska wywalczyła złoto na 200 m – 26,04 s i srebro na 100 m - 12,65 s w eliminacjach i 12,63 s w finale. Zuzanna Różańska była pierwsza w konkursie trójskoku – 11,35 m i druga w konkursie skoku w dal 4,93 m. Złote medale zdobyli także: Paweł Kozak na 800 m – 1.59,72 min., Adam Kasprowicz na 1500 m - 4.02,98 min. oraz Kacper Komorowski w rzucie oszczepem (700 g) – 50,86 m (rekord życiowy). Dodatkowo na dystansie 400 m druga była Julia Tarasewicz – 60,30 s, a trzecia Aleksandra Majewska – 60,56 s. Mistrzostwom województwa towarzyszyły także zawody lekkoatletyczne w kategorii U16. Jakub Gibki uzyskał pierwszy wynik na 300 m - 37,27 s i drugi na 100 m - 11,75 s. Aleksandra Klemke była druga 100 m – 13,51 s (wygrana seria) i trzecia na 300 m - 44,51 s (wygrana seria). Poza konkursem startowała Marta Maciejewska, która uzyskała 8,27 m w pchnięciu kulą (4 kg) i 25,11 m w rzucie oszczepem (600 g).
4 Marca 2018 godz. 17:19
Art za PZLA, IAAF, fot. FB/PZLA
 

HMŚ: Sztafeta z Hołub-Kowalik ze srebrem

Koszalinianka Małgorzata Hołub-Kowalik wraz z koleżankami bijąc rekord Polski w biegu sztafetowym 4x400 m Halowych Mistrzostw Świata wywalczyła srebrny medal. Męska sztafeta ustanawiając rekord złoto sięgnęła po złoto!  Aniołki Matusińskiego nie zawiodły. Znakomicie rozpoczęła czwarta w biegu indywidualnym Święty-Ersetic, a dobrze wypracowanej przewagi nie oddały kolejne zawodniczki. Na mecie Polki był trzecie, ale po dyskwalifikacji Jamajek zostały halowymi wicemistrzyniami świata. Klasę biegu pokazuje wynik jaki uzyskały podopieczne Aleksandra Matusińskiego – 3:26.09 to rekord Polski* i najlepszy wynik uzyskany w tym sezonie halowym przez europejską sztafetę. - Poprawiłyśmy rekord Polski (o blisko 3 sekundy) co nas bardzo cieszy. Mam nadzieję, że zaskoczyłyśmy nie tylko składem, ale i poziomem biegu. – śmiała się w strefie mieszanej Justyna Święty-Ersetic, która nietypowo pobiegła na pierwszej zmianie. Finalnego sukcesu Polek nie byłoby też bez rezerwowych, które wywalczyły w sobotę awans do finału.   Polska sztafeta 4x400 metrów, biegnąca w składzie Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina ustanowiła w Birmingham halowy rekord świata czasem 3:01.77! Marcin Lewandowski został halowym wicemistrzem świata w biegu na 1500 metrów. Po srebrne medale sięgnęły w niedzielne popołudnie także Aniołki Matusińskiego, czyli panie ze sztafety 4x400 metrów. Brąz wywlaczył tyczkarz Piotr Lisek.   Polska męska sztafeta 4x400 metrów sprawiła bodajże największą niespodziankę mistrzostw Birmingham. Owszem stawiano nas w gronie faworytów, ale takiego spektakularnego sukcesu nie spodziewał się absolutnie nikt. Polacy po 17 latach ponownie zostali mistrzami świata, a do tego ustanowili genialny rekord globu – jako pierwsza w historii sztafeta pobiegli w hali dystans 4x400 metrów poniżej 3 minut i 2 sekund uzyskując 3:01.77 (poprzedni rekord należał do Amerykanów i wynosił 3:02.13).Gwiazdą naszego zespołu zdecydowanie został Jakub Krzewina. To co pochodzący z Kujaw sprinter wrocławskiego Śląska zaprezentował na ostatniej zmianie z pewnością przejdzie do annałów lekkoatletyki. Podopieczny Marka Rożeja zaatakował Vernona Norwooda na ostatniej prostej. Mijany Amerykanin wydawał się zdezorientowany zaistniała sytuacją. A Krzewina gnał do mety – orientacyjnie pokonał 400 metrów w czasie poniżej 45 sekund! - Myślę, że to było najważniejsze okrążenie, to ostatnie w wykonaniu Kuby. On bardzo mocno naciskał, jest w tym sezonie niesamowicie silny. – chwalił kolegę z zespołu Rafał Omelko.Gdy Polacy minęli linię mety i cieszyli się ze złota dopiero po kilku chwilach dotarła do nich informacja, że poprawili rekord świata. Karol Zalewski złapał się z niedowierzaniem za głowę, a Łukasz Krawczuk wpadł w ramiona Kuby Krzewiny. Wtedy nasi sprinterzy wybuchli gigantyczną radością – to była istna eksplozja szczęścia. Runda honorowa po hali, wielkie brawa niesamowicie reagującej na sportowe sukcesy brytyjskiej widowni i okolicznościowa sesja fotograficzna przy zegarze wyświetlającym rekordowy wynik. - To dla nas wielki szok. Celowaliśmy tutaj w rekord Polski, rekord Europy. Ale muszę powiedzieć szczerze, że nie byliśmy w stanie sobie nawet wyobrazić, że możemy ustanowić rekord świata! – podkreślił Omelko. W historii polskiej lekkoatletyki złoto w biegu rozstawnym zdobyli w 2001 roku Piotr Haczek (obecny w Birmingham jako szef szkolenia duńskiej federacji), Piotr Rysiukiewicz, Jacek Bocian i Robert Maćkowiak. Dziś ponownie na halowym czempionacie zagrano Mazurka Dąbrowskiego dla polskiej sztafety, a pod dachem Areny Birmingham zawisła dumnie biało-czerwona flaga. Złote medale wręczył biało-czerwony prezydent IAAF Seb Coe, a Polacy dodatkowo zdobyli premię 50 000 dolarów za ustanowienie rekordu globu.   Kapitalnie w biegu na 1500 m zaprezentował się Marcin Lewandowski. Polak kapitalnym finiszem wywalczył srebrny medal. Jego czas  3:58.39.
1 Lutego 2018 godz. 14:26
Art za Maciej Jałoszyński, Biuro Prasowe Copernicus Cup Toruń 2018, fot. FB/Małgorzata Hołub-Kowalik
 

Aniołki Matusińskiego pobiegną w Toruniu

Aniołki Matusińskiego wracają do startów przed polskimi kibicami. Już 15 lutego podczas czwartej edycji Copernicus Cup (IAAF World Indoor Tour) biegaczki, które w ubiegłym sezonie sprawiły kibicom wiele powodów do wzruszeń, postarają się o jak najlepsze wyniki na dystansie 400 metrów w Arenie Toruń. Sezon 2017 to był ich rok! Chociaż wcześniej zdobywały już medale imprez młodzieżowych, stawały na podiach mistrzostw Europy do lat 20 i 23, a także wybiegały krążek halowych mistrzostw Europy to moc pokazały właśnie w minionych 12 miesiącach. Aniołki Matusińskiego, jak media zgodnie okrzyknęły żeńską sztafetę 4x400 metrów po zdobyciu brązowego medalu mistrzostw świata w Londynie media, zawładnęły sercami polskich kibiców. Urocze i ambitne dziewczyny w zeszłym roku sięgnęły po złoto halowych mistrzostw Europy, były drugie w festiwalu sztafet IAAF World Relays, wsparły biało-czerwoną ekipę w wywalczeniu drużynowego wicemistrzostwa Europy oraz stanęły na podium mistrzostw globu i uniwersjady. Teraz przed naszymi paniami kolejne sportowe wyzwania. W drodze na halowe mistrzostwa świata (w Birmingham bronić będą zdobytego w 2016 roku srebra) spotkają się na toruńskim mityngu Copernicus Cup. Na zawodach IAAF World Indoor Tour zobaczymy Igę Baumgart, Małgorzatę Hołub-Kowalik oraz Justynę Święty-Ersetic. Jak przyznaje ta ostatnia zawodniczka z toruńską bieżnią ma bardzo dobre wspomnienia. - W Arenie Toruń zamontowano bieżnię z Sopotu, na której zdobyłam w 2014 roku dwa czwarte miejsca w halowych mistrzostwach świata. To szybka nawierzchnia, która umożliwia osiąganie naprawdę znakomitych rezultatów. Wiem, że organizatorzy szykuję doborową obsadę mityngu. Już nie mogę doczekać się rywalizacji i atmosfery Copernicusa. Pełne trybuny, szybka bieżnia – pozostaje tylko uzyskiwać świetnie wyniki. – uśmiecha się Justyna Święty-Ersetic. Wydaje się, że najpoważniejszą rywalką polskich specjalistek od biegania 400 metrów będzie na toruńskich zawodach Salwa Eid Naser. Ta młoda, niespełna 20-letnia, zawodniczka z Bahrajnu sprawiła w sierpniu zeszłego roku wielką niespodziankę sięgając po srebrny medal mistrzostw świata. Chociaż dotychczas Eid Naser nie biegała 400 metrów w hali to na stadionie osiągnęła bardzo wartościowy rekord życiowy 49.88. To gwarancja znakomitego widowiska na Copernicus Cup. Copernicus Cup – zawody należące do prestiżowego cyklu IAAF World Indoor Tour – odbędzie się 15 lutego w Arenie Toruń. Bilety na wydarzenie dostępne są w serwisie eBilet, EMPIK-ach w całym  kraju oraz w kasach biletowych toruńskiej hali.