Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Boks w Koszalinie:

13 Marca 2017 godz. 1:34
Atrt, fot. FB/Hanna Solecka, Sylwia Kusiak
 

Trzy mistrzynie i skandal na 17 MP w boksie seniorek

3 Października 2016 godz. 14:35
Art, fot. FB/Sylwia Kusiak, film: bokserorg
 

Sylwia Kusiak mistrzynią kraju

Sylwia Kusiak, wychowanka Fight Club Koszalin, a obecnie reprezentująca barwy szczecińskiego Skorpiona wywalczyła podczas mistrzostw Polski seniorek w Grudziądzu złoty medal. W Grudziądzu odbyły się XVI Mistrzostwa Polski Seniorek w boksie. Znakomicie zaprezentowała się była zawodniczka Fight Clubu Koszalin Sylwia Kusiak, która w kategorii półciężkiej sięgnęła po złoty medal.  Kusiak to utytułowana pięściarka, która w swoim dorobku ma już nie tylko medal mistrzostw Polski seniorek, ale także i tytuł mistrzyni Europy oraz występ w mistrzostwach świata.  Wyniki finałowych starć VII Puchar Polski Juniorek i XVI Mistrzostwa Polski Seniorek (29.09.-02.10.2016) Grudziądz  Kategoria 48kg Juniorka Michalina Kryściak (SKF Boksing Zielona Góra) vs. Patrycja Gerka (Tygrys Elbląg) TKO1 Kategoria 51kg Juniorka Milena Pogorzelska (Start Grudziądz) vs. Marta Kochańska (Copacabana Konin) TKO2 Kategoria 51kg Seniorka Sandra Drabik (Kick-Boxing Kielce) vs. Milena Zglenicka (Pomorzanin Toruń) 3-0 Kategoria 54kg Juniorka Aleksandra Kubiak (Copacabana Konin) vs. Ewelina Cieśluk (Hetman Białystok) 0-3Kategoria 54kg Seniorka Laura Grzyb (BKS Jastrzębie) vs. Karolina Miętka (Kontra Elbląg) 3-0Patrycja Joniec (06 Kleofas Katowice) vs. Natalia Antczak (Skorpion Szczecin) 1-2 Kategoria 57kg Seniorka Sandra Kruk (niezrzeszona) vs. Mirela Balcerzak (Skorpion Szczecin) 3-0 Kategoria 60kg Juniorka Weronika Balcer (Wda Świecie) vs. Patrycja Pszczółkowska (Tygrys Elbląg) 3-0 Kategoria 60kg Seniorka Paulina Jakubczyk (Róża Karlino) vs. Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona) 3-0 Kategoria 64kg Juniorka Agnieszka Serdyńska (Polonia Świdnica) vs. Patrycja Kowal (Kalina Lublin) TKO1 Kategoria 64kg Seniorka Beata Koroniecka (Hetman Białystok) vs. Kinga Siwa (SAKO Gdańsk) 0-3 Kategoria 69kg Juniorka Aleksandra Kłonowska (Start Włocławek) vs. Olga Moczała (Skorpion Szczecin) 1-2 Kategoria 69kg Seniorka Hanna Solecka (Skorpion Szczecin) vs. Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice) 3-0 Kategoria 75kg Juniorka Karolina Lewandowska (Start Włocławek) vs. Kamila Kapuścińska (Start Włocławek) 0-3  Kategoria 75kg Seniorka  Elżbieta Wójcik (Róża Karlino) vs. Anna Dikta (23. BLT) WO Kategoria 81kg Seniorka Justyna Woźniak (Bombardier Gdynia) vs. Sylwia Kusiak (Skorpion Szczecin) TKO26 Kategoria +81kg Seniorka Anita Raczyńska (Skorpion Szczecin) vs. Paulina Laskowska (OBRA Zbąszyń) TKO1 Najlepsze Polskie Kluby - szkolące kobiety - po zawodach w Grudziądzu. 1. Skorpion Szczecin2. Hetman Białystok3. Bombardier Gdynia
14 Września 2016 godz. 9:07
Art, fot. FB/Fight Club Koszalin
 

Konrad Kozłowski w brązie

Konrad Kozłowski zawodnik Fight Club Koszalin zdobył podczas Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w boksie, które odbyły się w Człopie brązowy medal. Koszalinianin występował w kategorii półciężkiej. Mistrzostwa stały na wysokim poziomie. Kozłowski w półfinale wagi 81 kg uległ Łukaszowi Staniochowi (BKS Skorpion Szczecin), który później został mistrzem kraju. W wadze super ciężkiej faworyt Paweł Wierzbicki  błyskawicznie odprawił Kamila Mroczkowskiego. W półciężkiej Łukasz Stanioch pokonał  klubowego kolegę Arka Szwedowicza. "Jagoda" co prawda poszedł w wyższej kategorii, ale jego finałową porażkę również należy uznać za niespodziankę. Wyniki finałów:   Kategoria -49kg: Jakub Słomiński (WDA Świecie) vs Damian Józwiszyn (GUKS Carbo Gliwice) PKT 5:0   Kategoria -52kg: Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) vs Dawid Jagodziński (BSB Astoria Bydgoszcz) PKT 5:0   Kategoria -56kg: Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) vs Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) PKT 5:0   Kategoria -60kg: Tomasz Smerdel (BKS Olimp Lublin) vs Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) Walkower   Kategoria -64kg: Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) vs Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) PKT 0:5   Kategoria -69kg: Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) vs Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) PKT 5:0   Kategoria -75kg: Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) vs Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) PKT 5:0   Kategoria -81kg: Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) vs Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) PKT 2:3   Kategoria -91kg: Jan Sosnowski (BSB Astoria Bydgoszcz) vs Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) PKT 0:5   Kategoria +91kg: Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) vs Kamil Mroczkowski (Champion Chojnów Powiat Legnicki) TKO 1
29 Listopada 2015 godz. 6:09
Ala za biuro prasowe, fot. biuro prasowe
 

Trzy brązy pięściarzy

Ostatni dzień Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie był zupełnie inny niż poprzednie, gdyż tym razem nie mieliśmy okazji emocjonować się walkami z udziałem polskich pięściarzy. Nasi ostatni reprezentanci, czyli Konrad Kozłowski (FC Koszalin), Sebastian Wiktorzak i Kamil Mroczkowski przegrali swoje piątkowe pojedynki półfinałowe i solidarnie zakończyli imprezę z brązowymi medalami. W sobotę, podczas uroczystej gali finałowej, poznaliśmy natomiast dziesięciu młodzieżowych mistrzów Europy. Zanim doczekaliśmy się jednak pojedynków o złoto, odbyła się krótka ceremonia, podczas której miały miejsca symboliczne podziękowania dla osób zaangażowanych w przygotowanie i przeprowadzenie imprezy. Na ringu pojawili się między innymi organizatorzy, prezesi i prezydent Kołobrzegu. Gościem specjalnym uroczystości był Franco Falcinelli, prezydent Europejskiej Konfederacji Boksu (EUBC). Po zakończeniu części oficjalnej można było przejść do rozpoczęcia efektownej gali, w trakcie której najlepsi młodzi pięściarze z całego kontynentu toczyli pełne emocji pojedynki o złote medale.   Ostatecznie zwycięzców mogło być tylko dziesięciu. W swoich kategoriach najlepsi okazali się:   46-49 kg – Ruslan Rustamow (Azerbejdżan) 52 kg – Akash Tuqir (Anglia) 56 kg – Raffaele di Serio (Włochy) 60 kg – Denis Gashi (Niemcy) 64 kg – Konstantin Mischechkin (Rosja) 69 kg – Michael Nevin (Irlandia) 75 kg – Dzhamal Makhmudov (Rosja) 81 kg – Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) 91 kg – Nikoloz Begadze (Gruzja) +91 kg – Peter Cobbina Abeka Kadiru (Niemcy)   Na podium Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie znalazło się też trzech naszych reprezentantów. Sebastian Wiktorzak, Konrad Kozłowski  i Kamil Mroczkowski odebrali cenne medale i zebrali zasłużone brawa od kołobrzeskiej publiczności. Krążki wywalczone przez naszych zawodników powiększyły dotychczasowy dorobek Polski w historii udziałów w imprezie tej rangi. Obecnie możemy pochwalić się wynikiem 36 brązowych, 9 srebrnych i 2 złotych medali. –  Myślę, że zawody trzeba nazwać dosyć udanymi. Sporo osób mówiło, że zakończymy zmagania z jednym medalem czy nawet w ogóle bez, a tymczasem udało się wywalczyć aż trzy krążki – mówił dziś Stanisław Łakomiec, trener polskiej kadry. – Sam liczyłem nie tylko na taki wynik, ale i nawet na lepszy, bo przecież właśnie po to trenujemy. Wszyscy wkładamy w to ciężką pracę i serce, więc chcemy osiągać sukcesy. Poziom mistrzostw był naprawdę wysoki i jestem pewny, że jak ci zawodnicy zaczną niedługo startować w seniorach, to tam też będą wygrywać. Sama organizacja imprezy też wyglądała dobrze. Polska się spisała i jestem przekonany, że będziemy mogli organizować kolejne mistrzostwa.
27 Listopada 2015 godz. 16:06
Art, fot. www.meb2015.eu
 

Kozłowski z brązem

Konrad Kozłowski kończy mistrzostwa z brązowym medalem. Dziś jednogłośnie na punkty lepszy okazał się Szkot John Docherty. Konradowi dziękujemy za walkę oraz pierwszy krążek dla naszej reprezentacji Piątek, czyli dzień starć półfinałowych dla polskich kibiców rozpoczął się tak naprawdę w okolicach godziny 15:30, gdy w ringu zameldował się Konrad Kozłowski (75 kg), czyli pierwszy z naszych reprezentantów. Jego rywalem w walce o miejsce w finale był John Docherty ze Szkocji. Pojedynek był emocjonujący, a niesiony głośnym dopingiem polskich kibiców Kozłowski robił co w jego mocy, aby pokonać przeciwnika i zapewnić sobie miejsce w finale. Niestety, rywal prezentował się jeszcze lepiej i w każdym kolejnym starciu zaznaczał swoją nieznaczną przewagę. Po trzech pełnych rundach przyszedł czas na ogłoszenie werdyktu sędziów. Niespodzianki nie było, a Brytyjczyk jednogłośnie wygrał na punkty. Schodzącego do szatni Kozłowskiego żegnały głośne brawa polskiej publiczności.  – Jeśli spojrzeć przez pryzmat całej imprezy, to jestem zadowolony, bo udało się zdobyć ten upragniony medal – mówił po walce Kozłowski. – Wydaje mi się, że w poprzednich pojedynkach zużyłem zbyt dużo gazu i dlatego dziś nie mogłem już narzucić tak wysokiego tempa. Nie mam też uwag w kwestii werdyktu sędziów. Myślę, że rywal był dokładniejszy, trafiał celniej i w każdej z trzech rund był ode mnie minimalnie lepszy.  W sesji wieczornej swoich sił w półfinałach spróbowało dwóch kolejnych polskich pięściarzy. Najpierw na ringu pojawił się Sebastian Wiktorzak (69 kg), naprzeciw którego stanął Ismayil Huseynov z Azerbejdżanu. Nasz reprezentant dobrze rozpoczął pojedynek, zręcznie unikał ciosów rywala i wydawało się, że ma naprawdę duże szanse na finał. Niestety, wraz z upływającymi minutami na ringu zaczęła się zarysowywać coraz bardziej widoczna przewaga Azera. Wiktorzak nie był już tak precyzyjny, przyjmował coraz więcej uderzeń i wyglądał, jakby zeszło z niego trochę powietrza. Walka trwała pełne trzy rundy, ale jej wynik był dla Polaka niekorzystny. Huseynov wygrał u wszystkich sędziów i to on stanie jutro do boju o złoto. Ostatnim polskim akcentem przedostatniego dnia mistrzostw był występ Kamila Mroczkowskiego (+91 kg), który w przedostatniej walce dnia skrzyżował rękawice z Niemcem Peterem Cobbiną Abeką Kadiru. Przez trzy rundy w ringu trwała prawdziwa wojna. Obaj pięściarze nie szczędzili sobie ciosów, ale wyraźnie częściej i celniej trafiał Niemiec. Reprezentant naszych zachodnich sąsiadów wypunktował Kamila Mroczkowskiego i jednogłośnie zwyciężył. Piątek w kołobrzeskiej Hali Milenium kończy się zatem dość smutno. Biało-czerwoni nie wykorzystali dzisiejszych szans i na trzeci w historii złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Dziś natomiast poznamy najlepszych młodych pięściarzy europejskich w dziesięciu kategoriach wagowych. Gala finałowa została zaplanowana na godzinę 15:00. Przypominamy, że wstęp na imprezę jest bezpłatny.
26 Listopada 2015 godz. 2:01
Art, fot. meb2015.eu
 

Kozłowski co najmniej z brązem

25 Listopada 2015 godz. 7:22
Art za bono.pl, fot. FB/Konrad Kozłowski
 

Kozłowski w ćwierćfinale MME

Dziś podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie, które odbywają się w Kołobrzegu wystartują walki ćwierćfinałowe. Bokserzy będą rywalizować w dwóch sesjach – popołudniowej (od 14:00) i wieczornej (od 18:00). W pierwszej z nich zobaczymy Karola Kowala i Sebastiana Wiktorzaka, w drugiej Konrada Kozłowskiego (FC Koszalin), Macieja Żurakowskiego i Kamila Mroczkowskiego. Kolejny dzień zmagań na polskich ringach przyniósł nam następne sukcesy biało-czerwonych. Stawkę ćwierćfinalistów imprezy uzupełnili dziś Karol Kowal (60 kg) i Sebastian Wiktorzak (69 kg), dla których były to pierwsze walki podczas kołobrzeskich mistrzostw.  Wtorkowe emocje rozpoczęliśmy od startu tego pierwszego, czyli pięściarza Skorpiona Szczecin. Walka, którą Kowal stoczył z Ukraińcem Yarosławem Szczerbą od początku była bardzo wymagająca. Bokserzy rywalizowali na dystansie pełnych trzech rund, a oglądającym pojedynek z trybun ciężko było wskazać faworyta. Wydawało się, że z początku lepsze wrażenie sprawiał Polak, ale końcówka należała już raczej do jego rywala. Podobnego zdania byli sędziowie, u których także nie było pełnej zgodności. Na szczęście dla kibiców z Pomorza Zachodniego, stosunkiem głosów 2:1, ostatecznie zwyciężył Kowal i to właśnie jego zobaczymy w kolejnej fazie turnieju. – Walka nie poszła do końca tak, jak chciałem, bo planowałem boksować więcej z dystansu. Przeciwnik był jednak niewygodny, robił dużo uników i ciężko go było trafić. Można śmiało powiedzieć, że nie pasował mi stylem, no ale z takimi rywalami też trzeba umieć sobie radzić. Koniec końców wygrałem, więc z tego na pewno się cieszę i już zaczynam szykowanie na ćwierćfinał. Tam będzie jeszcze trudniej, ale to zrozumiałe, bo będziemy przecież walczyć o medal – mówił po zejściu z ringu Kowal.  Następnym naszym przedstawicielem, który bił się dziś o miejsce w pierwszej ósemce swojej kategorii był Patryk Urbański (64 kg). Tu niestety pomyślnego zakończenia nie było. Zawodnik Gwardii Wrocław, który podczas kołobrzeskich mistrzostw zdołał już wygrać jedną walkę, tym razem nie dał rady Mikhaelowi Otroumovowi z Izraela. Przeciwnik był tego dnia lepiej dysponowany i dobrą postawą w ringu przekonał sędziów, że warto postawić na niego (3:0). Na pocieszenie polskim fanom pozostał występ Sebastiana Wiktorzaka. Pięściarz Olimpu Szczecin nie zawiódł, pokazał wielką wolę zwycięstwa i wywalczył sobie prawo do występu w ćwierćfinale. Pojedynek z Bułgarem Ilianem Markovem był bardzo emocjonujący i wyrównany, ale ostatecznie z tarczą wyszedł z niego nasz reprezentant (2:1).
23 Listopada 2015 godz. 4:29
Art za meb2015.eu, fot. meb2015.eu
 

MME: Niedziela z Polakami

Ze zmiennym szczęściem walczyli na ringu w Kołobrzegu polscy pięściarze. W Kołobrzegu trwają Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie (European Youth Boxing Championships). W niedzielę na ringach A oraz B mogliśmy zobaczyć w akcji aż czterech reprezentantów biało-czerwonych. W sesji popołudniowej swoje walki stoczyli Adam Pluskowski (52 kg) i Patryk Urbański (64 kg), w wieczornej Konrad Kozłowski (75 kg) i Michał Soczyński (81 kg). Zaczęło się nie najlepiej, bo od porażki tego pierwszego.  Pluskowski starał się nawiązać równorzędną walkę, ale jego rywal (Andrij Tyszkowiec, Ukraina) był zbyt silny. Ambitny Polak nie potrafił przejąć inicjatywy i dość wyraźnie ustępował przeciwnikowi zza naszej wschodniej granicy. Walka trwała pełne trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wygrał Ukrainiec.  Dużo więcej powodów do radości było półtorej godziny później, gdy przed kołobrzeską publicznością zaprezentował się Urbański. Zawodnik Gwardii Wrocław krzyżował rękawice z Łotyszem Borissem Batavinsem. Polak szybko pokazał, że jest w tej walce wyraźnie lepszy i z każdą minutą coraz mocniej naciskał na broniącego się Łotysza. Efekt – TKO w trzeciej rundzie i awans do kolejnej fazy kołobrzeskiego turnieju. – Najgorsze, co może przydarzyć się bokserowi, to przegrać pierwszą walkę. Jedziesz na mistrzostwa, błyskawicznie odpadasz i siedzisz ten tydzień, bezustannie czując wielki żal. Bardzo się cieszę, że udało mi się zwyciężyć, choć i tak uważam, że w mojej walce było dziś za dużo chaosu. Wyszedłem na ring i chciałem rozszarpać przeciwnika, a powinienem podejść do tego z zimną głową. Na szczęście będę walczył w Kołobrzegu dalej, więc będzie okazja, aby to poprawić – mówił na gorąco po walce Urbański.  Wieczorem powodów do radości było tyle samo. Reprezentujący Fight Club Koszalin Kozłowski stoczył wyczerpującą 3-rundową walkę z Vylautasem Balsysem z Litwy, ale boksował na tyle dobrze i przekonująco, że zarówno dopingujący go w hali kibice, jak i sędziowie pojedynku nie mieli wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Trójka arbitrów jednogłośnie postawiła na Polaka i dzięki temu liczba naszych reprezentantów w kolejnych rundach powiększyła się o kolejne nazwisko. Gorzej poszło niestety Soczyńskiemu. W ostatniej walce dnia na ringu B pięściarz Paco Lublin zmierzył się z reprezentującym Bośnię i Hercegowinę Sandro Poletanem. Polak nie zdołał dostosować się do poziomu swojego przeciwnika, w kolejnych rundach sprawiał wrażenie nieco słabszego i przegrał stosunkiem głosów sędziowskich 0:3. Dziś kolejne walki z udziałem Polaków. W ringu zobaczymy trzech naszych rodaków – jednego w sesji popołudniowej, dwóch w sesji wieczornej.  
23 Listopada 2015 godz. 4:29
Art za meb2015.eu, fot. meb2015.eu
 

MME: Niedziela z Polakami

Ze zmiennym szczęściem walczyli na ringu w Kołobrzegu polscy pięściarze. W Kołobrzegu trwają Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie (European Youth Boxing Championships). W niedzielę na ringach A oraz B mogliśmy zobaczyć w akcji aż czterech reprezentantów biało-czerwonych. W sesji popołudniowej swoje walki stoczyli Adam Pluskowski (52 kg) i Patryk Urbański (64 kg), w wieczornej Konrad Kozłowski (75 kg) i Michał Soczyński (81 kg). Zaczęło się nie najlepiej, bo od porażki tego pierwszego.  Pluskowski starał się nawiązać równorzędną walkę, ale jego rywal (Andrij Tyszkowiec, Ukraina) był zbyt silny. Ambitny Polak nie potrafił przejąć inicjatywy i dość wyraźnie ustępował przeciwnikowi zza naszej wschodniej granicy. Walka trwała pełne trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wygrał Ukrainiec.  Dużo więcej powodów do radości było półtorej godziny później, gdy przed kołobrzeską publicznością zaprezentował się Urbański. Zawodnik Gwardii Wrocław krzyżował rękawice z Łotyszem Borissem Batavinsem. Polak szybko pokazał, że jest w tej walce wyraźnie lepszy i z każdą minutą coraz mocniej naciskał na broniącego się Łotysza. Efekt – TKO w trzeciej rundzie i awans do kolejnej fazy kołobrzeskiego turnieju. – Najgorsze, co może przydarzyć się bokserowi, to przegrać pierwszą walkę. Jedziesz na mistrzostwa, błyskawicznie odpadasz i siedzisz ten tydzień, bezustannie czując wielki żal. Bardzo się cieszę, że udało mi się zwyciężyć, choć i tak uważam, że w mojej walce było dziś za dużo chaosu. Wyszedłem na ring i chciałem rozszarpać przeciwnika, a powinienem podejść do tego z zimną głową. Na szczęście będę walczył w Kołobrzegu dalej, więc będzie okazja, aby to poprawić – mówił na gorąco po walce Urbański.  Wieczorem powodów do radości było tyle samo. Reprezentujący Fight Club Koszalin Kozłowski stoczył wyczerpującą 3-rundową walkę z Vylautasem Balsysem z Litwy, ale boksował na tyle dobrze i przekonująco, że zarówno dopingujący go w hali kibice, jak i sędziowie pojedynku nie mieli wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Trójka arbitrów jednogłośnie postawiła na Polaka i dzięki temu liczba naszych reprezentantów w kolejnych rundach powiększyła się o kolejne nazwisko. Gorzej poszło niestety Soczyńskiemu. W ostatniej walce dnia na ringu B pięściarz Paco Lublin zmierzył się z reprezentującym Bośnię i Hercegowinę Sandro Poletanem. Polak nie zdołał dostosować się do poziomu swojego przeciwnika, w kolejnych rundach sprawiał wrażenie nieco słabszego i przegrał stosunkiem głosów sędziowskich 0:3. Dziś kolejne walki z udziałem Polaków. W ringu zobaczymy trzech naszych rodaków – jednego w sesji popołudniowej, dwóch w sesji wieczornej.