Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Biegi w Koszalinie:

22 Listopada 2016 godz. 13:21
Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

Jak biegać zdrowo i bezpiecznie przez cały rok?

Wszechobecny kult zdrowego stylu życia i młodości sprawiają, że coraz częściej decydujemy się na uprawianie sportu. Jedną z jego najpowszechniejszych form jest bieganie. Niestety zazwyczaj przygodę z joggingiem rozpoczynamy bez odpowiedniego przygotowania. O tym, kto może i powinien biegać, a także o skutkach niewłaściwego trenowania opowiada dr n. med. Jacek Walawski, specjalista ortopedii i traumatologii ze Szpitala Żagiel Med w Lublinie. Bieganie – zdrowe i bezpieczne. Ale czy zawsze? Bieganie, które kiedyś dotyczyło raczej wyłącznie sportowców, dzisiaj stało się sportem powszechnie uprawianym. Sprzyja temu kilka czynników. Po pierwsze, do biegania wystarczy dobre obuwie i odpowiedni strój. Jest zatem tanie. Po drugie, jogging możemy uprawiać niezależnie od pory roku i pory dnia. W tym przypadku niewielkie znaczenie odgrywa także miejsce. Biegać da się praktycznie wszędzie – niezależnie od tego czy jesteśmy w domu, na urlopie czy w delegacji. Jeżeli już decydujemy  się na bieganie, warto być świadomym, jakie konsekwencje zdrowotne może pociągać za sobą ten sport. Zwykle treningi biegowe zaczynają osoby do nich nieprzygotowane. – zauważa dr n. med. Jacek Walawski, specjalista ortopedii i traumatologii ze Szpitala Żagiel Med w Lublinie. Często początkujący biegacze decydują się od razu na bardzo intensywne treningi. To nagminnie popełniany błąd, który może skutkować znacznymi przeciążeniami stawów. Bieganie samo w sobie nie jest bardzo urazowym sportem, ale pamiętajmy, że nieprawidłowa technika czy właśnie nadmierne przeciążenia mogą prowadzić do kontuzji. Mogą też powodować zaostrzenia niezdiagnozowanych wcześniej urazów czy zwyrodnień. Najczęściej ten sport promują ludzie młodzi, zdrowi i sprawni fizycznie. Stają się oni dla nas przykładem a ich wygląd, kondycja i satysfakcja z ruchu celem naszych wysiłków. Często nie dostrzegamy różnic pomiędzy nimi a nami – zarówno wiekowych jak i wagowych  – dodaje.   Kiedy ktoś mnie pyta, od czego zacząć, zawsze mówię, że od głowy. Czyli spokojnie, bez ścigania się, dla frajdy. I przede wszystkim – z pokorą. Najlepiej od marszobiegów. Spokojnie (S P O K O J N I E) truchtamy, a jak poczujemy, że rwie nam się oddech, przechodzimy do marszu. Wędrujemy dopóty, dopóki oddech się nie uspokoi. I tak 2-3 powtórki. Nie ma się co przejmować, że na początku wyprzedza nas każdy: pani o lasce czy 13-letni pies – mówi Beata Sadowska, biegająca dziennikarka, autorka książki „I jak tu nie biegać!”   Biegać każdy może… A może jednak nie? Bieganie jest dość powszechnym sportem między innymi z uwagi na to, że można go uprawiać w łatwy i przyjemny sposób. Szczególnie ostrożnie do joggingu powinny jednak podchodzić osoby z nadwagą. Dynamika ruchu towarzysząca bieganiu zawsze obciążać będzie stawy. Nie jest to nic złego, jeśli potrafimy odpowiednio dobrać technikę biegu oraz długość i intensywność treningu. Szczególne znaczenie ma to jednak w przypadku osób z nadwagą. Dodatkowe kilogramy powodują, że obciążenie stawów jest znacznie większe, co nie pozostaje bez wpływu na ich kondycję. – tłumaczy dr Walawski. Mówiąc prościej, im większe obciążenie stawu, tym większe prawdopodobieństwo jego uszkodzenia. Oczywiste jest także to, że z biegania powinni zrezygnować ci, którzy mają zdiagnozowane problemy ze stawami oraz wszyscy odczuwający nasilający się po treningu ból.   Gdy bieganie sprawia ból Jest wiele czynników, które mogą powodować ból podczas biegania lub po jego zakończeniu. Często jego przyczyną są błędy w samym treningu, niewłaściwa technika biegania a nawet źle dobrane obuwie. Niestety przyczyną bólu może być też kontuzja. Jeżeli po joggingu pojawiają się dolegliwości bólowe, należy uważnie przyjrzeć się miejscu, w którym występuje. Jeżeli ból się nie nasila i pozwala na kontynuowanie treningów, najprawdopodobniej mamy do czynienia z naturalnym rozciąganiem tkanek czy przyrostem mięśni. Jeśli natomiast  z dnia na dzień czujemy się coraz gorzej, a dolegliwości są coraz ostrzejsze: pojawia się obrzęk lub nadmierne ucieplenie czy zaczerwienienie okolicy stawu – wtedy należy bezwzględnie udać się do lekarza i rozpocząć diagnostykę. – mówi dr Walawski.   Beata Sadowska: Włos mi się jeży na głowie, jak słyszę, że „musi boleć”. Dla mnie to głupota: nie musi! Nie jestem wyczynowcem, nie walczę o olimpijskie złoto. To ma być przyjemność i frajda. Trzeba znać swoje granice. Pewnie, że fajnie mieć nową „życiówkę”, ale nie za wszelką cenę. I znowu wracamy do początku: bieganie zaczyna się od głowy.   Co dzieje się z kolanami gdy dopada je uraz? Uraz powoduje uszkodzenie mechaniczne tkanek i spektrum dolegliwości. Może przybrać postać od prostego stłuczenia aż po skomplikowane złamanie. W przypadku kolana najczęściej jednak mamy do czynienia z urazami typu skrętnego. W najlżejszych przypadkach dochodzi do naciągnięcia torebki stawowej, co nie niesie ze sobą istotnych konsekwencji. W takich sytuacjach wystarczą sprawdzone, domowe metody – zimne okłady i odpoczynek. – mówi dr Walawski. Jeżeli jednak pojawił się obrzęk, zaczerwienienie, kolano rusza się w nietypowy sposób lub zmieniło się coś w jego ustawieniu, coś w „środku przeskakuje” – prawdopodobnie doszło do mechanicznego uszkodzenia. Takie sytuacje wymagają pomocy lekarskiej i odpowiedniej diagnostyki. – dodaje.                                                                           Z pomocą przychodzi współczesna medycyna Zdarza się, że uraz jest na tyle poważny, iż wymaga leczenia szpitalnego. Dzięki stałemu rozwojowi medycyny, unowocześniają się rożnego rodzaju techniki operacyjne. Dotyczy to także ortopedii i chirurgii urazowej. Jesteśmy w stanie pomóc znacznie większej liczbie osób  
5 Października 2016 godz. 14:24
Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

Marsz koszalinian po zdrowie

Prawie 2,5 tys. osób i ponad 12 tys. przebytych kilometrów – to bilans bezpłatnych zajęć nordic walking organizowanych w ramach Akademii Zdrowia Santandera, którą wspiera Justyna Kowalczyk. Uczestnicy zajęć w Koszalinie przemierzyli wspólnie ponad 850 km. W ramach tegorocznej Akademii Zdrowia Santandera marsze z kijkami trenowało blisko 2,5 tysiąca osób. Uczestnicy AZS przeszli wspólnie 12,3 tys. km, a najdłuższa trasa pokonana przez nich jednorazowo mierzyła 9 km. Na treningi nordic walking poświęcono łącznie 262,5 godzin. Podczas zajęć tworzyły się nowe przyjaźnie, a także dokonywała się integracja międzypokoleniowa. Wiele osób biorących udział w treningach złapało bakcyla do tej dyscypliny i postanowiło kontynuować przygodę z kijkami.   W Koszalinie uczestnicy zajęć przebyli łącznie ponad 850 kilometrów. Treningi odbywały się na stadionie „Bałtyk” od kwietnia do sierpnia i zgromadziły 170 osób. Prowadził je Arkadiusz Kozak z Polskiej Federacji Nordic Walking.   Marsze z kijami to skuteczna forma treningów, jednak należy wiedzieć, jak je uprawiać. – Aby nordic walking przynosił nam jak najwięcej korzyści, musi być wykonywany prawidłowo. Dlatego pierwsze kroki warto stawiać pod okiem wykwalifikowanych trenerów. Taką szansę dawały zajęcia w ramach Akademii Zdrowia Santandera – mówi Robert Brzeziński z Polskiej Federacji Nordic Walking.   – Przez pięć miesięcy do rozpoczęcia ćwiczeń z kijkami udało nam się zmobilizować kilka tysięcy osób. Nordic walking to sport dobry dla każdego – niezależnie od wieku czy kondycji fizycznej. Jest bezpieczny dla stawów i kręgosłupa, angażuje więcej partii mięśniowych niż np. podczas joggingu, nie wymaga specjalnych umiejętności i co ważne – jest niedrogi, bo do jego uprawiania wystarczą nam kije i obuwie sportowe – powiedziała mistrzyni olimpijska Justyna Kowalczyk.
30 Sierpnia 2016 godz. 5:24
Art za FB/KL Bałtyk Koszalin
 

Mistrzostwa województwa: 7 medali Bałtyku

26 Sierpnia 2016 godz. 12:53
Ekoszlin z mat inf.
 

Darłowo w gronie najlepszych

Władysławowo, Darłowo i Olsztyn – znamy zwycięzców Sztafety Miast w ramach akcji T-Mobile Pomoc Mierzona Kilometrami Wakacyjny road tour strefy T-Mobile Pomoc Mierzona Kilometrami dobiegł końca. W letnie weekendy strefa odwiedziła najpopularniejsze wakacyjne kurorty, w których mieszkańcy i turyści w ramach Sztafety Miast wspólnymi siłami zbierali kilometry dla dzieciaków. Łącznie udało się zebrać aż 13 563 kilometrów! Najbardziej aktywnym miastem okazało się Władysławowo, a zaraz za nim Darłowo oraz Olsztyn.     W lipcu i sierpniu wakacyjne miasteczko T-Mobile Pomoc Mierzona Kilometrami odwiedziło osiem najpopularniejszych polskich kurortów. Wraz z Projektem Plaża TVN, strefa zagościła na plażach w Świnoujściu, Dziwnowie, Kołobrzegu, Mielnie, Darłowie, Ustce, Władysławowie i w Olsztynie. Odwiedzający strefę mieli okazję sprawdzić swoją kondycję biorąc udział w corocznej Sztafecie Miast. Do dyspozycji plażowiczów były rowerki stacjonarne oraz bieżnie. Chętnych na zbieranie kilometrów nie brakowało. Najwięcej udało się zebrać we Władysławowie – aż 2 304 kilometrów. Drugie miejsce na podium zajęło Darłowo z wynikiem 2 250 kilometrów, a trzecie Olsztyn, gdzie uczestnicy sztafety zebrali 2 143 kilometrów.     Do porzucenia leżaków i aktywnego wypoczynku przez całe wakacje zachęcali ambasadorzy akcji, m. in. Aleksandra Goss, Robert Korzeniowski, Anna Dec oraz Beata Sadowska. W Świnoujściu i Kołobrzegu do porannego treningu brzegiem morza zagrzewała Joanna Jabłczyńska, a w Dziwnowie do aktywnego pomagania zachęcał duet w postaci Adrianny Palki oraz Przemysława Cypryańskiego. Ada to prawdziwy wulkan energii – w miniony weekend trenerka fitness odwiedziła także strefę w Olsztynie, gdzie poprowadziła otwarty trening w wyjątkowej scenerii – na pomoście nad jeziorem Ukiel.   Pomimo zakończenia wakacyjnego road tour, akcja T-Mobile Pomoc Mierzona Kilometrami trwa nadal i nabiera rozpędu! Do tej pory wspólnymi siłami udało się zebrać już ponad 95 milionów kilometrów. Uczestnicy akcji wzajemnie motywują się do aktywności dzieląc się swoimi zdjęciami z treningów na profilu Pomoc Mierzona Kilometrami na Facebooku oraz Instagramie. Do zbierania kilometrów dla dzieciaków zachęcają również ambasadorzy akcji:   Razem dla dzieciaków zrobiliśmy już naprawdę dużo, ale pamiętajmy, że to jeszcze nie koniec! Przed nami wielki finał akcji, podczas którego będzie okazja zebrać naprawdę dużo kilometrów! Do tego czasu również nie próżnujmy – wyznaczajmy sobie cele i mierzmy wysoko. W końcu walczymy o kolejny milion złotych dla niepełnosprawnych dzieci! – mówi Ola Goss, Mistrzyni Polski w jeździe szybkiej na rolkach.   Finał akcji odbędzie się 25 września podczas 38. PZU Maratonu Warszawskiego. Aktualne informacje na temat akcji oraz wyników kolejnych etapów można śledzić na stronie internetowej kilometrami.pl Partnerami akcji są: Endomondo, Telewizja TVN, Radio RMF, Grupa Onet oraz firma Sony, producent smartfona Xperia X.