Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

LUDZIK czyli ONE MAN SHOW 2018

2018-01-31 19:06:00 Ala za mat.inf.
24 i 25 bm. w Teatrze Variete Muza, ul. Morska 9, Koszalin LUDZIK czyli ONE MAN SHOW 2018 Cena biletów: 30 zł na każdą imprezę 50 zł karnet na dwa dni Gdzie kupić: Biuro Teatru Variete Muza, kupbilecik.pl

Festiwal LUDZIK będzie  rejestrowany przez TVP 2.

 

W oparciu o najlepszych komików 2017 roku selekcjonowanych poprzez Mistrzostwa Polski LUDZIK One Man Show 2017, jak również Arenę Komików 2017 (trzy tury Eliminacji do V Festiwalu LUDZIK 2018), Stocznia Filmowców wraz z  Teatrem Variete Muza  organizują Przegląd 12 najlepszych i najciekawszych wykonawców rekrutujących się z grona: komików, stand-uperów, solistów kabaretowych, iluzjonistów satyrycznych, performerów i bardów.

Każdego dnia w zmaganiach konkursowych zaprezentuje się 8 wykonawców oraz wystąpi  4 Gości Specjalnych, czyli podczas każdego z dwóch wieczorów odbędzie się 12 występów.

W Konkursie będą oceniane 2 występy każdego z uczestników Festiwalu LUDZIK: ONE MAN SHOW 2018. Gospodarzem dwóch wieczorów będzie Bartosz Brzeskot.

Dwa dni Festiwalu będą rejestrowane przez Telewizję Polską, zaś efekt nagrań w postaci programów telewizyjnych LUDZIK czyli ONE MAN SHOW będziemy mogli oglądać na antenie TVP 2 przez 6 sobotnich wieczorów począwszy od marca 2018.

 

Poniżej przedstawiamy listę Uczestników Konkursu oraz Gości Specjalnych LUDZIKA.

 

 

 

 

 

 

 

Goście specjalni LUDZIK czyli ONE MAN SHOW

 

Pan Li – Przemysław Lieske

 

 

Iluzjonista wciela się w postać drobnego pijaczka i porusza tematy bliskie sercom Polaków. Utrzymane w komediowym stylu show może obejmować różne efekty iluzjonistyczne, przez co nigdy się nie nudzi. Pokaz dla ludzi z dystansem do siebie i poczuciem humoru. Triki wplecione w kabaretowe teksty niezawodnie doprowadzą do wybuchów śmiechu zgromadzoną publiczność.

Flagowy występ sceniczny Pana Li, który zachwycił jurorów i zagwarantował mu obecność w półfinale programu „MAM TALENT”.

 

 

Grzegorz Halama

 

 

Polski aktor kabaretowy, filmowy, teatralny, parodysta. Związany z Zielonogórskim Zagłębiem Kabaretowym. Występował pod szyldem „Grzegorz Halama Oklasky”. W latach 2002-2011 na antenie Polskiego Radia „Trójka” w programie „Urywki z rozrywki” co poniedziałek prezentował „Wywiady z Panem Józkiem”. Zagrał w wielu filmach.

Obecnie zajmuje się solowymi występami stand-up (jak sam określa – bez wulgaryzmów). Jego najnowszy program to „Długo i szczęśliwie, czyli intymne życie grubasa”.

 

 

 

Jacek Ziobro

 

 

Znakomity satyryk, wykonawca kabaretowy, który podczas swoich występów zaskakuje publiczność niezwykłą ekspresją aktorską, przejawiającą się zarówno mową ciała jak i zabawnymi urozmaiconymi interpretacjami własnych tekstów, a także piosenek. Szczególnie zachwyca jego tegoroczny występ, który przez znawców materii określony został mianem: wybitny.

Jest mistrzem wychwytu zwrotnego serotoniny, ale także szeroko i wąsko pojmowanego absurdu, który coraz częściej gości w naszym życiu, doprowadzając jednych do upadku ze zmartwienia innych zaś ze śmiechu.

Jego niewyczerpalne źródło pomysłów na skecz i piosenkę ciągle fascynuje i bawi publiczność podczas występów na żywo jak i telewidzów pragnących ucieczki od rozrywkowych stereotypów.

 

Andrzej Talkowski

 

 

Artysta kabaretowy, współtwórca Kabaretu Kuzyni, który od roku 1999 występuje w Piwnicy Pod Baranami. Kabaret Kuzyni jest zdobywcą Grand Prix Przeglądu Kabaretów PaKA, Mazurskiego Lata Kabaretowego Mulatka, Ogólnopolskiej Giełdy Kabaretowej PrzeWAŁka, Siedleckiej Nocy Kabaretowej oraz Festiwalu Sztuki Estradowej. Obecnie jest dyrektorem teatru SZCZĘŚCIE w Krakowie.

 

MC Bartosz Brzeskot

 

 

Scenarzysta i reżyser. Lider legendarnego kabaretu "Grupy Rafała Kmity" z okresu, w którym kabaret ten święcił największe triumfy łącznie z nagrodą na Festiwalu Telewizyjnym "Róża Montreaux". Redaktor Naczelny pisma satyrycznego "Garbus – pismo dla nie prostych!" magazynu, który nagradzany był na całym świecie. Konferansjer ponad 700 imprez artystycznych i telewizyjnych uhonorowany dwukrotnie mianem "Indywidualność Roku". Scenarzysta i reżyser dwóch filmów fabularnych w tym komedii "Antyterapia"- premiera 2018 r. Autor wielu sztuk teatralnych i komedii filmowych. Twórca festiwalu LUDZIK skupiającego najlepszych komików z całego kraju.

Sylwetki Wykonawców w Konkursie  LUDZIK czyli ONE MAN SHOW

 

Magda Kubicka

 

 

Jest młoda i dynamiczna i bodaj najlepiej zapowiadająca się stand-uperka w Polsce. Płonie żywym ogniem. Przypieka swoimi żartami. Na nikogo nie czeka, bo nie ma czasu. Porusza kontrowersyjne, ostre tematy. Nie ma dla niej tabu. Jest odkryciem tego roku, co znalazło potwierdzenie na wielu festiwalach w kraju. Magda wygrała 3 Nagrody w edycji listopadowej ARENY KOMIKÓW 2017.

 

Mateusz Socha

 

 

Na scenie opowiada historie ubrane w abstrakcję, pełne dialogów i zwrotów akcji, a i tak nie sposób mu nie wierzyć. Bez skrupułów pierze rodzinne brudy, zagląda w niezrozumiałe umysły kobiet i oczernia rzeczywistość. Finalista Antrakt Stand-Up Festiwal 2016, zwycięzca Kuźni Stand-Upu 2016 i finalista Stand-Up War 2016. W październikowej edycji ARENY KOMIKÓW 2017 zdobył Nagrodę Publiczności oraz Nagrodę Sponsorów.

 

Ścibor Szpak

 

 

Doktor Absurdu z University of Utopiah. Na scenie od 2005 roku, zdobywca wielu nagród największych festiwali kabaretowych, wśród których należy wymienić Grand PRIX krakowskiego przeglądu PAKA, Grand Prix Lidzbarskich Wieczorów Humoru i Satyry, Złoty Myślnik Przekroju i około 20 innych. Kabareciarz, autor piosenek, jeden z członków wrocławskiego Antykabaretu, współpracuje na stałe z Wrocławskim Teatrem Muzycznym Capitol, tworząc cykliczny spektakl „Pioscenki”, oparty przede wszystkim na jego tekstach. W październikowej edycji ARENY KOMIKÓW 2017 zdobył Nagrodę Jury.

 

Tomek Biskup

 

 

Jego Eminencja Tomasz Biskup - jeden z niewielu na świecie biskupów-ateistów. Kabareciarz, który uśmiecha się rzadziej niż deszcz pada na pustyni Gobi. Mimo to potrafi być śmieszny. Jest maniakiem oglądania (i przede wszystkim tworzenia) wszystkiego, co komediowe.

Występuje w kabarecie PUK, przez lata grał w grupie improwizacyjnej AD HOC.

 

Grzegorz Żak

 

 

Konserwator zdarzeń ulotnych, utrwalacz dymu, partyzant końca wieku. To jeden z nielicznych bardów w Polsce mogący nawiązać równorzędną walkę z najlepszymi komikami. Laureat wielu znaczących festiwali. W bardzo silnej obsadzie grudniowej ARENY KOMIKÓW zdeklasował wszystkich rywali stając się czarnym koniem edycji finałowej LUDZIKA. W grudniowej edycji ARENY KOMIKÓW 2017 zdobył Nagrodę Jury oraz ex equo Nagrodę Sponsorów.

 

Paulina Potocka

 

 

Stand-uperka eksperymentalna. Białostocka duchowa córka Andrzeja Poniedzielskiego i kogoś jeszcze. Osoba, wobec której bardzo świadomie używa się słowa "temperament". Swoje występy buduje przede wszystkim na abstrakcyjnym poczuciu humoru. Nie szokuje. Nie budzi kontrowersji. Podobno nie jest klasycznym stand-upem. Zadziwia swoją dynamiką, a raczej jej brakiem. Slow comedy to jej charakterystyczny styl, rzadko spotykany w Polsce. Paulina otrzymała wiele wyróżnień na festiwalach komediowych. W 2017 roku została ponownie "Królową Łgarzy" w Turnieju Małych Form Satyrycznych w Bogatyni, dzięki temu fragmenty jej programu można było usłyszeć w Radiowej Trójce, w kwietniu wzięła udział w Finale Przeglądu Kabaretowego PAKA w Krakowie. Na Festiwalu Fermenty 2017 zdobyła II miejsce. Występowała w takich telewizjach jak TVP Rozrywka, TVP2 oraz Comedy Central Polska.

 

Jarek Pająk             

 

 

Komik, założyciel i lider kabaretu Weźrzesz, autor tekstów. Na scenie od roku 2004. Od tego czasu pojawił się w programach rozrywkowych na antenie TVP1, TVP2, Polsat, TVP Rozrywka.

W ostatnim czasie znany jako zakonnica siostra Jarosława, która pojawiła się na „Płockiej Nocy Kabaretowej”, a jej kolejna odsłona odbyła się w programie Kabaret Na Żywo. Kabaret Weźrzesz zdobył pierwsze miejsce na Maratonie Kabaretowym DebeŚciaK 2017.

 

Michał Skubida

 

 

Michał łączy wysokie umiejętności prestidigitatorskie z humorem i bezpośrednim kontaktem.
Mistrz iluzji Close-up. Szkolił się u zagranicznych artystów, dziś sam organizuje największe warsztaty dla iluzjonistów w kraju – Kraków Magic Session, gdzie szkoli iluzjonistów z całej Polski. Rozbawi każdego swoim Stand-upem. Połączenie ostrego humoru, ciętej riposty i luzu na scenie z siedmioma latami doświadczenia w iluzji działa na publiczność jak MAGIA

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

ME: Złota sztafeta z Małgorzatą Hołub-Kowalik w składzie

11 Sierpnia 2018 godz. 20:17 Art za PZLA, fot. foto: Marek Biczyk/PZLA
Justyna Święty-Ersetic polską królową mistrzostw Europy! W sobotę dokonała czegoś niesamowitego – w przeciągu 1,5 godziny wygrała bieg na 400 metrów oraz przyprowadziła na pierwszym miejscu reprezentacyjną sztafetę. Trzeci z rzędu złoty medal mistrzostw Europy na 800 metrów zdobył Adam Kszczot. Podopieczna Aleksandra Matusińskiego wyraźnie zapowiadała, że do Berlina przyjechała z jasnym celem, czyli zdobyciem medalu w rywalizacji indywidualnej. Raciborzanka dodawała także, że stać ją na uzyskanie wyniku poniżej 51 sekund, a rezultat na poziomie 50.80 może dać złoto. Jak się okazało nie dał – ale to nie przeszkodziło Polce w triumfie, bo pobiegła po prostu zdecydowanie szybciej. Chociaż na ostatnia prostą wybiegła trzecia to po wspaniałym pościgu wyprzedziła w kratach Greczynkę Marię Belimbasaki i złoto okrasiła fenomenalnym rekordem życiowym 50.41. To nie tylko drugi wynik w historii polskiej lekkoatletyki (szybciej biegała jedynie śp. Irena Szewińska), ale także najlepszy rezultat w Europie w tym sezonie! -Niebywale się cieszę, że jutro pierwszy raz w karierze wysłucham Mazurka Dąbrowskiego. Walczyłam do samego końca i spełniłam moje marzenia. Natomiast ciągle nie dociera do mnie, że szybciej niż ja biegała tylko pani Irena Szewińska. – mówiła po biegu Święty-Ersetic, która po przekroczeniu mety wpadła w ramiona swojego męża, czołowego polskiego zapaśnika. Do 2018 roku Polska miała w dorobku tylko jeden medal w kobiecym biegu na 400 metrów. Dokładnie 40 lat temu na stadionie w Pradze po brąz – ostatni indywidualny krążek w karierze – sięgnęła Irena Szewińska. Warto jeszcze dodać, że Święty-Ersetic wyprzedziła w polskich tabelach historycznych Genowefę Błaszak, która wynik 50.70 uzyskała… na stadionie olimpijskim w Berlinie w roku 1985. Piąta w finałowym biegu na 400 metrów, z wartościowym rekordem życiowym 51.24, była Iga Baumgart-Witan. Program mistrzostw Europy przewidywał, że niewiele ponad godzinę po finale biegu na 400 metrów rozegrana zostanie ostateczna walka o triumf w sztafecie. Mimo interwencji nie udało się zmienić planu minutowego i nasze świetne zawodniczki miały bardzo mało czasu na regenerację. Po finale indywidualnym Justyna Święty-Ersetic była tak zmęczona, że głośno zastanawiała się czy w ogóle pobiegnie w sztafecie. Pobiegła. I razem z Małgorzatą Hołub-Kowalik, Igą Baumgart-Witan oraz Patrycją Wyciszkiewicz dokonała czegoś niesamowitego! Przed ostatnią zmianą biało-czerwone były liderkami - świetnie od zawodniczek z nad Sekwany uciekła Wyciszkiewicz. Wymęczona biegiem indywidualnym Święty relatywnie sszybko została jednak doścignięta i wyprzedzona przez Francuzkę. Polka – jak przyznała później – kontrolowała bieg na telebimie i nie dała uciec rywalce. Odparła atak i wyprowadziła polski zespół ponownie na pozycję liderek. Na metę wpadła niebywale szczęśliwa i zmęczona. Złoto Polki wywalczyły uzyskując 3:26.59.  - Nie dociera do mnie, że jestem podwójną mistrzynią Europy. Powiem szczerze, że idąc na sztafetę nie byłam pewna czy jestem gotowa. – przyznała Justyna Święty-Ersetic. Polki otrzymały przed biegiem od organizatorów złotą pałeczkę. Małgorzata Hołub-Kowalik przyznała, że odebrała to jako pewne przeznaczenie. Iga Baumgart-Witan wspomniała natomiast po zejściu z bieżni słowa Aleksandra Matusińskiego, który powiedział jej, że bez niej sztafeta nie pobiegnie. Wszystkie panie dziękowały też rezerwowym, które pobiegły w eliminacjach – Martynie Dąbrowskiego i Natalii Kaczmarek. To pierwszy w historii polskiej lekkoatletyki złoty medal damskiej sztafety 4x400 metrów w mistrzostwach Europy. Ostatnio biało-czerwone na podium stały w 2006 roku, wtedy – podobnie jak w 1974, 1986 oraz 2002 – zdobyły brąz. Tymczasem wspaniałej historii polskiego biegu na 800 metrów nie przestaje tworzyć profesor tego dystansu, czyli Adam Kszczot. Kolejny rozdział – zatytułowany „Berlin 2018” – napisany został złotymi zgłoskami. Na bieżni Olympiastadion Polak nie dał uciec Francuzowi Pierre-Ambroise Bosse, który w pewnym momencie oderwał się od stawki. Kszczot dogonił rywala, wyprzedził i wypracował sobie bezpieczną przewagę. Na mecie zameldował się blisko pół sekundy przed pozostałymi biegaczami. Uzyskał 1:44.59, najlepszy wynik w sezonie, i zdobył trzeci z rzędu złoty medal mistrzostw Europy. Sztuki tej nie dokonał wcześniej żaden inny specjalista od biegu na 800 metrów. - Bardzo fajnie jest być trzeci raz złotym medalistą mistrzostw Europy. Ale to były bardzo wymagające mistrzostwa, naprawdę wyrównany poziom. Lekko nie było. Nie ma co ukrywać, każdy kolejny złoty medal przychodzi trudniej. – mówił po zejściu z bieżni Adam Kszczot. Mistrz Europy przyznał także, że jest bardzo dumny z postawy dwóch swoich kolegów z reprezentacji, którzy finiszowali tuż za nim.  Fenomenalną walkę o medal stoczył za plecami Kszczota oraz drugiego na mecie Andreasa Kramera (Szwed rok temu w Bydgoszczy był mistrzem Europy do lat 23) Michał Rozmys. Tuż przed linią mety dogonił Bosse, ale zajął ostatecznie czwarte miejsce. Osiągając rezultat 1:45.32 (rekord życiowy) brąz przegrał zaledwie o 0.02 sekundy. Debiutujący na tak wielkiej imprezie Mateusz Borkowski do mety dobiegł tuż za Rozmysem. Podopieczny Stanisława Jaszczaka wyśrubował rekord życiowy od poziomu 1:45.42. Rozmys i Borkowski przesunęli się odpowiednio na ósme i dziesiąte miejsce w polskich tabelach historycznych. Piąte miejsce w finale zajęła męska sztafeta 4x400 metrów: Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Kajetan Duszyński. Polacy uzyskali czas 3:02.27. Być może wynik byłby lepszy gdyby nie Brytyjczyk, który zabiegł drogę Rafałowi Omelce, wyraźnie wytrącając naszego zawodnika z rytmu. Po biegu biało-czerwoni nie kryli żalu. - Przyjechaliśmy tutaj po medal, a kończymy na piątym miejscu. To nasza porażka. - mówił Łukasz Krawczuk. Konkurs skoku wzwyż nie rozegrał się po myśli Sylwestra Bednarka. Mający doskonałe wspomnienia z Berlina Polak najpierw w pierwszej próbie zaliczył 2.19, ale później męczył się na 2.24 pokonują tą wysokość dopiero w trzecim skoku. Niestety to był koniec dobrych prób naszego zawodnika, trzy strącenia na 2.28 przesądziły o ostatecznie siódmym miejscu Bednarka. Po zejściu ze stadionu zawodnik Rudzkiego Klubu Sportowego przyznał, że nie do końca wie czego dziś zabrakło.  - Chyba nie jestem w tym sezonie oskakany na takich wysokościach jak 2.28. W treningu wszystko wyglądało dobrze, ale to się nie przekłada na moje wyniki. – powiedział Bednarek. Jednym z najbardziej efektownych wydarzeń soboty był w Berlinie finał biegu na 5000 metrów. Imponujący sukces odniósł w nim Jakob Ingebrigsten. Norweg, który wczoraj zwyciężył Marcina Lewandowskiego na dystansie 1500 metrów, dziś został mistrzem Europy na "piątkę" i czasem 13:17.06 ustanowił rekord Europy do lat 20. Drugi na mecie był jego starszy o 9 lat brat Henrik.  Przed ostatnim dniem mistrzostw Europy Polska z dorobkiem dziewięciu medal (6 złotych, 3 srebrne) medali zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej. ...
 

UWAGA! Właściciel psa poszukiwany

15 Sierpnia 2018 godz. 20:56 Ala za Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce- oddział w Koszalinie
 

Korzystasz z miejskiej komunikacji? Zostaniesz policzony

14 Sierpnia 2018 godz. 2:14 Ala, fot. Dominik Wasilewski
Wchodzący do autobusu „zobowiązany jest do schludnego i estetycznego ubioru, tj.: nie dopuszcza się krótkich spodni, otwartych z przodu butów, odzienia wierzchniego w jaskrawych kolorach, odzienia wierzchniego z sugestywnymi napisami, odzienia wierzchniego przypominającego ubiór militarny, odzienia wierzchniego w zbyt dużych rozmiarach, spodni z dziurami, itp., a ponadto będąc w autobusie zobowiązany jest do zachowania wysokich standardów kultury osobistej oraz powstrzymanie się od zachowań niezgodnych z regulaminem przewozu”. Na szczęście to zobowiązanie nie dotyczy pasażerów, a jedynie ankieterów, którzy rozpoczęli właśnie liczenie napełnień koszalińskich autobusów. W sierpniu i w październiku krakowska firma VIA Vistula Franek i Sapoń za blisko 200 tys. złotych policzy korzystających z miejskiej komunikacji. Zarząd Dróg i Transportu rozstrzygnął właśnie przetarg na „Badanie napełnień pojazdów i struktury pasażerów na liniach komunikacyjnych organizowanych przez ZDiT w Koszalinie”. O wykonanie tej usługi zabiegały cztery firmy z Katowic, Sopotu, Gdyni i Krakowa. Wygrali krakowianie i to oni do końca sierpnia br. i w dniach 2-26 października br. będą monitorować ruch pasażerów w koszalińskich autobusach.  Badanie marketingowe dotyczące wielkości popytu w autobusach komunikacji miejskiej przeprowadzane w okresie: od dnia obowiązywania umowy do 31 sierpnia 2018 r. (okres wakacji) dla wszystkich kursów realizowanych w: a) w ciągu jednego dnia powszedniego, badania należy w dniach (do wyboru): wtorek, środę lub czwartek (dni można łączyć), b) w ciągu jednej soboty przed niedzielą handlową c) w ciągu jednej soboty przed niedzielą niehandlową – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16, d) w ciągu jednej niedzieli handlowej, e) w ciągu jednej niedzieli niehandlowej – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16. Badanie marketingowe dotyczące wielkości popytu w autobusach komunikacji miejskiej przeprowadzane w okresie: 2 – 26 października 2018 r. (okres szkolny) dlawszystkich kursów realizowanych w: a) w ciągu jednego dnia powszedniego, badania należy w dniach (do wyboru): wtorek, środę lub czwartek (dni można łączyć), b) w ciągu jednej soboty przed niedzielą handlową c) w ciągu jednej soboty przed niedzielą niehandlową – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16, d) w ciągu jednej niedzieli handlowej, e) w ciągu jednej niedzieli niehandlowej – tylko dla kursów linii nr 4, 8 i 16. W wyniku badania powstanie m.in. „Opracowanie podsumowujące dotyczące badań wielkości popytu: a) omówienie podaży sieci komunikacyjnej (między innymi: wyróżnienie liczby kursów na poszczególnych liniach „tam i z powrotem” z podziałem na dni powszednie, soboty przed niedzielą handlową i niehandlową, niedziele handlowe i niehandlowe, zestawienie tras linii autobusowych organizowanych przez Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie, liczba pojazdów w sieci komunikacyjnej w przedziałach półtoragodzinnych w ciągu doby z podziałem na dni powszednie, soboty przed niedzielą niehandlową i handlową, niedziele handlowe i niehandlowe, tabela określająca typ taboru operatora (Miejskiego Zakładu Komunikacji w Koszalinie) z średnią podażą miejsc siedzących i stojących),  ...