Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

KBP: Spotkanie z Elżbietą Cherezińską

2017-11-17 02:08:00 Ala z mat. inf.
Elżbieta Cherezińska (ur. 9 października 1972 w Pile) – polska pisarka, teatrolog, specjalizuje się w powieści historycznej. Absolwentka Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Literacko debiutowała w 2005 roku książką napisaną wspólnie z Szewachem Weissem "Z jednej strony, z drugiej strony", która jest jedyną literacką biografią byłego ambasadora Izraela w Polsce.

Od 2008 roku związana z Wydawnictwem Zysk i S-ka, którego nakładem ukazała się "Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum". Napisana na podstawie pamiętników sekretarki Chaima Mordechaja Rumkowskiego w formie dziennika książka oddaje historyczne realia łódzkiego getta,

Od 2009 roku w Zysk i S-ka zaczęły ukazywać się kolejne części "Północnej drogi", które zapewniły autorce stałe miejsce na polskim rynku literackim. Na czterotomową opowieść o X i XI-wiecznej Skandynawii epoki wikingów składają się: "Saga Sigrun" (2009), "Ja jestem Halderd" (2010), "Pasja według Einara" (2011) oraz "Trzy młode pieśni" (2012).

W 2009 otrzymała stypendium im. Jerzego Koeniga przyznawane absolwentom Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza.

W 2010 roku ukazała się "Gra w kości" – pierwsza jej powieść o Piastach. Cherezińska opisuje w niej czas zjazdu gnieźnieńskiego, a przede wszystkim oddaje w swojej powieści realia średniowiecznej Europy przełomu tysiącleci. Przedstawia relacje między Polską Bolesława Chrobrego a cesarstwem Ottona III.

Bestsellerowa "Korona śniegu i krwi" wydana w 2012 roku jest powieścią osadzoną w XIII-wiecznej Polsce w epoce rozbicia dzielnicowego. Opisuje walkę o tron polski i losy pierwszego króla po 200-letnim rozdrobnieniu państwa Przemysła II. Jest to pierwsza część cyklu „Odrodzone królestwo”. Na podstawie powieści powstało słuchowisko zrealizowane przez Radio Merkury w reżyserii Roberta Mirzyńskiego, z muzyką skomponowaną przez Tadeusza Gauera.

W 2013 roku wydana została kolejna bestsellerowa powieść, tym razem z czasów II wojny światowej, "Legion, czyli historia Brygady Świętokrzyskiej".

W czerwcu 2014 roku nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka ukazała się Niewidzialna korona, która jest drugą częścią cyklu „Odrodzone królestwo”. Powieść opisuje pierwszych 10 lat dążenia Władysława Łokietka do objęcia polskiego tronu po śmierci Przemysła II.

Mieszka w Kołobrzegu.

 

Od autorki:
"Spłacam kredyt z odsetkami
"Szanowna Autorko, nie chcę być nachalny, ale kiedy Władek?". "Turniej cieni mnie zachwycił, ale chciałabym spytać - kiedy Władek?". "Bardzo się cieszę, że napisała Pani o Świętosławie, ale mam takie pytanie: kiedy Władek?".
Takie wiadomości dostawałam od trzech lat, aż w końcu pomyślałam, że gdyby zebrać czas, jaki poświęcam na odpowiadanie Czytelnikom, to przynajmniej szkielet powieści byłby gotowy od dawna. Zabrałam Niewidzialną koronę na zeszłoroczne wakacje, by przypomnieć sobie, gdzie zostawiłam „zaczepy” pod tom trzeci i przygoda z Płomienną koroną się zaczęła. Miałam wrażenie, jakby każdy z zostawionych przed laty bohaterów krzyczał: teraz ja, pisz o mnie!
Każda z Koron jest inna i to sprawa nie tylko odwracającej się karty dziejów, ale przede wszystkim zmieniających się bohaterów. Władek dorasta, dojrzewa, choć bo ja wiem, czy dorośleje? Jakub Świnka ze skromnego kantora już wcześniej przeobraził się w arcybiskupa Jakuba II, a teraz zamienił się w patriarchę, który niczym Merlin ogląda świat z wielu perspektyw. Mechtylda Askańska się starzeje (tak, tak, nawet ona!). Rikissa przestaje być dziewczynką i staje się kobietą, a Przemyślidzi wymarli i pałeczkę dynastycznej gry przejmują ich córki i siostry. W dodatku dzieci Władka rosną, rodzą się nowe i wszyscy wiemy, kim będą w przyszłości. Tak, to było wyzwanie. Przeprowadzić bohaterów nie tylko przez czas historyczny, ale przez ich własny proces zmiany. I, przy okazji, rozpocząć życie kilku nowych postaci. Gerland, Ostrzyca, Borutka to bohaterowie fikcyjni (przepraszam, Borutki nie jestem pewna; ona - on chyba jest bytem półprawdziwym). Ale są i historyczni: Gerward Leszczyc, Janisław Korab i Henryk von Plötzkau przewinęli się na marginesie Niewidzialnej, teraz nastał czas, by wyszli na plan pierwszy.
Miałam pełną świadomość, że materiał historyczny Płomiennej korony można rozłożyć na kilka odrębnych powieści. Sama rozgrywka między Elišką Premyslovną, córką Václava II, a jej macochą, Rikissą, w historiografii czeskiej nazwana "wojną dwóch królowych", mogłaby stać się kanwą samodzielnej opowieści. Albo perfekcyjnie zaplanowana przez Krzyżaków akcja opanowania Pomorza. Czy też rozgrywki w kurii awiniońskiej, lub bunt wójta Alberta. Bogactwo faktograficzne było olbrzymie i chwilami czułam się jak w jakiejś wielkiej spiżarni, w której półki uginają się pod wszelakim dobrem, a ja muszę pilnować diety. No, nie do końca się upilnowałam i dlatego oddaję Wam powieść, która ma 1084 strony, zamiast przyzwoitych siedmiuset. I w dodatku rody się tym razem nie zmieściły. Drukarnia też ma swoje wymagania i powyżej 1100 nie przyjmuje, bo zszyć się tego skutecznie nie da.
Tym samym, moi Drodzy Czytelnicy, odpowiadam na Wasze trzyletnie, nieustanne oczekiwanie, spłacając dług książkowy z odsetkami. Mam nadzieję, że te trzysta stron więcej (po stówie za rok czekania), to uczciwa rekompensata.
Można opowiedzieć historię Władysława Łokietka i odradzania się Królestwa tylko z jednego punktu widzenia, ale to przesłania nam całą złożoność procesu zjednoczeniowego. Dlatego, tak jak w poprzednich tomach, znów postawiłam na wielogłos, choć i tak dużo skromniejszy, niżbym chciała. Ta część historii po raz kolejny uświadamia nam, że nic nie dzieje się w próżni, że procesy rozgrywające się w ościennych królestwach mocno wpływają na polskie dzieje. A „punkt historyczny” znów jest arcyciekawy. W Czechach wymarła dynastia Przemyślidów i na naszych, powieściowych oczach, powstaje dynastia Luksemburgów. Na Węgrzech, po śmierci ostatniego z Arpadów, Karol Robert z dynastii Andegawenów walczy o władzę i ostatecznie ją zdobywa. Tymczasem w Polsce Piastów wciąż mamy wielu i po najwyższą władzę sięga ten, któremu przed laty nikt nie dawał szans. Władysław. W dodatku niezwykle ważne z mojego punktu widzenia jest to, że Królestwo Polskie, które odbudowuje Władysław Łokietek, zapisuje się pod innymi znaczeniami symbolicznymi. Oto pierwsza koronacja królewska nie w Gnieźnie, a w Krakowie. Tracimy stare insygnia, dla Władysława musi powstać nowa korona, która świadomie nawiązuje do mitu pierwszego króla, Bolesława Chrobrego. I po raz pierwszy w obrzędzie koronacji użyty zostanie Szczerbiec, którego legenda wiąże z Chrobrym, choć nie mamy pewności, czy ta opowieść powstała za czasów Łokietka czy później. Współczesna nauka podsuwa sugestię, że ów miecz pochodził z czasów późniejszych niż Chrobry, a ja piszę mu własną historię, korzystając ze swej autorskiej wolności i inspirując się pewnym artykułem profesora Rafała Prinke sprzed wielu, wielu lat (tak wielu, że autor dzisiaj macha na niego profesorską ręką i mówi: "Ot, wybryki młodego uczonego").
Można snuć akademickie rozważania, co by było, gdyby Władkowi nie dopisał upór. Albo zdrowie. Czy trzej wielcy sąsiedzi - Krzyżacy, na których wówczas nie było silnych, Brandenburczycy i Czesi - zagarnęliby po kawałku Królestwa? A może po prostu Jan Luksemburski zrealizowałby swoje prawa do polskiej korony i stalibyśmy się częścią czeskiego władztwa? Jeśli tak, to na jak długo?
Jednak mnie w przeszłości fascynuje to, że potoczyła się właśnie tak, choć mogła na wiele sposobów. Oto przydarzył nam się książę Władysław, któremu nie zabrakło sił i uporu, który podnosił się po każdej klęsce, nawet jeśli nie silniejszy, to niezmordowany. Miał sześćdziesiąt lat, gdy na jego skroniach spoczęła upragniona korona, i co więcej, to jeszcze nie było jego ostatnie słowo. Wszak dziesięć lat później powiedzie swe wojska pod Płowce.
Mówi się, że historia oceni. Niech ocenia. Na szczęście ja, jako pisarka, zupełnie inaczej widzę swą rolę. Nie jest nią recenzja przeszłości, ale szacunek wobec niej i tamtych ludzi. Przeszłość już się dokonała, przed wiekami. Przywracam ją, poprzez losy bohaterów, bo chcę, by spełniły się ich marzenia o życiu w pamięci pokoleń.

Wraz z Płomienną koroną kończę trylogię Odrodzone Królestwo, co nie znaczy, że porzucę bohaterów. Chcę zobaczyć, jak Elżunia staje się królową Węgier, a Kaziu wyrasta na króla Polski. I marzy mi się, by towarzyszyć Rikissie w Brnie, przy okazji spoglądając, jak Jan Luksemburski z młodzieńca zamienia się w arcymistrza europejskiej polityki. Ciekawi mnie, jak Władek zawiąże sojusz z Giedyminem i co na to Jadwiga („Toż to poganie, bój się Boga, mężu!”). Żal porzucać Krzyżaków, wszak to pierwsza na naszych ziemiach korporacja z prawdziwego zdarzenia. Wrogowie? Owszem, ale imponują mi nawet po setkach lat. No i chciałabym sprawdzić, czy ziści się przepowiednia Jaćwieży z Niewidzialnej korony, ta, w której mówi o zjednoczeniu i wieszczy, że Jemioła i Woran dożyją pokonania żelaznych braci.
Czy to zapowiedź kontynuacji? Oczywiście!"

źródło: www.cherezinska.pl

 

 
Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Nowe rondo

4 Grudnia 2017 godz. 8:13 ekoszalin za Urząd Miejski
 

Nietypowe ścieżki rowerowe to zwycięski projekt tegorocznego Budżetu Obywatelskiego

12 Grudnia 2017 godz. 4:55 Ala za Urząd Miejski
Koszalinianie oddając ponad 8 tys. głosów zdecydowali, że zwycięzcami BO 2018 zostały projekty: Nietypowe ścieżki rowerowe, badania profilaktyczne dla dzieci i nowy plac zabaw. To zwycięskie projekty tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego w Koszalinie. Konsultacje z mieszkańcami w sprawie wyboru projektów z Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego na 2018 rok odbyły się od 24 października do 24 listopada 2017 roku. Wyboru projektów ogólnomiejskich oraz projektów dla osiedla Lechitów dokonali koszalinianie w formie głosowania, które odbyło  się w terminie od 10 do 24 listopada 2017 roku za pośrednictwem portalu www.budzetobywatelski.koszalin.pl oraz w 17 punktach na terenie Koszalina. Projekty ogólnomiejskie oraz projekty dla osiedla Lechitów wybrano w głosowaniu mieszkańców Koszalina. W głosowaniu łącznie oddano 8 346 ankiet konsultacyjnych. Drogą elektroniczną oddano 4 188 ankiet konsultacyjnych. Tradycyjnych ankiet konsultacyjnych oddano 4 158. Łącznie ważnych ankiet konsultacyjnych oddano 7 644, a nieważnych 702 (błędy formalne, błędne numery PESEL, ankiety oddane wielokrotnie, głosy oddane spoza Koszalina, błędne ankiety papierowe – jednostronicowe).   Mieszkańcy wybrali dwa projekty ogólnomiejskie:   System zrównoważonych rekreacyjnych ścieżek rowerowych typu Single Track na Górze Chełmskiej. NIE nowotworom u dzieci z Koszalina       Projekty osiedlowe, ocenione pozytywnie, których łączna wartość dla osiedla przekraczała 50 tys. zł, mieszkańcy wybierali podczas spotkań osiedlowych.     W wyniku spotkań z mieszkańcami wybrano następujące projekty:   Osiedle Bukowe   Sport i rekreacja w „Dolinie Dwóch Stawów” Bukowe CUP   Osiedle Lubiatowo    Stojaki rowerowe Teren rekreacyjno-sportowy przy ul. Lubiatowskiej (na wysokości numeru 122) w Koszalinie Urządzenia do zabawy dla dzieci na plac zabaw przy ulicy Lubiatowskiej Oświetlenie ulic (dróg gruntowych) ul. Malinowej i ul. Truskawkowej   Osiedle Śródmieście    Integracyjne Spotkanie z mieszkańcami „Poznajmy się” Rewitalizacja Podwórka przy ul. 1 Maja 1-3, Zwycięstwa 90-92, Słowackiego 2-4 Kwieć się - miejski ogród - murale w centrum miasta       Podczas spotkania na osiedlu Lechitów mieszkańcy nie dokonali jednomyślnie wyboru projektów do realizacji w 2018 roku, dlatego, zgodnie z §10 pkt. 4 Regulaminu Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego 2018, projekty zostały przekazane pod głosowanie ogólnomiejskie. Wybrany został projekt:   Plac zabaw „Dziecięca Stodoła”     Ponadto w części osiedli zgłoszone projekty nie przekraczały łącznej kwoty 50 tys. zł dla poszczególnych osiedli, a otrzymały ocenę pozytywną, dlatego zostały skierowane do realizacji w 2018 roku bez konieczności wyboru przez mieszkańców Koszalina. Do realizacji przekazano następujące projekty:     Osiedle Jedliny   Siłownia po chmurką Czyste Osiedle   Osiedle Morskie   Park na bunkrach   Osiedle Nowobramskie   Oświetlenie „Ciemnej strony Morskiej”   Osiedle Na Skarpie   Uporządkowanie terenu przy ulicy „Na Skarpie”, działka 98/34   Osiedle Rokosowo   Radosne dzieciństwo na osiedlu Rokosowo - Hallera - budowa placu zabaw dla młodszych mieszkańców os. Hallera   Osiedle Raduszka   Oświetlenie skrzyżowań ulic za pomocą ulicznych lamp solarnych   Osiedle Unii Europejskiej   Osiedlowy park rekreacyjno - wypoczynkowy. Budowa chodnika i drogi dla rowerów od ul. Holenderskiej do ulicy Włoskiej   Osiedle Tysiąclecia   Remont i modernizacja podwórka Spółdzielcza 27,25 Niepodległości 2,4,6,8   Osiedle Wspólny Dom   NAJPIĘKNIEJSZA ULICA - podniesienie walorów estetycznych ulicy S. Wyspiańskiego   Osiedle Jamno-Łabusz   „Nowy Plac Zabaw dla dzieci w Jamnie”   Osiedle Jana i Jędrzeja Śniadeckich   Rozbudowa zatoki parkingowej przy ul. Staszica 7c        ...
 

Przegląd Kina Ukraińskiego - program

13 Grudnia 2017 godz. 14:34 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Jutro kolejna odsłona zorganizowanego przez Zarząd Oddziału oraz Zarządu Koła Związku Ukraińców w Koszalinie „Przegląd Kina Ukraińskiego 2017 – Koszalin & Kołobrzeg". Prezentacja filmów ukraińskich wyprodukowanych w ostatnich latach odbędzie się w dniach: 12, 14 i 16 grudnia 2017 roku (wtorek, czwartek i sobota) w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej im. Joachima Lelewela (Plac Polonii 1, Koszalin) oraz w dniach: 15 i 17 grudnia 2017 roku (piątek i niedziela) w  Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu im. Zbigniewa Herberta (ul. Solna 1, Kołobrzeg). Prezentacje filmów ukraińskich będą odbywać się w godzinach: 18.00- 22.00.     Program przeglądu: Projekcje w Sali kinowej Koszalińskiej Biblioteki Publicznej im. Joachima Lelewela w Koszalinie, Plac Polonii 1 w Koszalinie:   Czwartek 14 grudnia godz.18.00 Film pt. Czerwony w reżyserii Zazy Buładze (1,50 h; język ukraiński + rosyjski, rok produkcji 2017) Film zrealizowany na podstawie książki i wg scenariusza Andrija Kokotiuchy. Film opowiada historię więźniów ukraińskich którzy trafili do GUŁAG-u w 1947 roku. Dwójka bohaterów z różnych powodów trafia do stalinowskich syberyjskich więzień, jeden z nich próbuje wzniecić powstanie...   Film pt. HAMER w reżyserii Olega Sencova (czas: 1,32 h; język rosyjski, napisy w języku angielskim). Debiutancki film Olega Sencowa, "Hamer", był pokazywany na licznych europejskich festiwalach (m.in. Rotterdam, Wiesbaden, Odessa). Pokaz wyrazem solidarności z Olegiem, który więziony jest Rosji za działalność opozycyjną na Ukrainie. Polska Akademia Filmowa z szokiem i bólem przyjęła skazanie ukraińskiego kolegi reżysera Olega Sencowa przez rosyjski sąd w Rostowie nad Donem na 20 lat  kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Oleg Sencow staje się dzisiaj dla nas symbolem tego, co ważnego dla każdego filmowca – wiary w lepszy świat, oparty na prawdzie, wolności ekspresji artystów i prawach człowieka. Sencow był zaangażowany w demonstracje na Majdanie, a potem protestował przeciwko aneksji przez Rosję rodzinnego Krymu, gdzie mieszkał wraz z żoną i dwójką dzieci. Został aresztowany w 2013 roku przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosyjskiej Federacji (FSB) w swoim domu w Symferopolu na Krymie, oskarżony o terroryzm i wywieziony do Rosji, gdzie był więziony bez wyroku przez kilkanaście miesięcy w moskiewskim więzieniu Lefortowo, bity i torturowany. Oleg nigdy nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Oskarżenie zostało oparte na zeznaniach dwóch świadków, którzy zostali skazani wcześniej na więzienie w tym samym procesie. Proces Sencowa ostatecznie rozpoczął się w lipcu 2014 roku, po ponad roku od uwięzienia i zakończył się wyrokiem skazującym, mimo, że na jego wstępie główny świadek oskarżenia przed sądem odwołał swoje zeznania obciążające Sencowa jako złożone pod presją i przymusem. Polska Akademia Filmowa wraz z Europejską Akademią Filmową zainicjowały apel znanych filmowców o uwolnienie Sencowa, pod którym podpisało się ponad 1000 twórców filmowych i ludzi kultury z Europy, z czego ponad 250 podpisów złożyli Polacy. Polska Akademia Filmowa zwraca się z ponownym apelem do prezydenta Putina o uwolnienie Olega Sencowa, i do wszystkich osób oraz instytucji, takich jak Rada Europejska, Komisja Europejska, Parlament Europejski, Rada Europy – o podjęcie wszelkich starań w tej sprawie. Oleg w swoim wystąpieniu przed sądem powiedział:  "Kiedy zakładają ci torbę na głowę, trochę biją, to po pół godzinie jesteś gotowy wyrzec się swoich przekonań, oskarżyć się o dowolne przestępstwo, oskarżyć innych, żeby tylko przestali bić. Ale co warte są przekonania, za które nie jesteś gotowy cierpieć albo umrzeć".     Sobota 16 grudnia 2017 godz.18.00 W Koszalinie w ramach Przeglądu odbędzie się m.in. prezentacja filmu "Dom architekta Horodeckiego" (czas 50 minut; język polski)pierwsza część nowego cyklu filmów dokumentalnych Wiesława Romanowskiego pod tytułem: "Świat, który nie może zginąć". Tytułowy dom architekta Horodeckiego, to Kijów na przełomie XIX i XX wieków, gdzie syn szlachcica z Podola, absolwent Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, architekt Władysław Horodecki stworzył kilkanaście budowli, z których cztery: Muzeum Narodowe, Karaimska Kenesa, Dom z Chimerami-obecnie rezydencja prezydenta Ukrainy, Kościół Św. Mikołaja należą do pereł architektonicznych stolicy Ukrainy. Horodecki jest dzisiaj 'brandem' Kijowa, jak Gaudi brandem Barcelony, ma swoją ulicę tuż obok Majdanu, wcześniej noszącą imiona: Cara Mikołaja i Karola Marksa. Przewodnikami po życiu i twórczości Władysława Horodeckiego są ukraińscy pisarze, historycy, historycy sztuki. Film jest bardzo ważnym głosem w dyskusji o europejskiej, w tym polsko-ukraińskiej, historii. Czas filmu 50 minut, produkcja TVP Historia i  Studio Reporter Wiesława Romanowskiego 2017. Autor filmu urodził się w Koszalinie, jest absolwentem szkoły podstawowej nr.4 i Technikum Drogowego, obecnie Zespół Szkół im. Stanisława Lema. Był korespondentem zagranicznym TVP w Kijowie, jest autorem filmów dokumentalnych : "Znak Pokoju" o Andrzeju Drawiczu i "Feliks znaczy szczęśliwy" biografia Feliksa Dzierżyńskiego. Autor książek: "Ukraina Przystanek Wolność" Wydawnictwo Literackie 2007, "Bandera terrorysta z Galicji"  Demart Warszawa 2009, i w tym samym wydawnictwie "Bandera ikona Putina" Warszawa 2017. Współpracuje z tygodnikiem "Polityka" i "Gazetą Prawną".        Głównym celem „Przeglądu Kina Ukraińskiego" jest przybliżenie społeczeństwu polskiemu ukraińskiej, współczesnej kinematografii, a za pośrednictwem prezentowanych filmów również kultury oraz historii ukraińskiej kinematografii, jak również kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego, otwartego na odmienności narodowe i kulturowe, oraz prezentacja mieszkańcom Koszalina i Kołobrzegu wysokiej kultury ukraińskiej, w doskonałym wykonaniu.                             Przedsięwzięcie kulturalne zrealizowano dzięki wsparciu finansowemu z dotacji Województwa Zachodniopomorskiego, a także dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.            ...