Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

KBP: Spotkanie z Elżbietą Cherezińską

2017-11-17 02:08:00 Ala z mat. inf.
Elżbieta Cherezińska (ur. 9 października 1972 w Pile) – polska pisarka, teatrolog, specjalizuje się w powieści historycznej. Absolwentka Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Literacko debiutowała w 2005 roku książką napisaną wspólnie z Szewachem Weissem "Z jednej strony, z drugiej strony", która jest jedyną literacką biografią byłego ambasadora Izraela w Polsce.

Od 2008 roku związana z Wydawnictwem Zysk i S-ka, którego nakładem ukazała się "Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum". Napisana na podstawie pamiętników sekretarki Chaima Mordechaja Rumkowskiego w formie dziennika książka oddaje historyczne realia łódzkiego getta,

Od 2009 roku w Zysk i S-ka zaczęły ukazywać się kolejne części "Północnej drogi", które zapewniły autorce stałe miejsce na polskim rynku literackim. Na czterotomową opowieść o X i XI-wiecznej Skandynawii epoki wikingów składają się: "Saga Sigrun" (2009), "Ja jestem Halderd" (2010), "Pasja według Einara" (2011) oraz "Trzy młode pieśni" (2012).

W 2009 otrzymała stypendium im. Jerzego Koeniga przyznawane absolwentom Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza.

W 2010 roku ukazała się "Gra w kości" – pierwsza jej powieść o Piastach. Cherezińska opisuje w niej czas zjazdu gnieźnieńskiego, a przede wszystkim oddaje w swojej powieści realia średniowiecznej Europy przełomu tysiącleci. Przedstawia relacje między Polską Bolesława Chrobrego a cesarstwem Ottona III.

Bestsellerowa "Korona śniegu i krwi" wydana w 2012 roku jest powieścią osadzoną w XIII-wiecznej Polsce w epoce rozbicia dzielnicowego. Opisuje walkę o tron polski i losy pierwszego króla po 200-letnim rozdrobnieniu państwa Przemysła II. Jest to pierwsza część cyklu „Odrodzone królestwo”. Na podstawie powieści powstało słuchowisko zrealizowane przez Radio Merkury w reżyserii Roberta Mirzyńskiego, z muzyką skomponowaną przez Tadeusza Gauera.

W 2013 roku wydana została kolejna bestsellerowa powieść, tym razem z czasów II wojny światowej, "Legion, czyli historia Brygady Świętokrzyskiej".

W czerwcu 2014 roku nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka ukazała się Niewidzialna korona, która jest drugą częścią cyklu „Odrodzone królestwo”. Powieść opisuje pierwszych 10 lat dążenia Władysława Łokietka do objęcia polskiego tronu po śmierci Przemysła II.

Mieszka w Kołobrzegu.

 

Od autorki:
"Spłacam kredyt z odsetkami
"Szanowna Autorko, nie chcę być nachalny, ale kiedy Władek?". "Turniej cieni mnie zachwycił, ale chciałabym spytać - kiedy Władek?". "Bardzo się cieszę, że napisała Pani o Świętosławie, ale mam takie pytanie: kiedy Władek?".
Takie wiadomości dostawałam od trzech lat, aż w końcu pomyślałam, że gdyby zebrać czas, jaki poświęcam na odpowiadanie Czytelnikom, to przynajmniej szkielet powieści byłby gotowy od dawna. Zabrałam Niewidzialną koronę na zeszłoroczne wakacje, by przypomnieć sobie, gdzie zostawiłam „zaczepy” pod tom trzeci i przygoda z Płomienną koroną się zaczęła. Miałam wrażenie, jakby każdy z zostawionych przed laty bohaterów krzyczał: teraz ja, pisz o mnie!
Każda z Koron jest inna i to sprawa nie tylko odwracającej się karty dziejów, ale przede wszystkim zmieniających się bohaterów. Władek dorasta, dojrzewa, choć bo ja wiem, czy dorośleje? Jakub Świnka ze skromnego kantora już wcześniej przeobraził się w arcybiskupa Jakuba II, a teraz zamienił się w patriarchę, który niczym Merlin ogląda świat z wielu perspektyw. Mechtylda Askańska się starzeje (tak, tak, nawet ona!). Rikissa przestaje być dziewczynką i staje się kobietą, a Przemyślidzi wymarli i pałeczkę dynastycznej gry przejmują ich córki i siostry. W dodatku dzieci Władka rosną, rodzą się nowe i wszyscy wiemy, kim będą w przyszłości. Tak, to było wyzwanie. Przeprowadzić bohaterów nie tylko przez czas historyczny, ale przez ich własny proces zmiany. I, przy okazji, rozpocząć życie kilku nowych postaci. Gerland, Ostrzyca, Borutka to bohaterowie fikcyjni (przepraszam, Borutki nie jestem pewna; ona - on chyba jest bytem półprawdziwym). Ale są i historyczni: Gerward Leszczyc, Janisław Korab i Henryk von Plötzkau przewinęli się na marginesie Niewidzialnej, teraz nastał czas, by wyszli na plan pierwszy.
Miałam pełną świadomość, że materiał historyczny Płomiennej korony można rozłożyć na kilka odrębnych powieści. Sama rozgrywka między Elišką Premyslovną, córką Václava II, a jej macochą, Rikissą, w historiografii czeskiej nazwana "wojną dwóch królowych", mogłaby stać się kanwą samodzielnej opowieści. Albo perfekcyjnie zaplanowana przez Krzyżaków akcja opanowania Pomorza. Czy też rozgrywki w kurii awiniońskiej, lub bunt wójta Alberta. Bogactwo faktograficzne było olbrzymie i chwilami czułam się jak w jakiejś wielkiej spiżarni, w której półki uginają się pod wszelakim dobrem, a ja muszę pilnować diety. No, nie do końca się upilnowałam i dlatego oddaję Wam powieść, która ma 1084 strony, zamiast przyzwoitych siedmiuset. I w dodatku rody się tym razem nie zmieściły. Drukarnia też ma swoje wymagania i powyżej 1100 nie przyjmuje, bo zszyć się tego skutecznie nie da.
Tym samym, moi Drodzy Czytelnicy, odpowiadam na Wasze trzyletnie, nieustanne oczekiwanie, spłacając dług książkowy z odsetkami. Mam nadzieję, że te trzysta stron więcej (po stówie za rok czekania), to uczciwa rekompensata.
Można opowiedzieć historię Władysława Łokietka i odradzania się Królestwa tylko z jednego punktu widzenia, ale to przesłania nam całą złożoność procesu zjednoczeniowego. Dlatego, tak jak w poprzednich tomach, znów postawiłam na wielogłos, choć i tak dużo skromniejszy, niżbym chciała. Ta część historii po raz kolejny uświadamia nam, że nic nie dzieje się w próżni, że procesy rozgrywające się w ościennych królestwach mocno wpływają na polskie dzieje. A „punkt historyczny” znów jest arcyciekawy. W Czechach wymarła dynastia Przemyślidów i na naszych, powieściowych oczach, powstaje dynastia Luksemburgów. Na Węgrzech, po śmierci ostatniego z Arpadów, Karol Robert z dynastii Andegawenów walczy o władzę i ostatecznie ją zdobywa. Tymczasem w Polsce Piastów wciąż mamy wielu i po najwyższą władzę sięga ten, któremu przed laty nikt nie dawał szans. Władysław. W dodatku niezwykle ważne z mojego punktu widzenia jest to, że Królestwo Polskie, które odbudowuje Władysław Łokietek, zapisuje się pod innymi znaczeniami symbolicznymi. Oto pierwsza koronacja królewska nie w Gnieźnie, a w Krakowie. Tracimy stare insygnia, dla Władysława musi powstać nowa korona, która świadomie nawiązuje do mitu pierwszego króla, Bolesława Chrobrego. I po raz pierwszy w obrzędzie koronacji użyty zostanie Szczerbiec, którego legenda wiąże z Chrobrym, choć nie mamy pewności, czy ta opowieść powstała za czasów Łokietka czy później. Współczesna nauka podsuwa sugestię, że ów miecz pochodził z czasów późniejszych niż Chrobry, a ja piszę mu własną historię, korzystając ze swej autorskiej wolności i inspirując się pewnym artykułem profesora Rafała Prinke sprzed wielu, wielu lat (tak wielu, że autor dzisiaj macha na niego profesorską ręką i mówi: "Ot, wybryki młodego uczonego").
Można snuć akademickie rozważania, co by było, gdyby Władkowi nie dopisał upór. Albo zdrowie. Czy trzej wielcy sąsiedzi - Krzyżacy, na których wówczas nie było silnych, Brandenburczycy i Czesi - zagarnęliby po kawałku Królestwa? A może po prostu Jan Luksemburski zrealizowałby swoje prawa do polskiej korony i stalibyśmy się częścią czeskiego władztwa? Jeśli tak, to na jak długo?
Jednak mnie w przeszłości fascynuje to, że potoczyła się właśnie tak, choć mogła na wiele sposobów. Oto przydarzył nam się książę Władysław, któremu nie zabrakło sił i uporu, który podnosił się po każdej klęsce, nawet jeśli nie silniejszy, to niezmordowany. Miał sześćdziesiąt lat, gdy na jego skroniach spoczęła upragniona korona, i co więcej, to jeszcze nie było jego ostatnie słowo. Wszak dziesięć lat później powiedzie swe wojska pod Płowce.
Mówi się, że historia oceni. Niech ocenia. Na szczęście ja, jako pisarka, zupełnie inaczej widzę swą rolę. Nie jest nią recenzja przeszłości, ale szacunek wobec niej i tamtych ludzi. Przeszłość już się dokonała, przed wiekami. Przywracam ją, poprzez losy bohaterów, bo chcę, by spełniły się ich marzenia o życiu w pamięci pokoleń.

Wraz z Płomienną koroną kończę trylogię Odrodzone Królestwo, co nie znaczy, że porzucę bohaterów. Chcę zobaczyć, jak Elżunia staje się królową Węgier, a Kaziu wyrasta na króla Polski. I marzy mi się, by towarzyszyć Rikissie w Brnie, przy okazji spoglądając, jak Jan Luksemburski z młodzieńca zamienia się w arcymistrza europejskiej polityki. Ciekawi mnie, jak Władek zawiąże sojusz z Giedyminem i co na to Jadwiga („Toż to poganie, bój się Boga, mężu!”). Żal porzucać Krzyżaków, wszak to pierwsza na naszych ziemiach korporacja z prawdziwego zdarzenia. Wrogowie? Owszem, ale imponują mi nawet po setkach lat. No i chciałabym sprawdzić, czy ziści się przepowiednia Jaćwieży z Niewidzialnej korony, ta, w której mówi o zjednoczeniu i wieszczy, że Jemioła i Woran dożyją pokonania żelaznych braci.
Czy to zapowiedź kontynuacji? Oczywiście!"

źródło: www.cherezinska.pl

 

 
Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Sąd: Gawłowski na wolności za kaucję w wysokości 500 tys. zł. (uzasadnienie sądu)

11 Lipca 2018 godz. 13:54 Ala
Podczas dzisiejszego posiedzenia Sąd zdecydował o przedłużeniu aresztu dla Stanisława Gawłowskiego. Postanowił jednak równocześnie, że będzie on mógł wyjść na wolność, jeśli wpłaci 500 tys. zł kaucji. Mecenas Roman Giertych zapowiedział, że te pieniądze niebawem zostaną wpłacone. Oto uzasadnienie Sądu dzisiejszej decyzji: Sąd Okręgowy w Szczecinie uwzględnił wniosek prokuratora o przedłużenie aresztu tymczasowego zastosowanego wobec Stanisława G. i Bogdana K. na dalszy czas określony, to jest do dnia 10 października 2018 r. W ocenie Sądu Okręgowego zebrane w sprawie dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanych zarzucanych im przestępstw, co stanowi podstawę do stosowania środków zapobiegawczych, w tym w postaci tymczasowego aresztowania. Znaczna część tych przestępstw zagrożonych jest możliwością orzeczenia surowych kar pozbawienia wolności w wymiarze 8 lat. Śledztwo prowadzone w sprawie wymaga wykonania dalszych czynności procesowych, w tym związanych z koniecznością przesłuchania kolejnych osób. W związku z tym, aby uniknąć możliwości wpływania podejrzanych na przebieg planowanych czynności procesowych, niezbędne jest zastosowanie odpowiedniego środka zapobiegawczego. W realiach przedmiotowej sprawy, zważywszy na ilość i charakter postawionych podejrzanym zarzutów karnych oraz możliwość wymierzenia im surowych kar pozbawienia wolności, takim środkiem w dalszym ciągu jest areszt tymczasowy. Śledztwa do tej pory nie zdołano zakończyć ze względu na ilość, rodzaj i czasochłonność wykonanych i planowany do wykonania czynności procesowych, co stanowi o zaistnieniu szczególności okoliczności w sprawie, których wystąpienie uzasadniało przedłużenie stosowania tymczasowego aresztowania wobec obu podejrzanych. Sąd Okręgowy mając jednak na względzie to, iż szereg dowodów zostało już przeprowadzonych i procesowo zabezpieczonych, uznał za możliwe zastosowanie wobec podejrzanych zastrzeżeń, co do możliwości uchylenia aresztu tymczasowego, jeżeli w terminie 14 dni za każdego z nich zostanie złożone odpowiednie poręczenie majątkowe. W przypadku Stanisława G. zostało ono określone na kwotę 500 000 zł, a Bogdana K. 1 000 000 zł. W przypadku stwierdzenia niesubordynacji procesowej podejrzanych może nastąpić orzeczenie o przepadku ww. poręczeń majątkowych i ponowne zastosowanie aresztu tymczasowego. Wydane orzeczenie nie jest prawomocne i przysługuje na nie stronom zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.  ...
 

Koszalin: Park Robin Hooda - wkrótce otwarcie

6 Lipca 2018 godz. 5:35 ekoszalin za Koszalińska Kompania Rycerska
Szykujcie zbroje, ostrzcie miecze, łatajcie tarcze - wkrótce otwarcie Parku Robin Hooda, projektu Koszalińskiej Kompanii Rycerskiej, który powstaje w ramach Budżetu Obywatelskiego. W okolicach stadionu Bałtyk powstaje Park Robin Hooda - tor łuczniczy i plac zabaw dla dzieci urządzony w klimacie średniowiecznego hrabstwa Nottingham i sherwoodzkiego lasu. Jeżeli nie chce wam się czekać na otwarcie to koszalińscy rycerze zapraszają na trzy imprezy. 8 bm. (niedziela) na stadionie leśnym, który znajduje się na Górze Chełmskiej odbędzie się Trening Łuczniczy #6 "Zostań Robin Hoodem!". Impreza, która zorganizowana zostanie w ramach projektu  "Społecznik 2018" rozpocznie się o godz. 10.00. "Zapraszamy na cotygodniowe treningi łucznicze mające na celu zapoznanie wszystkich chętnych z Łucznictwem Klasycznym/Tradycyjnym. Ćwiczymy na nich celność, opanowanie oraz snujemy opowieści o średniowiecznych realiach tej dyscypliny" Dzień później, czyli w poniedziałek (10 bm.).o godz. 18.00 zaplanowano  trening szermierki - I Ty możesz zostać Rycerzem. Treningi szermierki odbywają się w Klubie Wojskowym 8. Pułku Przeciwlotniczego w Koszalinie (JW 1223) przy Muzeum Wojskowym na ulicy 4 Marca w Koszalinie ( sala rycerska znajduje się na trzecim piętrze - schodami na samą górę , drugie drzwi na prawo). Co ważne: treningi są całkowicie darmowe - projekt Społecznik dofinansowany z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, a sprzęt jest bezpieczny dla dzieci. Treningi odbywają się pod okiem doświadczonych instruktorów.  Równocześnie "Stowarzyszenie Koszalińska Kompania Rycerska poszukuje pilnie „zamku” – siedziby, aby dalej móc przenosić wszystkich chętnych w świat średniowiecza, historycznej zabawy, sportowych zmagań i strategii gier planszowych. W sali zamierzają prowadzić:• treningi szermierki,• naukę tańców dawnych,• salę historyczną – wystawę uzbrojenia i kultury materialnej średniowiecza• wieczory z grami planszowymi.• grę zespołową - Archers ArenaPotrzebna jest sala o powierzchni min. 120 – 150 m2 z możliwością korzystania z wc i bieżącej wody. ...
 

Koszalin: Przejście podziemne do remontu

18 Lipca 2018 godz. 5:14 Ala, fot. Dominik Wasilewski
Rozstrzygnięto właśnie przetarg na wykonawcę przebudowy Al. Armii Krajowej na odcinku od ul. Krakusa i Wandy do ul. Bohaterów Warszawy wraz z przejściem podziemnym – etap II – przebudowa części wewnętrznej przejścia podziemnego”. Przedmiotem inwestycji jest  przebudowa części wewnętrznej przejścia podziemnego w ul. Al. Armii Krajowej realizowanego na podstawie dokumentacji projektowej „Przebudowa Al. Armii Krajowej na odcinku od ul. Krakusa i Wandy do ul. Bohaterów Warszawy wraz z przejściem podziemnym” jako etap II. 2. Zakres robót budowlanych obejmuje : a) roboty rozbiórkowe, b) wykonanie chodnika, c) modernizacje wyjścia z tunelu od strony dworca PKP wraz z budową szybu windowego i montażem windy, d) prace remontowe w tym: - odbudowa płyty dennej - wykonanie nowej posadzki, - wykonanie ścian wewnętrznych działowych, - wykonanie sufitu podwieszonego, - wykonanie nowych okładzin ścian e) kanalizację odwodnieniową; f) instalacje sanitarne wewnętrzne; g) instalacje elektryczne; h) instalacje teletechniczne  W trakcie robót Wykonawca będzie zobowiązany do zapewnienia bezpiecznej i oświetlonej komunikacji pieszej w przejściu podziemnym przy al. Amii Krajowej pomiędzy ul. Dworcową – parkingiem w pasie rozdziału – dworcem PKP. Dopuszcza się w zasadnych sytuacjach tymczasowe wstrzymanie komunikacji pieszej (zamknięcie przejścia podziemnego dla ruchu pieszego)  W przetargu uczestniczyły cztery firmy:   Najkorzystniejszą ofertę złożyło Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego i Usług Inwestycyjnych  Piotr Flens, która zaproponowała kwotę  3 320880,37 PLN   ...
 

Sparing i apel Bałtyku Koszalin

15 Lipca 2018 godz. 1:52 Art za KKPN Bałtyk Koszalin
Przygotowujący się do trzecioligowych rozgrywek piłkarze Bałtyku Koszalin pokonali w Karlinie Sokoła 6:0 (3:0).Kolejny mecz gracze Bałtyku rozegrają w środę. W Dygowie zmierzą się z Raselem. Równocześnie zarząd klubu wystosował swoisty apel do kibiców i władz miasta. Oto jego treść: "Trwają przygotowania zespołu seniorów do III ligowego sezonu. Z drużyną trenują i grają w meczach kontrolnych, nowi zawodnicy. W związku z najniższym budżetem oraz zgodnie ze strategią władz klubu (gramy swoimi oraz z regionu zawodnikami), są to młodzi chłopcy, którzy liczą na grę w wyższej klasie rozgrywkowej. Wciąż w kręgu zainteresowania trenera Lenartowicza są: nasi juniorzy starsi, Dawid Gruchała i Bartłomiej Niemczyk, powracający z wypożyczeń Jakub Janasik z Gryfa Polanów i Jakub Forczmański z Sokoła Karlino. Nowymi zawodnikami są: bramkarze Roman Travkin z Astry Ustronie Morskie oraz Adrian Henger z Iny Goleniów, mający 4 występy w polskiej ekstraklasie w barwach Pogoni Szczecin. Obrońca Dawid Kisły z drużyny CLJ Salos Szczecin, pomocnik Krzysztof Lisiak z Iskry Białogard oraz napastnik Adrian Bielecki z Mechanika Bobolice.  Młodość i dobre przygotowanie fizyczne i taktyczne to walory naszej ambitnej drużyny. Obecnie drużyna ma kilkudniowy obóz dochodzeniowy (dwa treningi dziennie sobota-środa) a w następną sobotę wyjazd do Babimostu na 4 dniowe zgrupowanie, połączone ze sparingami z drużynami z innych regionów Polski. Wciąż apelujemy do wszystkich, którzy chcieliby wspomóc finansowo nasz klub. Chcielibyśmy stworzyć "Klub 100", który niewielkimi comiesięcznymi wpłatami dałby finansową stabilizację. Nie jesteśmy w stanie trafić do wszystkich potencjalnych sponsorów. Tych, którym pasuje obecna "polityka kadrowa" naszego klubu, zapraszamy do współpracy. Kontakt email: kkpn@baltykkoszalin.pl Apelujemy do władz miasta - Koszalin Centrum Pomorza. Klub, a zwłaszcza III ligowa drużyna Bałtyku, potrzebuje wsparcia finansowego. Obecne środki finansowe nie dają nadziei na rozegranie całego sezonu w III lidze makroregionalnej. A strata tych młodych, chętnych gry dla Bałtyku i Koszalina chłopców byłaby niepowetowana. Oni są efektem naszej wieloletniej pracy z dziećmi i młodzieżą. Przez wiele lat mogą z dobrymi wynikami reprezentować nasz klub. Możliwe, że na wyższym niż III ligowy poziom. Wielkim sukcesem władz KKPN Bałtyk jest stworzenie Akademii Piłkarskiej Bałtyku Koszalin. Samofinansująca się Akademia, działająca w strukturach naszego klubu, zapewnia ciągłość szkolenia najmłodszych adeptów piłki nożnej. Dziękujemy zaangażowanym w jej działalność osobom za wielką pomoc klubowi a zwłaszcza za danie szansy młodym i marzącym o karierze piłkarza chłopcom.Mają szansę pójść w ślady aktualnych reprezentantów Polski U-15, Kacpra Kozłowskiego i Adriana Bukowskiego. Są zdobywcami Pucharu Tymbarka U-12 a Mikolaj Tudruj jest obiektem zainteresowania największych polskich klubów. ...
 

Zatrzymani z narkotykami

16 Lipca 2018 godz. 11:54 ekoszalin za KMP Koszalin
W wakacje walka z przestępczością narkotykową jest szczególne intensywna. Efektem jednodniowej pracy koszalińskich policjantów to trzy zatrzymane osoby i zabezpieczonych ponad 100 gramów środków odurzających. Wolne wakacyjne dni to dla jednych odpoczynek i zabawa, a dla innych okres wytężonej pracy. Dotyczy to szczególnie policjantów, którzy dbają o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów. Ich wysiłki koncentrują się również na eliminowaniu środków odurzających i zapobieganiu narkomanii.  Efektem jednodniowych działań kryminalnych z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie było zatrzymanie 21-latka, który posiadał 90 gramów marihuany, 16 gramów amfetaminy i 2 krzaki konopi. Mężczyzna już usłyszał zarzuty zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 10. Kolejnego zatrzymania dokonali policjanci z OPP Poznań, którzy od początku wakacji pełnią służbę w mieleńskim posterunku. Funkcjonariusze podjęli legitymowanie przebywającego na letnim wypoczynku mężczyzny. W trakcie tej czynności znaleźli przy nim niewielkie ilości marihuany. 22-latek został zatrzymany i już usłyszał zarzut posiadania niewielkich ilości substancji zakazanych ustawą. Następną osobą, przy której policjanci z I komisariatu ujawnili narkotyki, był 27-latek z Koszalina. Został zatrzymany zaraz po tym, jak policjanci podczas przeszukania ujawnili przy nim susz zakazany ustawą. Po zbadaniu narkotesterem okazało się, że to marihuana. Mężczyzna został zatrzymany i już usłyszał zarzut zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności....