Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

I liga KSPR Gwardia Koszalin - Polski Cukier Pomezania Malbork

2017-09-21 09:00:00 Art
To trzeci mecz w I lidze, a drugi mecz Gwardii jako gospodarze. W sobotę zespół trenera Piotra Stasiuka zmierzy się z Polski Cukier SPR Pomezania Malbork.Zapraszamy wszystkich na tą emocjonującą rozgrywkę. Walka, pot, siła, charakter... Tego spodziewajcie się po szczypiornistach Gwardii? Na pewno tak będzie! BIlet 5 zł, dzieci do lat 10 za darmo (po okazaniu legitymacji).

Pierwszoligowym piłkarzom Gwardii Koszalin w sobotę przyjdzie walczyć z ostatnim zespołem rozgrywek. Stało się tak, bo Polski Cukier Pomezania Malbork dwa pierwsze swoje spotkania przegrała. Na inaugurację nie sprostała w wyjazdowym meczu drużynie NLO SMS Gdańsk 25:24 (12:12), a przed tygodniem we własnej hali uległa zespołowi rezerw wicemistrzów Polski, drużynie Orlen Wisła II Płock 24:27 (14:15). 

Ostatnie miejsce w tabeli myli zatem właściwy potencjał zespołu z Malborka. W Koszalinie zapowiada się twarda walka! Pomezanią kieruje trener Igor Stankiewicz, który do dyspozycji ma 15 zawodników. Do pierwszoligowych zmagań klub z Malborka zgłosił ich jednak 18. 

NUMER ZAWODNIKA

 

ZAWODNIK

1

KĄDZIELA Radosław

2

PRZYTUŁA Damian

3

CIELĄTKOWSKI Łukasz

4

ZAŁUSKI Adam

5

DUKSZTO Kamil

6

GRYZ Michał

7

DAWIDOWSKI Maciej

8

LUDWICZAK Kamil

9

NAWROCKI Kamil

10

CICHOCKI Karol

11

CIEŚLAK Łukasz

12

KOCHAŃSKI Marcin

14

ORZECHOWSKI Michał

15

KOPYCIŃSKI Mateusz

16

SIBIGA Grzegorz

18

MALUCHNIK Tomasz

66

SPYCHALSKI Damian

88

BONECZKO Marek

 

 

Kolorem czerwonym wyróżnione zostały numery zawodników, na udział których trzeba będzie zaczekać. W przypadku Łukasza Cielątkowskiego to sprawa dość odległa. Leczy on bowiem zwichnięty staw barkowy i czeka Go dłuższa rehabilitacja.
Maciek Dawidowski dohodzi do sprawności i jest wtrakcie rehabilitacji po „kosmetycznym” zabiegu stawu kolanowego. Nieprędko na parkiecie zobaczymy również Damiana Spychalskiego, który w lipcu, podczas indywidualnego treningy biegowego doznał urazu stawu skokowego, po którym musiał poddać się zabiegowi chirurgicznemu. Rehabilitacja niestety jeszcze trochę potrwa a z rozmowy z Damianem wynika, że chłopak pali się do jak najszybszego powrotu do treningu i na parkiet.
W zaprezentowanym wyżej składzie widać jest kilka całkiem nowych nazwisk:
Michał ORZECHOWSKI    - ambitny i waleczny z ogromnymi możliwościami sportowymi wychowanek Wybrzeża i SMSU Gdańsk. W poprzednim sezonie reprezentował barwy GKS-u Żukowo.
Damian PRZYTUŁA – dziewiętnastoletni wychowanek Jezioraka Iława, w poprzednim sezonie grał w Wartmii Olsztyn a obecnie jest zawodnikiem MMTS-u Kwidzyn. W Polskim Cukrze grał będzie na zasadach uzyczenia szkoleniowego. Tak jek kiedyś Łangowski, Potoczny czy ostatnio Ossowski, którzy obecnie są członkami pierwszego zespołu Kadry Narodowej.
Adam ZAŁUSKI – osiemnastoletni wychowanek Truso Elbląg, obecnie zawodnik Mebli Wójcik - „użyczony szkoleniowo” do Malborka. (przysłowiowe papiery na granie chłopak posiada).
Karol CICHOCKI (21 lat) – wypożyczony z MKS-u Brodnica. W poprzednich sezonach był zawodnikiem Gwardii Opole i Spójni Gdynia.
Kamil LUDWICZAK – wychowanek drugoligowego UKS-u TRÓJKA Ostrołęka postanowił w Malborku poszukac szansy na „pokazanie się” i zaprezentowanie swoich umiejętności w pierwszoligowej drużynie POLSKI CUKIER-POMEZANIA.
Mateusz KOPYCIŃSKI – zawodnik doświadczony z kilkusezonową superligową przeszłością. definitywnie rozstał się Warmią-Traveland Olsztyn a karierę zawodniczą postanowił kontynuować w zespole malborskim.
Z okresu przygotowawczego wielu sympatyków drużyny malborskiej przypomina sobie dwóch białorusinów: Aleksieja HAISĘ i Ivana TELEPNEWA. Haisa nie znalazł uznania w oczach trenera Stankiewicza i opuścił Malbork jeszcze przed turniejem o Puchar Prezesa KSC.
Telepnev natomiast oceniony został bardzo pozytywnie i z całą pewnością byłby przydatny w walce o pierszoligowe laury. Powód rozstania się z Telepnewem jest całkiem inny. Koszty transferu tego zawodnika ( w poprzednim sezonie grał w Izraelu) okazały się na tyle wysokie, że klubowy bużet nie jest w stanie tych kosztów udźwignąć.

Gwardziści z kolei nadal zmuszeni będą do walki  praktycznie bez skrzydeł.

Bramkostrzelny skrzydłowy, Bartosz Tołłoczko przebywa bowiem w Sulechowie w Jednostce Wojskowej i nie otrzymał zgody na przyjazd do Koszalina. 

Mimo wszystko liczymy na twardą i zwycięską walkę gwardzistów. Doping publiczności będzie miał duże znaczenie!

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Gazownia: „Bez fachowców, koszalinian”

15 Lutego 2018 godz. 7:06 Wojciech Kukliński, fot. Dominik Wasilewski
W koszalińskim Oddziale Zakładu Gazowniczego atmosfera jest napięta. Pracownicy idą na zwolnienia lekarskie, odchodzą za porozumieniem stron lub są po prostu wyrzucani z pracy. „Każde rozwiązanie umowy o pracę z pracownikiem jest poprzedzone wnikliwymi analizami i jeżeli zostaną potwierdzone przypadki dokonanych naruszeń, rozwiązanie umowy oraz tryb w jakim to następuje, są w ocenie PSG w pełni uzasadnione” – twierdzi spółka. Utworzony w styczniu ubiegłego roku w Koszalinie Oddział Zakładu Gazowniczego zatrudnia blisko ćwierć tysiąca osób. Podlegają mu gazownie w Drawsku Pomorskim, Koszalinie, Kołobrzegu, Szczecinku i Słupsku oraz Placówki Gazownicze w Bytowie i Wałczu. To jedna z największych i najbardziej stabilnych firm w regionie, której właścicielem jest Skarb Państwa.  To, że w Koszalinie utworzono 17 oddział ZG to wielka zasługa byłej już dyrektor tej placówki Magdaleny Jankowskiej oraz posła PiS Pawła Szefernakera.   - To kolejna inicjatywa zmierzająca do tego, by Koszalinowi i temu regionowi przywrócić instytucje o randze wojewódzkiej. Skoro obiecaliśmy (mowa o PiS i obecnym rządzie - dop. red.), że utworzymy województwo środkowopomorskie, to potrzebne są tu odpowiednie struktury i instytucje – powiedział obecny wiceminister MSWiA. - To także efekt naszej dobrej pracy i wysokich wskaźników oceny naszego oddziału – twierdzi z kolei Marek Kęsik, były szef ZG, który koszalińską gazownią kierował przez ponad 30 lat.  – Za moich czasów koszalinianie chcieli pracować w ZG, a konfliktów personalnych w firmie praktycznie nie było – dodaje.   Po dojściu do władzy PiS naturalną zmianą w koszalińskiej Spółce Skarbu Państwa była wymiana jej szefa. Kęsika zastąpiła zatem Magdalena Jankowska. Mimo że, w dużej mierze dzięki jej operatywności istniejąca od ponad 156 lat gazownia w Koszalinie zyskała rangę oddziału to została na fotelu zastąpiona przez Roberta Parafianowicza. To doskonale wykształcony i doświadczony „gazownik”. Na oficjalnej stronie PSG napisano o nim m.in.: „Absolwent Wyższej Szkoły Morskiej, specjalność elektroautomatyka. Ukończył Podyplomowe Studium Inżynierii Gazownictwa na Politechnice Warszawskiej, studia podyplomowe w zakresie: zarządzanie operacyjne w przedsiębiorstwie, na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej”.   Wraz z pojawieniem się w spółce dyrektora Parafianowicza pojawiły się niestety także i problemy. Przynajmniej tak obecną sytuację przedstawiają niektórzy jej pracownicy. „Praca w koszalińskim Zakładzie Gazowniczym stała się wręcz traumatycznym przeżyciem. Pracownicy nie wytrzymują obciążenia psychicznego” - twierdzą. Jak ustaliliśmy, kilku pracowników przebywa obecnie na zwolnieniach lekarskich, w tym także wystawionego przez psychiatrę. Z gazownią pożegnał się już na podstawie art. 52 KP jeden z kierowników, który nienagannie przepracował w niej 22 lata. Wyjaśnijmy, art. 52 to najbardziej osławiony artykuł Kodeksu Pracy, czyli budzące grozę wśród pracowników „ostateczne rozwiązanie” umowy. To bilet w jedną stronę do Krainy Długotrwałego Bezrobocia. Potocznie zwany właśnie „dyscyplinarką” lub "wilczym biletem". Drudzy są przesuwani na inne stanowiska, co odbierają jako służbową degradację.  „W Polskiej Spółce Gazownictwa sp. z o.o. respektowane są wszystkie przepisy obowiązującego prawa, w szczególności w odniesieniu do przestrzegania praw pracowniczych. Jednym z wewnętrznych dokumentów regulujących ten obszar, obok Regulaminu Pracy, jest wewnętrzny Kodeks Etyki, który wskazuje wprost zasady postępowania, jakimi kierujemy się w miejscu pracy, a którego przestrzeganie jest podstawowym obowiązkiem każdego zatrudnionego pracownika” – zapewnia, w przesłanym do redakcji piśmie Artur Michniewcz, rzecznik prasowydepartament komunikacji PSG.   Mimo to, niemal wszyscy żegnający się z pracą w PSG pracownicy są rozżaleni, czują się skrzywdzeni i składają pozwy w Sądzie Pracy. „W przypadku toczących się przeciwko Spółce postępowań sądowych orzeczenia zostaną wydane przez niezawisły i niezależny sąd, a PSG w żaden sposób nie komentuje przebiegu procesu. Chciałbym też podkreślić, że Polska Spółka Gazownictwa w pełni respektuje prawo swoich obecnych i byłych pracowników do wystąpienia na drogę sądową” - zapewnia rzecznik PSG.    Z drugiej strony dyrektor Parafianowicz dba o relację z pracownikami. Zorganizował spotkania integracyjne (m.in. w Browar Koszalin i Dolina Charlotty) oraz spotkanie wigilijne. Była także uroczysta Barbórka i wyróżnienia dla pracowników. Były awanse na stopnie górnicze i wręczanie odznaczeń „Zasłużony dla górnictwa naftowego i gazownictwa”, „Zasłużony dla Polskiej Spółki Gazownictwa” i dyplomy za zasługi i długi staż. Na dodatek w minionym roku Parafianowicz miał szczęście i pecha. Szczęście, bo dzięki decyzji komisji socjalnej przebywał  na  finansowanych niemal w całości przez spółkę wczasach  profilaktycznych, a pecha, bo kierowany przez niego samochód uległ poważnej awarii. - Pan dyrektor jest doskonałym fachowcem. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości – mówi Kęsik. – Z tych informacji, które do mnie docierają, wyraźnie ma jednak problem z komunikacją. Z zarządzaniem ludźmi. Do Koszalina przyjechał z Gdańska, i boję się, że wróci do Trójmiasta, a nasz jeden z najbardziej prestiżowych zakładów w mieście pozostanie. Bez fachowców, koszalinian – mówi wieloletni szef gazowni.      .   Koszaliński Oddział ZG: - powstał 1.01.2017 rok - pierwszą gazownię w Koszalinie wybudowano 3.01.1862 rok - Zatrudnia ok. 250 pracowników - Eksploatuje 2800 kilometrów sieci gazowej - Ma 144 tysięcy odbiorców.   - Najstarszy pracownik ma ponad 40-letni staż pracy.  ...
 

Każdy ma swój krzyż(yk)

17 Lutego 2018 godz. 6:03 Wojciech Kukliński, fot. Dominik Wasilewski
Postawienie tylko jednego krzyżyka w kratce kosztowało koszalinianina utratę blisko ćwierć miliona złotych. Po raz kolejny prawdziwe okazało się powiedzenie: z urzędnikiem nie wygrasz. Z wielką chęcią i, równie wielką nadzieją stawiamy krzyżyki wypełniając kupony totolotka. Tu skreślając liczby mamy nadzieję, i na szczęście, i na wygraną. Mówiąc inaczej na powiększenie swojego konta. I właśnie tym ostatnim, czyli zwiększeniem grubości portfela sugerował się rolnik z Koszalina, który w tutejszym powiatowym oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa złożył wniosek o dopłatę ekologiczną swojej uprawy. - Rolnictwo ekologiczne charakteryzuje się niskimi plonami – wyjaśnia rolnik. - Dopłata to rekompensuje i choć wydaje się dość dużą kwotą to pamiętać trzeba, że koszty też są ogromne. Jestem młodym rolnikiem, więc posiadam kredyt na zakup ziemi. Dopłata ledwo starcza na jego spłatę, a przecież są jeszcze koszty ludzi, maszyn, paliwa, podatku rolnego, materiału siewnego, remontów, suszenia, kombajnów itp. W rolnictwie nie ma też pewności, jak duży, i czy w ogóle uda się zebrać plon. Ryzyko uzyskania zysku jest duże. Dopłata jest jedyną pewną rzeczą, która stabilizuje choć trochę budżet gospodarstwa. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, że pomimo spełnienia wszelkich standardów rolnictwa ekologicznego, staranie wykonanych prac w polu dopłata się nie należy przez jeden krzyżyk na papierze - dodaje.     Czego…   Na szczęście minęły już czasy, w których urzędnik za biurka zdenerwowany samym widokiem petenta rzuca jakże zachęcające do przedstawienia swojego problemu pytanie „czego?” Dziś urzędnik chętnie podpowiada, doradza. Niemal jak kolega, którego poprosimy o pomoc podczas wypełniania kuponu totka. Z tym tylko, że w przeciwieństwie do kolegi, urzędnik wie - a przynajmniej powinien zdawać sobie sprawę z tego - jakie konsekwencje przyniosą jego podpowiedzi. Choć obaj – kolega i urzędnik - działają w dobrej wierze to jeden ma nadzieję, a drugi wiedzę co przyniesie wypełniony kupon, czyli wniosek.     Krzyż(yk) dopasowany   Ponoć każdy nosi krzyż dopasowany do swych ramion. W urzędowym wniosku liczy się tylko to, czy postawiony krzyżyk dopasowany jest do kratki. Rolnik składający w ARiMR wniosek o dopłatę ekologiczną korzystał z porad urzędnika. Sam nie był w stanie przebrnąć przez gąszcz urzędowych zapisów, które na dodatek co rusz dopasowuje się do zmieniającego się prawa. Jakież było jego zdziwienie, gdy wypełniony pod dyktando urzędnika wniosek został rozpatrzony odmownie. A o tym, że wniosek musi być odrzucony zadecydował jeden krzyżyk.  Zakreślone nieodpowiednie pole.   Nie, bo nie Miał jeszcze nadzieję, że zostanie wezwany do złożenia wyjaśnień i poprawy wniosku, ale nie został. W tej sytuacji postanowił walczyć o swoją dopłatę do ekologicznych upraw. W piśmie do Dyrektora Zachodniopomorskiego Oddziału Regionalnego ARiMR napisał m.in.: „Jeśli organ podejmuje się konsultacji i analizy zmian we wniosku, winien dokonywać tego uważnie, całościowo i spójnie. Wnioskodawca bowiem w takich sytuacjach wierzy, że uzgadniane modyfikacje dokonywane są przez osobę wykwalifikowaną, działającą w dobrej wierze tj. w celu przyznania wnioskowanej płatności”. Otrzymał następującą odpowiedź: „Podkreślić tu należy, że ciążący na organie obowiązek udzielenia stronom na ich żądanie niezbędnych pouczeń co do okoliczności faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalanie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania wymaga od zainteresowanego wnioskodawcy, aby zgłosił organowi taką potrzebę. Organ nie może domniemywać”. Żonglerka prawno-słowna naszego rolnika, a konkretnie już wynajętego przez niego prawnika z urzędem trwa w najlepsze, a nasz rolnik stracił dopłatę w kolejnym roku. Razem to już niemal 250 tysięcy złotych.              ...
 

Stypendia sportowe 2018 rozdane

13 Lutego 2018 godz. 14:58 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Prezydent Koszalina Piotr Jedliński wręczył dzisiaj stypendia sportowe. Spotkanie odbyło się w sali 300 Urzędu Miejskiego, łącznie przyznano 20 stypendiów. Komisja stypendialna w składzie: Henryk Niski - przewodniczący Rady Sportu, radny Leopold Ostrowski, członkowie Rady Sportu: Remigiusz Oszmian i Ryszard Fornalczyk oraz Jerzy Krauze (Urząd Miejski) - rozpatrzyła 33 wnioski stypendialne, które zostały podzielone na  trzy kategorie (zawodnik, zawodnik niepełnosprawny i trener).   Komisja zaproponowała prezydentowi  przyznanie stypendiów  zawodnikom, którzy osiągnęli wysokie wyniki sportowe. W sumie zaproponowano stypendia dla 13 zawodników, 5 zawodników niepełnosprawnych oraz 2 trenerów.   W budżecie miasta na 2018 rok na stypendia sportowe zabezpieczono środki w wysokości 80 000 zł.    LISTA STYPENDYSTÓW SPORTOWYCH – 2018r. 1.    Małgorzata Hołub - Kowalik - Klub Lekkoatletyczny „Bałtyk" Koszalin 2.   Katarzyna Regent - Koszaliński Klub Karate Kyokushin 3.   Szymon Janz - Zapaśniczy Klub Sportowy 4.   Filip Łuczak - AKS Hetman Politechnika Koszalińska 5.   Mateusz Łuszczyński - Zapaśniczy Klub Sportowy 6.   Jakub Wróbel - Klub Lekkoatletyczny „Bałtyk" Koszalin 7.   Adam Kasprowicz - Klub Lekkoatletyczny „Bałtyk" Koszalin 8.   Adrianna Królik - MKS ZNICZ Koszalin 9.   Konrad Kozłowski - Fight Club Koszalin 10.   Patryk Rusin - Klub Sportowy Judo GWARDIA 11.    Filip Bieliński - Klub Sportowy Judo GWARDIA 12.   Magdalena Majos - Zapaśniczy Klub Sportowy 13.   Zhozef Baghramyan - Zapaśniczy Klub Sportowy 14.   Maciej Sochal - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 15.   Robert Jachimowicz - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 16.   Grzegorz Lanzer - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 17.   Aleksandra Ochtera - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 18.   Tomasz Majewski - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 19.   Zbigniew Maksymiuk - Klub Lekkoatletyczny BAŁTYK 20. Ewa Kopacz - MKS ZNICZ Koszalin    ...
 

CBA: Ustawione przetargi na śmieciarki

13 Lutego 2018 godz. 16:29 Aa za CBA
Śledztwo dotyczące procederu ustawienia przetargów - zmowy przetargowej w spółkach miejskich na korzyść jednej z wrocławskich firm sięga dalej. Agenci CBA z Łodzi zatrzymali dwóch pracowników przedsiębiorstwa komunalnego z Koszalina. To już 8 osób podejrzanych w sprawie. Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi prowadzi śledztwo dotyczące procederu ustawienia przetargów - zmowy przetargowej w spółkach miejskich na korzyść jednej z wrocławskich firm.  Śledczy z CBA ustalili, że przedstawiciele firmy z Wrocławia mieli wejść w porozumienie z urzędnikami samorządowymi i pracownikami spółek samorządowych w związku z ogłaszanymi przetargami na dostawy samochodów do zbierania odpadów komunalnych ogłoszonych w 2016 roku a opiewających w sumie na ponad 2,5 mln złotych. Agenci CBA z Łodzi zatrzymali już wcześniej prezesa i handlowca z wrocławskiej firmy zajmującej się dostawami  m.in.  specjalistycznych ciężarówek,  prezesa Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Kole, byłego prezesa tej spółki oraz pracownika Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Pruszkowie a także Burmistrza Miasta Koło.   Ustalenia CBA i Prokuratury Regionalnej w Łodzi wskazują, że do ustawienia przetargu doszło także w Koszalinie.  Dziś agenci CBA z Łodzi zatrzymali Zastępcę Kierownika PGK w Koszalinie i pracownika z tej spółki. Agenci CBA zabezpieczają dokumenty w spółce komunalnej oraz przeszukują mieszkania zatrzymanych. Zatrzymani usłyszą zarzuty w prokuraturze....
 

Mielno: Dziś Wielka Parada Morsów

11 Lutego 2018 godz. 5:38 Ala za FB/Międzynarodowe Zloty Morsów w Mielnie
W Mielnie trwa XV Międzynarodowy Zlot Morsów. Dziś czekają nas kolejne atrakcje. Będzie Wielka Parada Morsów ulicami Mielna oraz XV Jubileuszowa Wspólna Kąpiel w Bałtyku. Można też zostać dawcą szpiku. Morsowanie w Mielnie trwa na całego...   Pierwszego dnia Zlotu odbył się Klubowy Bieg Morsów po plaży. Długość trasy wynosiła 2,5 km. 155 zawodników pobiegło w naszym biegu Król i Królowa Balu zostali wybrani!       Zygmunt Chajzer pojawił się na scenie!   Pamiętajcie, że podczas Zlotu możecie zostać potencjalnymi dawcami szpiku. Wystarczy, że się zarejestrujecie. Fundacja DKMS czeka na Was w głównym namiocie. W niedzielę, w godz. 11:00-16:00. Live cooking     One Billion Rising / Nazywam się Miliard Koszalin Mielno! Jest naprawdę niesamowicie!       Relacji z imprezy szukajcie również w telewizji TVN. Wywiadu udzielała m.in. Angelika Grzymała z Koszaliński Klub Morsów     Niedziela (11.02.2018): 11.00 – 11.45 – Wielka Parada Morsów ulicami Mielna Jednym z najważniejszych punktów imprezy jest przemarsz wszystkich uczestników zlotu ulicami Mielna. Morsy na tą okazje przebierają się w najbardziej oryginalnych mieszkańców całego świata a nawet całej galaktyki. Kilka tysięcy osób w barwnej paradzie w środku zimy zmierzająca na plaże robi naprawdę wyjątkowe wrażenie. Młodzieżowa Orkiestra Dęta „Red Swing Low Gryfice”, która w grudniu ubiegłego roku zdobyła trzy srebrne medale na Mistrzostwach Świata Orkiestr Dętych w Kalifornii. Wystąpi również zespół batacudowy Bloco Pomerania. Na zwycięzców morsowych potyczek całego weekendu czekać też będą specjalne miejsca w paradzie. Zbiórka: parking przy Polo Markecie   12.00 – XV Jubileuszowa Wspólna Kąpiel w Bałtyku Punktualnie o godz. 12:00 morsy całą gromadą kąpią się w Bałtyku. Najbardziej imponująco wygląda moment w którym morsy na sygnał Burmistrza Gminy Mielno rzucają się do wody. Lokalizacja: główna plaża w Mielnie   13.30 - oficjalne zakończenie XV Międzynarodowego Zlotu Morsów w Mielnie Na koniec zapraszamy wszystkich do naszego namiotu na rozgrzewający posiłek. Ciepła treściwa zupa i rozgrzewające „co nieco” z pewnością zregenerują morsowe organizmy. Będzie to tez idealne miejsce aby godnie pożegnać wszystkie morsy i podziękować im za udział w imprezie. Lokalizacja: namiot główny przy Polomarkecie ...
 

Koszalin: Kobiety chcą mieć swój głos

12 Lutego 2018 godz. 4:13 Ala, fot. FB/Dorota Róża Chałat
Koszalinianki podobnie jak słupszczanki chcą mieć swoją, działającą przy prezydencie miasta Radę Kobiet. W ten sposób zamierzają dołączyć do grona prezydenckich doradców, w którym już są przedsiębiorcy, seniorzy, artyści i sportowcy. Koszalińska Rada Kobiet to pomysł Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej. W jego składzie znalazły się m.in. pełnomocniczka Dorota Róża Chałat, z-ca pełnomocniczki Krystyna Kościńska, Jadwiga Tofiło, Marianna Urycka i Katarzyna Czarkowska. Przez trzy miesiące członkinie Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej zbierać będą podpisy. A potrzeba ich minimum tysiąc. Koszalińska Rada Kobiet ma mieć - podobnie jak słupska - charakter konsultacyjno-doradczy dla prezydenta miasta. Do zadań Rady Kobiet w Słupsku należy m.in.: 1) analiza polityki Miasta pod względem potrzeb kobiet, 2) wyrażanie opinii na temat projektów dokumentów strategicznych Miasta, 3) opiniowanie projektów uchwał i aktów prawa miejscowego dotyczących wszystkich obszarów bezpośrednio i pośrednio dotyczących sytuacji kobiet w Mieście oraz równouprawnienia, 4) diagnoza sytuacji kobiet w Słupsku, 5) edukacja mieszkańców i mieszkanek w każdym wieku dotycząca równouprawnienia, 6) wspieranie organizacji akcji społecznych oraz imprez podejmujących tematy kobiece oraz równouprawnienia, 7) monitorowanie działań Miasta pod kątem realizowania polityki rodzinnej (m.in. udzielanego wsparcia, dostępności żłobków i przedszkoli itp.), 8) monitorowanie działań Miasta pod kątem realizowania polityki społecznej i senioralnej. Koszalinianki już teraz mają konkretne plany. Chcą między innymi, by w tym roku pojawiła się w mieście ulica nosząca imię jednej z pierwszych polskich kobiet - parlamentarzystek. Związane jest to z przypadającą w 2018 roku setną rocznicą ustanowienia w Polsce prawa wyborczego kobiet. Chcą także, by w Koszalinie powstało Centrum Praw Kobiet.                      ...
 

Zmiany w korzystaniu z solariów

15 Lutego 2018 godz. 10:14 Ala za WSSE Szczecin
Jutro wchodzi w życie ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami korzystania z solariów. Ustawa wprowadza ograniczenia w działaniu solariów, między innymi zakaz korzystania z nich przez osoby które nie ukończyły 18r.ż., a także całkowity zakaz reklamy i promocji. Nowym obowiązkiem będzie również umieszczenie w widocznym miejscu tabliczki ostrzegawczej o negatywnych skutkach ekspozycji na promienie UV. Kto jej nie zamieści albo złamie nowe przepisy ryzykuje karą od tysiąca do 50 tys. złotych. ZAKAZ REKLAMY I PROMOCJI oznacza, że solaria nie będą mogły polecać swoich usług w telewizji, radiu, prasie, kinach, szkołach, na terenie obiektów sportowo rekreacyjnych i w innych miejscach użyteczności publicznej, ale również na plakatach w tym wielkoformatowych oraz na portalach internetowych. Niedozwolone będzie udostępnianie usług osobom, które nie ukończyły 18r.ż.  W związku z tym pracownicy solariów będą mogli żądać okazania dokumentu potwierdzającego wiek, jeśli będą istniały wątpliwości co do pełnoletniości.   NAD PRZESTRZEGANIEM PRZEPISÓW CZUWAĆ BĘDZIE INSPEKCJA SANITARNA. W ewidencji Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie na terenie województwa zachodniopomorskiego jest 513 zakładów, w których świadczone są łącznie więcej niż jedna z usług tj. fryzjerskie, kosmetyczne, odnowy biologicznej w tym solaria. Obiektów, w których funkcjonuje tylko solarium, według stanu za 2017 rok jest 80. ...