Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Koszalin w liczbach

2014-03-26 15:52:00 Paweł Kaczor / info. UM Koszalin/GUS / fot. koszalin.pl
Jaką powierzchnie ma Koszalin? Jak długa jest sieć komunikacyjna? Ile wynosi łączna długość sieci gazowniczej? Ile wynosi zadłużenie na 1 mieszkańca? Ilu prezydentów miał Koszalin od 2000r.? Na ile jednostek podzielone jest nasze miasto? – te i wiele innych informacji znajdziecie Państwo poniżej.
Podział miasta Koszalina na osiedla
i jednostki strukturalne / źródło: UM Koszalin

Koszalin swoich obszarem zajmuje powierzchnie 9834 ha, co stanowi ok. 0,43% powierzchni całego województwa. Łączna długość granic administracyjnych naszego miasta wynosi 73 km. Liczba ludności Koszalina, na dzień 31 grudnia 2012r., wynosiła 109 343 mieszkańców. Na 1 km kw. w mieście przypadło 1 112 mieszkańców. Obszar miasta podzielony jest na 6 jednostek strukturalnych, w tym 5 jednostek obszarowych (centrum, południe, zachód, północ, wschód), a także obszar komunikacyjny, w którego granicach znajduje się podstawowa sieć drogowa i tereny kolejowe. Jednocześnie obszar w granicach administracyjnych Koszalina został podzielony na 17 osiedli.

 

Podział gruntów w granicach administracyjnych miasta przedstawia się następująco: 37% - lasy, 34% - użytki rolne, 7% - drogi, 1% - inne komunikacyjne (w tym kolejowe), 1% -

Wykaz gruntów w granicach
administracyjnych Miasta / źródło: UM Koszalin

tereny rekreacyjno-wypoczynkowe, 1% - wody, 19% - pozostałe grunty (w tym budowlane). Tereny zielone miasta stanowią 38,32% jego powierzchni. W ich skład wchodzi m.in. las komunalny, zieleń przyuliczna, 7 parków miejskich oraz skwery i zieleńce. W graniach Koszalina występuje 67 punktowych i 13 przestrzennych form ochrony przyrody. Wody podziemne w mieście charakteryzują się II klasą jakości (wody dobrej jakości). Woda rzeki Dzierżęcinki ma III i IV klasę czystości, zaś Jezioro Lubiatowskie – III.

 

Według danych z 31.12.12r., w populacji mieszkańców kobiety (57 614) przeważają nad mężczyznami (51 729). Zatem na

Uczniowie na poszczególnych poziomach
kształcenia w latach szkolnych od 2001/2002
do 2012/2013 / źródło: UM Koszalin

100 mężczyzn przypada 111 kobiet. Ludność w wieku przedprodukcyjnym stanowi 15,6% całości, produkcyjnym – 64%, zaś poprodukcyjnym – 20,4%. Warto dodać, że osób pracujących jest 30 705, natomiast bezrobotnych zarejestrowanych – 6 037. Zatem udział bezrobotnych zarejestrowanych w liczbie ludności w wieku produkcyjnym wynosi 8,6%. W latach 2000-2011 nastąpiła poprawa w zakresie bezpieczeństwa, m.in. zmniejszyła się liczba stwierdzonych przestępstw (o ok. 21%), wzrosła wykrywalność przestępstw (o ok. 50%), zmniejszyło się zagrożenie przestępczością kryminalną (o ok. 35%) oraz wrosło bezpieczeństwo na drogach (o ok. 70%).

 

Ilość obiektów sportowych na przestrzeni
lat 2001-2012 / źródło: UM Koszalin

W okresie 2001-2012 pomocą Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zostało objętych średnio rocznie 3 375 rodzin (7 242 osób). Na terenie miasta funkcjonuje 59 przychodni, 27 praktyk lekarskich, 40 aptek ogólnodostępnych oraz 4 placówki stacjonarnej pomocy społecznej (stan na 31.12.12r.). W roku szkolnym 2012/2013 Gmina Miasto Koszalin była organem prowadzącym dla 19 przedszkoli, 14 szkół podstawowych, 13 gimnazjów, 5 liceów ogólnokształcących, 14 techników, 7 zasadniczych szkół zawodowych, 2 placówek szkolnictwa specjalnego, poradni psychologiczno-pedagogicznej, bursy międzyszkolnej, internatu, Pałacu Młodzieży, Centrum Kształcenia Ustawicznego (z różnymi typami szkół dla dorosłych) i dla

Fundacje, stowarzyszenia i organizacje społeczne
w Koszalinie w latach 2000-2012 / źródło: UM Koszalin

Szkolenia Schroniska Młodzieżowego.

 

Na terenie miasta działa kilku operatorów telekomunikacyjnych (w tym telefonii komórkowej) świadczących usługę dostępu do Internetu. Ponadto na terenie Koszalina funkcjonuje ok. 40 punktów dostępu do Internetu typu Hotspot (stan na kwiecień 2013r.). W naszym mieście znajduje się 11 placówek bibliotecznych, 2 kina, 2 muzea oraz 4 galerie i salony sztuki. Dodatkowo na terenie miasta funkcjonuje 37 klubów sportowych oraz 52 sekcje sportowe, a ich liczba członków wynosi 3 131 (stan na 31.12.12r.). W 2012r. na terenie miasta, w systemie

Struktura podmiotów gospodarki narodowej
w Koszalinie w latach 2000-2012 / źródło: UM Koszalin

REGON zarejestrowanych było 447 fundacji, stowarzyszeń i organizacji społecznych. Ponadto w 2012r. zarejestrowanych było 18 373 podmiotów gospodarczych, z czego 97% wszystkich podmiotów gospodarczych należało do sektora prywatnego.

 

Na trenie Koszalina znajduję się 10 turystycznych obiektów zbiorowego zakwaterowania, w tym 5 hoteli, 1 schronisko młodzieżowe, 1 motel, 2 inne obiekty hotelowe oraz 1 obiekt niesklasyfikowany. Ponadto na terenie miasta funkcjonuje 19 obiektów niebędących obiektami hotelarskimi, w których świadczone są usługi hotelarskie.

Zestawienie długości dróg publicznych
w gminie Koszalin / źródło: UM Koszalin

Łączna długość dróg publicznych w Koszalinie wynosi 220,7 km. Największy odsetek stanowią drogi gminne (52,5%) i drogi powiatowe (33,2%). W sumie tworzą one 85,6% ogólnej długości wszystkich dróg. Na terenie miasta istnieje 178 stanowisk postojowych typu „taxi” i 14 typu „taxi bagażowe”. Miasto zapewnia 9 930 miejsc postojowych dla samochodów osobowych oraz 267 dla pojazdów uprzywilejowanych (stan na kwiecień 2013r.).

 

Na terenie miasta usługi transportu drogowego świadczy Miejski Zakład Komunikacji Sp. z o.o. Posiadany potencjał transportowy, według danych z kwietnia 2013r., obejmuje 64 pojazdy, z czego 77% to autobusy niskopodłogowe, dodatkowo 100% to autobusy spełniające normy EURO. Sieć komunikacyjna obejmuje 14 linii o łącznej długości

Syntetyczne zestawienie budżetu Koszalina
w latach 2000-2012 (tys. zł) / źródło: UM Koszalin

156,29 km. Ponadto przez Koszalin przebiegają 2 jednotorowe linie kolejowe. System kanalizacji na terenie miasta obejmuje swoim zasięgiem 95% obszaru Koszalina, w tym 20% to kanalizacja ogólnospławna, a 75% - kanalizacja rozdzielcza.

 

Łączna długość sieci gazowniczej wynosi 259,6 km (stan na kwiecień 2013r.). Istniejąca sieć to: podziemna preizolowana (58%), podziemna kanałowa (39%) oraz napowietrzna (3%). W Koszalinie na koniec 2012r. było 43 864 mieszkań. Natomiast przeciętna powierzchnia użytkowa 1 mieszkania wynosiła 63,4 m kw. W skład Rady Miejskiej w kadencji 2010-2014 wchodzi 25 radnych. Od 2000r. Koszalin miał 3 prezydentów: Henryk Sobolewski, Mirosław Mikietyński i Piotr Jedliński (aktualnie).

 

Analiza dochodów Koszalina w latach 2000-2012 wskazuje na wzrost dochodów o 117,7%. Natomiast wielkość dochodów wzrosła z kwoty 195 mln zł w 2000r. do kwoty 425 mln zł w 2012r. Zaś analiza wydatków Koszalina w latach 2000-2012 wskazuje na wzrost wydatków o 145,2%. Wydatki ogólnie poniesione przed miasto wzrosły z kwoty 204,5 mln zł w 2000r. do kwoty 460,4 mln zł w 2012r. Wysoka dynamika wydatków spowodowała konieczność zwiększenia deficytu budżetowego i wzrostu zadłużenia miasta, które wzrosło z kwoty 30,6 mln zł w 2000r. do 219,9 mln zł w 2012r. Zadłużenie na 1 mieszkańca w 2000r. wynosiło 281 zł, natomiast w 2012r. wynosiło 2 013 zł.

 

Dane zawarte w artykule pochodzą z Banku Danych Lokalnych Głównego Urzędu Statystycznego (aktualne na 31 grudnia 2012r.) oraz ze Strategii Rozwoju Koszalina (z kwietnia 2013r.).

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Gazownia: „Bez fachowców, koszalinian”

15 Lutego 2018 godz. 7:06 Wojciech Kukliński, fot. Dominik Wasilewski
W koszalińskim Oddziale Zakładu Gazowniczego atmosfera jest napięta. Pracownicy idą na zwolnienia lekarskie, odchodzą za porozumieniem stron lub są po prostu wyrzucani z pracy. „Każde rozwiązanie umowy o pracę z pracownikiem jest poprzedzone wnikliwymi analizami i jeżeli zostaną potwierdzone przypadki dokonanych naruszeń, rozwiązanie umowy oraz tryb w jakim to następuje, są w ocenie PSG w pełni uzasadnione” – twierdzi spółka. Utworzony w styczniu ubiegłego roku w Koszalinie Oddział Zakładu Gazowniczego zatrudnia blisko ćwierć tysiąca osób. Podlegają mu gazownie w Drawsku Pomorskim, Koszalinie, Kołobrzegu, Szczecinku i Słupsku oraz Placówki Gazownicze w Bytowie i Wałczu. To jedna z największych i najbardziej stabilnych firm w regionie, której właścicielem jest Skarb Państwa.  To, że w Koszalinie utworzono 17 oddział ZG to wielka zasługa byłej już dyrektor tej placówki Magdaleny Jankowskiej oraz posła PiS Pawła Szefernakera.   - To kolejna inicjatywa zmierzająca do tego, by Koszalinowi i temu regionowi przywrócić instytucje o randze wojewódzkiej. Skoro obiecaliśmy (mowa o PiS i obecnym rządzie - dop. red.), że utworzymy województwo środkowopomorskie, to potrzebne są tu odpowiednie struktury i instytucje – powiedział obecny wiceminister MSWiA. - To także efekt naszej dobrej pracy i wysokich wskaźników oceny naszego oddziału – twierdzi z kolei Marek Kęsik, były szef ZG, który koszalińską gazownią kierował przez ponad 30 lat.  – Za moich czasów koszalinianie chcieli pracować w ZG, a konfliktów personalnych w firmie praktycznie nie było – dodaje.   Po dojściu do władzy PiS naturalną zmianą w koszalińskiej Spółce Skarbu Państwa była wymiana jej szefa. Kęsika zastąpiła zatem Magdalena Jankowska. Mimo że, w dużej mierze dzięki jej operatywności istniejąca od ponad 156 lat gazownia w Koszalinie zyskała rangę oddziału to została na fotelu zastąpiona przez Roberta Parafianowicza. To doskonale wykształcony i doświadczony „gazownik”. Na oficjalnej stronie PSG napisano o nim m.in.: „Absolwent Wyższej Szkoły Morskiej, specjalność elektroautomatyka. Ukończył Podyplomowe Studium Inżynierii Gazownictwa na Politechnice Warszawskiej, studia podyplomowe w zakresie: zarządzanie operacyjne w przedsiębiorstwie, na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej”.   Wraz z pojawieniem się w spółce dyrektora Parafianowicza pojawiły się niestety także i problemy. Przynajmniej tak obecną sytuację przedstawiają niektórzy jej pracownicy. „Praca w koszalińskim Zakładzie Gazowniczym stała się wręcz traumatycznym przeżyciem. Pracownicy nie wytrzymują obciążenia psychicznego” - twierdzą. Jak ustaliliśmy, kilku pracowników przebywa obecnie na zwolnieniach lekarskich, w tym także wystawionego przez psychiatrę. Z gazownią pożegnał się już na podstawie art. 52 KP jeden z kierowników, który nienagannie przepracował w niej 22 lata. Wyjaśnijmy, art. 52 to najbardziej osławiony artykuł Kodeksu Pracy, czyli budzące grozę wśród pracowników „ostateczne rozwiązanie” umowy. To bilet w jedną stronę do Krainy Długotrwałego Bezrobocia. Potocznie zwany właśnie „dyscyplinarką” lub "wilczym biletem". Drudzy są przesuwani na inne stanowiska, co odbierają jako służbową degradację.  „W Polskiej Spółce Gazownictwa sp. z o.o. respektowane są wszystkie przepisy obowiązującego prawa, w szczególności w odniesieniu do przestrzegania praw pracowniczych. Jednym z wewnętrznych dokumentów regulujących ten obszar, obok Regulaminu Pracy, jest wewnętrzny Kodeks Etyki, który wskazuje wprost zasady postępowania, jakimi kierujemy się w miejscu pracy, a którego przestrzeganie jest podstawowym obowiązkiem każdego zatrudnionego pracownika” – zapewnia, w przesłanym do redakcji piśmie Artur Michniewcz, rzecznik prasowydepartament komunikacji PSG.   Mimo to, niemal wszyscy żegnający się z pracą w PSG pracownicy są rozżaleni, czują się skrzywdzeni i składają pozwy w Sądzie Pracy. „W przypadku toczących się przeciwko Spółce postępowań sądowych orzeczenia zostaną wydane przez niezawisły i niezależny sąd, a PSG w żaden sposób nie komentuje przebiegu procesu. Chciałbym też podkreślić, że Polska Spółka Gazownictwa w pełni respektuje prawo swoich obecnych i byłych pracowników do wystąpienia na drogę sądową” - zapewnia rzecznik PSG.    Z drugiej strony dyrektor Parafianowicz dba o relację z pracownikami. Zorganizował spotkania integracyjne (m.in. w Browar Koszalin i Dolina Charlotty) oraz spotkanie wigilijne. Była także uroczysta Barbórka i wyróżnienia dla pracowników. Były awanse na stopnie górnicze i wręczanie odznaczeń „Zasłużony dla górnictwa naftowego i gazownictwa”, „Zasłużony dla Polskiej Spółki Gazownictwa” i dyplomy za zasługi i długi staż. Na dodatek w minionym roku Parafianowicz miał szczęście i pecha. Szczęście, bo dzięki decyzji komisji socjalnej przebywał  na  finansowanych niemal w całości przez spółkę wczasach  profilaktycznych, a pecha, bo kierowany przez niego samochód uległ poważnej awarii. - Pan dyrektor jest doskonałym fachowcem. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości – mówi Kęsik. – Z tych informacji, które do mnie docierają, wyraźnie ma jednak problem z komunikacją. Z zarządzaniem ludźmi. Do Koszalina przyjechał z Gdańska, i boję się, że wróci do Trójmiasta, a nasz jeden z najbardziej prestiżowych zakładów w mieście pozostanie. Bez fachowców, koszalinian – mówi wieloletni szef gazowni.      .   Koszaliński Oddział ZG: - powstał 1.01.2017 rok - pierwszą gazownię w Koszalinie wybudowano 3.01.1862 rok - Zatrudnia ok. 250 pracowników - Eksploatuje 2800 kilometrów sieci gazowej - Ma 144 tysięcy odbiorców.   - Najstarszy pracownik ma ponad 40-letni staż pracy.  ...
 

Każdy ma swój krzyż(yk)

17 Lutego 2018 godz. 6:03 Wojciech Kukliński, fot. Dominik Wasilewski
Postawienie tylko jednego krzyżyka w kratce kosztowało koszalinianina utratę blisko ćwierć miliona złotych. Po raz kolejny prawdziwe okazało się powiedzenie: z urzędnikiem nie wygrasz. Z wielką chęcią i, równie wielką nadzieją stawiamy krzyżyki wypełniając kupony totolotka. Tu skreślając liczby mamy nadzieję, i na szczęście, i na wygraną. Mówiąc inaczej na powiększenie swojego konta. I właśnie tym ostatnim, czyli zwiększeniem grubości portfela sugerował się rolnik z Koszalina, który w tutejszym powiatowym oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa złożył wniosek o dopłatę ekologiczną swojej uprawy. - Rolnictwo ekologiczne charakteryzuje się niskimi plonami – wyjaśnia rolnik. - Dopłata to rekompensuje i choć wydaje się dość dużą kwotą to pamiętać trzeba, że koszty też są ogromne. Jestem młodym rolnikiem, więc posiadam kredyt na zakup ziemi. Dopłata ledwo starcza na jego spłatę, a przecież są jeszcze koszty ludzi, maszyn, paliwa, podatku rolnego, materiału siewnego, remontów, suszenia, kombajnów itp. W rolnictwie nie ma też pewności, jak duży, i czy w ogóle uda się zebrać plon. Ryzyko uzyskania zysku jest duże. Dopłata jest jedyną pewną rzeczą, która stabilizuje choć trochę budżet gospodarstwa. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, że pomimo spełnienia wszelkich standardów rolnictwa ekologicznego, staranie wykonanych prac w polu dopłata się nie należy przez jeden krzyżyk na papierze - dodaje.     Czego…   Na szczęście minęły już czasy, w których urzędnik za biurka zdenerwowany samym widokiem petenta rzuca jakże zachęcające do przedstawienia swojego problemu pytanie „czego?” Dziś urzędnik chętnie podpowiada, doradza. Niemal jak kolega, którego poprosimy o pomoc podczas wypełniania kuponu totka. Z tym tylko, że w przeciwieństwie do kolegi, urzędnik wie - a przynajmniej powinien zdawać sobie sprawę z tego - jakie konsekwencje przyniosą jego podpowiedzi. Choć obaj – kolega i urzędnik - działają w dobrej wierze to jeden ma nadzieję, a drugi wiedzę co przyniesie wypełniony kupon, czyli wniosek.     Krzyż(yk) dopasowany   Ponoć każdy nosi krzyż dopasowany do swych ramion. W urzędowym wniosku liczy się tylko to, czy postawiony krzyżyk dopasowany jest do kratki. Rolnik składający w ARiMR wniosek o dopłatę ekologiczną korzystał z porad urzędnika. Sam nie był w stanie przebrnąć przez gąszcz urzędowych zapisów, które na dodatek co rusz dopasowuje się do zmieniającego się prawa. Jakież było jego zdziwienie, gdy wypełniony pod dyktando urzędnika wniosek został rozpatrzony odmownie. A o tym, że wniosek musi być odrzucony zadecydował jeden krzyżyk.  Zakreślone nieodpowiednie pole.   Nie, bo nie Miał jeszcze nadzieję, że zostanie wezwany do złożenia wyjaśnień i poprawy wniosku, ale nie został. W tej sytuacji postanowił walczyć o swoją dopłatę do ekologicznych upraw. W piśmie do Dyrektora Zachodniopomorskiego Oddziału Regionalnego ARiMR napisał m.in.: „Jeśli organ podejmuje się konsultacji i analizy zmian we wniosku, winien dokonywać tego uważnie, całościowo i spójnie. Wnioskodawca bowiem w takich sytuacjach wierzy, że uzgadniane modyfikacje dokonywane są przez osobę wykwalifikowaną, działającą w dobrej wierze tj. w celu przyznania wnioskowanej płatności”. Otrzymał następującą odpowiedź: „Podkreślić tu należy, że ciążący na organie obowiązek udzielenia stronom na ich żądanie niezbędnych pouczeń co do okoliczności faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalanie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania wymaga od zainteresowanego wnioskodawcy, aby zgłosił organowi taką potrzebę. Organ nie może domniemywać”. Żonglerka prawno-słowna naszego rolnika, a konkretnie już wynajętego przez niego prawnika z urzędem trwa w najlepsze, a nasz rolnik stracił dopłatę w kolejnym roku. Razem to już niemal 250 tysięcy złotych.              ...
 

(Euro)boisko szkodzi zdrowiu piłkarzy

17 godzin temu eWok, fot. Dominik Wasilewski
Boisko ze sztuczną nawierzchnią, które znajduje się na Bałtyku wymaga natychmiastowego remontu. Władze miasta, działacze i trenerzy wiedzą o tym. Brakuje pieniędzy. Euroboisko na Bałtyku. Tu każdego dnia kilkuset piłkarzy -  tych młodszych i tych starszych  - ugania się za piłką. I tak od blisko 14 lat.  Od rana trenują tu zawodnicy kilkunastu drużyn Bałtyku Koszalin. Później z t obiektu korzystają piłkarze Gwardii Koszalin, a jeszcze później ci, którzy lata swojej świetności fizycznej mają już za sobą czyli oldboje.   - Każdego dnia blisko tysiąc stóp ubija tą sztuczną nawierzchnię – mówi Dariusz Płaczkiewicz, dyrektor KKPN Bałtyk Koszalin. W końcu, mimo starań działaczy i pracowników Zarządu Obiektów Sportowych nawierzchnia nie wytrzymała takich obciążeń. - Na boisku pojawiły się dziury odsłaniające beton. Stwarzają one realne zagrożenie spowodowania kontuzji – mówi Waldemar Sołek, który od lat prowadzi zajęcia z najmłodszymi piłkarzami.   - Jako związek nie możemy zgodzić się na to, by na tym boisku były nie tylko rozgrywane  mecze, ale by, w ogóle z niego korzystać. Także, a właściwie przede wszystkim podczas treningów – mówi Jan Bednarek, prezes Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej oraz wiceprezes PZPN. – Jako działacze mamy świadomość faktu, że korzystanie z tej płyty stanowi realne zagrożenie dla zdrowia młodych sportowców. Po to właśnie budowaliśmy euroboiska, by dzieci i młodzież nie musieli biegać po betonach. Każdy rodzic zdaje sobie sprawę z tego jaki wpływ na organizm jego dziecka ma tak intensywne bieganie po twardej  nawierzchni. Nawet jeżeli - odpukać – teraz nie dojdzie do żadnej kontuzji, to w przyszłości ten fakt odbije się na stawach i kręgosłupie dziś jeszcze młodych zawodników. Trzeba powiedzieć wprost: to boisko szkodzi zdrowiu piłkarzy. A na to nie może być zgody – dodaje szef zachodniopomorskich piłkarzy.   - Nie wyobrażam sobie żebyśmy nie mogli korzystać z tej płyty – mówi poirytowany Płaczkiewicz. – Doskonale wiemy o tym, że euroboisko wymaga pilnego remontu. ZOS informuje nas na bieżąco – mówi Robert Grabowski, rzecznik prasowy prezydenta. – Koszt nowej nawierzchni, która podołała by takim obciążeniom  to wydatek około miliona złotych. Póki co poszukujemy tych pieniędzy. Na razie mamy początek roku i o żadnych przesunięciach budżetowych nie może być mowy. Mieliśmy nadzieję dostać zewnętrzne finansowanie z programu budowy dróg lokalnych na dwie kolejne inwestycje drogowe. Dziś okazuje się, że nie dostaniemy na żadną, i dlatego między innymi remont ulicy Wojska Polskiego trzeba będzie podzielić na dwa etapy – wyjaśnia rzecznik.   - Nie mogliśmy dłużej czekać. Dlatego powołaliśmy związkową komisję, która dokonała weryfikacji euroboiska. Jej opinia jest jednoznaczna: w tym stanie technicznym nie nadaje się ono do użytku – mówi Bednarek.        ...
 

Stypendia sportowe 2018 rozdane

13 Lutego 2018 godz. 14:58 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Prezydent Koszalina Piotr Jedliński wręczył dzisiaj stypendia sportowe. Spotkanie odbyło się w sali 300 Urzędu Miejskiego, łącznie przyznano 20 stypendiów. Komisja stypendialna w składzie: Henryk Niski - przewodniczący Rady Sportu, radny Leopold Ostrowski, członkowie Rady Sportu: Remigiusz Oszmian i Ryszard Fornalczyk oraz Jerzy Krauze (Urząd Miejski) - rozpatrzyła 33 wnioski stypendialne, które zostały podzielone na  trzy kategorie (zawodnik, zawodnik niepełnosprawny i trener).   Komisja zaproponowała prezydentowi  przyznanie stypendiów  zawodnikom, którzy osiągnęli wysokie wyniki sportowe. W sumie zaproponowano stypendia dla 13 zawodników, 5 zawodników niepełnosprawnych oraz 2 trenerów.   W budżecie miasta na 2018 rok na stypendia sportowe zabezpieczono środki w wysokości 80 000 zł.    LISTA STYPENDYSTÓW SPORTOWYCH – 2018r. 1.    Małgorzata Hołub - Kowalik - Klub Lekkoatletyczny „Bałtyk" Koszalin 2.   Katarzyna Regent - Koszaliński Klub Karate Kyokushin 3.   Szymon Janz - Zapaśniczy Klub Sportowy 4.   Filip Łuczak - AKS Hetman Politechnika Koszalińska 5.   Mateusz Łuszczyński - Zapaśniczy Klub Sportowy 6.   Jakub Wróbel - Klub Lekkoatletyczny „Bałtyk" Koszalin 7.   Adam Kasprowicz - Klub Lekkoatletyczny „Bałtyk" Koszalin 8.   Adrianna Królik - MKS ZNICZ Koszalin 9.   Konrad Kozłowski - Fight Club Koszalin 10.   Patryk Rusin - Klub Sportowy Judo GWARDIA 11.    Filip Bieliński - Klub Sportowy Judo GWARDIA 12.   Magdalena Majos - Zapaśniczy Klub Sportowy 13.   Zhozef Baghramyan - Zapaśniczy Klub Sportowy 14.   Maciej Sochal - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 15.   Robert Jachimowicz - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 16.   Grzegorz Lanzer - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 17.   Aleksandra Ochtera - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 18.   Tomasz Majewski - Stowarzyszenie Sportu Niepełnosprawnych START 19.   Zbigniew Maksymiuk - Klub Lekkoatletyczny BAŁTYK 20. Ewa Kopacz - MKS ZNICZ Koszalin    ...
 

Prezydent Koszalina mógłby trafić za kratki

19 Lutego 2018 godz. 2:03 Ala, fot. archiwum
Pięć lat więzienia grozić będzie politykowi za nieterminowe wpisy do rejestru korzyści - taką sankcję przewiduje projekt ustawy o jawności życia publicznego autorstwa ministra Mariusza Kamińskiego. Sprawdziliśmy, pierwszego wpisu, wymaganego w ciągu 30 dni od objęcia stanowiska, nie zrobili m.in. prezydent Koszalina, burmistrzowie Polanowa i Bobolic oraz wójtowie Będzina i Biesiekierza. Wszyscy zgodnie z nową ustawą mogliby trafić do więzienia. Ale spokojnie, według obecnego stanu prawnego rola Państwowej Komisji Wyborczej i Krajowego Biura Wyborczego jest ograniczona tylko do umieszczania informacji w rejestrze - wyjaśnia Elżbieta Radomska, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Koszalinie. - PKW i KBW nie mają kompetencji, ani uprawnień do weryfikacji zgodności z prawdą przyjmowanych zgłoszeń ani też do egzekwowania złożenia informacji do rejestru. W konsekwencji PKW oraz KBW nie zwraca się o uzupełnienie lub dookreślenie informacji o uzyskanych przez daną osobę korzyściach - dodaje dyrektorka koszalińskiej delegatury KBW. Mówiąc inaczej, obecnie politykowi za niedopełnienie tego obowiązku nie grożą żadne sankcje. To dziś w praktyce martwe prawo. Ma się to zmienić...   Teraz deklaracje w rejestrze korzyści są zobowiązane składać osoby pełniące funkcje publiczne wymienione w ust. 7 art. 12 ustawy:  1) członków Rady Ministrów; 2) sekretarzy i podsekretarzy stanu w ministerstwach i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów; 3) kierowników urzędów centralnych; 4) wojewodów i wicewojewodów; 5) członków zarządów, sekretarzy i skarbników województw; 6) członków zarządów, sekretarzy i skarbników powiatów; 7) wójtów (burmistrzów, prezydentów miast), ich zastępców, sekretarzy i skarbników gmin [zobowiązany].    Tu dla ścisłości dodajmy, że obowiązek ten dotyczy także współmażonków tych osób. Na szczęście w Koszalinie bardziej służbowo niż prezydent do wywiązania się z zapisów tej ustawy podeszli  jego zastępcy oraz sekretarz i skarbnik, którzy  deklaracje złożyli.      Zgodnie z ustawą politycy mają obowiązek zgłaszania do rejestru także informacji o: 1) zajmowanych przez zobowiązanego i jego małżonka wszystkich stanowiskach i zajęciach wykonywanych zarówno w administracji publicznej, jak i w instytucjach prywatnych, z tytułu których pobiera się wynagrodzenie, oraz pracy zawodowej wykonywanej na własny rachunek; 2) udziale w organach fundacji, spółkach prawa handlowego lub spółdzielni, nawet wówczas, gdy z tego tytułu nie pobiera się żadnych świadczeń pieniężnych; 3) wyjazdach krajowych lub zagranicznych niezwiązanych z pełnioną funkcją publiczną, jeżeli ich koszt nie został pokryty przez zgłaszającego lub jego małżonka albo instytucje ich zatrudniające, bądź partie polityczne, zrzeszenia lub fundacje, których są członkami.   Ponadto powinni podać informację o darowiźnie otrzymanej od podmiotów krajowych lub zagranicznych, jak również o innych uzyskanych korzyściach niezwiązanych z zajmowaniem stanowisk lub wykonywaniem zajęć albo pracy zawodowej. Zgodnie z  przepisami dotyczy to tylko korzyści o wartości przekraczającej 50 % najniższego wynagrodzenia pracowników za pracę.    Chyba nie za bardzo lubimy politykó. Nie fundujemy im zagranicznych wczasów, nie kupujemy weekendowych pobytów w spa ani też nie dajemy prezentów. Skąd taka pewność? W minionym roku żaden koszaliński samorządowiec nie zgłosił darowizny.    Dodajmy, że gdyby przepis już obowiązywał, za kratki mogłaby trafić także duża część rządu. Pierwszego wpisu, wymaganego w ciągu 30 dni od objęcia stanowiska, nie zrobili zaprzysiężeni 11 grudnia wicepremier Piotr Gliński, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i minister pracy Elżbieta Rafalska.   Wśród spóźnialskich znajduje się także premier Mateusz Morawiecki. Po styczniowym spotkaniu z Viktorem Orbanem otrzymał statuetkę i monetę ze Stefanem I Świętym. Węgierski prezent znalazł się w rejestrze korzyści, ale informacje do PKW Morawiecki wysłał po upływie 30-dniowego terminu.   Projekt ustawy Kamińskiego ma zmobilizować i urealnić przepisy. W projekcie tym przewidziano niemal identyczną konstrukcję rejestru. Główna różnica polega na tym, że dodano przepis mówiący o karze do pięciu lat więzienia za podanie nieprawdy lub przekroczenie terminu. Ustawa o jawnością życia publicznego wprowadza jeszcze jeden kontrowersyjny szczegół. Oszacować swój majątek i opisać go w oświadczeniu majątkowym będzie musiało aż 830 tys. osób.      ...
 

CBA: Ustawione przetargi na śmieciarki

13 Lutego 2018 godz. 16:29 Aa za CBA
Śledztwo dotyczące procederu ustawienia przetargów - zmowy przetargowej w spółkach miejskich na korzyść jednej z wrocławskich firm sięga dalej. Agenci CBA z Łodzi zatrzymali dwóch pracowników przedsiębiorstwa komunalnego z Koszalina. To już 8 osób podejrzanych w sprawie. Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi prowadzi śledztwo dotyczące procederu ustawienia przetargów - zmowy przetargowej w spółkach miejskich na korzyść jednej z wrocławskich firm.  Śledczy z CBA ustalili, że przedstawiciele firmy z Wrocławia mieli wejść w porozumienie z urzędnikami samorządowymi i pracownikami spółek samorządowych w związku z ogłaszanymi przetargami na dostawy samochodów do zbierania odpadów komunalnych ogłoszonych w 2016 roku a opiewających w sumie na ponad 2,5 mln złotych. Agenci CBA z Łodzi zatrzymali już wcześniej prezesa i handlowca z wrocławskiej firmy zajmującej się dostawami  m.in.  specjalistycznych ciężarówek,  prezesa Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Kole, byłego prezesa tej spółki oraz pracownika Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Pruszkowie a także Burmistrza Miasta Koło.   Ustalenia CBA i Prokuratury Regionalnej w Łodzi wskazują, że do ustawienia przetargu doszło także w Koszalinie.  Dziś agenci CBA z Łodzi zatrzymali Zastępcę Kierownika PGK w Koszalinie i pracownika z tej spółki. Agenci CBA zabezpieczają dokumenty w spółce komunalnej oraz przeszukują mieszkania zatrzymanych. Zatrzymani usłyszą zarzuty w prokuraturze....
 

Mielno: Dziś Wielka Parada Morsów

11 Lutego 2018 godz. 5:38 Ala za FB/Międzynarodowe Zloty Morsów w Mielnie
W Mielnie trwa XV Międzynarodowy Zlot Morsów. Dziś czekają nas kolejne atrakcje. Będzie Wielka Parada Morsów ulicami Mielna oraz XV Jubileuszowa Wspólna Kąpiel w Bałtyku. Można też zostać dawcą szpiku. Morsowanie w Mielnie trwa na całego...   Pierwszego dnia Zlotu odbył się Klubowy Bieg Morsów po plaży. Długość trasy wynosiła 2,5 km. 155 zawodników pobiegło w naszym biegu Król i Królowa Balu zostali wybrani!       Zygmunt Chajzer pojawił się na scenie!   Pamiętajcie, że podczas Zlotu możecie zostać potencjalnymi dawcami szpiku. Wystarczy, że się zarejestrujecie. Fundacja DKMS czeka na Was w głównym namiocie. W niedzielę, w godz. 11:00-16:00. Live cooking     One Billion Rising / Nazywam się Miliard Koszalin Mielno! Jest naprawdę niesamowicie!       Relacji z imprezy szukajcie również w telewizji TVN. Wywiadu udzielała m.in. Angelika Grzymała z Koszaliński Klub Morsów     Niedziela (11.02.2018): 11.00 – 11.45 – Wielka Parada Morsów ulicami Mielna Jednym z najważniejszych punktów imprezy jest przemarsz wszystkich uczestników zlotu ulicami Mielna. Morsy na tą okazje przebierają się w najbardziej oryginalnych mieszkańców całego świata a nawet całej galaktyki. Kilka tysięcy osób w barwnej paradzie w środku zimy zmierzająca na plaże robi naprawdę wyjątkowe wrażenie. Młodzieżowa Orkiestra Dęta „Red Swing Low Gryfice”, która w grudniu ubiegłego roku zdobyła trzy srebrne medale na Mistrzostwach Świata Orkiestr Dętych w Kalifornii. Wystąpi również zespół batacudowy Bloco Pomerania. Na zwycięzców morsowych potyczek całego weekendu czekać też będą specjalne miejsca w paradzie. Zbiórka: parking przy Polo Markecie   12.00 – XV Jubileuszowa Wspólna Kąpiel w Bałtyku Punktualnie o godz. 12:00 morsy całą gromadą kąpią się w Bałtyku. Najbardziej imponująco wygląda moment w którym morsy na sygnał Burmistrza Gminy Mielno rzucają się do wody. Lokalizacja: główna plaża w Mielnie   13.30 - oficjalne zakończenie XV Międzynarodowego Zlotu Morsów w Mielnie Na koniec zapraszamy wszystkich do naszego namiotu na rozgrzewający posiłek. Ciepła treściwa zupa i rozgrzewające „co nieco” z pewnością zregenerują morsowe organizmy. Będzie to tez idealne miejsce aby godnie pożegnać wszystkie morsy i podziękować im za udział w imprezie. Lokalizacja: namiot główny przy Polomarkecie ...
 

Koszalin: Kobiety chcą mieć swój głos

12 Lutego 2018 godz. 4:13 Ala, fot. FB/Dorota Róża Chałat
Koszalinianki podobnie jak słupszczanki chcą mieć swoją, działającą przy prezydencie miasta Radę Kobiet. W ten sposób zamierzają dołączyć do grona prezydenckich doradców, w którym już są przedsiębiorcy, seniorzy, artyści i sportowcy. Koszalińska Rada Kobiet to pomysł Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej. W jego składzie znalazły się m.in. pełnomocniczka Dorota Róża Chałat, z-ca pełnomocniczki Krystyna Kościńska, Jadwiga Tofiło, Marianna Urycka i Katarzyna Czarkowska. Przez trzy miesiące członkinie Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej zbierać będą podpisy. A potrzeba ich minimum tysiąc. Koszalińska Rada Kobiet ma mieć - podobnie jak słupska - charakter konsultacyjno-doradczy dla prezydenta miasta. Do zadań Rady Kobiet w Słupsku należy m.in.: 1) analiza polityki Miasta pod względem potrzeb kobiet, 2) wyrażanie opinii na temat projektów dokumentów strategicznych Miasta, 3) opiniowanie projektów uchwał i aktów prawa miejscowego dotyczących wszystkich obszarów bezpośrednio i pośrednio dotyczących sytuacji kobiet w Mieście oraz równouprawnienia, 4) diagnoza sytuacji kobiet w Słupsku, 5) edukacja mieszkańców i mieszkanek w każdym wieku dotycząca równouprawnienia, 6) wspieranie organizacji akcji społecznych oraz imprez podejmujących tematy kobiece oraz równouprawnienia, 7) monitorowanie działań Miasta pod kątem realizowania polityki rodzinnej (m.in. udzielanego wsparcia, dostępności żłobków i przedszkoli itp.), 8) monitorowanie działań Miasta pod kątem realizowania polityki społecznej i senioralnej. Koszalinianki już teraz mają konkretne plany. Chcą między innymi, by w tym roku pojawiła się w mieście ulica nosząca imię jednej z pierwszych polskich kobiet - parlamentarzystek. Związane jest to z przypadającą w 2018 roku setną rocznicą ustanowienia w Polsce prawa wyborczego kobiet. Chcą także, by w Koszalinie powstało Centrum Praw Kobiet.                      ...