Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Nielegalna rozlewnia alkoholu w Koszalinie

2018-06-28 15:12:00 Ala za KAS
Funkcjonariusze i pracownicy KAS zlikwidowali nielegalną rozlewnię alkoholu w Koszalinie. Zatrzymano prawie 7 tys. litrów alkoholu o mocy 90 - 99 proc. Alkohol produkowano ze skażonego spirytusu. Rynkowa wartość zatrzymanego alkoholu to ponad 545 tys. zł.

Funkcjonariusze celno-skarbowi Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Szczecinie podczas rutynowej kontroli na drodze publicznej zatrzymali samochód dostawczy marki VW Crafter. Samochodem tym przewożono alkohol w pojemnikach z tworzywa sztucznego opakowanych w kartony.  



Dalszym krokiem było przeszukanie prywatnej posesji w Koszalinie. Podczas tych działań ujawniono, że w garażu znajduje się nielegalna rozlewnia, destylarnia i magazyn alkoholu. Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli kompletną linię technologiczną służącą do odkażania alkoholu obejmującą filtry, zbiornik do uzdatniania, pompę elektryczną oraz przyłącza, wkłady do filtrów oraz pojemniki z podchlorynem sodu.

Zabezpieczono również 6.814 litrów nielegalnego, skażonego alkoholu:

  • 180 litrów alkoholu o mocy 90,6%vol,
  • 4000 litrów alkoholu o mocy 99,4%vol,
  • 489 litrów alkoholu o mocy 89,7%vol,
  • 2145 litrów alkoholu o mocy 90,0%vol

Wartość rynkowa alkoholu wynosi 545.120,00 zł. Wprowadzenie tak dużej ilości nielegalnego towaru do obrotu naraziłoby Skarb Państwa na stratę w wysokości 485.308 zł (371.219 zł z tytułu niewpłaconej akcyzy i 114.079 z tytułu niewpłaconego VAT).

Z zabezpieczonego spirytusu biobójczego można byłoby wyprodukować przynajmniej 30 tys. półlitrowych butelek wódki, która trafić mogła do nieświadomych klientów.

Picie alkoholu nieznanego pochodzenia, który najczęściej jest przechowywany
w nieprzystosowanych do tego pojemnikach zagraża zdrowiu, a nawet życiu. Przerób alkoholu odbywa się w skandalicznych warunkach, odbiegających od standardów obowiązujących wytwórców legalnych trunków. Alkohol jest często doprawiany różnego rodzaju chemicznymi środkami.


Konsumenci często nie są świadomi tego, że kupowane przez nich nielegalne alkohole powstały na bazie skażonego spirytusu i, że pijąc je mogą narażać się na utratę zdrowia. Po kilku godzinach od wypicia takiego alkoholu pojawia się senność, otępienie, osłabienie, ból brzucha, spłycenie oddechu. Zdarzają się też przypadki uszkodzenia wzroku, a nawet trwałej ślepoty.

Skażanie alkoholu powodujące jego nieprzydatność do spożycia jest uregulowane w unijnym i polskim prawie. Skażony alkohol ma służyć nie do spożycia, ale wyłącznie do celów przemysłowych np. do produkcji kosmetyków, podpałki do grilla, płynów do spryskiwaczy.

Czynności dokonano we współpracy z funkcjonariuszami Komendy Miejskiej w Koszalinie oraz funkcjonariuszami CBŚ.

Za popełnione przestępstwo skarbowe sprawcy mogą ponieść karę grzywny, karę ograniczenia wolności, a nawet karę pozbawienia wolności do 2 lat.  
Rozlewanie alkoholu jest uznawane za produkcję, co wiąże się z koniecznością uzyskania odpowiednich pozwoleń, a butelki, do których zostanie przelany alkohol, powinny zostać oznakowane podatkowymi znakami akcyzy. akcyzowymi w przypadku, gdy wyroby te są przeznaczone do dalszej sprzedaży.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Delikatesy "Piotr i Paweł" zlikwidowane

18 Września 2018 godz. 2:26 Ala za dlahandlu.pl, fot. Piotr Walendziak
Trzynastka dla pracowników koszalińskich delikatesów "Piotr i Paweł" okazała się feralna. 13 września dowiedzieli się bowiem, że następnego dnia sklep zostanie zlikwidowany, a oni stracą pracę. Koszalinianie zakupów w "Piotrze i Pawle" już nie zrobią. - Generalnie mamy trzy scenariusze. Jednym z nich jest sprzedaż firmy operatorowi branżowemu, ale wtedy musimy wziąć pod uwagę, że sprzedaż trochę potrwa, choćby ze względu na konieczność zaakceptowania transakcji przez UOKiK. Możemy tu mówić nawet o sześciu miesiącach, które musiałyby upłynąć do sfinalizowania transakcji. Dlatego bierzemy pod uwagę także możliwość sprzedaży wybranych lokalizacji, na których mniej nam zależy. Wtedy zyskalibyśmy gotówkę i czas potrzebny na wdrożenie procesu restrukturyzacji. Trzeci scenariusz to sprzedaż firmy instytucji finansowej, które także znajdują się wśród naszych partnerów rozmów. Dla nas ten scenariusz byłby najlepszy, bo zachowalibyśmy brand i pozycję na rynku, która jest wyjątkowa - mówi Marek Miętka, prezes sieci Piotr i Paweł.  O restrukturyzacji sieci Piotr i Paweł pierwszy poinformował portal Dla Handlu. Od początku rok sieć zamknęła dziesięć sklepów na terenie całego kraju, a otwarła dwie nowe placówki - Ostatnie zamknięcia sklepów Piotr i Paweł wynikają z restrukturyzacji sieci i rezygnacji z nietrafionych lokalizacji. W tym sensie można je traktować jako pozytywną wiadomość, świadczącą o tym, że spółka jest dobrze zarządzana - wyjaśnia w rozmowie z dlahandlu.pl prezes TFI Capital Partners Adam Chełchowski.   ...
 

Porządki na „Manhattanie”

21 Września 2018 godz. 2:36 Ala, fot. Dominik Wasilewski
Manhattan, nie ten nowojorski, a koszaliński to niemal 0,3 ha powierzchni w samym centrum miasta. Gmina od sześciu lat próbuje go sprzedać. W czwartym kwartale tego roku ma znów zostać wystawiony na przetarg. Choć na zlikwidowane w 2011 roku targowisko przy ul. Drzymały było już sześć przetargów, a cena  wywoławcza spadła z  ok 2,4 mln złotych do ok. 1,7 mln zł. netto to kupca nie znalazł.  Teren od lat jest wstydliwym dla koszalinian miejscem.    Dlaczego tegoroczny przetarg ma się udać. Dlatego, że postanowiono ten teren uporządkować. Prace porządkowe już trwają. Zmieniono dla niego  plan zagospodarowania przestrzennego zezwalając na wybudowanie na tym terenie budynków mieszkalnych. Prowadzone są także prace polegające na scaleniu zajmowanych obecnie przez „Manhattan” dwóch działek (102/6 wielkości 2845 m2 i 165/1 – 113 m2) w jedną. -  Jest to zabudowa mieszkaniowo – usługowa, do pięciu kondygnacji. Tradycyjnie, jeżeli pojawią się usługi to w parterach. Jak zostanie ten teren zagospodarowany i jak będzie usytuowany o tym decyduje inwestor – wyjaśnia Grzegorz Śliżewski z Wydziału Komunikacji Społecznej ratusza.  Inny pomysł na „Manhattan”, ma stowarzyszenie „Lepszy Koszalin”. Opozycyjni radni chcą zatrzymać proces sprzedaży terenu i proponują dla niego nową, społeczną funkcję. To według nich ma być „miejsce spotkań i imprez dla mieszkańców. „Plac „Środek miasta”, w nazwie nawiązujący do „Koszalin – Centrum Pomorza” byłby obszarem pełniącym funkcje komunikacyjne, reprezentacyjne i wypoczynkowe. To dobre miejsce na kawiarnie, puby, małe sceny, niewielkie sklepy”.        ...
 

Koszalin: 24-godzinne dyżury przez 7 dni w tygodniu w Centrum Zdrowia Psychicznego

15 Września 2018 godz. 3:33 Ala, fot. FB