Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Nie istnieją normy dotyczące wędlin. Dlatego wędliny o tej samej nazwie mogą mieć różny skład

2017-02-16 03:42:00 Ala za Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Parówki drobiowe z cielęciną, a w środku... wieprzowina! Kontrolerzy Inspekcji Handlowej skontrolowali 165 sklepów i hurtowni działających na terenie Polski, sprawdzili 1279 partii produktów. Nie jest dobrze...

Przeprowadzona w I kwartale 2016 roku kontrola Inspekcji Handlowej dotyczyła mięs oraz ich przetworów sprzedawanych luzem albo w opakowaniach (np. mięso mielone, surowa biała kiełbasa,  wędliny, konserwy, pasztety). Inspektorzy zbadali ich jakość i sprawdzili, czy przedsiębiorcy (hurtownicy oraz właściciele sklepów) przestrzegają zasad oznakowania tych produktów.

Wyniki kontroli 

Inspekcja Handlowa skontrolowała 165 sklepów i hurtowni działających na terenie Polski, łącznie sprawdziła 1279 partii produktów. Inspektorzy stwierdzili nieprawidłowości w 83 placówkach (ponad 50 proc.), kwestionując 516 (ponad 40 proc.) partii produktów.

Inspekcja Handlowa skontrolowała produkty wybrane na podstawie skarg otrzymanych przez Inspektoraty Wojewódzkie oraz ze względu na zbyt niską cenę w stosunku do jakości sugerowanej nazwą (np. kiełbasa jałowcowa z dodatkiem dziczyzny w wyjątkowo niskiej dla tego rodzaju wyrobów cenie).

Ponad 37 proc. (474) skontrolowanych partii było niewłaściwie oznakowanych (brak lub udzielenie błędnych informacji na temat produktu)najwięcej uchybień w tym zakresie miały wyroby mięsne sprzedawane na wagę (58 proc.).  Zastrzeżenia Inspekcji Handlowej, pod względem jakości, wzbudziło też około 13 proc. partii mięs i przetworów mięsnych poddanych badaniom w laboratoriach UOKiK.

Nieprawidłowości

W trakcie kontroli, Inspekcja Handlowa, zakwestionowała m.in. zaniżoną lub zawyżoną ilość tłuszczu - np. producent na opakowaniu deklarował na opakowaniu 10 proc. a w rzeczywistości było go 6,6 proc.Wątpliwości wzbudziła także obecność w produktach mięsa innego niż zadeklarowane – np. mięso wieprzowe w parówkach drobiowych z cielęciną. Poza tym producenci nie informowali o zawartości związków fosforu, które dodano do produktów. W wielu przypadkach (zwłaszcza przy produktach sprzedawanych „luzem”) brakowało informacji – np. o substancjach powodujących alergię, dodatku wody, warunkach przechowywania po otwarciu oraz oznaczenia producenta. Podawano też nieprawidłowe nazwy wyrobów – np. użycie określenia wiejska mimo stosowania w produkcie substancji charakterystycznych dla produkcji przemysłowej.

Działania Inspekcji Handlowej

W wyniku kontroli Inspekcja Handlowa wydała 9 decyzji o wycofaniu z obrotu przeterminowanych produktów. Nałożono również mandaty i kary pieniężne za sprzedaż nieodpowiadających jakości handlowej oraz zafałszowanych artykułów spożywczych (o łącznej wartości 82,6 tys. zł), a w 61 przypadkach przekazano informacje do organów nadzoru sanitarnegoweterynaryjnego oraz do wojewódzkich IJHARS.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Spółdzielców kłopoty z płatnym (nie)parkowaniem

29 Listopada 2017 godz. 10:28 Ala, fot. Czytelnik
Największa spółdzielnia mieszkaniowa w Koszalinie wprowadza płatne niestrzeżone parkingi. Na razie trzy. KSM Przylesie, która ma 9000 mieszkań i blisko pół tysiąca garaży od grudnia będzie dysponowała także trzema płatnymi, niestrzeżonymi parkingami. Za każdą rozpoczętą godzinę postoju na nim trzeba będzie w parkomacie uiścić opłatę wynoszącą 1,5 zł. Za tzw. postój dzienny do 24.00 zapłacimy 8 zł., a za tygodniowe parkowanie auta 20 zł. Spółdzielnia umożliwia także wykup miesięcznego – 30-dniowego - abonamentu, który wyceniła na kwotę 50 zł. –  Na tych parkingach już zamontowano parkomaty oraz tablice informujące o cenach i regulaminie korzystania z nich. Ustawiono także pojazd monitorujący wjeżdżającei wyjeżdżające auta – mówi nasz Czytelnik.   - Sprawa płatnych parkingów nie jest nowa. Już na walnym dyskutowaliśmy o tym – wyjaśnia Małgorzata Niemiec z administracji KSM Przylesie. - Zarząd spółdzielni wprowadził takie opłaty, bo tej pory spółdzielnia jako właściciel nieruchomości musiała ponosić koszty jej utrzymania takie jak m.in. czystość czy odśnieżanie, a wpływów z tych nieruchomości nie było.   Po wprowadzeniu płatnych parkingów, dochód uzyskany z nich przeznaczony zostanie właśnie na pokrycie tych kosztów – dodaje Niemiec. Na razie zdecydowano się na uruchomienie trzech takich parkingów, które znajdują się przy ul. Jana Pawła, Śniadeckich i Wyki. Choć na niektórych parkomatach umieszczono informację, że płatny parking ruszy 1 grudnia br., to w biurze KSM Przylesie nie potwierdzono nam tego terminu.   – Być może zostanie wprowadzony jakiś okres przejściowy, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie ma – usłyszeliśmy. Kierownictwo spółdzielni zdaje sobie sprawę z faktu, że to niepopularna decyzja, ale sprawiedliwa, bo koszty utrzymania nieruchomości pokryją ci spółdzielcy, którzy z niej korzystają. ...
 

Mielno na podium

30 Listopada 2017 godz. 14:28 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Mielno staje się coraz bardziej popularnym kierunkiem wakacyjnym wśród Polaków. Według najnowszego rankingu przygotowanego przez Główny Urząd Statystyczny miasto znalazło się na trzecim miejscu wśród najpopularniejszych gmin nad polskim morzem, wyprzedając tym samym takie miasta jak Sopot, Łeba czy Darłowo. W dużej mierze jest to zasługa nowoczesnej i rozbudowanej bazy hotelowej powstającej w regionie. W rankingu uwzględniono wszystkie 55 gmin leżących nad Bałtykiem. Najpopularniejszym miastem nad polskim morzem w minionym sezonie okazał się Kołobrzeg. Drugie miejsce należy do Gdańska, a podium zamyka Mielno. Z raportu wynika, że ponad ¼ wszystkich turystów spędzających tegoroczne wakacje nad morzem wybrała jedno z tych trzech miast. W większości nadbałtyckich miejscowości w tym roku pojawiło się więcej turystów niż w roku ubiegłym. Łącznie nad polskim morzem w lipcu i sierpniu udzielono aż 8,2 miliona noclegów. Coraz częściej polskie wybrzeże odwiedzają także obcokrajowcy. Z zestawienia GUS wynika, że najchętniej odwiedzają nas Niemcy, Szwedzi, Norwegowie, Brytyjczycy i Rosjanie.   Powodem rosnącej popularności polskiego wybrzeża jest przede wszystkim coraz lepsza oferta noclegowa. Turyści dużo częściej niż kiedyś poszukują komfortowych obiektów noclegowych, nie odbiegających standardem od zagranicznych kurortów. Klienci zwracają szczególną uwagę na dobrą lokalizację, wysoką jakość wykończenia wnętrz i szeroko rozumianą infrastrukturę towarzyszącą m.in. restauracje, strefę rekreacyjną z całorocznym basenem i usługami towarzyszącymi.   Pod tym względem Mielno wyróżnia się na mapie polskiego wybrzeża. W mieście powstają nowoczesne inwestycje skutecznie przyciągające turystów z całej Europy. Rosnąca popularność nadmorskich kurortów przyciąga także inwestorów. Firmus Group, lokalny deweloper działający w segmencie luksusowych apartamentów nad polskim morzem, rozpoczął właśnie prace nad dwunastym już projektem w Mielnie.   Deweloper zauważył potencjał Mielna już 17 lat temu i dzięki nowoczesnym inwestycjom sukcesywnie zmienił oblicze tego miejsca. W portfolio dewelopera znajdują się m.in.: apartamentowiec Tarasy, cztery etapy Rezydencji Park oraz dwa etapy Rezydencji Park Rodzinna. Obecnie trwają prace nad ostatnim budynkiem luksusowego kompleksu Dune Resort oraz apartamentowcem Molo Park.   „Urządzony w przemyślany sposób apartament może rocznie przynieść dochód na poziomie 6-7% czasami nawet 10%. Rentowność zależy między innymi od tego, jak wyposażony jest apartament. Już na etapie urządzania lokalu chętnie podpowiadamy naszym klientom jakie rozwiązania odpowiadają gościom i co zachęca ich do wynajmowania określonego lokalu. Apartament ma wtedy walory luksusowego pokoju hotelowego z dodatkowymi przewagami takimi jak większa powierzchnia czy możliwość samodzielnego przygotowania posiłków w komfortowo wyposażonej kuchni” – mówi Marcin Kokot z firmy City Apartments zajmującej się obsługą i wynajmem apartamentów. Według zestawienia GUS w lipcu i w sierpniu br. w Mielnie udzielono 664,2 tys. noclegów. ...
 

Koszalin: Nowe rondo

4 Grudnia 2017 godz. 8:13 ekoszalin za Urząd Miejski
 

Ochrona dzikiego tarła łososia i troci wędrownej

29 Listopada 2017 godz. 5:08 Ala za inf. prasowa
Trwa sezon tarłowy ryb łososiowatych. Dla społeczników wykonujących zadania antykłusownicze w terenie, oznacza to mnóstwo pracy i osobistych wyrzeczeń, jednak satysfakcja z działania na rzecz ochrony cennych zasobów ryb i wód płynących, rekompensuje trud oraz wszelkie niedogodności. W województwie zachodniopomorskim na straży dzikiego tarła łososia i troci, jak co roku stają dziesiątki społeczników, zrzeszonych w poszczególnych towarzystwach miłośników i przyjaciół rzek oraz w społecznych strażach rybackich. Dzięki wsparciu udzielonemu przez Federację Zielonych GAJA, społeczni strażnicy dysponują podczas swoich patroli coraz lepszym umundurowaniem i wyposażeniem do walki z kłusownictwem ryb. Poza działaniami w terenie, społecznicy podejmują również działania edukacyjne skierowane bezpośrednio do młodzieży (wycieczki szkolne dla szkół zawodowych, gimnazjów i liceów), mające na celu zwiększenie ich świadomości ekologicznej i odpowiedzialności społecznej, związanej z ochroną cennej przyrody. Niniejsze działania zostały zrealizowane przez Federację Zielonych GAJA (www.gajanet.pl) w ramach projektu „Wzmocnienie ochrony dzikiego tarła łososia i troci wędrownej w północno zachodniej Polsce”. Sponsorem projektu jest Baltic Sea Conservation Foundtation (www.baltcf.org). Docelowo, realizowane w ramach projektu działania mają wzmocnić ochronę dzikiego tarła ryb łososiowatych oraz ograniczenie kłusownictwa ryb w dorzeczu Iny, Gowienicy, Regi oraz Parsęty – tj. w najcenniejszych obszarach pod względem występowania i rozrodu ryb łososiowatych, wciąż zagrożonych wyginięciem. W ramach przyznanego wsparcia zakupiono i przekazano partnerom projektu profesjonalne umundurowanie z kamuflażem, bieliznę termiczną, czapki, rękawice, wysokiej klasy wodoodporne obuwie, kamizelki, lornetki, latarki, fotopułapki, termowizjery, radiotelefony dla ponad 40 strażników. W ręce społeczników przekazano także śpiwory, maty i namioty przydatne do organizacji stałych 24godzinnych punktów ochrony tarła. Od 2017 roku strażnicy dysponują również nowymi łodziami aluminiowymi i silnikami spalinowymi. W ramach projektu zaplanowano również szkolenia terenowe dla nowych strażników (trening z rozwiązywania konfliktów, asertywności, skutecznej samoobrony).   Warto przypomnieć, że w okresie październik – grudzień 2016 r. partnerzy projektu przepracowali społecznie łącznie ok. 9000 godzin. W ramach swoich obowiązków, strażnicy prowadzili stałe punkty ochrony tarła w pobliżu najcenniejszych tarlisk, patrolowali dopływy głównych rzek, ustawiali fotopułapki, skutecznie reagowali na sygnały dot. kłusownictwa, prowadzili zasadzki i uniemożliwiali ucieczkę kłusownikom, przekazując ich następnie w ręce Policji. Podczas patroli antykłusowniczych strażnicy powiązani z partnerami niniejszego projektu przejechali łącznie ponad 18 000 km. W wyniku tych działań zatrzymano 25 kłusowników, zarekwirowano ponad 72 nielegalne narzędzia połowowe, głównie sieci, z których uwolniono ponad 50 żywych ryb.  W zakresie ochrony ryb i rzek jest ZAWSZE coś pożytecznego do zrobienia. Zachęcamy do wspierania działań naszych partnerów, zarówno w sezonie tarłowym ryb łososiowatych jak i w pozostałych miesiącach. Przyłącz się do aktywnej ochrony ryb, działajmy razem!  ...